Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 22 kwietnia 1998 r.

I PKN 56/98

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 22 kwietnia 1998 r.

I PKN 56/98

Samowolne przekroczenie przez intendenta ustalonego przez szkołę li-

mitu stawki żywieniowej może stanowić ciężkie naruszenie podstawowych

obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 KP).

Przewodniczący SSN: Walerian Sanetra (sprawozdawca), Sędziowie: SN

Barbara Wagner, SA Alina Krusz-Stankiewicz.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 22 kwietnia 1998 r. sprawy z po-

wództwa Ireny K. przeciwko Szkole Podstawowej [...] w W. o przywrócenie do pracy i

wynagrodzenie, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu

Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 8 września 1997 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Powódka Irena K. wniosła kasację od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu

Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 8 września 1997 r. [...], któ-

rym Sąd ten oddalił jej apelację od wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śród-

mieście - Sądu Pracy z dnia 27 maja 1997 r. [...].

Powódka Irena K. była zatrudniona w Szkole Podstawowej [...] w W. na sta-

nowisku intendentki. Do jej obowiązków należało między innymi dokonywanie zaku-

pów gospodarczych dla stołówki szkolnej, zakupu i wydawania pracownikom środ-

ków czystości, celowe i oszczędne wydatkowanie przydzielonych kredytów na sto-

łówkę szkolną, terminowe rozliczanie się z pobranej gotówki, za którą była odpowie-

dzialna materialnie. Po skontrolowaniu ewidencji zakupów artykułów żywnościowych

okazało się, że w miesiącu kwietniu i maju 1995 r. powódka przekroczyła kwotę

stawki żywieniowej przeznaczonej na jeden obiad (zamiast kwoty 1,50 zł powódka

wydała kwotę 1,72 zł). Fakt ten powódka zbagatelizowała twierdząc, że w następnym

2

okresie, gdy żywność stanieje różnica ta ulegnie wyrównaniu. Większość artykułów

żywnościowych powódka kupowała w sklepach spożywczych, jedynie nieliczne w

hurtowniach.

Po rozliczeniu kolejnych środków wydatkowanych na zakup żywności w mie-

siącu czerwcu 1995 r. okazało się, że powódka przekroczyła kwotę posiadanych

pieniędzy na obiady o 1471,36 zł. Po dokonaniu inwentaryzacji na koniec roku szkol-

nego okazało się, że powódce brakuje kwoty 792,13 zł z tytułu zebranych opłat za

środki czystości, które to bez wiedzy dyrekcji szkoły samowolnie zużyła na pokrycie

zwiększonych kosztów zakupu artykułów żywnościowych. Resztę do kwoty 1471,36

zł powódka dołożyła z własnych pieniędzy. Powódka wezwana do zapłaty kwoty zu-

żytej na środki czystości odmówiła, twierdząc, że nie ma z czego zapłacić. W dniu 28

lipca 1995 r. powódka otrzymała pismo rozwiązujące z nią umowę o pracę w trybie

art. 52 § 1 i 2 KP z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pra-

cowniczych i popełnienia przestępstwa (przywłaszczenia kwoty 792,13 zł). Prokura-

tura Rejonowa w W.Ś. zawiadomiona o popełnieniu przez powódkę przestępstwa za-

garnięcia mienia postanowieniem z dnia 6 maja 1996 r. umorzyła dochodzenie w

sprawie zagarnięcia pieniędzy przez powódkę z powodu niestwierdzenia przestęps-

twa. Sąd Pracy powództwo Ireny K. o przywrócenie do pracy lub zasądzenie odsz-

kodowania oraz o nagrodę roczną z zakładowego funduszu nagród (tzw. „13 pensję”)

oddalił przyjmując, że powódka dopuściła się ciężkiego naruszenia obowiązków

pracowniczych, nie wykonując pracy sumiennie i starannie i doprowadzając do prze-

kroczenia stawki żywieniowej poprzez nieprzemyślane zakupy w sklepach leżących

w okolicach szkoły. Nie zawiadomiła o tym fakcie dyrekcji, a po ujawnieniu przekro-

czenia stawki na obiad wniosła o zwiększenie stawki żywieniowej (nie było to moż-

liwe ponieważ ograniczyłoby liczbę uczniów stołujących się w szkole; nie jest przy

tym prawdą, iż powódka działała dla dobra dzieci, narażała bowiem budżet szkoły

podrażając obiady).

Sąd drugiej instancji uznał, że apelacja powódki nie zasługuje na uwzględnie-

nie. Sąd ten stwierdził, że Sąd Pracy prawidłowo zinterpretował art. 52 § 1 i 2 KP.

Sąd ten nie przyjął ustalając stan faktyczny, iż powódka dopuściła się popełnienia

przestępstwa na szkodę strony pozwanej. W piśmie z dnia 28 lipca 1995 r. zawia-

damiającym powódkę o rozwiązaniu z nią umowy o pracę bez wypowiedzenia jako

podstawę wskazano przepis art. 52 § 1 i 2 KP, tj. ciężkie naruszenie podstawowych

obowiązków pracowniczych oraz popełnienie przestępstwa. Z ustaleń Sądu Pracy

3

wynika jednak, iż ostał się jedynie zarzut naruszenia obowiązków pracowniczych.

Wprawdzie co innego wynika z treści świadectwa pracy jakie otrzymała powódka,

jednak w toku procesu strona pozwana wydała powódce nowe poprawione świa-

dectwo pracy. Wykreślono z niego „pkt 2 § 1 art. 52 KP”.

Za nietrafny uznany został również zarzut niewyjaśnienia przez Sąd pierwszej

instancji wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy

dotyczących strat poniesionych przez stronę pozwaną w związku z przekroczeniem

przez powódkę stawki żywieniowej. Ta okoliczność nie ma znaczenia dla rozstrzyg-

nięcia sprawy. Istotne było jedynie ustalenie, czy powódka dokonując zakupów arty-

kułów żywnościowych przekroczyła stawkę żywieniową. Takie też ustalenia poczynił

Sąd Pracy, co więcej okoliczność ta jest bezsporna, nie kwestionowana przez po-

wódkę. Taki sposób dokonywania zakupów przez powódkę, który prowadził do prze-

kroczenia stawki żywieniowej, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiąz-

ków pracowniczych. Strona pozwana nie miała możliwości podniesienia tej stawki tak

jak proponowała jej to powódka do kwoty 1,72 zł, ponieważ zmniejszyłoby to liczbę

dzieci, których rodziców nie stać było na zapłacenie za obiady w szkole. Takie

działanie powódki naraziło stronę pozwaną na trudności finansowe, stanowiło naru-

szenie dyscypliny budżetowej, podobnie jak samowolne przesunięcie środków finan-

sowych z rachunku za środki czystości na zakupy żywności. Powódka dokonując

zakupów przede wszystkim w okolicznych sklepach zmuszona była płacić za żyw-

ność znacznie wyższe ceny, niż obowiązujące w hurtowniach, na targowiskach czy u

indywidualnych dostawców. W innych szkołach leżących w pobliżu strony pozwanej

zatrudnieni tam intendenci dokonywali zakupów artykułów żywnościowych w taki

sposób, że mieścili się w stawce 1,50 zł, a nawet niższej, wykorzystywali również

możliwości obniżenia ceny za żywność jakie dawały dostawy wprost do siedziby

szkoły dokonywane przez indywidualnych dostawców (np. płodów rolnych).

Ponadto powódka nie rozliczyła się z kwoty 792,13 zł, jaką powinna posiadać

na zakup środków czystości. Według Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie

sposób ponadto zarzucić Sądowi pierwszej instancji poczynienia dowolnych ustaleń,

w sposób sprzeczny z treścią zebranego w sprawie materiału. Ustalenia tego Sądu

mieszczą się w granicach swobodnej oceny materiału dowodowego, zaś zarzuty po-

wódki sprowadzają się w istocie do samej polemiki z tymi prawidłowo poczynionymi

ustaleniami.

4

Kasacja zarzuca zaskarżonemu wyrokowi, iż narusza on art. 52 § 1 KP, przez

przyjęcie, że przekroczenie stawki żywieniowej przy dokonywaniu zakupów przez

powódkę stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych.

Ponadto wyrok ten według kasacji uchybia art. 233 § 1 KPC, przez „naruszenie swo-

bodnej oceny zgromadzonych dowodów”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja nie zasługuje na uwzględnienie. Zarzuca się w niej, że Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych bezpodstawnie zakwalifikował zachowanie się powódki

jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, w istocie jed-

nakże nie wskazując dlaczego zachowanie się powódki tak jak zostało ono ustalone i

ocenione przez Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, tj. zgodnie z ustalonym

przezeń stanem faktycznym, nie zasługuje na taką kwalifikację. W uzasadnieniu ka-

sacji podnoszone są bowiem okoliczności, których Sąd ten nie brał pod uwagę, albo

też inaczej je oceniał, analizując zachowanie powódki i uznając, iż nie miały one

znaczenia dla kwalifikowania go w aspekcie art. 52 § 1 pkt 1 KP. Są to takie okolicz-

ności jak to, że powódka była długoletnim pracownikiem (pracowała u strony pozwa-

nej 8 lat), że prawidłowo w przeszłości prowadziła dokumentację księgową, że jej

zachowanie nie stanowiło jakiegokolwiek uchybienia w świetle prawa karnego, że

komisja ustalająca jadłospis wiedziała, że powódka wzrost cen w okresie wiosennym

pokrywała z oszczędności wynikających z niższych cen w okresie jesiennym i zimo-

wym, oraz że podobną praktykę stosowała jej następczyni oraz inne intendentki z

sąsiednich szkół, że powódka kierowała się interesem dzieci, że nie odnosiła żad-

nych korzyści z praktyki zakupów, którą stosowała oraz, że po przekroczeniu limitu

pieniędzy, za część towaru zapłaciła z własnych środków, a cały zakupiony przez nią

towar przeznaczony został dla dzieci.

Część tych okoliczności - jak okres pracy powódki, właściwe prowadzenie do-

kumentacji księgowej przez powódkę, brak w jej zachowaniu znamion przestępstwa,

czy przeznaczanie całego zakupywanego przez nią towaru dla dzieci - nie ma zna-

czenia dla kwalifikacji jej czynu jako ciężkiego naruszenia podstawowych obowiąz-

ków pracowniczych. Inne z nich - jak praktyka dokonywania zakupów po wyższych

cenach towarów (i wyrównywaniu braków w sezonie jesienno-zimowym) przez inten-

dentów z sąsiednich szkół - inaczej zostały ocenione przez Sąd Pracy i Ubezpieczeń

5

Społecznych, który przyjął, iż w innych szkołach leżących w pobliżu strony pozwanej

intendenci dokonywali zakupów w taki sposób, iż mieściły się one w ramach ustalo-

nej stawki (1,50 zł). W kasacji nie wskazuje się przy tym dlaczego ustalenie dokona-

ne przez Sąd w zaskarżonym wyroku w tym względzie nie odpowiada prawdzie i co

przemawia za tym, iż jest ono błędne, a to oznacza, iż formułowany na tej podstawie

zarzut kasacji jest gołosłowny. Również gołosłowne jest jej twierdzenie, że powódka

dokonywała zakupów na targowisku i w hurtowni, natomiast z ustaleń Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych wynika, iż czyniła je głównie w sklepach oraz, że to właś-

nie było główną przyczyną tego, iż zmuszona była płacić znacznie wyższe ceny, a to

w konsekwencji prowadziło do przekroczenia ustalonego limitu, nie zaś sezonowość

cen, które w określonych porach roku są wyższe w innych zaś niższe. W kasacji nie

neguje się przy tym w istocie tego ustalenia zaskarżonego wyroku, że powodem

przekroczenia limitów środków na zakupy żywności było to, iż powódka dokonywała

ich głównie w sklepach, gdyż nie zaprzecza się temu, że przekroczenie takie miało

miejsce, natomiast twierdzi się, iż zgodnie z akceptowaną praktyką możliwe było

uzyskanie oszczędności w okresie od września do grudnia, które umożliwiłyby zre-

kompensowanie nadmiernych wydatków w okresie wiosennym.

Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przyjął, że dokonywanie przez powód-

kę zakupów w taki sposób, który prowadził do przekroczenia stawki żywieniowej sta-

nowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Powódka bo-

wiem miała pełną świadomość i wolę dokonywania zakupów żywności po cenach

przekraczających ustalone limity, a jednocześnie możliwe było - przy dołożeniu przez

nią należytej staranności - utrzymanie się w tych limitach (skoro limity te nie były

przekraczane przez intendentów sąsiednich szkół). Ponadto powódka samowolnie

odstępowała od reguł obowiązujących przy rozliczaniu powierzonych jej na te zakupy

pieniędzy. W tym stanie rzeczy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych trafnie przyjął,

iż jej zachowanie miało znamiona ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków

pracowniczych.

W kasacji postawiony został zarzut naruszenia art. 233 § 1 KPC. W myśl tego

przepisu sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania,

na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jeżeliby pojmować

dosłownie twierdzenie kasacji, iż doszło do „naruszenia swobodnej oceny zgroma-

dzonych dowodów”, to należałoby stwierdzić, iż jest ono niezrozumiałe. Sąd bowiem

dokonywał swobodnie oceny zgromadzonych dowodów (nic nie wskazuje na to, by w

6

tej swobodzie był w jakiś sposób czy przez kogoś ograniczony). W istocie przyjąć

więc należy, że w kasacji formułowane jest zastrzeżenie, że dokonując oceny zgro-

madzonych dowodów Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wykroczył poza ramy

przysługującej mu swobody. Twierdzenie to nie zostało jednakże poparte żadnymi

argumentami, wskazującymi na to, iż rzeczywiście ocena zgromadzonych w sprawie

dowodów była niewłaściwa. Nie twierdzi się przy tym w kasacji, że zgromadzony w

sprawie materiał był niewystarczający dla rozstrzygnięcia sprawy, czy też, że doszło

do naruszenia jakichś innych przepisów postępowania niż art. 233 § 1 KPC, które

mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy trudno przyjąć, iż

Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przekroczył granice przysługującej mu swo-

body oceny wiarygodności i mocy zgromadzonych w sprawie dowodów, jak również,

że nie rozważył wszechstronnie zebranego materiału. W kasacji podnoszone są

wprawdzie pewne okoliczności, które inaczej niż tego chce kasacja zostały ocenione

przez Sąd w zaskarżonym wyroku, jednakże jej twierdzenia w tym zakresie są goło-

słowne i wobec tego nie mogły zostać wzięte pod rozwagę. Za miarodajny musiał

więc zostać uznany stan faktyczny sprawy, tak jak został on ustalony przez Sąd w

zaskarżonym wyroku, z pominięciem dodatkowych okoliczności podnoszonych przez

pozwaną. Na tle zaś ustalonego stanu faktycznego sprawy w ocenie Sądu Najwyż-

szego dokonana kwalifikacja nagannego zachowania się powódki jako ciężkiego

naruszenia przez nią podstawowych obowiązków pracowniczych jest prawidłowa.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393

12

KPC orzekł

jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.