Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 stycznia 1997 r.

II UKN 47/96

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 14 stycznia 1997 r.

II UKN 47/96

Zgoda przełożonego na opuszczenie przez pracownika miejsca pracy w

godzinach pracy w celu załatwienia jego prywatnych spraw nie może być utoż-

samiana z zachowaniem związku z pracą wypadku, który nastąpił po opuszczeniu

przez pracownika miejsca pracy.

Przewodniczący SSN: Teresa Romer (sprawozdawca), Sędziowie SN: Andrzej

Kijowski, Maria Tyszel.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 14 stycznia 1997 r. sprawy z powództwa

Zdzisławy P. przeciwko Centrali Produktów Naftowych Okręgowej Dyrekcji w P. o

uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy, na skutek kasacji pozwanej Centrali od

wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu z

dnia 26 lipca 1996 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu Rejonowego-

Sądu Pracy w Poznaniu z dnia 26 marca 1996 r. [...] i oddalił powództwo.

U z a s a d n i e n i e

Centrala Produktów Naftowych "CPN" SA Oddział w P., wniosła kasację od

wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu z

dnia 26 lipca 1996 r. W kasacji zarzucono naruszenie prawa materialnego - art. 6 us-

tawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób

zawodowych wskutek jego błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania (art. 393

1

pkt

1 KPC w zw. z art. 300 KP), a w konsekwencji błędne przyjęcie, że mąż powódki uległ

w dniu 9 kwietnia 1993 r. wypadkowi przy pracy. Wnoszący kasację, powołując się na

przytoczoną podstawę kasacyjną, domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku w

całości i uznania, że wypadek, jakiemu uległ krytycznego dnia mąż powódki, nie był

wypadkiem przy pracy.

W uzasadnieniu kasacji podano, że Sąd Wojewódzki, który utrzymał w mocy

wyrok Sądu Rejonowego uznający śmierć męża powódki za następstwo wypadku przy

pracy, błędnie ustalił, że zdarzenie powodujące śmierć pozostawało w związku z pracą.

Zdaniem wnoszącego kasację, związek zdarzenia z pracą został zerwany. W

uzasadnieniu kasacji podano, że zgoda przełożonego na opuszczenie miejsca pracy

dla załatwienia przez pracownika spraw prywatnych, nie może być traktowana jako

polecenie służbowe powodujące to, że zdarzenie, jakie nastąpiło podczas załatwiania

tych spraw poza terenem miejsca pracy, pozostawało w związku z pracą. Śmierć męża

powódki, co jest bezsporne, nastąpiła poza miejscem pracy, w czasie wykonywania

przez niego znacznego wysiłku fizycznego na terenie należącej do niego działki pra-

cowniczej.

Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:

Stan faktyczny sprawy ustalony w wyniku obszernego postępowania dowodo-

wego przeprowadzonego przez Sąd I instancji jest bezsporny. Krytycznego dnia mąż

powódki, który był bardzo poważnie chory na serce, nie wykonywał żadnej pracy w

miejscu pracy. Do wykonania pracy miał się dopiero udać samochodem służbowym.

Zanim to nastąpiło, mąż powódki zwrócił się do swego bezpośredniego przełożonego

Andrzeja M. z prośbą, aby przed rozpoczęciem pracy mógł zawieźć na swoją działkę

pręty żelazne. Andrzej M. wyraził na to zgodę (zeznania św. M. [...]). Działka męża

powódki znajdowała się w odległości 5 km od miejsca, w którym miał wykonać pracę na

stacji benzynowej. Andrzej M. zeznał wyraźnie, że wyłącznym celem wyjazdu na działkę

była chęć zawiezienia prętów żelaznych, a nie potrzeba zabrania przez męża powódki

narzędzi koniecznych do pracy. Po uzyskaniu zgody przełożonego mąż powódki

załadował na samochód pręty żelazne. Było ich, według zeznań kierowcy Ryszarda S.,

który przewoził męża powódki [...] około 20. Ich średnicę świadek określił na ok. 8 mm.

Pręty były metrowe. Bezpośrednio z siedziby pozwanego pojechali na działkę. Tam

każdy wziął z samochodu pręty. Po przejściu ok. 100 m mąż powódki zatoczył się,

zasłabł i wkrótce zmarł.

Sąd Wojewódzki, tak jak i Sąd Rejonowy, nie dopatrzyły się w zaistniałym

zdarzeniu zerwania związku z pracą. Oba Sądy wyszyły z założenia, że skoro przy-

czyną niewykonywania pracy była zgoda przełożonego, to nie doszło do zerwania

związku zdarzenia z pracą.

Trudno odmówić słuszności podniesionemu w kasacji zarzutowi, że zaskarżony

wyrok i poprzedzający go wyrok Sądu Rejonowego zapadły z naruszeniem prawa

materialnego, tj. przepisu art. 6 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z

tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz. U. z 1983 r., Nr

3o poz. 144 ze zm.), zwanej dalej ustawą wypadkową.

Zgodnie z treścią tego przepisu na pojęcie wypadku przy pracy muszą się

równocześnie złożyć trzy elementy: nagłość zdarzenia, przyczyna zewnętrzna, związek

z pracą. Dwa z tych elementów, tzn. nagłość i przyczyna zewnętrzna nie są negowane.

Obszerne orzecznictwo sądowe za przyczynę zewnętrzną zdarzenia przyjmuje

nadmierny wysiłek oceniany nie abstrakcyjnie, ale w odniesieniu do konkretnego

pracownika. Taki miał niewątpliwie miejsce przy uwzględnieniu bardzo zaawansowanej

choroby wieńcowej męża powódki. Nagłość zdarzenia jest oczywista. Nie można

natomiast podzielić stanowiska wyrażonego w zaskarżonym wyroku, że również trzeci z

wymienionych elementów definicji wypadku przy pracy - związek zdarzenia z pracą -

został zachowany. Zgoda przełożonego na udanie się pracownika w godzinach pracy

na teren prywatnej działki dla załatwienia osobistych spraw nie może być utożsamiana z

utrzymaniem związku zdarzenia z pracą. Poza sporem jest, że do zdarzenia doszło na

terenie, na którym znajdowała się prywatna działka męża powódki, że jedynym celem

jego przyjazdu na tę działkę było dostarczenie tam żelaznych prętów, że tego dnia mąż

powódki nie wykonywał jakiejkolwiek pracy na rzecz strony pozwanej. Praca ta miała

być rozpoczęta dopiero po powrocie z działki.

W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że zdarzenie pozostaje w związku z

pracą, jeżeli nastąpiło w miejscu pracy, podczas wykonywania przez pracownika

zwykłych czynności należących do zakresu jego obowiązków (na ogół są to czynności

wynikające z treści umowy o pracę lub z dołączonego do niej zakresu czynności). Nie

dochodzi do zerwania związku zdarzenia z pracą wówczas, gdy pracownik wykonuje

czynności inne niż wynikających z zakresu jego obowiązków, zlecone mu przez prze-

łożonego, bądź bez polecenia przełożonego, gdy działa w interesie zakładu pracy. Nie

można uznać, że przebywając na działce i dźwigając pręty mąż powódki działał na

polecenie przełożonego, a tym samym, iżby jego śmierć pozostawała w związku z

pracą. Zgoda przełożonego na załatwienie w czasie pracy spraw prywatnych, a do

takich należało przewiezienie prętów na działkę, nie może być utożsamiona z "pole-

ceniem służbowym" decydującym o związku z pracą czynności wykonywanych przez

męża powódki, mimo iż jest oczywiste, że nie były wykonywane na polecenie przeło-

żonego ani w interesie pracodawcy. Ich wykonanie leżało w prywatnym interesie pra-

cownika. Charakteru tych czynności nie zmienia fakt, że pracownik otrzymał na nie , na

swoją prośbę, zgodę przełożonego.

Kierując się powyższymi względami Sąd Najwyższy uznał, że podniesiony w

kasacji zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 393

1

pkt 1 KPC) jest zasadny. Brak

jednego z elementów składających się na pojęcie wypadku przy pracy w rozumieniu

przepisu art. 6 ustawy wypadkowej oznacza, że sporne zdarzenie nie było wypadkiem

przy pracy, wbrew temu co przyjął Sąd Wojewódzki w zaskarżonym wyroku. Orzekając

co do istoty sprawy z mocy art. 393

15

KPC Sąd Najwyższy miał na uwadze to, że w

sprawie nie ma naruszenia istotnych przepisów postępowania, a zachodzi jedynie

naruszenie prawa materialnego przez błędną ocenę, iż zdarzenie miało charakter

wypadku przy pracy mimo braku jego związku z pracą. Stan faktyczny sprawy, którym

Sąd Najwyższy jest z mocy przytoczonego przepisu związany, pozwalał na dokonanie

ustalenia co do naruszenia prawa materialnego, a w konsekwencji orzeczenia

reformatoryjnego.

Dlatego też Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.