Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 marca 1997 r.

II UKN 30/97

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 12 marca 1997 r.

II UKN 30/97

Przyznanie przez Fundację "Polsko-Niemieckie Pojednanie" pomocy finansowej

z tytułu doznania prześladowań nazistowskich polegających na wykonywaniu

"niewolniczej pracy", nie jest nowym dowodem, uzasadniającym wznowienie

postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem, odmawiającym ubezpieczonemu

uznania jego pracy za "pracę przymusową wykonywaną na rzecz hitlerowskich Niemiec

w okresie II wojny światowej (art. 2 ust. 2 pkt 2 lit a ustawy z dnia 17 października 1991

r. o rewaloryzacji emerytur i rent, o zasadach przyznawania emerytur i rent oraz o

zmianie niektórych ustaw, Dz. U. Nr 104, poz. 450 ze zm.).

Przewodniczący SSN: Maria Mańkowska, Sędziowie SN: Andrzej Kijowski

(sprawozdawca), Jerzy Kuźniar.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 12 marca 1997 r. sprawy z wniosku Henryki

S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w Ł. o zwiększenie

emerytury, na skutek kasacji wnioskodawczyni od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z

dnia 1 października 1996 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi postanowieniem z

dnia 7 marca 1996 r. [...] odrzucił odwołanie ubezpieczonej Henryki S. od "pisma" Zakładu

Ubezpieczeń Społecznych-Oddziału w Ł.-Inspektorat w Z. z dnia 14 grudnia 1995 r.,

"informującego" o braku podstaw do uznania pobytu ubezpieczonej w Niemczech w latach

1943-1945 za pracę przymusową podlegającą wliczeniu do stażu emerytalnego, gdyż sprawa

ta w odniesieniu do dłuższego okresu lat 1940-1945 została już prawomocnie rozstrzygnięta,

a wnioskodawczyni w żądaniu zgłoszonym do protokołu z dnia 6 grudnia 1995 r. nie

wskazała żadnych nowych okoliczności lub dowodów. Orzeczenie to w wyniku zażalenia

ubezpieczonej uchylił Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie

postanowieniem z dnia 9 kwietnia 1996 r. [...], podając w uzasadnieniu, że rozstrzygnięcie w

1992 r. sporu o wliczenie okresu pobytu wnioskodawczyni w Niemczech do stażu ubezpie-

czeniowego wpływającego na wysokość emerytury nie stoi na przeszkodzie ponownemu

rozpoznaniu sprawy, gdyż organ rentowy wydał w dniu 14 grudnia 1995 r. nową decyzję,

która podlega normalnej kontroli instancyjnej.

Po merytorycznym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Łodzi wyrokiem z dnia 12 czerwca 1996 r. [...] oddalił odwołanie

wnioskodawczyni od decyzji organu rentowego wydanej w dniu 14 grudnia 1995 r. W

motywach tego wyroku Sąd Wojewódzki podał, że z analizy akt sprawy zakończonej

prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 5 marca 1992 r. [...] wynika, iż

podstawą oddalenia roszczenia wnioskodawczyni, urodzonej 3 listopada 1935 r., o

uwzględnienie jej pracy w Niemczech w latach 1943-1945 był zbyt młody wówczas wiek,

aby pracę tę uznać za pracę przymusową w rozumieniu art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy z dnia

17 października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent, o zasadach ustalania emerytur i rent

oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 104, poz. 450 ze zm.). Wprawdzie po wydaniu

wyroku z dnia 5 marca 1992 r. wnioskodawczyni otrzymała od Fundacji "Polsko-Niemieckie

Pojednanie" pomoc finansową w kwocie 620 zł z tytułu doznanych prześladowań

nazistowskich, lecz fakt ten nie ma znaczenia dla prawnej oceny spornego okresu jako pracy

przymusowej, a przepisy dotyczące zaliczania takiej pracy nie uległy zmianie.

Rewizję od tego wyroku, wniesioną przez wnioskodawczynię, oddalił Sąd

Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi wyrokiem z dnia 1 października

1996 r. [...] W motywach tego rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny uznał, że nie jest w sprawie

kwestionowany fakt wywiezienia wnioskodawczyni w 1940 r. wraz z rodziną do Niemiec,

gdzie od lipca 1943 r. do zakończenia wojny w 1945 r. opiekowała się dwojgiem dzieci

niemieckiego pastora, liczących 4 i 5 lat. Przedmiotem sporu pozostaje jedynie ocena

charakteru tego zajęcia, a w szczególności pytanie, czy była to praca przymusowa w

rozumieniu art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a powołanej wyżej ustawy rewaloryzacyjnej. Udzielając na

to pytanie odpowiedzi przeczącej, Sąd Apelacyjny stwierdził, że pod pojęciem pracy

przymusowej wykonywanej podczas II wojny światowej na rzecz hitlerowskich Niemiec i

traktowanej w ustawie rewaloryzacyjnej jako tzw. okres składkowy, ustawodawca rozumiał

"szczególny rodzaj prac ciężkich, wykonywanych nieodpłatnie w warunkach przymusu

fizycznego, pozbawienia wolności i zagrożenia życia lub zdrowia". Takiego charakteru nie

miały czynności wykonywane przez wnioskodawczynię od lipca 1943 r., kiedy liczyła

niespełna osiem lat, gdyż nikt nie powierzyłby pełnej opieki nad swymi dziećmi i związanej z

tym odpowiedzialności innemu dziecku, starszemu o 3-4 lata, nawet jeżeli - jak twierdzi

zainteresowana - "dopisano" do jej wieku dwa lata.

Powyższe okoliczności były podstawą rozstrzygnięcia sprawy prawomocnym

wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 5 marca 1992 r. i w niniejszym postępowaniu

ustalenia te nie uległy zmianie. Sąd pierwszej instancji nie miał też obowiązku

konfrontowania swoich ustaleń z materiałami będącymi w posiadaniu Fundacji "Polsko-

Niemieckie Pojednanie", która ma własne środki finansowe, niezależne od Funduszu

Ubezpieczeń Społecznych, a poza tym dysponuje nimi na innych zasadach, aniżeli te, które

wynikają z przepisu art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy rewaloryzacyjnej.

Z kasacją od tego wyroku wystąpił w dniu 2 grudnia 1996 r. pełnomocnik

ubezpieczonej, zarzucając naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 2 ust. 2

pkt 1 lit. a ustawy z dnia 17 października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent, polegającą

na uznaniu, że praca wnioskodawczyni w latach 1943-1945 nie była ze względu na jej wiek i

charakter zajęcia pracą przymusową w rozumieniu powołanego przepisu oraz domagając się

zmiany zaskarżonego orzeczenia i "uznania pracy wykonywanej przez wnioskodawczynię

podczas II wojny światowej na terenie Niemiec za pracę przymusową i zaliczenia tej pracy

do stażu pracy wnioskodawczyni". W uzasadnieniu skargi podniesiono, że pilnowanie

małoletnich dzieci niemieckiego pastora było nieodpłatną pracą, wykonywaną w warunkach

fizycznego przymusu, a także zagrożenia życia lub zdrowia na wypadek odmowy jej

świadczenia. Młody wówczas wiek wnioskodawczyni jest dodatkową przesłanką

przemawiającą za traktowaniem tej pracy jako przymusowej, gdyż zainteresowana "została

pozbawiona dzieciństwa i zmuszona do bezwzględnego podporządkowania się i

wykonywania poleceń".

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja jest bezzasadna i podlega oddaleniu.

Okoliczności faktyczne dotyczące bezspornego wywiezienia wnioskodawczyni w

1940 r. wraz z rodzicami i rodzeństwem do Niemiec i pobytu tam do zakończenia wojny w

1945 r., w tym także wykonywania przez wnioskodawczynię od lipca 1943 r. zajęcia

polegającego na opiekowaniu się dwojgiem małoletnich dzieci pastora w miejscowości

Friedrichsruh k. Hamburga, były już przedmiotem ustaleń oraz kwalifikacji prawnej w

postępowaniu administracyjnym zakończonym przez organ rentowy decyzją z dnia 21 lutego

1991 r., jak też w postępowaniu sądowym, zakończonym wyrokami Sądu Wojewódzkiego w

Łodzi z dnia 30 grudnia 1991 r. [...], oddalającym odwołanie i Sądu Apelacyjnego w Łodzi z

dnia 5 marca 1992 r. [...], oddalającym rewizję. Bez naruszenia powagi rzeczy osądzonej w

grę wchodziło więc jedynie wznowienie postępowania na podstawie art. 80 ust. 1 ustawy z

dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 40,

poz. 267 ze zm.), gdyby w sprawie zostały przedłożone nowe dowody lub ujawnione

okoliczności istniejące przed wydaniem wcześniejszej decyzji, mające wpływ na prawo do

świadczenia lub jego wysokość. Jako żądanie wznowienia postępowania należało traktować

wniosek ubezpieczonej złożony do protokołu sporządzonego w organie rentowym w dniu 6

grudnia 1995 r., zwłaszcza że do wniosku dołączone zostały dwa nowe dokumenty.

Pierwszy z nich to pismo Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w

Hamburgu z dnia 20 października 1994 r., przekazujące odpowiedź, jaką na swoje pismo z

dnia 29 sierpnia 1994 r. otrzymał Konsulat w dniu 21 września 1994 r. od zarządcy książęcej

posiadłości von Bismarcków w Friedrichsruh koło Hamburga. Z treści wspomnianej

odpowiedzi wynika, że w dokumentacji płacowej tej posiadłości za lata 1943, 1944 i 1945

figurują nazwiska Kazimierza, Marii i Józefa B. Nie ma natomiast dziecka Henryki B. (jest to

panieńskie nazwisko ubezpieczonej), co należy tłumaczyć charakterem tej dokumentacji,

obejmującej jedynie zatrudnionych za wynagrodzeniem. Z pewnością dziecko to także tutaj

mieszkało, ale nie jest to zaznaczone w dokumentach płacowych. Cytowane zaświadczenie

potwierdza więc tylko niesporny fakt pobytu wnioskodawczyni w latach 1943-1945 na

terenie posiadłości Bismarcków w Friedrichsruch w pobliżu Hamburga.

Drugim ze wspomnianych dokumentów jest pismo Fundacji "Polsko-Niemieckie

Pojednanie" z dnia 21 sierpnia 1995 r., informujące Henrykę S. o przyznaniu jej "pomocy

finansowej z tytułu doznanych prześladowań nazistowskich" w kwocie 620 zł. Druk

zawiadomienia obejmuje trzy grupy prześladowań: uwięzienie, prześladowanie w wieku

dziecięcym oraz niewolniczą pracę. Wprawdzie prześladowania doznane przez Henrykę S.

Fundacja zakwalifikowała jako "23 miesiące niewolniczej pracy", ale nie wynika stąd, że

była to równocześnie "praca przymusowa wykonywana na rzecz hitlerowskich Niemiec w

okresie II wojny światowej" w rozumieniu przepisu art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 17

października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent, o zasadach ustalania emerytur i rent

oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 104, poz. 450 ze zm.). Stanowisko Fundacji nie

ma bowiem wpływu na stosowanie tego przepisu przez organ rentowy i sądy, podobnie jak

ich decyzje oraz orzeczenia wydane na jego podstawie są pozbawione doniosłości wobec

Fundacji. Jest zatem możliwe, że te same fakty będą inaczej kwalifikowane w świetle ustawy

rewaloryzacyjnej oraz według postanowień statutu Fundacji, która przy pomocy swoich

środków finansowych realizuje własne cele. Nazwa Fundacji wskazuje, że celem tym jest

polsko-niemieckie pojednanie, a jego urzeczywistnieniu nie służyłaby zbyt restryktywna

interpretacja pojęcia "prześladowań nazistowskich". Dlatego "praca niewolnicza" może być

w działalności Fundacji pojmowana bardziej liberalnie niż "praca przymusowa" w

orzecznictwie sądowym przy stosowaniu przepisu art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy

rewaloryzacyjnej.

Podkreślić jednak należy, że kwestia możliwości zastosowania powołanego przepisu

wobec opiekowania się dziećmi niemieckiego pastora w latach 1943-1945 na terenie

posiadłości Bismarcków w Friedrichsruch koło Hamburga została już na niekorzyść

ubezpieczonej prawomocnie osądzona w postępowaniu zakończonym w 1992 r. Dla

niniejszej sprawy nie ma zatem znaczenia, czy to wcześniejsze rozstrzygnięcie jest wyrazem

prawidłowej, czy też błędnej wykładni art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy rewaloryzacyjnej.

Przedmiotem niniejszego postępowania jest wyłącznie kwestia, czy we wniosku z dnia 6

grudnia 1995 r. ubezpieczona przedstawiła nowe dowody, mające wpływ na wysokość jej

świadczenia emerytalnego. Analiza treści pism z Konsulatu Generalnego RP w Hamburgu

oraz z Fundacji "Polsko-Niemieckie Pojednanie" jednoznacznie pokazała, że one dowodami

takimi nie są.

Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312

KPC orzekł jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.