Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 19 stycznia 1998 r.

I PKN 486/97

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 19 stycznia 1998 r.

I PKN 486/97

Nie stanowi ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowni-

czych (art. 52 § 1 KP) wykonywanie w czasie zwolnienia chorobowego pracy,

która nie jest sprzeczna z zaleceniami lekarskimi.

Przewodniczący SSN: Walerian Sanetra (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Józef Iwulski, Zbigniew Myszka.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 19 stycznia 1998 r. sprawy z po-

wództwa Dariusza C. przeciwko Spółce Akcyjnej „D.” w M. o przywrócenie do pracy,

na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku -

Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z siedzibą w Gdyni z dnia 24 czerwca 1997

r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Pozwana „D.” SA w M. skierowała do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną

przeciwko wyrokowi Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w

Gdańsku z dnia 24 czerwca 1997 r. [...] Wyrokiem tym Sąd ten oddalił apelację

strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Malborku z dnia 22

kwietnia 1997 r. [...], który przywrócił Dariusza C. do pracy u strony pozwanej oraz

zasądził od niej na jego rzecz wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy.

Powód był zatrudniony w pozwanej Spółce w okresie od 23 sierpnia 1990 r. do

2 stycznia 1997 r. W ostatnim okresie zajmował stanowisko wiceoperatora zmia-

nowego. Faktycznie powód również wykonywał prace jakie zlecili mu przełożeni. Były

to przeważnie prace fizyczne w młynie, praca zasypowego. W okresie od 15 marca

1996 r. do 30 września 1996 r. powód dodatkowo był zatrudniony na podstawie

umowy o pracę w PZU Życie SA (Inspektorat w E.) w wymiarze 1/4 etatu na sta-

2

nowisku pośrednika ubezpieczeniowego. Z dniem 1 października 1996 r. powód za-

warł z PZU Życie SA (Inspektorat w E.) umowę agencyjną i rozpoczął działalność

jako agent ubezpieczeniowy. Od dnia 1 sierpnia 1996 r. powód był niezdolny do

pracy z uwagi na nadciśnienie tętnicze i przebywał na zwolnieniu lekarskim. W okre-

sie od sierpnia do grudnia 1996 r. powód zawarł u siebie w domu umowy ubezpie-

czenia z siedmioma osobami, które są jego znajomymi.

Z dniem 2 stycznia 1997 r. pozwana rozwiązała z powodem umowę o pracę

bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pra-

cowniczych, tj. wykonywania zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w firmie PZU

Życie SA w czasie korzystania ze zwolnienia lekarskiego z powodu choroby, co sta-

nowi rażące nadużycie świadczeń z ubezpieczenia społecznego.

Dokonując takich ustaleń Sąd Pracy miał na względzie, że ocena, czy uzys-

kanie świadczenia z ubezpieczenia społecznego miało charakter nadużycia, czy też

rażącego nadużycia zależy od okoliczności konkretnego przypadku, a zwłaszcza

oceny charakteru i stopnia winy w jego nienależnym uzyskaniu. Jedynie stwierdzenie

winy umyślnej i to w zamiarze bezpośrednim, pozwala na uznanie, że miało miejsce

„nienależne świadczenie”. Ponadto z istoty musi to być działanie oceniane pejora-

tywnie w kontekście zasad moralności obowiązującej w społeczeństwie (wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 13 listopada 1991 r., I PRN 51/91, OSA 1992 r. Nr 11, s. 60-62).

Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd Pracy przyjął, że za-

chowania powoda nie można było uznać za rażące nadużycie świadczeń w zakresie

ubezpieczeń społecznych. Powód w okresie od 15 marca do 30 września 1996 r. był

równocześnie zatrudniony u dwóch pracodawców. Tak więc w chwili kiedy otrzymał

zwolnienie lekarskie od pracy u pozwanej, tj. 1 sierpnia 1996 r., był jednocześnie

pracownikiem PZU Życie SA, co oznacza, iż w czasie korzystania ze zwolnienia le-

karskiego nie podjął innej pracy zarobkowej, a jedynie można mówić o jej kontynua-

cji.

Lekarz wystawiający powodowi zwolnienie wiedział o tym, że powód dodatko-

wo pracuje w PZU i nie widział żadnych przeciwwskazań do wykonywania tej pracy w

czasie korzystania ze zwolnienia lekarskiego od pracy u strony pozwanej. Jedno-

cześnie brak było podstaw do stwierdzenia, że powód wprowadził lekarza w błąd w

celu uzyskania zwolnienia od pracy, a tym samym zasiłku chorobowego. Zdaniem

Sądu Pracy powód twierdząc, iż wykonuje prace fizyczne nie mijał się z prawdą. Z

raportów działu produkcji za 1995 r. i 1996 r. jednoznacznie wynika, że powód fak-

3

tycznie wykonywał prace fizyczne, które nie miały nic wspólnego z pracą wiceope-

ratora zmianowego. Nagminnie wykonywał on pracę zasypowego, jak również często

pracował w młynie. W związku z tym nie można było uznać, że powód swoim działa-

niem umyślnie w zamiarze bezpośrednim dążył do wyłudzenia zwolnienia lekarskie-

go od pracy u pozwanego tylko po to, aby otrzymując zasiłek chorobowy mógł pro-

wadzić działalność ubezpieczeniową jako pracownik PZU. Ilość zawartych przez po-

woda umów ubezpieczenia świadczy jednoznacznie, iż zamiarem powoda nie było

wykorzystanie zwolnienia lekarskiego od pracy w celu skupienia się na pracy u dru-

giego pracodawcy i osiągnięcia dodatkowej korzyści materialnej. Podjęcie przez po-

woda działalności ubezpieczeniowej od 1 października 1996 r. na podstawie umowy

agencyjnej nie świadczy, iż powód zmierzał umyślnie do osiągnięcia korzyści mate-

rialnej kosztem pozwanej i ZUS-u. W okresie od października do końca grudnia 1996

r. powód zawarł umowy ubezpieczenia jedynie z dwoma osobami, co trudno uznać

za ilość przynoszącą duże korzyści materialne. Ponadto fakt, iż klientami powoda byli

jedynie jego znajomi świadczy, że nie uczynił on z tej działalności w czasie

korzystania ze zwolnienia lekarskiego od pracy u strony pozwanej głównego źródła

dochodu.

Zdaniem Sądu I instancji w świetle obowiązującego prawa brak jest podstaw

do uznania, iż pracownik musi pobierać zasiłek chorobowy od obu pracodawców,

aby nie narazić się na zarzut ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pra-

cowniczych. Ponadto nie istnieje żaden zakaz posiadania kilku źródeł dochodu. W

obecnej sytuacji gospodarczej działania powoda nie można ocenić pejoratywnie w

kontekście zasad moralności obowiązującej w społeczeństwie. Zdaniem tego Sądu,

nie każda choroba musi powodować, że człowiek jest zobligowany do zaprzestania

wszelkiej aktywności zawodowej, niezależnie od rodzaju wykonywanej pracy. Zda-

niem lekarza leczącego powoda mógł on pracować jako agent ubezpieczeniowy w

okresie zwolnienia od pracy u pozwanej. Tym bardziej nie można stwierdzić, że

umyślnie w zamiarze bezpośrednim dążył do uzyskania nienależnego świadczenia.

Powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z 13 listopada 1991 r., Sąd Pracy w tym

kontekście przyjął, iż nawet stwierdzenie, że pracownik utracił prawo do świadczeń z

ubezpieczenia społecznego i został zobowiązany do ich zwrotu nie oznacza jeszcze,

iż doszło w zakresie korzystania z nich do nadużycia uprawniającego pracodawcę do

rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.

4

Mając na względzie powyższe okoliczności w ocenie Sądu Pracy zbędne było

przeprowadzanie dowodu z opinii biegłego lekarza chorób wewnętrznych, zawnios-

kowanego przez stronę pozwaną, na okoliczność czy w okresie zwolnienia lekars-

kiego powód mógł wykonywać pracę agenta ubezpieczeniowego oraz czy ta praca

stanowiła czynności uciążliwe mogące przedłużyć okres niezdolności do pracy lub

była niezgodna z celem zwolnienia. Niezależnie bowiem od opinii różnych lekarzy,

które mogą być nawet odmienne, istotne w niniejszej sprawie były jedynie zeznania

lekarza leczącego powoda. W konkretnym miejscu i czasie powód znał jedynie sta-

nowisko prezentowane przez lekarza Z.G., który uważał, iż może on w okresie zwol-

nienia od pracy u pozwanej wykonywać pracę agenta ubezpieczeniowego. Nawet

odmienna opinia biegłego lekarza nie miałaby wpływu na ocenę zachowania powo-

da, gdyż w niniejszej sprawie rozpoznaniu podlegała kwestia naruszenia przez po-

woda podstawowych obowiązków pracowniczych, a nie jego prawo do pobierania

zasiłku chorobowego.

Rozpoznając apelację strony pozwanej Sąd drugiej instancji powołał się na

uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 1995 r., II UZP 38/94, w myśl której:

„Wykonywanie w czasie zwolnienia lekarskiego od pracy zatrudnienia w jednym z

dotychczasowych zakładów pracy przy jednoczesnym pobieraniu zasiłku chorobo-

wego w drugim zakładzie, w którym pracownik był równocześnie zatrudniony przed

powstaniem prawa do zasiłku chorobowego, jest wykonywaniem innej pracy zarob-

kowej w rozumieniu art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1974 r. o świadczeniach

pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, jeżeli

praca ta stanowi czynności uciążliwe, mogące przedłużyć okres niezdolności do

pracy albo jest niezgodna z celem tego zwolnienia” (OSNAPiUS 1995 nr 11 poz.

135). Rozstrzygnięcie czy wykonywanie pracy podczas korzystania ze zwolnienia

lekarskiego w jednym z dwóch zakładów pracy, w którym pracownik był równo-

cześnie zatrudniony przed powstaniem niezdolności do pracy, jeżeli ma stanowić

podstawę pozbawienia pracownika prawa do zasiłku chorobowego, wymaga ustale-

nia, czy kontynuowana praca stanowi, czy też nie stanowi uciążliwych czynności

mogących przedłużyć okres niezdolności do pracy, względnie, czy jest, czy nie jest

niezgodna z celem tego zwolnienia. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zwrócił

przy tym uwagę na pogląd, że to lekarz prowadzący leczenie jest uprawniony do

stwierdzenia, iż istniejący stan chorobowy powoduje, że pracownik jest czasowo

niezdolny do określonej pracy. Ten sam lekarz stwierdza, czy pracownik zachował

5

mimo choroby zdolność do drugiej, również dotychczas wykonywanej pracy. Taka

zdolność nie powoduje utraty prawa do zasiłku chorobowego.

Według Sądu drugiej instancji bezsporne jest, iż Dariusz C. w momencie

zwolnienia lekarskiego u pozwanej, rozpoczynającego się 1 sierpnia 1996 r., zatrud-

niony był jednocześnie u dwóch pracodawców, tj. u strony pozwanej i w PZU Życie

SA w E. Z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, że powód zawarł z

PZU 15 marca 1996 r. umowę o pracę, która trwała do 30 września 1996 r., a 1 paź-

dziernika tegoż roku zawarł umowę agencyjną. Taki stan rzeczy powoduje, że

(zgodnie z uchwałą SN II UZP 38/94), powód nie tracił automatycznie prawa do za-

siłku chorobowego przysługującego od drugiego z pracodawców.

Zdaniem Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych o tym, czy pracownik jest

zdolny do wykonywania innej pracy w czasie trwania zwolnienia lekarskiego decyduje

lekarz wystawiający pacjentowi zwolnienie. W kontekście tego twierdzenia Sąd ten

jednocześnie zaaprobował ustalenia Sądu pierwszej instancji, iż lekarz powoda

stwierdził, że praca agenta ubezpieczeniowego nie była niezgodna z celem zwolnie-

nia lekarskiego. Powód miał przeciwwskazanie do wykonywania ciężkich prac fi-

zycznych obciążających mięsień sercowy, a w przekonaniu lekarza praca w PZU nie

stanowiła żadnego zagrożenia dla jego stanu zdrowia, mimo stwierdzenia u powoda

nadciśnienia tętniczego. Skoro wiążąca decyzja w tej kwestii należy do lekarza, a

badał on powoda, to ten kontynuując pracę u drugiego pracodawcy nie dopuścił się

ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych względem pozwanej. Sąd I instan-

cji ustalił, że powód wykonywał u pozwanej ciężkie prace fizyczne i z tego powodu

otrzymał zwolnienie lekarskie. Trafnie w ocenie Sądu drugiej instancji Sąd Pracy

ustalił więc, że nie polega na prawdzie twierdzenie pozwanej jakoby powód wprowa-

dził lekarza w błąd, skoro postępowanie dowodowe potwierdziło fakt wykonywania

przez powoda ciężkich prac fizycznych u pozwanej.

W kasacji powtórzone zostały zarzuty wcześniej podniesione w apelacji, a

mianowicie zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 52 KP

oraz naruszenia art. 217 § 2 KPC przez oddalenie wniosku o przeprowadzenie do-

wodu z opinii lekarza specjalisty chorób wewnętrznych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

6

Zarzuty kasacji nie zasługują na uwzględnienie. W myśl art. 52 § 1 pkt 1 KP

pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia w razie ciężkiego

naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, przy czym przed nowelizacją

z 2 lutego 1996 r. (ustawa z dnia 2 lutego 1996 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy

oraz o zmianie niektórych ustaw, Dz. U. Nr 24, poz. 110 ze zm.) w przepisie tym jako

jeden z rodzajów tego naruszenia wymieniano „dokonywanie nadużyć w zakresie

korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego”. W ocenie zachowania po-

woda należy mieć więc na uwadze, że „dokonywanie nadużyć w zakresie korzystania

ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego” jest na gruncie art. 52 § 1 pkt 1 KP

jedynie szczególnym rodzajem czy formą „ciężkiego naruszenia podstawowych obo-

wiązków pracowniczych” i w związku z tym musi być wyjaśniane jako czyn mający

wszystkie ogólne cechy tego naruszenia. Podstawą zwolnienia z pracy zgodnie z art.

52 § 1 KP nie jest więc samo przez się „nadużycie w zakresie korzystania ze świad-

czeń z ubezpieczenia społecznego”, czy też pobieranie ich bez podstawy prawnej,

lecz tylko taki jego przypadek, który równocześnie może być zakwalifikowany jako

ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Nawet więc gdyby

okazało się, że powód pobierał zasiłek chorobowy (wynagrodzenie gwarancyjne w

miejsce tego zasiłku) bez podstawy prawnej, to jeszcze nie jest to równoznaczne z

możliwością uznania jego zachowania za ciężkie naruszenie podstawowych obo-

wiązków pracowniczych. Wymagane w tym zakresie byłoby wykazanie, iż działał on

w sposób zawiniony, a przy tym wina jego polegała na umyślności działania lub co

najmniej rażącym niedbalstwie. Za trafny bowiem należy przyjąć pogląd rozpow-

szechniony w orzecznictwie i w literaturze prawa pracy, iż zwrot „ciężkie naruszenie”

(w art. 52 KP) obejmuje wymaganie, by zachowanie pracownika było zawinione w

sposób „ciężki”, a więc nosiło znamiona umyślności lub rażącego niedbalstwa.

Strona pozwana podniosła pod adresem powoda w istocie dwojakiego rodzaju

zarzuty (a tym samym zarzucała mu, iż dopuścił się dwóch czynów stanowiących

pogwałcenie obowiązków pracowniczych) - jakkolwiek w piśmie o rozwiązaniu

umowy o pracę bez wypowiedzenia jako jego podstawę wskazano „wykonywanie

zatrudnienia na podstawie umowy o pracę podczas korzystania ze zwolnienia le-

karskiego z powodu choroby” - a mianowicie, iż wprowadził on w błąd lekarza co do

okoliczności dotyczących wykonywanej pracy na rzecz strony pozwanej (że wykony-

wał prace fizyczne) oraz że wykonywał pracę w czasie zwolnienia lekarskiego.

7

Pierwszy z tych zarzutów - jakkolwiek był przedmiotem badania Sądu pierwszej ins-

tancji, a także był analizowany przez Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych - nie

został wskazany jako przyczyna rozwiązania niezwłocznego w piśmie skierowanym

do powoda i w związku z tym w ogóle nie może mieć znaczenia dla oceny tej czyn-

ności prawnej strony pozwanej, gdyż zgodnie z art. 30 § 4 KP (dawny art. 54 KP)

oświadczenie woli pracodawcy powinno wskazywać przyczyny uzasadniające roz-

wiązanie umowy o pracę, a to oznacza, że w toku sporu wykluczona jest możliwość

przedstawiania pracownikowi innych zarzutów (por. G.Bieniek, J.Brol, A.Krajewski,

W.Masewicz, J.Szczerski: Kodeks pracy. Komentarz, Warszawa 1977, s. 224). Nie-

zależnie więc od zasadności ustaleń obu Sądów w tym zakresie - które w ocenie

Sądu Najwyższego są w pełni prawidłowe - nawet gdyby przyjąć, że trafny był zarzut

wprowadzenia przez powoda w błąd lekarza, nie mógłby mieć on bezpośredniego

znaczenia dla oceny czy jego czyn stanowił ciężkie naruszenie podstawowych obo-

wiązków pracowniczych, gdyż został on - zgodnie ze złożonym mu oświadczeniem

woli pracodawcy - zwolniony z pracy nie dlatego, iż podał lekarzowi nieprawidłowe

dane, lecz tylko z tego powodu, iż wykonywał zatrudnienie w czasie korzystania ze

zwolnienia lekarskiego. W wywodach kasacji - podobnie jak i w poglądach wyraża-

nych przez stronę pozwaną we wcześniejszych etapach postępowania - jest tu przy

tym wewnętrzna sprzeczność, gdyż z jednej strony stara się ona wykazać, iż powód

w gruncie rzeczy nie wymagał leczenia (nie powinien korzystać ze zwolnienia lekars-

kiego), a jednocześnie twierdzi się w niej, że był w tak złym stanie zdrowia, iż w ogóle

nie powinien wykonywać żadnych czynności zawodowych.

Rozwiązanie umowy o pracę dokonane zostało z powodu wykonywania za-

trudnienia w okresie zwolnienia lekarskiego, gdyż zdaniem strony pozwanej było ono

niedopuszczalne. Z dokonanych przez oba Sądy ustaleń faktycznych wynika jed-

nakże, że lekarz powoda stwierdził, iż praca agenta ubezpieczeniowego nie była

niezgodna z celem zwolnienia lekarskiego. Powód miał wprawdzie przeciwwskazanie

do wykonywania ciężkich prac fizycznych obciążających mięsień sercowy ale - w

przekonaniu lekarza prowadzącego - praca w PZU nie stanowiła żadnego zagrożenia

dla jego stanu zdrowia mimo stwierdzenia u powoda nadciśnienia tętniczego. Doko-

nując oceny zachowania powoda w aspekcie kryteriów ujętych w art. 52 § 1 pkt 1 KP

(„ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych”) nie można - co

słusznie zostało przyjęte przez oba Sądy - pominąć, iż zachowanie powoda mieściło

się w ramach wyznaczonych przez zalecenia sformułowane przez lekarza, który wy-

8

dał mu zwolnienie lekarskie. W tym stanie rzeczy bez znaczenia jest to, czy zalece-

nia te były prawidłowe i czy mogły prowadzić do przedłużenia się okresu chorobo-

wego powoda, a to oznacza, iż nie można mu przypisać winy, a tym bardziej umyśl-

ności lub rażącego niedbalstwa. Bezzasadne byłoby także uznanie, iż czyn jego nosi

znamiona bezprawności, co w istocie zgodne jest z kierunkiem wywodów Sądu

Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zmierzających do wykazania, iż brak jest podstaw

dla poglądu o utracie prawa do zasiłku chorobowego przez powoda w następstwie

wykonywania w niewielkim zakresie zatrudnienia w okresie zwolnienia chorobowego.

Co więcej, brak jest bezwzględnego, automatycznego powiązania między stwierdze-

niem, iż pracownik utracił prawo do zasiłku chorobowego - z powodu wykonywania w

czasie zwolnienia lekarskiego od pracy zarobkowej lub uciążliwych czynności mogą-

cych przedłużyć okres niezdolności do pracy albo wykorzystywania zwolnienia od

pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia (art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 17

grudnia 1974 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie

choroby i macierzyństwa, jednolity tekst: Dz. U. z 1983 r. Nr 30, poz. 143 ze zm.) - a

uznaniem, iż czyn jego jest równoznaczny z naruszeniem obowiązków pracowni-

czych, a tym bardziej naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych. O

naruszeniu tych obowiązków z pewnością nie może być mowy w sytuacji, gdy za-

chowanie się pracownika mieści się w ramach wyznaczonych przez zalecenia leka-

rza. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i poczynionych

przez Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (za Sądem pierwszej instancji) ustaleń

nie ma przy tym podstaw do twierdzenia, że powód podał lekarzowi nieprawidłowe

dane dotyczące wykonywanej przez niego pracy, a w związku z tym, że w jakiejś

mierze może go obciążać treść wydanej diagnozy lekarskiej, wynikających z niej za-

leceń oraz to, że uzyskał zwolnienie lekarskie od świadczenia pracy na rzecz strony

pozwanej. W tym stanie rzeczy nawet gdyby się okazało, że postawiona diagnoza i

zalecona terapia w jakimś stopniu były błędne, to w żadnej mierze nie mogłoby to

mieć znaczenia dla oceny zachowania się powoda z punktu widzenia jego ewentual-

nej kwalifikacji jako ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych.

Słusznie więc oba Sądy uznały, że bezzasadny jest wniosek strony pozwanej o

przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, której celem byłoby ustalenie czy stan

zdrowia powoda wymagał tak długiego leczenia, jak wynikało to z udzielonego zwol-

nienia lekarskiego oraz czy wykonywanie pracy przez powoda w charakterze agenta

ubezpieczeniowego, uwzględniając jego chorobę nadciśnienia tętniczego, mogło

9

prowadzić do uznania tej pracy za uciążliwą czynność mogącą przedłużyć okres

niezdolności do pracy lub za wykorzystywanie zwolnienia od pracy w sposób nie-

zgodny z celem tego zwolnienia. Spór bowiem nie dotyczy tego, czy powodowi

przysługiwał zasiłek chorobowy (czy go on nie utracił) lecz czy dopuścił się on cięż-

kiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych w formie dokonanego

„nadużycia w zakresie korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego”, przy

uwzględnieniu ograniczenia wynikającego stąd, iż postawiono mu jedynie zarzut

wykonywania zatrudnienia w czasie zwolnienia lekarskiego. Zakres prowadzonego

postępowania dowodowego wyznacza materialna podstawa i granica sporu, co

oznacza, że przedmiotem dowodzenia powinny się stać tylko te okoliczności i fakty,

które mają doniosłość procesową, w tym znaczeniu, iż są niezbędne dla prawidło-

wego jego rozstrzygnięcia. W sytuacji zaś, w której powodowi postawiono zarzut, iż

wykonywał zatrudnienie w okresie zwolnienia lekarskiego i w ten sposób „ciężko na-

ruszył swoje podstawowe obowiązki pracownicze” bezprzedmiotowe jest dowodzenie

faktów, które nie mają i nie mogą mieć (nawet hipotetycznie) znaczenia dla rozs-

trzygnięcia tej kwestii. Ponieważ powód pracował w ramach wyznaczonych przez

zalecenia lekarskie, to ewentualne ustalenia, że zalecenia te były nieprawidłowe, nie

mogło mieć znaczenia dla oceny zachowania się powoda jako odpowiadającego

ustalonym wymaganiom i w związku z tym bezprzedmiotowe byłoby prowadzenie w

tym kierunku uzupełniającego postępowania dowodowego. Mogłoby ono mieć

ewentualnie znaczenie, gdyby jego celem miało być równoczesne wykazanie, iż po-

wód wprowadził w błąd lekarza i w tym sensie, w sposób pośredni „dokonał naduży-

cia w zakresie korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego”. Uzupełnia-

nie jednakże postępowania dowodowego w tym kierunku i z tego powodu, również

byłoby bezprzedmiotowe gdyż, po pierwsze, nie tak został sformułowany cel wniosku

dowodowego przez stronę pozwaną, a po drugie - i co istotniejsze - powód nie został

zwolniony z pracy za wprowadzenie w błąd lekarza, lecz z tego powodu, iż

wykonywał zatrudnienie w okresie pozostawania na zwolnieniu lekarskim, a do-

puszczalność wykonywania tego zatrudnienia zależna jest tylko od treści zaleceń

lekarskich, nie zaś od tego, czy lekarz dokonując diagnozy dysponował dostateczną i

prawidłową wiedzą dotyczącą stanu zdrowia powoda. W tych warunkach nawet

gdyby okazało się, że wykonywana praca mogła źle wpływać na stan zdrowia powo-

da - przy uwzględnieniu zaleceń lekarskich, które miał on na uwadze - nie można by

w żadnej mierze postawić mu zarzutu naruszenia obowiązków pracowniczych, a w

10

związku z tym ewentualna opinia biegłego niczego w tym zakresie nie mogłaby

zmienić. Skoro zaś tak, to byłaby bezprzedmiotowa i wykraczająca poza zakres po-

winności wyznaczonej sądowi przez art. 217 KPC.

Niezależnie od tego Sąd Najwyższy - uwzględniając materiał dowodowy

zgromadzony w sprawie - jest zdania, iż rację ma Sąd drugiej instancji, gdy wywodzi,

że powód będąc jednocześnie zatrudniony u dwóch pracodawców, pobierając od

jednego z nich zasiłek chorobowy, a u drugiego wykonując pracę, która nie pogar-

szała jego stanu zdrowia i nie przyczyniła się do przedłużenia okresu niezdolności do

pracy u pierwszego pracodawcy, działając zgodnie z zaleceniami lekarza, miał prawo

wykonywać drugie zatrudnienie i w związku z tym nie dopuścił się nadużycia w

zakresie korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Ponadto opinia

lekarza leczącego danego pracownika podlegać powinna weryfikacji w postępowaniu

sądowym tylko wtedy, gdy budzi ona uzasadnione wątpliwości, natomiast w świetle

zeznań lekarza Zdzisława G., który wydał zwolnienie lekarskie powodowi, stanowisko

przez niego zajęte nie nasuwa zastrzeżeń (nie budzi uzasadnionych wątpliwości).

Ponieważ zarzuty kasacji naruszenia art. 52 § 1 pkt 1 KP oraz art. 217 § 2

KPC okazały się bezpodstawne Sąd Najwyższy na podstawie art. 393

12

KPC orzekł

jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.