Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 19 maja 1997 r.

I PKN 174/97

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 19 maja 1997 r.

I PKN 174/97

Przekształcenie przedsiębiorstwa państwowego w jednoosobową spółkę

Skarbu Państwa na podstawie ustawy z dnia 13 lipca 1990 r. o prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. Nr 51, poz. 238 ze zm.) jest równoznaczne z

likwidacją zakładu pracy w rozumieniu art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 28 grudnia 1989

r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z

przyczyn dotyczących zakładu pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. 1990

r. Nr 4, poz. 19 ze zm.).

Przewodniczący SSN: Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Janusz

Łętowski, Walerian Sanetra (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 19 maja 1997 r. sprawy z powództwa

Haliny S. przeciwko [...] Stoczni Remontowej "G." Spółka Akcyjna w S. o przywrócenie

do pracy, ustalenie, odprawę pieniężną i sprostowanie świadectwa pracy, na skutek

kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Szczecinie z dnia 20 lutego 1997 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Pozwana [...] Stocznia Remontowa "G." SA w S. wniosła kasację od wyroku

Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Szczecinie z dnia 20

lutego 1997 r. [...], którym, w następstwie apelacji powódki Haliny S., Sąd ten zmienił

częściowo wyrok Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Szczecinie z dnia 30 października

1996 r. [...] Zmiana wyroku Sądu pierwszej instancji dotyczyła odprawy pieniężnej (z

tego tytułu zasądzono na rzecz powódki 8.494,60 zł) oraz przyznania jej wynagrodzenia

za okres wypowiedzenia w związku z odwołaniem powódki równoznacznym z

wypowiedzeniem umowy o pracę (z tego tytułu zasądzono jej kwotę 2.777,08 zł za

każdy miesiąc wypowiedzenia). Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych natomiast

oddalił apelację w zakresie dotyczącym ustalenia i sprostowania świadectwa pracy, a

ponadto uchylił zaskarżony wyrok co do żądania przywrócenia do pracy i w tym

zakresie postępowanie umorzył.

W kasacji wyrok Sądu drugiej instancji zaskarżony został w całości (mimo, że w

części jego rozstrzygnięcie jest korzystne dla strony pozwanej), jednakże jej zarzuty

dotyczą naruszenia tylko tych przepisów, które odnoszą się do zasądzonej odprawy i

wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Jako podstawa kasacji wskazane zostało

naruszenie prawa materialnego, a konkretnie błędna wykładnia i niewłaściwe zas-

tosowanie art. 10 ust. 1 w związku z art. 1 ust. 1 i art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 28 grudnia

1989 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z

przyczyn dotyczących zakładu pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 1990 r.

Nr 4, poz. 19 ze zm.) oraz art. 70 § 2 zdanie drugie Kodeksu pracy i pominięcie art. 71

tego Kodeksu.

Pozwany - jak stwierdza w kasacji - nie kwestionuje poczynionych przez Sądy

obu instancji ustaleń dotyczących stanu faktycznego sprawy. Zdaniem strony pozwanej

przewidziana w ustawie z 28 grudnia 1989 r. odprawa pieniężna powódce się nie

należy. Nie można bowiem mówić, że w sprawie zaistniała sytuacja, która przewidziana

jest w hipotezie art. 10 ust. 1 ustawy z 28 grudnia 1989 r. W zaskarżonym wyroku Sąd

błędnie przyjął, że nastąpiło indywidualne zwolnienie i zmniejszenie zatrudnienia z

przyczyn organizacyjnych. Według strony pozwanej art. 10 ust. 1 ustawy z 28 grudnia

1989 r. odnosi się do sytuacji, w których pracodawca rozwiązuje stosunek pracy z

przyczyn wymienionych w jej art. 1 ust. 1, jeżeli przyczyny te stanowią wyłączny powód

uzasadniający rozwiązanie stosunku pracy. W odniesieniu zaś do powódki pracodawca

nie rozwiązał z nią stosunku pracy. Decyzję w tej kwestii - jak pisze się w kasacji -

podjął za niego ustawodawca stanowiąc przepis art. 9 ust. 2 ustawy z dnia 13 lipca

1990 r. o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (Dz. U. Nr 51, poz. 238 ze zm.). W

kasacji podnosi się ponadto, że w sprawie brak było także kolejnej przesłanki

stosowania ustawy z 28 grudnia 1989 r., a mianowicie zmniejszenia zatrudnienia. U

pozwanej stan zatrudnienia przed i po przekształceniach własnościowych pozostał

niezmieniony. Powódka, co ustaliły Sądy obu instancji, następnego dnia po rozwiązaniu

stosunku pracy zatrudniona została ponownie, tym samym nie zmienił się stan

zatrudnienia. Zdaniem strony pozwanej nie zaistniały również przyczyny, o których

mowa w art. 1 ust. 1 ustawy z 28 grudnia 1989 r., a które Sąd drugiej instancji określił

jako przyczyny organizacyjne. Pozwana nie podejmowała bowiem żadnych zmian

organizacyjnych, rozumianych jako przekształcenie struktury przedsiębiorstwa w zna-

czeniu przedmiotowym. Zmiana jaka się dokonała była tylko zmianą formy działania

(przejście z formy przedsiębiorstwa państwowego na formę spółki akcyjnej), a nie

prawnie istotna zmiana, o której mowa w art. 1 ust. 1 ustawy z 28 grudnia 1989 roku.

Strona pozwana kwestionuje także zasądzenie na rzecz powódki wynagrodzenia

za okres wypowiedzenia (art. 79 § 2 zdanie drugie KP). Sąd drugiej instancji przyjął, że

w art. 9 ust. 2 zdanie 2 ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych chodzi o

odwołanie równoznaczne z wypowiedzeniem (art. 70 § 2 zdanie pierwsze Kodeksu

pracy). Jest to zdaniem tego Sądu wyjątek od zasady, że pracownikowi przysługuje

wynagrodzenie w czasie trwania stosunku pracy. W tej sytuacji pracownikowi przyznaje

się prawo do wynagrodzenia za czas po ustaniu stosunku pracy. Co do zasady te

twierdzenia - według kasacji - nie mogą budzić wątpliwości. Sąd drugiej instancji

przeoczył jednak, iż po odwołaniu powódka nadal pracowała i pobierała wynagrodzenie

u pozwanej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty kasacji nie są trafne, gdyż błędnie interpretują wskazane w niej przepisy

prawne. Do powódki miał zastosowanie przepis art. 9 ust. 2 ustawy o prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych przewidujący, że stosunek pracy pracownika - w

wypadku przekształcenia przedsiębiorstwa państwowego w spółkę - zatrudnionego na

podstawie powołania ustaje z mocy prawa z dniem wykreślenia przedsiębiorstwa z

rejestru przedsiębiorstw państwowych. Ustanie stosunku pracy jest równoznaczne w

skutkach prawnych z rozwiązaniem stosunku pracy wskutek odwołania. Zatrudnienie

tego pracownika w spółce następuje na warunkach uzgodnionych przez strony.

Powódka była zatrudniona w przedsiębiorstwie państwowym jako pracownik powołany

na stanowisko (głównego księgowego), przy czym przedsiębiorstwo to przekształcone

zostało w jednoosobową spółkę akcyjną Skarbu Państwa, a to oznacza, iż objęta była

hipotezą tego przepisu. Postanowienie art. 9 ust. 2 zdanie drugie ustawy o prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych, że ustanie stosunku pracy jest równoznaczne w

skutkach prawnych z rozwiązaniem stosunku pracy wskutek odwołania oznacza, iż

ustanie to należy traktować tak, jak gdyby nastąpiło ono w wyniku odwołania

pracownika ze stanowiska, które z kolei jest równoznaczne z wypowiedzeniem umowy

o pracę; pracodawca nie dokonuje odwołania pracownika (rozwiązanie stosunku pracy

następuje z mocy samego prawa), ale ustanie z mocy prawa jest równoznaczne z

wypowiedzeniem umowy o pracę pracownikowi. Innymi słowy, mimo że ustanie

stosunku pracy z pracownikiem nie następuje w tym wypadku w wyniku złożenia

określonego oświadczenia woli przez pracodawcę, to jednak ustawodawca nakazuje

taki stan traktować w taki sposób, jak gdyby oświadczenie o rozwiązaniu stosunku

pracy (wypowiedzeniu umowy o pracę) przez pracodawcę nastąpiło. Co więcej,

sytuację tę należy kwalifikować zgodnie z regułami określonymi w ustawie z 28 grudnia

1989 r. W istocie bowiem w wyniku przekształcenia przedsiębiorstwa państwowego w

spółkę dochodzi do jego likwidacji, gdyż traci ono swój byt prawny, co wyraża się w jego

wykreśleniu z rejestru przedsiębiorstw państwowych. Gdyby nie przepis art. 9 ust. 1

ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (a także art. 23

1

KP), stosunki

pracy osób w nim zatrudnionych musiałyby ustać (musiałyby zostać rozwiązane), gdyż

pracodawca (ściśle określony) nie może być traktowany jako nieistotny element

stosunku pracy w tym znaczeniu, że mimo jego zmiany (utraty przezeń bytu prawnego)

należy przyjmować, iż nadal istnieje ten sam stosunek pracy. Potwierdzeniem tego jest

istnienie szczególnych uregulowań (art. 23

1

KP, art. 9 ustawy o prywatyzacji

przedsiębiorstw państwowych), które wprowadzają odstępstwa od zasady, że

pracownik pozostaje w stosunku pracy tylko z tym pracodawcą, który ten stosunek

nawiązał. Oznacza to tym samym, że także ten przypadek - choć w przepisach ustawy

o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych określany jest mianem "przekształcenia" -

mieści się w pojęciu likwidacji zakładu pracy, o której mowa w art. 1 ust. 2 ustawy z 28

grudnia 1989 r. W przepisie tym mowa jest bowiem o zakładzie pracy w znaczeniu

podmiotowym, a więc jako o pracodawcy, a trudno przyjąć, że pracodawca nie zostaje

zlikwidowany, jeśli stracił swój byt prawny (przestał być podmiotem), czy też że

powstała spółka jest tym samym podmiotem (pracodawcą) co przedsiębiorstwo

państwowe, tyle że przekształconym (że jest ona przekształconym przedsiębiorstwem

państwowym i wobec tego przedsiębiorstwo to nadal istnieje). Sąd drugiej instancji -

inaczej niż to zostało wyjaśnione wyżej - uznał wprawdzie, że w analizowanym stanie

faktycznym i prawnym doszło do zmian o charakterze organizacyjnym w rozumieniu art.

1 ust. 1 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r., a nie do szczególnego rodzaju likwidacji

dotychczasowego przedsiębiorstwa (przez przekształcenie go w spółkę), lecz nie ma to

wpływu na ocenę prawidłowości zasądzenia przezeń odprawy pieniężnej na rzecz

powódki, gdyż przepisy tej ustawy mają generalnie także zastosowanie w razie

likwidacji zakładu pracy (niezależnie od tego w jaki sposób do tej likwidacji dochodzi).

Bezzasadny jest także zarzut niewłaściwego zastosowania przez Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych przepisu art. 70 § 2 zdanie drugie KP. Z przepisu tego wy-

nika bowiem, że pracownikowi odwołanemu ze stanowiska w okresie wypowiedzenia

należy się wynagrodzenie w wysokości przysługującego przed odwołaniem i to nieza-

leżnie od tego, czy pracownik w tym czasie świadczy pracę na rzecz swojego praco-

dawcy. Skoro zaś zgodnie z art. 9 ust. 2 ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw pańs-

twowych ustanie stosunku pracy z mocy prawa jest równoznaczne w skutkach praw-

nych z rozwiązaniem stosunku pracy wskutek odwołania, to znaczy to, iż powinno ono

być traktowane - pod względem skutków prawnych - tak jak rozwiązanie stosunku pracy

przez organ upoważniony do odwołania równoznacznego z wypowiedzeniem umowy o

pracę. Tym samym za okres równy okresowi wypowiedzenia umowy o pracę powódce

należy się wynagrodzenie, mimo że w tym czasie nie świadczyła ona pracy na rzecz

swojego (pierwotnego) pracodawcy (przedsiębiorstwa państwowego). Sąd Najwyższy

podziela przy tym pogląd, który znalazł wyraz w rozstrzygnięciu przyjętym w

zaskarżonym wyroku, że podjęcie zatrudnienia u innego pracodawcy, nawet jeżeli jest

to pracodawca, który przejął mienie poprzedniego pracodawcy (przedsiębiorstwo w

znaczeniu przedmiotowym), nie uzasadnia negowania tego prawa, które przyznaje

powódce przepis art. 70 § 2 zdanie drugie KP. Błędnie przy tym twierdzi się w kasacji,

że naruszeniem prawa jest pominięcie w rozstrzygnięciu Sądu drugiej instancji art. 71

KP, który stanowi, iż na wniosek pracownika pracodawca może zatrudnić go w okresie

wypowiedzenia przy innej pracy odpowiedniej ze względu na jego kwalifikacje

zawodowe, a po upływie okresu wypowiedzenia zatrudnić na uzgodnionych przez

strony warunkach pracy i płacy. Przepis ten dotyczy bowiem tego stosunku pracy, który

został rozwiązany w wyniku odwołania (ustania stosunku pracy równoznacznego z

odwołaniem), a nie zatrudnienia u nowego pracodawcy, z którym został nawiązany

nowy stosunek pracy.

Z powyższych względów na podstawie art. 393

12

KPC Sąd Najwyższy orzekł jak

w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.