Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 lutego 1998 r.

I PKN 533/97

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 24 lutego 1998 r.

I PKN 533/97

Fakt, że osoby posiadające wiedzę na temat okoliczności sporu odmó-

wiły stronie zgody na składanie zeznań nie jest przeszkodą w powołaniu ich na

świadków w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji i uzasadnia pomi-

nięcie wniosków dowodowych w postępowaniu apelacyjnym (art. 381 KPC).

Przewodniczący SSN: Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Andrzej

Kijowski, Barbara Wagner (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 24 lutego 1998 r. sprawy z powództwa

Ś.I. Sp. z o.o. przeciwko Janowi K. o zapłatę, na skutek kasacji pozwanego od wyro-

ku Sądu Apelacyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia

12 czerwca 1997 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Ś.I. Spółka z o.o. wnosiła o zasądzenie od Jana K. na jej rzecz 150 mln zł

(przed denominacją) oraz 53.555.000 zł (przed denominacją) tytułem nie rozliczo-

nych należnych jej kwot pobranych od P.Z. „C.” w R. oraz od G. Zakładów Farma-

ceutycznych „P.”. W powództwie wzajemnym Jan K. wnosił o zasądzenie na jego

rzecz kwoty początkowo 20 mln zł, a następnie 16 mln zł ( przed denominacją) z ty-

tułu ekwiwalentu za nie wykorzystane urlopy wypoczynkowe w latach 1991 - 1992.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie wyro-

kiem z dnia 3 grudnia 1996 r. [...], zasądził z powództwa głównego - od Jana K. na

rzecz powodowej Spółki kwotę 20.355,50 zł z ustawowymi odsetkami od 18 listopada

1992 r., z powództwa wzajemnego - na rzecz Jana K. od Ś.I. Spółka z o.o. kwotę

1.600 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 7 lutego 1992 r., w pozostałym zakresie z

powództwa wzajemnego umorzył postępowanie, oraz od Jana K. na rzecz powodo-

2

wej Spółki kwotę 2.207,02 zł tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu. Sąd

ustalił, że Jan K. był zatrudniony w Ś.I. Spółka z o.o. od 1 lipca 1990 r. na podstawie

ustnej umowy o pracę na czas nie określony, rozwiązanej w dniu 6 lutego 1992 r. na

mocy porozumienia stron. Pozwanemu udzielono prokury z jednoczesnym upraw-

nieniem do samodzielnego reprezentowania Spółki. W dniu 19 grudnia 1991 r. Jan

K. pokwitował w P.Z. „C.” w R. odbiór 150 mln starych zł oraz potwierdzonego czeku

na kwotę 350 mln starych zł. W tym samym dniu sporządzono raport kasowy nr 44

za okres od 16 grudnia 1991 r., nie określając końcowej daty rozliczenia, obejmujący

obroty od 17 grudnia do 31 grudnia 1991 r. Raport kasowy nr 43 z dnia 16 grudnia

1991 r., za okres 1 do 25 grudnia 1991 r., w poz. 34 zawierał wpis księgowej Cecylii

Z. - rozchód 110 mln z adnotacją „odprowadzono do banku”. Raporty nr 43 i 44 nie

zawierają po stronie przychodów kwoty 150 mln starych zł. W raporcie nr 45 za okres

od 26 do 31 grudnia 1991 r. rozchodowano kwotę 34.286.000 starych zł ; w dniu 28

grudnia zaksięgowano saldo dodatnie w wysokości 47.068.900 zł. G. Zakłady Far-

maceutyczne „P.” obciążone zostały przez Spółkę kwotą 197.990.000 zł za dostawy

towarowe (faktura nr 33/91). Jan K. w dniu 3 lutego 1992 r. pobrał od tych Zakładów

kwotę 98.555.000 zł stanowiącą równowartość odsetek za opóźnienie w uiszczeniu

zapłaty. W dniu 5 lutego wpłacił do kasy Spółki 45 mln zł. Pozostałe 53.555.000 zł

nie wpłynęły do kasy. Prokuratura Rejonowa w P. postanowieniem z dnia 30 czerwca

1992 r. umorzyła postępowanie [...] przeciwko pozwanemu wobec braku

dostatecznych dowodów popełnienia przestępstwa.

W ocenie Sądu, Jan K. nie rozliczył się prawidłowo z powierzonego mu mie-

nia. Twierdzenie, że część pobranych od P.Z. „C.” pieniędzy przeznaczył na wyna-

grodzenia dla pracowników nie znajduje potwierdzenia w dokumentach kasowych.

Podobnie brak jest dowodów, że kwota wpłacona do Banku Handlowego SA w W. w

dniu 19 grudnia 1991 r. tytułem zasilenia konta, wpisana do raportu pod datą wcześ-

niejszą, pochodziła z należności pobranej od tej firmy. Wyjaśnieniom pozwanego, że

kwota 53.555.000 zł została mu przekazana jako zaliczka na poczet prowizji za

usługi świadczone na rzecz firmy „Ś.I. L.” Sąd nie dał wiary. Jana K. nie łączył z tą

firmą żaden stosunek prawny. Pozwany jako prokurent Spółki miał obowiązek szcze-

gólnej dbałości o jej dobro. Jego więc obciąża praktyka nieformalnych wydatków,

nieewidencjonowania wszystkich operacji finansowych lub czasowe przesuwanie

księgowania pewnych kwot.

3

Powództwo wzajemne zostało uznane przez Spółkę co do zasady i po jego

ograniczeniu, co do wysokości.

Jan K. zaskarżył ten wyrok apelacją i podnosząc zarzuty sprzeczności istot-

nych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału oraz naruszenia przepisów proce-

duralnych wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Skarżący wywodził, że

Sąd błędnie przyjął, iż między ustalonym stanem faktycznym a normą z art. 124 § 3

KP lub przynajmniej 117 KP nie zachodzi związek. Jego zdaniem, szkoda powstała z

przyczyn od niego niezależnych, a „przynajmniej” pracodawca przyczynił się do jej

powstania. W opinii Jana K., wobec ustalenia, że wynagrodzenia zostały pracowni-

kom wypłacone 28 grudnia 1991 r., zachodzi konieczność uzupełnienia postępowa-

nia dowodowego w celu wykazania, że wypłacono je 20 grudnia. Sąd naruszył art.

194 KPC przez nierozpoznanie wniosku o wezwanie do udziału w sprawie w cha-

rakterze współpozwanego Prezesa Zarządu Spółki Wojciecha Ś. Twierdził nadal, że

w dniu 19 grudnia 1991 r. pobrał kwotę 150 mln zł, z której 110 mln zł wpłacił do kasy

Spółki. Nie wie dlaczego wpłata ta nie została uwidoczniona w raporcie kasowym.

Brak w dokumentacji kasowej odpowiedniego zapisu obciąża księgową. Wynagro-

dzenia zostały wypłacone pracownikom nie w dniu 28, ale 20 grudnia 1991 r. W tym

czasie w kasie nie było środków na ich sfinansowanie. Stąd konieczne było przezna-

czenie na ten cel 40 mln zł. Jan K. uważał, że nie było w ogóle faktycznego niedobo-

ru, a w rezultacie szkody, a jedynie tylko „pomyłki zapisów w księgowości”.

Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie wyro-

kiem z dnia 12 czerwca 1997 r. [...] oddalił apelację. Sąd ten uznał ustalenia Sądu I

instancji za niewadliwe, podzielając w pełni ich ocenę i kwalifikację prawną. Fakt po-

brania przez Jana K. kwot pieniężnych i ich wysokość są bezsporne. Brak jest w do-

kumentacji kasowej i księgowej dowodu ich zwrócenia stronie powodowej, poza

kwotą 45 mln zł, którą wpłacono do kasy 5 lutego 1992 r. Bez znaczenia jest okolicz-

ność czy wynagrodzenia za pracę wypłacono pracownikom 20, 21, czy 28 grudnia.

W kasie w tych dniach była gotówka i nie było potrzeby przeznaczania na płace

kwoty 34.286.000 zł. Dokumentacja finansowa, co wykazało postępowanie w pierw-

szej instancji, była prowadzona wadliwie. Pomimo to pozwany nie wpłacił do kasy

Spółki pobranych pieniędzy. Wobec tego jest odpowiedzialny za powstałą stąd

szkodę w pełnej wysokości.

4

Jan K. zaskarżył ten wyrok kasacją, wskazując jako jej podstawy naruszenie

prawa materialnego, a to art. 124 § 3 KP „poprzez przyjęcie nieistnienia związku po-

między ustalonym przez Sąd stanem faktycznym sprawy a tą normą”, art. 117 § 1 w

związku z art. 127 KP i art. 121 KP w związku z art. 127 KP „ poprzez przyjęcie nie-

istnienia związku pomiędzy stanem faktycznym a tymi normami”, oraz naruszenie

przepisów postępowania, a zwłaszcza art. 87 § 1 i 2 KPC - przez dopuszczenie do

udziału w sprawie pełnomocnika procesowego nieuprawnionego, art. 381 i art. 382

KPC „ poprzez niedopuszczenie dowodów z zeznań świadków na wyjaśnienie faktów

mających zasadniczy wpływ na wynik sprawy”, art. 194 w związku z art. 380 KPC „

poprzez nierozpoznanie wniosku pozwanego o wezwanie do wzięcia udziału w

sprawie w charakterze pozwanego prezesa zarządu spółki Wojciecha Ś.”. W uza-

sadnieniu zarzutów skarżący podniósł, że na rozprawę w dniu 12 czerwca 1997 r. w

imieniu powoda stawił się Maciej D. - osoba nie wymieniona w art. 87 KPC i nie bę-

dąca nigdy pracownikiem Spółki. Jest to, w myśl art. 379 pkt 2 KPC, przyczyna nie-

ważności postępowania. Sąd zaniechał przeprowadzenia dowodu z zeznań Grażyny

M. - byłej kasjerki w G. Zakładach Farmaceutycznych „ P.”, która widziała, że kwotę

98 mln zł fizycznie pobrał Wojciech Ś. oraz świadków Grzegorza D., Dariusza B. i

Wacławy B.-B., którzy potwierdziliby fakt wypłaty im wynagrodzenia w dniu 20 grud-

nia 1991 r. Świadkowie ci w postępowaniu przed Sądem I instancji nie chcieli zezna-

wać albowiem byli wówczas pracownikami Spółki. Uchybieniem procesowym było

pozostawienie bez rozpoznania wniosku o dopozwanie Wojciecha Ś., który jako

prezes zarządu był także odpowiedzialny za sprawy Spółki, w tym za bałagan w jej

finansach. Winę za niezaksięgowanie wpłaconej kwoty 150 mln zł ponosi księgowa.

W takim też przynajmniej zakresie, w jakim część szkody powstała wskutek przy-

czynienia się tych osób, pozwany nie ponosi za nią odpowiedzialności. Skarżący

powtórzył zarzut podniesiony w apelacji, że strona powodowa nie poniosła rzeczy-

wistej szkody. Na tych podstawach sformułował wnioski kasacyjne o uchylenie zas-

karżonego wyroku oraz poprzedzającego go wyroku Sądu I instancji i przekazanie

sprawy temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania, a nadto wniósł o zasą-

dzenie kosztów procesu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

5

Dopuszczenie do udziału w sprawie osoby, która w myśl art. 87 KPC nie może

być pełnomocnikiem strony jest uchybieniem procesowym. Maciej D. nie był pełno-

mocnikiem powodowej Spółki ustanowionym w postępowaniu. Jego obecność na

bezpośrednio poprzedzającej wydanie wyroku rozprawie apelacyjnej w dniu 12

czerwca 1997 r. nie wiązała się z dokonaniem czynności procesowych. Gdyby jed-

nak nawet tak było, to strona powodowa w przesłanym po doręczeniu jej kasacji piś-

mie procesowym potwierdziła owe czynności. Zgodnie z uchwałą SN z dnia 18

września 1992 r., III CZP 112/92 (OSNCP 1993 z.5 poz. 75), potwierdzenie przed

sądem wyższej instancji czynności procesowych dokonanych w toku dotychczaso-

wego postępowania przez osobę, która nie mogła być pełnomocnikiem procesowym

tejże strony, wyłącza możliwość przyjęcia nieważności postępowania na podstawie

art. 379 pkt 2 KPC. Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie pogląd ten po-

dziela.

Zakres prowadzenia postępowania dowodowego określa stosownie do po-

trzeby Sąd. Wyznacza go dostateczne wyjaśnienie okoliczności spornych (art. 217 §

2 KPC). Sąd II instancji nie ma obowiązku prowadzenia uzupełniającego lub ponow-

nego postępowania dowodowego jeżeli uzna, że sprawa została przez Sąd I instancji

wszechstronnie wyjaśniona. W takim wypadku ustalenia faktyczne Sądu I instancji

uznaje „za własne”. Według art. 381 KPC Sąd drugiej instancji może pominąć nowe

dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej ins-

tancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Fakt, że osoby po-

siadające wiedzę na temat okoliczności sporu odmówiły stronie zgody na składanie

zeznań, nie jest przeszkodą w powołaniu ich na świadków. Wystąpienie w procesie w

roli świadka jest obowiązkiem względem państwa reprezentowanego przez sąd, a

nie towarzyskim obowiązkiem wobec strony procesowej. Nadto, potrzeba powołania

dowodu z zeznań świadków nie wynikła po zakończeniu postępowania przed Sądem

pierwszej instancji. Kwestia wypłaty wynagrodzenia za pracę pracownikom Spółki

była wyjaśniana i Sąd dokonał w tym zakresie ustaleń na podstawie innych środków

dowodowych, ustaleń uznanych przez Sąd drugiej instancji za niewadliwe. Okolicz-

ność czy wynagrodzenie zostało wypłacone 28 grudnia, czy 20 grudnia nie była

istotna dla rozstrzygnięcia sprawy, co w motywach wyroku podniósł Sąd Apelacyjny.

Zarzut naruszenia art. 381 i art. 382 KPC nie jest zatem zasadny.

Zgodnie z art. 194 § 1 KPC sąd wzywa do udziału w sprawie osobę, przeciwko

której powództwo nie zostało wniesione, a która powinna być w sprawie pozwaną. W

6

rozpoznawanej sprawie sytuacja taka nie zachodziła. Jan K. był tym pracownikiem,

który pobrał pieniądze należne pracodawcy. Tylko on był więc zobowiązany do

rozliczenia się z powierzonego mienia i tylko on był w procesie biernie legitymowa-

nym. Ponadto, zgodnie z art. 391 zdanie 2 KPC w postępowaniu przed sądem II ins-

tancji art. 194 KPC nie ma zastosowania, co zarzut naruszenia tego przepisu czyni

bezprzedmiotowym.

Nie jest też usprawiedliwiona druga podstawa kasacyjna. Podstawę prawną

rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku stanowi art. 124 § 1 i 2 KP. Wed-

ług § 3 tego przepisu pracownik może się uwolnić od odpowiedzialności, jeżeli wy-

każe, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych. Zgodnie z art. 117 § 1

KP, który do odpowiedzialności za mienie powierzone stosuje się, z mocy art. 127

KP odpowiednio, pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w takim zakre-

sie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania lub zmniej-

szenia. Sąd badał sprawę w aspekcie przyczynienia się do powstania szkody innych

osób, zwłaszcza księgowej Cecylii Z. i Wojciecha Ś. Dokonał w tym zakresie oceny

zebranego materiału dowodowego (zeznania świadka Cecylii Z. - teściowej pozwa-

nego, dokumenty księgowe i kasowe, opinie biegłych Zdzisława M. i Henryka S.) i

ustalił, że nie zachodzą przewidziane w powołanych przepisach przesłanki do obni-

żenia odszkodowania. Pozwany nie wykazał, że szkoda powstała z przyczyn od

niego niezależnych. Przy takich ustaleniach niezastosowanie powołanych w kasacji

przepisów ich nie narusza.

Kierując się powyższymi motywami Sąd Najwyższy, stosownie do art. 393

12

KPC, orzekł jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.