Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 grudnia 1997 r.

II UKN 389/97

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 9 grudnia 1997 r.

II UKN 389/97

Zakład pracy, na terenie którego nastąpiło nieszczęśliwe zdarzenie nie

ponosi odpowiedzialności na podstawie przepisów ustawy z dnia 12 czerwca

1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych

(jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.) za wypadek przy pracy,

jakiemu uległ pracownik zatrudniony u innego pracodawcy.

Przewodniczący SSN: Stefania Szymańska, Sędziowie SN: Roman

Kuczyński, Maria Mańkowska (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 9 grudnia 1997 r. sprawy z powództwa

Jolanty P. przeciwko Skarbowi Państwa - Lasy Państwowe - Nadleśnictwo R. o

zmianę treści protokołu powypadkowego, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu

Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krośnie z dnia 16 maja

1997 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Powódka Jolanta P. w pozwie przeciwko Nadleśnictwu R. wniosła o zmianę

treści protokołu powypadkowego z dnia 22 października 1996 r. [...] i ustalenie, że

nadzorujący pracę w imieniu strony pozwanej leśniczy J.M. nie zapewnił odpowied-

nich warunków pracy (brak zabezpieczenia cyrkutarki) i przez to doszło do śmiertel-

nego wypadku, jakiemu uległ mąż powódki Marian P. Następnie powódka sprecyzo-

wała żądanie, wnosząc także o ustalenie, iż pomiędzy stroną pozwaną i mężem po-

wódki została zawarta umowa o pracę.

Strona pozwana nie uznała powództwa, gdyż mąż powódki był zatrudniony w

Zakładzie Usług Leśnych, którego właścicielem jest Henryk P. i ten pracodawca spo-

rządził protokół powypadkowy, natomiast pozwane Nadleśnictwo nie było praco-

- 2 -

dawcą zmarłego Mariana P.

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Krośnie wyrokiem z dnia 13 marca 1997 r. oddalił

powództwo i ustalił, że mąż powódki uległ śmiertelnemu wypadkowi w dniu 25 paź-

dziernika 1996 r. przy remoncie leśniczówki, będąc pracownikiem Zakładu Usług

Leśnych Henryka P. Zakład ten miał zawartą umowę cywilno-prawną ze stroną poz-

waną na wykonanie remontów budynków leśniczówki, które realizował między in-

nymi, mąż powódki. Pracodawca Henryk P. sporządził protokół powypadkowy, wy-

płacił powódce wynagrodzenie za pracę, należną jej mężowi i powódka ma prawo

realizacji swoich uprawnień w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych stosownie do art.

32 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków

przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz. U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze

zm.).

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krośnie wyrokiem

z dnia 16 maja 1997 r. oddalił apelację powódki, ponieważ po uzupełnieniu postę-

powania dowodowego z akt Prokuratury Rejonowej w K. [...] uznał, że nie ma żadnej

wątpliwości, iż w dniu 15 października 1996 r. Marian P. nie był zatrudniony u strony

pozwanej, ale był pracownikiem Zakładu Usług Leśniczych Henryka P.

Powódka złożyła kasację od powyższego wyroku, zarzucając naruszenie

prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 32 ust. 2 pkt 1 ustawy z

dnia 12 czerwca 1975 r. poprzez uznanie, iż nie doszło do zawarcia umowy o pracę

pomiędzy Marianem P. i pozwanym Nadleśnictwem R. oraz naruszenie przepisów

postępowania, w szczególności art. 217 § 1 i 2 KPC poprzez pominięcie dowodów

wnioskowanych przez powódkę, w następstwie czego nastąpiło negatywne dla niej

rozstrzygnięcie. Powódka wniosła o uchylenie wyroków Sądów obu instancji i prze-

kazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Krośnie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja nie jest zasadna. Art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o

świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst:

Dz. U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.) stanowi, że jednorazowe odszkodowanie z

tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu albo śmierci przysługuje: 1)

- 3 -

pracownikom uspołecznionych zakładów pracy i członkom ich rodzin - od zakładu

pracy, 2) pracownikom nie uspołecznionych zakładów pracy jak i ich członkom rodzin

- od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Sądy obu instancji niewadliwie ustaliły na podstawie zebranego w sprawie

materiału dowodowego, że mąż powódki nie był pracownikiem strony pozwanej, za-

tem zgodnie z ust. 2 powołanego wyżej przepisu, powódce nie przysługuje odszko-

dowanie od strony pozwanej, ale jedynie od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, z

tytułu wypadku przy pracy w nie uspołecznionym zakładzie pracy. Zakład Usług Leś-

nych, którego właścicielem jest Henryk P. i który zatrudniał Mariana P. w charakterze

pracownika, jest bowiem niewątpliwie zakładem nie uspołecznionym.

Pracodawca skierował pracownika - męża powódki do wykonywania robót re-

montowych przy budynku leśniczówki w ramach umowy zlecenia na wykonanie tych

prac. Nadzór nad tymi pracami miał z ramienia strony pozwanej leśniczy J.M. Rów-

nież akta Prokuratury Rejonowej w K., z których dowód przeprowadził Sąd Apela-

cyjny potwierdzają, iż mąż powódki nie był w dniu wypadku pracownikiem strony

pozwanej.

Wobec powyższego Sąd Najwyższy uznał, że Sądy obu instancji prawidłowo

przyjęły, iż brak jest odpowiedzialności strony pozwanej, jako zakładu pracy za wy-

padek osoby, która nie była jej pracownikiem, na podstawie przepisów ustawy wy-

padkowej. Zakład pracy, na terenie którego nastąpiło nieszczęśliwe zdarzenie, nie

ponosi bowiem odpowiedzialności na podstawie przepisów tej ustawy za wypadek

przy pracy, któremu uległ pracownik zatrudniony u innego pracodawcy.

W tych warunkach Sądy mogły pominąć dowód z przesłuchania świadek J.M.,

skoro okoliczności zatrudnienia męża powódki nie budzą wątpliwości i zostały w

sprawie jednoznacznie wyjaśnione.

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393

12

KPC

orzekł, jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.