Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 września 1997 r.

II UKN 210/97

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 4 września 1997 r.

II UKN 210/97

Jeżeli sąd drugiej instancji uzna, że wszystkie okoliczności istotne dla rozs-

trzygnięcia sprawy zostały wyjaśnione, lecz sąd pierwszej instancji dokonał ustaleń z

przekroczeniem wyznaczonych w art. 233 § 1 KPC granic swobodnej oceny dowodów,

może bez przeprowadzenia postępowania dowodowego, dokonać ustaleń faktycznych na

podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji (art. 382 KPC).

Przewodniczący SSN: Maria Tyszel, Sędziowie SN: Jerzy Kuźniar, Barbara Wagner

(sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 4 września 1997 r. sprawy z wniosku Leszka

T. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w C. o odszkodowanie z

tytułu wypadku w drodze z pracy do domu, na skutek kasacji wnioskodawcy od wyroku Sądu

Apelacyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 18 grudnia 1996 r.

[...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie wyrokiem z dnia

11 lipca 1996 r. [...] oddalił odwołanie Leszka T. od decyzji wydanej przez Zakład

Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w C. w dniu 2 grudnia 1992 r., odmawiającej wypłaty

jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku w drodze z pracy do domu, jakiemu uległ

wnioskodawca w dniu 27 marca 1989 r. Sąd ustalił, że Leszek T, zatrudniony w Miejskim

Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w W., w dniu 27 marca 1989 r.

rozpoczął pracę o godz. 6oo

. O godzinie 12oo

, na własną prośbę, został zwolniony z pracy

przez K.M. "pod warunkiem załatwienia zastępstwa". K.M. przebywał w tym dniu na

zwolnieniu lekarskim i nie miał kompetencji do podejmowania jakichkolwiek czynności

służbowych, w tym także zwolnienia wnioskodawcy z pracy. Zwolnienia Leszkowi T. nie

mogli również skutecznie udzielić ani T.G. - kierownik kotłowni, gdyż krytyczny dzień był

jego dniem wolnym od pracy, ani K.L., który nie był przełożonym wnioskodawcy. Na

stanowisku pracy Leszka T. zastąpił Z.H. Około godziny 14oo

odwołujący się wyjechał z

pracy do domu. Jadąc rowerem bez sprawnych hamulców upadł, uderzając o krawężnik. W

rezultacie doznanego wskutek upadku urazu głowy poszkodowany, został zaliczony do II

grupy inwalidów. W ocenie Sądu "okoliczności wypadku nie dają podstaw do uznania", że

wypadek był wypadkiem w drodze z pracy do domu. Poza tym, z odpowiedzialności za

skutki wypadku zwalnia pracodawcę okoliczność, że wnioskodawca przyczynił się do

wypadku w znacznym stopniu. Użycie roweru bez sprawnych hamulców można

zakwalifikować jako co najmniej rażące niedbalstwo.

W apelacji od tego wyroku Leszek T., podnosząc zarzuty sprzeczności istotnych

ustaleń Sądu z materiałem zebranym w sprawie przez przyjęcie, że opuścił on zakład pracy

około godziny 14oo

, że zgoda K.M. na zwolnienie go z pracy była nieskuteczna i że rower,

którym jechał do domu miał niesprawne hamulce oraz naruszenia prawa materialnego, a to

art. 9 w zw. z art. 41 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków

przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz. U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.),

wniósł o jego zmianę lub uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

Wojewódzkiemu-Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie.

Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie wyrokiem z dnia

18 grudnia 1996 r. [...] oddalił apelację. Zdaniem Sądu, ustalając, że Leszek T. opuścił zakład

o godzinie 14oo

Sąd I instancji przekroczył wyznaczone w art. 233 § 1 KPC granice

swobodnej oceny dowodów. Ustalenia tego dokonał bowiem z pominięciem treści

dokumentów, a to: dokonanych przez K.L. zapisów w kontrolce dyżurów i przebiegu zmian,

z których wynika, że w dniu 27 marca 1989 r. powód zakończył pracę o godzinie 12oo

i o tej

godzinie na stanowisku pracy zastąpił go Z.H., listy płac, w której potwierdzony został fakt,

że Leszek T. otrzymał wynagrodzenie za pracę w krytycznym dniu za czas od godziny 6oo

do

12oo

i jego wysokości nie kwestionował, notatki sporządzonej przez T.G. w dniu następnym

po wypadku, dając wiarę zeznaniom świadków złożonym po pięciu latach od daty zdarzenia.

Fakt opuszczenia przez wnioskodawcę zakładu o godzinie 12oo

potwierdzają pośrednio

zeznania jego zmiennika - Z.H., który po przyjściu do pracy nie spotkał Leszka T. Brak jest

także jakiejkolwiek wzmianki w zapisie przebiegu zmian o awarii, która wymagałaby

obecności wnioskodawcy w pracy. Oceniając samodzielnie materiał zebrany w postępowaniu

przed Sądem I instancji, Sąd Apelacyjny ustalił, że Leszek T. w dniu 27 marca 1989 r.

opuścił pracę o godzinie 12oo

. Skoro wypadek miał miejsce około godziny 134o

to zerwany

został jego związek z pracą. Sąd II instancji oddalił apelację, gdyż pomimo błędnego

uzasadnienia zaskarżony wyrok odpowiada prawu.

Leszek T. wniósł kasację od tego wyroku i wskazując jako jej podstawy naruszenia

prawa materialnego, a to art. 41 ust. 1 i 3 w związku z art. 9 ustawy wypadkowej oraz § 4 ust.

1,2, 3 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej oraz Ministra Zdrowia i Opieki

Społecznej z dnia 17 października 1975 r. w sprawie zasad i trybu orzekania o uszczerbku na

zdrowiu oraz wypłacania świadczeń z tytułu wypadku przy pracy, w drodze do pracy i z

pracy oraz z tytułu chorób zawodowych (Dz. U. Nr 36, poz. 199), jak również naruszenie

przepisów postępowania, a w szczególności art. 233 § 1 KPC przez podważenie oceny

dowodów bez przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego, wniósł o jego

zmianę i uwzględnienie "powództwa" lub uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania Sądowi II instancji.

Sąd Najwyższy zważył co następuje:

Podstawowym dla oceny zasadności kasacji jest zarzut naruszenia prawa pro-

cesowego, a to art. 233 § 1 KPC. Tylko jego potwierdzenie mogłoby decydować o trafności

zarzutu co do naruszenia prawa materialnego. Ustalony stan faktyczny Sąd II instancji ocenił

bowiem i prawidłowo zakwalifikował prawnie.

Zgodnie z art. 382 KPC sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału

zebranego w postępowaniu w I instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Z treści tego

przepisu nie wynika obowiązek przeprowadzenia przez sąd II instancji dodatkowego

postępowania dowodowego w celu dokonania samodzielnych ustaleń faktycznych. W

przypadku stwierdzenia, że sąd I instancji ustalając stan faktyczny przekroczył granice

swobodnej oceny dowodów, sąd apelacyjny może dokonać na podstawie tego samego

materiału ustaleń odmiennych. Ustalenia stanowiące faktyczną podstawę rozstrzygnięcia

zawartego w zaskarżonym wyroku mieszczą się w granicach swobodnej oceny dowodów.

Kasacja w tej części jest więc nieuzasadniona.

Zgodnie z art. 41 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu

wypadków przy pracy i chorób zawodowych w zw. z § 14 rozporządzenia MPiPS oraz

MZiOS z dnia 17 października 1975 r. w sprawie zasad i trybu orzekania o uszczerbku na

zdrowiu oraz wypłacania świadczeń z tytułu wypadku przy pracy, w drodze do pracy i z

pracy oraz z tytułu chorób zawodowych, świadczenia z tytułu wypadku w drodze z pracy do

domu przysługują, jeżeli droga była najkrótsza i nieprzerwana. Sąd II in stancji ustalił, że

poszkodowany wyszedł z pracy o godzinie 12oo

a wypadkowi uległ o 134o

. Przebycie drogi

między zakładem pracy, w którym Leszek T. był zatrudniony i jego domem nie wymagało

takiego czasu. Należy stąd wnosić, że po opuszczeniu stanowiska pracy poszkodowany nie

udał się bezpośrednio do domu. Przerwał zatem drogę zrywając jej związek z pracą, co -

zgodnie z § 14 rozporządzenia MPiPS oraz MZiOS z dnia 17 października 1975 r. - wyłącza

jego prawo do świadczeń przewidzianych w ustawie wypadkowej. Zaskarżony kasacją wyrok

odpowiada prawu.

Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, stosownie do treści art.. 39312

KPC

orzekł jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.