Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 19 grudnia 1996 r.

I PKN 47/96

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 19 grudnia 1996 r.

I PKN 47/96

Sposób liczenia terminów określonych w art. 112 Kodeksu cywilnego nie

ma zastosowania do okresów, od których zależy nabycie uprawnień

pracowniczych - np. określonych w art. 153 czy 156 § 1 KP.

Przewodniczący SSN: Józef Iwulski (sprawozdawca), Sędziowie SN: Kazimierz

Jaśkowski, Walerian Sanetra.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 1996 r. sprawy z powództwa

Danuty D. przeciwko Zrzeszeniu Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w

Polsce z siedzibą w W. o przywrócenie do pracy i wynagrodzenie, na skutek kasacji

Rzecznika Praw Obywatelskich [...] od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 25 lipca 1996 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i oddalił rewizję strony pozwanej

U z a s a d n i e n i e

Powódka Danuta D. wniosła o zasądzenie od Zrzeszenia Międzynarodowych

Przewoźników Drogowych w Polsce między innymi ekwiwalentu pieniężnego za urlop

wypoczynkowy z 1994 r.

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy dla Warszawy-Pragi wyrokiem z dnia 28 marca 1996 r.

[...] zasądził na rzecz powódki kwotę 613,80 zł tytułem ekwiwalentu za urlop z 1995 r.

Sąd Rejonowy ustalił, że powódka po rozwiązaniu stosunku pracy u poprzedniego

pracodawcy pozostawała bez pracy od 30 września 1993 r. do 31 stycznia 1994 r.

Umowę o pracę na czas nie określony zawarła ze stroną pozwaną w dniu 1 lutego 1994

r. Sąd Rejonowy uznał, że powódka miała przerwę w zatrudnieniu dłuższą niż 3

miesiące, gdyż czasu pobierania zasiłku dla bezrobotnych od 1 października 1993 r. do

31 stycznia 1994 r. nie wlicza się do okresu zatrudnienia, od którego zależy nabycie

prawa do urlopu (art. 30 ustawy z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i bezrobociu -

Dz. U. z 1995 r., Nr 1, poz. 1 ze zm.). Prawo do urlopu wypoczynkowego powódka

nabyła dopiero po roku pracy, czyli z dniem 31 stycznia 1995 r. Dzień ten był jeszcze

dniem zatrudnienia powódki, gdyż był to ostatni dzień wypowiedzenia. Powódka nabyła

więc prawo do urlopu wypoczynkowego za 1995 r., a wobec rozwiązania stosunku

pracy należy jej się ekwiwalent pieniężny za nie wykorzystany urlop.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie, wyrokiem

z dnia 25 lipca 1996 r. [...] zmienił wyrok Sądu Rejonowego i oddalił powództwo co do

kwoty 613,80 zł. Sąd Wojewódzki stwierdził, że z przepisu art. 153 KP wynika wyraźnie,

iż prawo do pierwszego urlopu pracownik uzyskuje dopiero z upływem roku pracy.

Zdaniem Sądu Wojewódzkiego dzień 1 lutego 1995 r. stanowiłby dla powódki "upływ

roku pracy". Z dniem 31 stycznia 1995 r. stosunek pracy jednak rozwiązał się. W

związku z tym powódka nie nabyła prawa do urlopu wypoczynkowego w czasie trwania

stosunku pracy.

Od tego wyroku kasację złożył Rzecznik Praw Obywatelskich, który zarzucił na-

ruszenie art. 153 oraz art. 171 § 1 pkt 1 KP i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku

oraz oddalenie rewizji strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego. Rzecznik Praw

Obywatelskich wywiódł, że Sąd Rejonowy trafnie przyjął, iż powódka nie nabyła prawa

do urlopu wypoczynkowego za 1994 r. Jednakże zdaniem Rzecznika Praw

Obywatelskich zgodnie z art. 153 KP pracownik uzyskiwał prawo do pierwszego urlopu

z upływem roku pracy. Ponieważ stosunek pracy powódki trwał nieprzerwanie przez

okres jednego roku, tj. od 1 lutego 1994 r. do 31 stycznia 1995 r., to - zdaniem

Rzecznika Praw Obywatelskich - Sąd Rejonowy trafnie przyjął, że powódka nabyła

prawo do urlopu wypoczynkowego z upływem roku pracy. Nastąpiło to z dniem 31

stycznia 1995 r., a więc w ostatnim dniu okresu wypowiedzenia, a nie z dniem 1 lutego

1995 r. Rzecznik Praw Obywatelskich podniósł, że w drodze wykładni przyjęto, iż

pracownik, który podejmuje pracę w dniu 1, 2 a nawet 3 stycznia roku kalendarzowego,

nabywa prawo do urlopu wypoczynkowego z ostatnim dniem tego roku. Taką samą

zasadę należy zastosować do powódki.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzut naruszenia przepisu art. 153 KP, w brzmieniu sprzed nowelizacji doko-

nanej ustawą z dnia 2 lutego 1996 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie

niektórych ustaw (Dz. U. Nr 24, poz. 100), jest o tyle oczywisty, że przepis ten w ogóle

nie mógł mieć w sprawie zastosowania. Urlop wypoczynkowy powódki nie był bowiem

jej pierwszym urlopem pracowniczym, a tylko takiego urlopu dotyczył ten przepis. Urlop

wypoczynkowy, o który chodziło w sprawie, był kolejnym urlopem wypoczynkowym

powódki, a więc oceny nabycia do niego prawa należało dokonać w płaszczyźnie

przepisu art. 156 § 1 in fine, a nie w aspekcie art. 153 zdanie pierwsze KP. Przepis art.

156 § 1 in fine KP określał, że pracownik podejmujący pracę po przerwie w zatrudnieniu

trwającej dłużej niż 3 miesiące lub po rozwiązaniu stosunku pracy za wypowiedzeniem

uzyskuje prawo do urlopu z upływem roku pracy. Miał on więc podobną treść do art.

153 zdanie pierwsze KP i dlatego poglądy przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego

wyroku i kasacji należy odpowiednio do tego odnieść. Mimo bowiem stwierdzenia, że w

sposób oczywisty został naruszony przepis art. 153 KP, ponieważ został on

uwzględniony zamiast przepisu art. 156 § 1 in fine KP, to jednak uznanie prawidłowości

poglądów Sądu Wojewódzkiego mogłoby prowadzić do uznania, że zaskarżony wyrok,

mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu (art. 393

12

KPC).

Sąd Wojewódzki wyraźnie tego nie wywiódł, ale należy uznać, że zastosowany

sposób obliczania terminu roku pracy powziął w wyniku zastosowania art. 112 Kodeksu

cywilnego poprzez art. 300 KP. Według art. 112 KC termin oznaczony w latach kończy

się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu. W

przypadku powódki, która podjęła pracę w dniu 1 lutego 1994 r., termin roczny liczony

według reguł art. 112 KC upływałby z dniem 1 lutego 1995 r., a nie z dniem 31 stycznia

1995 r. Jednakże należy pamiętać, że stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego do

stosunków pracy nie może być sprzeczne z zasadami prawa pracy, musi być

odpowiednie, a przede wszystkim jest możliwe tylko w zakresie nie uregulowanym

prawem pracy. W zakresie nabycia prawa do urlopu wypoczynkowego w aspekcie

przepisów art. 153 KP i 156 § 1 in fine KP, po wejściu w życie tego Kodeksu w praktyce

i literaturze panował w zasadzie zgodny pogląd, że określony tymi przepisami "rok

pracy" upływa z ostatnim dniem roku pracy, a nie według reguł art. 112 KC z pierwszym

dniem po upływie roku pracy. Słusznie Rzecznik Praw Obywatelskich podniósł, że

przyjmowano, iż pracownik podejmujący pracę (po raz pierwszy - art. 153 KP lub po

przerwie trwającej dłużej niż trzy miesiące - art. 156 § 1 in fine KP) w dniu 1 stycznia

danego roku kalendarzowego, nabywał prawo do urlopu w dniu 31 grudnia tego roku, a

nie w dniu 1 stycznia roku następnego (tak pismo Departamentu Prawa Pracy z dnia 12

maja 1976 r., PP-501-472/76, przytoczone w "Kodeksie Pracy, Wyjaśnienia i

Orzecznictwo", Warszawa 1979, s. 553; w "Kodeksie Pracy, Komentarz", Warszawa

1977, s. 573 i "Kodeksie Pracy z komentarzem", Warszawa 1979, s. 413).

Zasadę tę należy odpowiednio odnieść do nabycia prawa do urlopu wypoczynko-

wego po przerwie trwającej ponad 3 miesiące, przy podjęciu pracy w innej dacie. W

uchwale z dnia 21 maja 1991 r., I PZP 16/91 (OSNCP 1992 z. 1 poz. 10) Sąd

Najwyższy przyjął, że pracownik nabywa prawo do nagrody jubileuszowej w dniu

bezpośrednio poprzedzającym dzień, który nazwą lub datą odpowiada dniowi, w którym

pracownik podjął zatrudnienie. W uzasadnieniu tej uchwały odrzucono stosowanie

reguły z art. 112 KC do stosunków pracy. Sąd Najwyższy stwierdził, że okres pracy

powinien być ustalony przy uwzględnieniu potocznego sposobu liczenia terminów, a

więc bez sięgania do tej swoistej reguły. W prawie pracy ustanowione są bowiem

odrębne od cywilnych zasady liczenia terminów (okresów). Związane to jest zwłaszcza

z wprowadzeniem ustawowych okresów wypowiedzenia umów, w celu doprowadzenia

do takiego stanu, by dzień, w którym zwyczajowo zatrudnia się pracowników, nie

nakładał się na dzień, w którym rozwiązuje się stosunek pracy, a jedynie dzień ten

bezpośrednio poprzedzał. Ponieważ zwyczajowo zatrudnia się pracowników pierwszego

danego miesiąca, stąd ustawodawca jako termin wypowiedzenia wskazał ostatni dzień

miesiąca. Na gruncie prawa pracy zasady obliczania okresu pracy warunkującego

nabycie prawa do nagrody jubileuszowej odbiegają od reguł prawa cywilnego. Uznając,

że kwestia ta jest uregulowana w prawie pracy, nie ma podstaw, by sięgać w tym

zakresie do Kodeksu cywilnego. Poglądy te należy w pełni odnieść do nabycia prawa

do urlopu wypoczynkowego po roku pracy (art. 153 i 156 § 1 in fine KP).

Należy więc stwierdzić, że Sąd Wojewódzki błędnie zastosował przepis art. 153

KP, a jego rozstrzygnięcie nie odpowiada prawu, gdyż zastosowana wykładnia nie

może być uznana za prawidłową także co do przepisu art. 156 § 1 in fine KP. Pra-

widłowo stosując ten przepis należy uznać, że powódka nabyła prawo do urlopu

wypoczynkowego za 1995 r. w dniu 31 stycznia tego roku, a więc w ostatnim dniu

okresu wypowiedzenia, czyli w czasie trwania stosunku pracy. Nabyła więc tym samym

prawo do ekwiwalentu pieniężnego za nie wykorzystany urlop zgodnie z art. 171 § 1

KP.

Kasacja Rzecznika Praw Obywatelskich jest więc zasadna. Ponieważ w sprawie

wystąpiło jedynie naruszenie prawa materialnego, Sąd Najwyższy na podstawie art.

393

15

KPC (w brzmieniu po nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 1 marca 1996 r. o

zmianie Kodeksu postępowania cywilnego, rozporządzeń Prezydenta Rzeczypospolitej

- Prawo upadłościowe i Prawo o postępowaniu układowym, Kodeksu postępowania

administracyjnego, ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz niektórych

innych ustaw - Dz.U. Nr 43, poz. 189), uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i

oddalił rewizję strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego, zasądzającego na rzecz

powódki ekwiwalent pieniężny za urlop wypoczynkowy.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.