Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 21 maja 1997 r.

II UKN 129/97

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 21 maja 1997 r.

II UKN 129/97

Pracodawca nie odpowiada na zasadzie ryzyka (art. 436 § 1 w związku z art.

435 § 1 KC) za szkodę, która powstała wskutek wypadku w drodze z pracy,

spowodowaną ruchem mechanicznego środka komunikacji prowadzonego przez

pracownika i stanowiącego jego własność.

Przewodniczący SSN: Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca), Sędzio-

wie SN: Jerzy Kuźniar, Zbigniew Myszka.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 21 maja 1997 r. sprawy z powództwa

Alojzego P. przeciwko Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w R. o rentę wyrównawczą z

tytułu wypadku przy pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w

Katowicach z dnia 30 września 1996 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyrokiem

z dnia 30 stycznia 1996 r., oddalił powództwo Alojzego P. przeciwko Okręgowej

Spółdzielni Mleczarskiej w R. o zasądzenie tytułem renty wyrównawczej za okres od 1

marca 1992 r. do 31 marca 1995 r. kwoty 28.000 zł (licząc po 500 zł miesięcznie) oraz

tytułem renty wyrównawczej bieżącej poczynając od dnia 1 kwietnia 1995 r. kwoty po

500 zł miesięcznie. Sąd Wojewódzki ustalił, że powód był zatrudniony w pozwanej Spół-

dzielni - z przerwą - od 1959 r., przy czym w 1979 r. pełnił obowiązki dyrektora Zakładu

Mleczarskiego i głównego technologa. W dniu 8 kwietnia 1979 r. powód pracował do

godz. 14

00

. Około godz. 15

00

, gdy był już w domu, został zawiadomiony, że na nocnej

zmianie nie będzie mistrza. Zdecydował więc, że on go zastąpi i udał się do Zakładu

Mleczarskiego własnym samochodem o godz. 22

00

. Zastępował tutaj mistrza w jego

obowiązkach do godz. 6

00

następnego dnia, po czym do godz. 11

00

wykonywał czyn-

ności należące do dyrektora Zakładu. Po godz. 11

00

udał się w drogę do domu do

miejscowości Ż., lecz po drodze zamierzał jeszcze wstąpić w celach służbowych do

Oddziału w Ż. W drodze do Ż. zasnął za kierownicą, zjechał na przeciwległy pas ruchu i

uległ czołowemu zderzeniu z samochodem ciężarowym "Kamaz" jadącym z przeciwnej

strony. Wskutek wypadku powód został uznany najpierw inwalidą III, a potem II grupy z

tytułu wypadku przy pracy. Po wyczerpaniu zwolnień lekarskich powód wrócił do pracy

w pozwanej Spółdzielni na stanowisko głównego technologa. Z dniem 31 marca 1993 r.

został zwolniony z pracy na podstawie ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. (z przyczyn

ekonomicznych leżących po stronie zakładu pracy).

Zdaniem Sądu Wojewódzkiego roszczenia powoda można by rozpatrywać na

podstawie art. 435 § 1 KC, gdyż pozostają w związku z wypadkiem komunikacyjnym

(samochodowym). Brak jednak podstaw do przyjęcia odpowiedzialności strony pozwa-

nej za wypadek, gdyż samochód, którym powód jechał, stanowił jego własność i był

prowadzony przez niego samego, poza tym wyłączną przyczyną wypadku było

zaśnięcie powoda za kierownicą spowodowane zmęczeniem pracą na dodatkowej,

nocnej zmianie. Jednak decyzję o wykonywaniu tej pracy podjął sam powód. On rów-

nież zadecydował o prowadzeniu samochodu dnia 9 kwietnia 1979 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach rozpoznając apelację powoda złożoną od wska-

zanego wyroku, wyrokiem z dnia 30 września 1996 r. oddalił tę apelację. Sąd drugiej

instancji uznał, że nie jest trafny zarzut powoda, iż wyrok Sądu Wojewódzkiego narusza

przepisy art. 6 i art. 8 ustawy z dnia 12 czerwca1975 r. o świadczeniach z tytułu wypad-

ków przy pracy i chorób zawodowych, gdyż przepisy te regulują jedynie prawo do

świadczeń przewidzianych w tej ustawie, nie mogą więc służyć jako podstawa przyzna-

nia renty wyrównawczej. Gdy zaś chodzi o wykładnię i zastosowanie art. 435 § 1 KC, to

stanowisko Sądu Wojewódzkiego nie nasuwa wątpliwości, podobnie jak i wniosek

wyprowadzony z postępowania dowodowego, iż strona pozwana nie może ponosić

odpowiedzialności za wypadek, gdyż doszło do niego wyłącznie z winy powoda.

Od powyższego wyroku złożył kasację pełnomocnik powoda [...], zaskarżając

wyrok w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódz-

kiemu do ponownego rozpoznania. Zdaniem wnoszącego kasację Sąd Apelacyjny

dopuścił się obrazy prawa materialnego - art. 435 § 1 i § 2 oraz art. 441 KC przez błęd-

ną ich wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, które doprowadziły do oddalenia roszczeń

powoda, a także obrazy prawa procesowego - art. 316 § 1 KPC przez przyjęcie za

podstawę rozstrzygnięcia nieistniejącego stanu rzeczy i uznanie, że powód wyłącznie

przyczynił się do powstania szkody. Tymczasem z protokołu [...] ustalenia okoliczności i

przyczyn wypadku przy pracy wynika, że nie można wykluczyć, iż do wypadku doszło

na skutek przemęczenia powoda wykonywaniem nadmiaru obowiązków należących do

kilku osób.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Ze względu na datę wydania orzeczenia przez Sąd I instancji do rozpoznania

przez Sąd II instancji rewizji od tego orzeczenia miały zastosowanie przepisy dotych-

czasowe, to znaczy przepisy Kodeksu postępowania cywilnego w brzmieniu obowią-

zującym przed dniem 1 lipca 1996 r. Zgodnie z art. 316 § 1 KPC w dawnym brzmieniu

sąd wydaje wyrok, gdy po zamknięciu rozprawy uzna, że sprawa jest dostatecznie

wyjaśniona do stanowczego rozstrzygnięcia, biorąc za podstawę wyroku stan rzeczy

istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Przepis ten, stosownie do art. 393 § 1 KPC w

dawnym brzmieniu, obowiązywał także Sąd II instancji. Wbrew jednak zarzutowi kasacji

Sąd Apelacyjny nie dopuścił się jego pogwałcenia wskutek jakoby pominięcia treści

protokołu powypadkowego [...] z dnia 4 września 1980 r. Zarówno bowiem z dowodów

znajdujących się w aktach sprawy, jak i z motywów przytoczonych przez Sądy obu

instancji wynika, że Sądy te uwzględniły wyniki postępowania powypadkowego, a także

charakter wypadku z dnia 9 kwietnia 1979 r. i jego skutki, które doprowadziły do

przyznania powodowi świadczeń na podstawie ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o

świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.

U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.). Odnosząc się do zarzutu powoda, iż zakład pracy

przyczynił się do powstania wypadku, gdyż tolerował trwające od lipca 1978 r.

nadmierne przeciążenie powoda obowiązkami służbowymi i jego stan przemęczenia,

Sąd Apelacyjny podniósł, że to właśnie powód, jako dyrektor Zakładu Mleczarskiego był

odpowiedzialny za właściwą organizację pracy, eliminującą zagrożenia nieszczęśliwymi

wypadkami, a gdy chodzi o sam wypadek w dniu 9 kwietnia 1979 r., Sąd Apelacyjny

stwierdził, że zmęczenie powoda było wystarczającym przeciwwskazaniem do

prowadzenia samochodu. Nie można zresztą przyjąć zmęczenia jako okoliczności

niewątpliwej, gdyż powód przesłuchany w dniu 12 kwietnia 1979 r. w postępowaniu

dochodzeniowym prowadzonym w związku z wypadkiem zeznał, że krytycznego dnia

wyruszając w drogę do domu "miał dobre samopoczucie i nie czuł zmęczenia". Ponadto

Sąd Apelacyjny odwołał się do ustaleń Sądu I instancji i wniosków wyprowadzonych z

tych ustaleń, a sprowadzających się do tezy, że jeżeli powód czuł zmęczenie pracą nie

powinien siadać za kierownicą, zwłaszcza w sytuacji nie wymagającej od niego

prowadzenia samochodu (ze względu na podróż powrotną do domu).

Przedstawione wywody i argumenty przyjęte przez Sąd Apelacyjny przeczą

twierdzeniu powoda, iż Sąd ten wydał wyrok nie wziąwszy za jego podstawę stanu rze-

czy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy. Tym samym nie jest trafny zarzut zawar-

ty w kasacji, że zaskarżony wyrok naruszył przepisy postępowania w sposób mogący

mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 393 pkt 2 KPC).

Nie może również odnieść skutku zarzut naruszenia przepisów prawa material-

nego - art. 435 § 1 i 2 oraz art. 441 KC. Pomijając już kwestię lakoniczności tego zarzu-

tu, wyrażającą się w sprowadzeniu jego uzasadnienia do powtórzenia ustawowego

zwrotu, że obraza wymienionych przepisów nastąpiła "przez błędną ich wykładnię i

niewłaściwe zastosowanie, co w konsekwencji doprowadziło do uznania roszczenia

powoda za bezzasadne", nie ma podstaw do twierdzenia, że Sąd Apelacyjny błędnie

zrozumiał treść lub znaczenie wskazanych w kasacji przepisów prawa materialnego lub

wadliwie stwierdził, że ustalony w sprawie stan faktyczny nie odpowiada stanowi

faktycznemu abstrakcyjnie określonemu w normie prawnej.

Jest w sprawie niesporne, że powód uległ wypadkowi komunikacyjnemu pro-

wadząc własny samochód osobowy. Do wypadku doszło wskutek tego, że powód zas-

nął za kierownicą, a jego samochód zjechał na przeciwległy pas jezdni i zderzył się czo-

łowo z samochodem ciężarowym. Powyższa okoliczność ma podstawowe znaczenie

dla zastosowania przepisów prawa materialnego i rozstrzygnięcia, czy strona pozwana

ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikłą z wypadku na zasadach prawa cywilnego,

czego domaga się powód.

Sądy obu instancji trafnie przyjęły, że odpowiedzialność strony pozwanej należy

oceniać na podstawie art. 436 § 1 w związku z art. 435 § 1 KC. Z art. 436 § 1 KC wy-

nika, że odpowiedzialność samoistnego posiadacza mechanicznego środka komu-

nikacji poruszanego za pomocą sił przyrody kształtuje się na podstawie art. 435 § 1 KC.

Ten zaś przepis stanowi, że prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub

zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw

płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu wyrządzoną

komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła

wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzial-

ności. Samochód, którego ruch spowodował wypadek, nie należał do pozwanej Spół-

dzielni, lecz był własnością powoda. Strona pozwana zatem nie może być uznana za

"samoistnego posiadacza mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą

sił przyrody", który ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za szkodę na osobie

lub mieniu wyrządzoną komukolwiek. Tym samym bezprzedmiotowe są rozważania na

temat, czy wchodzą w rachubę okoliczności wyłączające tę odpowiedzialność wymie-

nione w art. 435 § 1 KC, tj. siła wyższa lub wina poszkodowanego jako wyłączny

czynnik powodujący szkodę lub wina osoby trzeciej. Wyłączenie bowiem odpo-

wiedzialności w sytuacjach przewidzianych w powyższym przepisie może dotyczyć

osoby, której odpowiedzialność istnieje co do zasady. Mówiąc inaczej, według art. 435

§ 1 KC regułą jest ponoszenie odpowiedzialności, na zasadzie ryzyka, przez

samoistnego posiadacza mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą

sił przyrody [...], natomiast wyłączenie tej odpowiedzialności ("chyba że...") ma miejsce

w określonych tym przepisem okolicznościach. Tymczasem, gdy chodzi o stronę

pozwaną nie ma podstaw ani do przyjęcia jej odpowiedzialności ani do wyłączenia tej

odpowiedzialności, gdyż nie była samoistnym posiadaczem samochodu, którego ruch

był przyczyną wypadku i szkody odniesionej przez powoda. Z tego względu Sąd

Apelacyjny niewadliwie przyjął, że w stanie faktycznym sprawy przepis art. 436 § 1 w

związku z art. 435 § 1 KC wymagał oddalenia roszczeń powoda.

Zdaniem powoda zaskarżony wyrok narusza ponadto art. 441 KC. Przepis ten

ustanawia solidarną odpowiedzialność kilku osób za szkodę wyrządzoną czynem nie-

dozwolonym, w dalszej zaś części reguluje kwestię regresu w wypadku współodpowie-

dzialności opartej na zasadzie winy (§ 2). Skarga kasacyjna nie podaje jednak, na czym

polega naruszenie tego przepisu, a zwłaszcza z jakiej zasady wynika odpowiedzialność

strony pozwanej za skutki wypadku komunikacyjnego spowodowanego przez powoda

(skoro art. 436 § 1 KC nie wchodzi w rachubę) i który przepis stanowi podstawę tej

odpowiedzialności. Tymczasem wskazanie takie jest konieczne, gdyż art. 441 KC

określa tylko sposób odpowiedzialności za szkodę wynikłą z czynu niedozwolonego

(odpowiedzialność solidarna), nie stanowi natomiast samodzielnej podstawy odpo-

wiedzialności poszczególnych osób. Dlatego dla zastosowania wymienionego przepisu

niezbędne jest uprzednie przesądzenie kwestii tej odpowiedzialności według zasady

winy, ryzyka lub słuszności. Skarga kasacyjna wyraża wprawdzie w końcowej swej

części pogląd, że nietrafne jest stanowisko Sądów obu instancji jakoby do wypadku

doszło z wyłącznej winy powoda, zaś pogląd ten może pośrednio świadczyć - ze

względu na opis warunków pracy powoda - o tym, że skarżący czyni za wypadek

współodpowiedzialnym zakład pracy, jednak nie wiadomo, czy podstawy odpo-

wiedzialności upatruje skarżący w przepisach o czynach niedozwolonych, a jeżeli tak -

to według jakiej zasady powinna się - jego zdaniem - kształtować odpowiedzialność

strony pozwanej. Tak więc zarzut naruszenia art. 441 KC jest niemożliwy do skon-

trolowania, pomijając już kwestię, że przepis ten pierwszy raz został powołany w

kasacji.

Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uznał, że kasacja nie zawiera

usprawiedliwionych podstaw wobec czego oddalił ją stosownie do art. 393

12

KPC.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.