Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 20 maja 1997 r.

II UKN 128/97

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 20 maja 1997 r.

II UKN 128/97

Zasady ochrony praw nabytych nie stosuje się wobec osoby, która

uzyskała prawo do świadczenia z ubezpieczenia społecznego w wyniku wpro-

wadzenia w błąd organu rentowego lub innego jej bezprawnego działania.

Świadczenia wypłacone w takiej sytuacji podlegają zwrotowi na mocy art. 106

ust. 1 w związku z ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu

emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz.U. Nr 40, poz. 267 ze zm.).

Przewodniczący SSN: Maria Tyszel (sprawozdawca), Sędziowie SN: Józef

Iwulski, Barbara Wagner.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 20 maja 1997 r. sprawy z wniosku

Stanisława L. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-II Oddziałowi w W. o

zwrot pobranych świadczeń emerytalnych, na skutek kasacji wnioskodawcy od wyroku

Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 grudnia 1996 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Zakład Ubezpieczeń Społecznych-II Oddział w W. decyzją z dnia 20 lutego 1996

r. wstrzymał od 1 marca 1996 r. wypłatę wcześniejszej emerytury przyznanej

Stanisławowi L., urodzonemu 22 marca 1931 r., ustalając, że wobec braku uprawnień

do tego świadczenia w okresie od 1 maja 1991 do 29 lutego 1996 r. pobrał on

nienależnie kwotę 20554,68 zł i jest zobowiązany do zwrotu kwoty 16525,29 zł pobranej

w okresie od 1 marca 1993 r. do 29 lutego 1996 r., tj. za okres 3 lat wstecz. Decyzją z

dnia 25 maja 1996 r. organ rentowy przyznał wnioskodawcy prawo do emerytury od

ukończenia przez niego wieku emerytalnego, tj. od 22 marca 1996 r.

W odwołaniu od decyzji z dnia 20 lutego 1996 r. Stanisław L. wnosił o przywró-

cenie wypłacania należnego mu świadczenia oraz o zwolnienie z obowiązku zwrotu

pobranych świadczeń rentowych, ponieważ nadpłata nie powstała z jego winy, a jedynie

z winy urzędników ZUS, którzy poinformowali go, że złożone dokumenty są

wystarczające do nabycia przez niego prawa do renty. Podnosił, iż wydana przez organ

rentowy decyzja stanowi naruszenie praw przez niego nabytych.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie wyrokiem

z dnia 24 września 1996 r. [...] odwołanie to oddalił uznając, iż wnioskodawcy prawo do

wcześniejszej emerytury nie przysługiwało ze względu na to, iż nie był on pracownikiem,

a z całości dostępnej dokumentacji zebranej w sprawie wnioskodawcy jednoznacznie

wynika, że nastąpiło świadome wprowadzenie w błąd organu rentowego, co rodzi

obowiązek zwrotu pobranych nienależnie świadczeń.

W apelacji od tego wyroku Stanisław L. wnosił o jego zmianę i uchylenie decyzji

II Oddziału ZUS w W. w części zobowiązującej go do zwrotu kwoty 16525,29 zł, bądź o

uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do

ponownego rozpoznania, bowiem nie zostało ustalone jakie dokumenty złożył ubiegając

się w 1991 r. o przyznanie świadczeń emerytalnych. Brak jest też dowodów, że

wprowadził on świadomie w błąd organ rentowy. Podnosił, że nabył prawo do emerytury

na podstawie prawomocnej decyzji organu rentowego, a jeżeli świadczenie to zostało

mu przyznane błędnie, to jest to wina organu rentowego. Ponadto wypłacone mu

świadczenia emerytalne wydał na swoje utrzymanie i w świetle art. 409 KC nie może

zostać obciążony obowiązkiem ich zwrotu.

Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie wyrokiem z

dnia 30 grudnia 1996 r. [...] oddalił apelację.W uzasadnieniu tego wyroku Sąd

Apelacyjny wskazał, że: "(...) jest okolicznością bezsporną, iż wnioskodawca nie mógł

nabyć prawa do wcześniejszej emerytury na podstawie przepisów rozporządzenia

Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 stycznia 1990 r. w sprawie wcześniejszych

emerytur dla pracowników zwalnianych z pracy z przyczyn dotyczących zakładów pracy

(Dz. U. Nr 4, poz. 27), ponieważ nie był on pracownikiem i od 1977 r. prowadził działal-

ność gospodarczą, tak więc świadczenie to zostało przyznane mu bez podstawy

prawnej, niezależnie od ilości lat udowodnionego przez niego okresu zatrudnienia.

Uprawnienie do tego świadczenia nie podlega ochronie, ponieważ nie było to prawo

słusznie nabyte. W myśl art. 106 ust. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o

zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 267 ze zm.)

osoba, która pobrała nienależne jej świadczenia, jest zobowiązana do ich zwrotu, a za

kwoty takich świadczeń uważa się, między innymi, świadczenia przyznane lub wypła-

cone na podstawie nieprawdziwych zeznań lub dokumentów albo w innych wypadkach

świadomego wprowadzenia w błąd organu rentowego.

W niniejszej sprawie akta rentowe wnioskodawcy zawierające dokumenty, które

były podstawą do przyznania mu świadczeń emerytalno-rentowych zaginęły.

Okoliczność ta nie może być jednak decydująca dla zwolnienia wnioskodawcy z obo-

wiązku zwrotu pobranych nienależnie świadczeń rentowych. Mając na uwadze oczy-

wisty brak prawa do wcześniejszej emerytury, złożenie wniosku o przyznanie świad-

czenia w inspektoracie niewłaściwym miejscowo dla miejsca zamieszkania wniosko-

dawcy, a także oceniając fakt zaginięcia akt rentowych, należy dojść do wniosku, iż

wnioskodawca świadomie wprowadził w błąd organ rentowy co do swoich uprawnień do

wcześniejszej emerytury, we współdziałaniu z nieuczciwym pracownikiem lub nieu-

czciwymi pracownikami tego organu, bądź też uzyskał prawo do świadczenia w oparciu

o sfałszowane dokumenty. Te okoliczności miał niewątpliwie na względzie również Sąd

Wojewódzki uznając, iż wnioskodawca jest zobowiązany do zwrotu nienależnie

pobranych świadczeń rentowych. Przyjęcie odmiennego założenia, czyli pełnej

nieświadomości wnioskodawcy, staje się w świetle okoliczności niniejszej sprawy

niewiarygodne (zbieg błędnej informacji o uprawnieniach do wcześniejszej emerytury,

przyznania świadczenia mimo oczywistego braku spełnienia warunków do jego nabycia,

przyjęcia wniosku niewłaściwego miejscowo oraz zaginięcia akt rentowych).

Okoliczność, iż w świadomym wprowadzeniu w błąd organu rentowego mogły poza

wnioskodawcą uczestniczyć także inne osoby nie zwalnia go w świetle art. 106 ust. 1

pkt 2 powołanej ustawy z obowiązku zwrotu pobranych świadczeń rentowych. W świetle

tego przepisu nie mają też zastosowania przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące

bezpodstawnego wzbogacenia, bowiem dotyczą one należności wynikających z

odrębnej od prawa cywilnego dziedziny prawa ubezpieczeń społecznych".

W kasacji od tego wyroku pełnomocnik wnioskodawcy zarzucając, że zaskarżony

wyrok został wydany z naruszeniem "prawa materialnego i niewłaściwe zastosowanie

(art. 106 ustawy o p.z.e.) - art. 391

1

pkt 1 KPC" oraz "przepisów postępowania (art. 6 i

233 KPC) oraz rozpoznanie w trybie postępowania odrębnego przez sąd pracy i

ubezpieczeń społecznych sprawy należącej do właściwości sądu powszechnego - art.

393

1

pkt 2 KPC" wnosił o zmianę tego wyroku i orzeczenie zwolnienia wnioskodawcy od

zwrotu pobranego świadczenia i zasądzenie kosztów zastępstwa adwokackiego.

Rozpoznając kasację Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje:

Bezpodstawny jest zarzut rozpoznania sprawy: "należącej do właściwości sądu

powszechnego w trybie postępowania odrębnego". Zgodnie z przepisem art. 477

8

KPC

sprawy, w których wniesiono odwołanie od decyzji organów rentowych należą do

właściwości sądów wojewódzkich i są rozpatrywane według przepisów Kodeksu

postępowania cywilnego z zachowaniem odrębności uregulowanych w dziale III tegoż

Kodeksu. Bezpodstawne jest powołanie się w kasacji na uchwałę Sądu Najwyższego z

dnia 21 maja 1984 r. III UZP 20/84 (OSNCP 1985 z. 1 poz. 3). Uchwała ta dotyczyła

bowiem wyłącznie zwrotu nadpłaty świadczenia powstałej w wyniku błędnego

wyliczenia przez organ rentowy wysokości przyznanego świadczenia w sytuacji, gdy

prawo do jego pobierania było niewątpliwe.

Sąd Najwyższy nie dopatrzył się naruszenia przez Sąd Apelacyjny zarzuconego

w kasacji przekroczenia "ujętej w art. 233 KPC zasady swobodnej oceny dowodów".

Ustalony przez Sąd pierwszej instancji i zaakceptowany przez Sąd Apelacyjny stan

faktyczny sprawy dawał pełną podstawę do przyjęcia - na podstawie przepisu art. 231

KPC- domniemania faktycznego. Bezsporne fakty: że wnioskodawca od 1977 r.

prowadził działalność gospodarczą, a więc wiedział o tym, że nie był pracownikiem, że

złożył wniosek o wcześniejszą emeryturę w niewłaściwym miejscowo organie rentowym,

a wniosek ten został przyjęty i jego rozpoznanie zakończyło się wydaniem decyzji o

przyznaniu wcześniejszej emerytury przysługującej wyłącznie pracownikom,

legitymującym się określonym okresem zatrudnienia, którzy zostali zwolnieni z przyczyn

dotyczących zakładów pracy, dały pełną podstawę Sądom obu instancji do przyjęcia

domniemania faktycznego zarówno takiego, że wnioskodawca miał świadomość braku

podstaw prawnych do uzyskania wcześniejszej emerytury, jak również, że świadczenie

to uzyskał we współdziałaniu z pracownikiem lub pracownikami organu rentowego.

Sąd Najwyższy nie podziela stanowiska zawartego w uzasadnieniu kasacji, że

wobec braku dowodów współdziałania wnioskodawcy z nieuczciwymi pracownikami

ZUS, Sąd Apelacyjny powinien uchylić zaskarżony wyrok Sądu I instancji, przekazując

sprawę do ponownego rozpoznania i udzielając stosownych wskazówek co do dalszego

toku postępowania. Wobec "zaginięcia" akt rentowych wnioskodawcy dalsze

postępowanie sądowe byłoby bezprzedmiotowe. Kolejnego zarzutu kasacji, tj:

naruszenia przez Sąd Apelacyjny przepisu art. 6 KPC, Sąd Najwyższy nie rozpatrywał,

ponieważ w tym zakresie nie wskazano na czym to naruszenie polega, a przepis ten

zawiera generalną zasadę przeciwdziałania przez Sąd orzekający przewlekaniu

postępowania.

Skoro zatem omawiane wyżej zarzuty kasacji są w przekonaniu składu orze-

kającego Sądu Najwyższego nieuzasadnione, to zastosowanie przez Sądy orzekające

przepisu art. 106 ust. 1 w związku z ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o

zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 267 ze zm.) jest

prawidłowe.

Sąd Najwyższy podziela pogląd Sądu Apelacyjnego, że bezprzedmiotowe jest

odwoływanie się wnioskodawcy do ochrony praw nabytych, bowiem ochroną taką

objęte są tylko prawa słusznie nabyte a nie prawa bezzasadnie uzyskane.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy z mocy powołanych przepisów oraz

art. 393

12

KPC orzekł jak w sentencji wyroku.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.