Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 19 maja 1998 r.

II UKN 53/98

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 19 maja 1998 r.

II UKN 53/98

Wypadek jakiego doznał pracownik w drodze do szpitala w celu odwie-

zienia małżonka do domu, nie jest wypadkiem przy pracy w rozumieniu art. 6

ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypad-

ków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30,

poz. 144 ze zm.) także wtedy, gdy małżonek jest jego przełożonym, a z okolicz-

ności sprawy nie wynika, że wyjazd pracownika pozostawał w związku z pracą.

Przewodniczący SSN: Maria Mańkowska, Sędziowie SN: Andrzej Kijowski,

Stefania Szymańska (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 19 maja 1998 r. sprawy z wniosku

Katarzyny R. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w A. o

uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy, na skutek kasacji wnioskodawczyni od

wyroku Sądu Apelacyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku z

dnia 27 listopada 1997 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w A. decyzją z 7 stycznia 1997 r.

odmówił uznania zdarzenia, jakiemu uległa Katarzyna R. w dniu 14 września 1993 r.

za wypadek przy pracy, bowiem ustalił, że zdarzenie miało miejsce podczas wyjazdu

prywatnego , a wnioskodawczyni opuściła zakład pracy bez wiedzy i zgody przeło-

żonych.

Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku po

rozpoznaniu odwołania Katarzyny R. utrzymującej, że wypadkowi uległa podczas

wyjazdu służbowego - podróży do szpitala po swego męża, który był jednocześnie jej

przełożonym oraz, że w dniu wypadku była w pracy, wyrokiem z 30 września 1997 r.

2

oddalił odwołanie. Sąd ustalił, że wnioskodawczyni w dniu 14 września 1993 r. około

godz. 20.20 wyjechała z domu, w którym także mieści się zakład pracy, prywatnym

samochodem w celu odebrania ze szpitala w S. męża, będącego jednocześnie jej

przełożonym. W drodze przy wyjeździe z O. doszło do wypadku, w wyniku którego

poszkodowana doznała złamania prawej i lewej nogi oraz ogólnych obrażeń ciała.

Sąd podzielił stanowisko organu rentowego, że wyjazd wnioskodawczyni do S. nie

miał charakteru służbowego, bowiem cel tego wyjazdu był prywatny. Wnioskodaw-

czyni jechała do S. jako małżonka, której zadaniem było odebranie męża ze szpitala,

a nie jako pracownica po przełożonego. Uzgodnienie z mężem, że odbierze go ze

szpitala, nie miało charakteru polecenia służbowego. Mąż wnioskodawczyni przeby-

wając w szpitalu korzystał ze zwolnienia lekarskiego. Z tych przyczyn wypadek ja-

kiemu uległa nie jest wypadkiem przy pracy.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku zaskarżonym wyrokiem oddalił apelację wnios-

kodawczyni. Sąd Apelacyjny uznał za trafne stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż

przedmiotowe zdarzenie nie jest wypadkiem przy pracy. Sąd Apelacyjny podniósł, iż

zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypad-

ków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz. U. z 1983 r. Nr 30, poz.

144) jedną z przesłanek uznania zdarzenia za wypadek przy pracy jest jego związek

z pracą. Katarzyna R. podczas podróży, w czasie której uległa wypadkowi, nie wy-

konywała czynności pozostających w związku z pracą. Celem jej podróży było załat-

wienie sprawy prywatnej. Wynika to jednoznacznie z materiału dowodowego zebra-

nego przez Sąd pierwszej instancji, a zarzut apelacyjny jakoby ta okoliczność nie

została dostatecznie wyjaśniona, nie znajduje uzasadnienia. Odwołująca się w od-

wołaniu od decyzji organu rentowego i wyjaśnieniach przed Sądem pierwszej instan-

cji [...] twierdziła, że w dniu wypadku odbywała podróż do szpitala do S., skąd miała

odebrać męża, będącego jej kierownikiem. Na rozprawie w dniu 30 września 1997 r.

wyjaśniła, że w przeddzień wypadku odwiedziła męża w szpitalu i otrzymała od niego

polecenie przyjazdu w dniu 14 września 1993 r., bowiem zostało ustalone, że tego

dnia opuści on szpital. W tym kontekście nie można uznać za prawdziwe odmien-

nych wyjaśnień odwołującej się, złożonych w postępowaniu odwoławczym [...], iż od-

bywała podróż nie w celu odebrania męża ze szpitala, a w celu otrzymania od niego

dyspozycji i poleceń służbowych. Te ostatnie wyjaśnienia pozostają nie tylko w

sprzeczności z wcześniej złożonymi, ale także przeczą im fakty. Mąż odwołującej się

bowiem faktycznie opuścił szpital w dniu, w którym wnioskodawczyni odbywała pod-

3

róż do tego szpitala. Sąd pierwszej instancji zatem słusznie nie dopatrzył się służ-

bowego charakteru wyjazdu do S. Również w ocenie Sądu Apelacyjnego podróż od-

wołującej się podczas której uległa wypadkowi, nie pozostawała w związku z pracą.

Odwołująca się jechała bowiem do szpitala nie jako podwładna po przełożonego, a z

tej racji, że była jego żoną. W przeciwnym razie takiej podróży nie podjęłaby się i w

ogóle by do niej nie doszło. Okoliczność, że mąż był kierownikiem zakładu pracy i jej

przełożonym, jest w tym przypadku zbiegiem okoliczności nie mogącym przesądzić

pozytywnie o uprawnieniach odwołującej.

W kasacji opartej na art. 393

1

pkt 1 i 2 KPC wnioskodawczyni zarzuca: 1) ra-

żące naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik

sprawy, a mianowicie art. 217 § 2 KPC polegające na pominięciu wnioskowanych

przez powódkę środków dowodowych w postaci zeznań świadków i dokumentów

„gdy nie zachodziły okoliczności wymienione w tym przepisie” oraz 2) rażące naru-

szenie prawa materialnego, polegające na błędnej wykładni definicji wypadku przy

pracy zawartej w art. 6 ustawy z 1975 r., iż odnosi się ona tylko do zdarzeń związa-

nych z pracą, z całkowitym natomiast pominięciem czynności wykonywanych w inte-

resie zakładu pracy nawet bez polecenia (art. 6 ust. 1 pkt 2), co miało miejsce w

przypadku wnioskodawczyni, i w związku z tym wnosi o uchylenie wyroków Sądów

obu instancji i uznanie przedmiotowego wypadku drogowego za wypadek przy pracy,

bądź o przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w Białymstoku do ponownego

rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W myśl art. 217 § 1 KPC strona może aż do zamknięcia rozprawy przytaczać

okoliczności faktyczne i dowody na uzasadnienie swych wniosków lub dla odparcia

wniosków i twierdzeń strony przeciwnej. Zgodnie jednak z art. 217 § 2 KPC sąd po-

minie środki dowodowe, jeżeli okoliczności sporne zostały już dostatecznie wyjaś-

nione lub jeżeli strona powołuje dowody jedynie dla zwłoki. W orzecznictwie Sądu

Najwyższego odnoszącym się do tego przepisu wyjaśniono, że sąd nie jest obowią-

zany do uwzględniania kolejnych wniosków dowodowych strony tak długo, aż udo-

wodni ona korzystną dla siebie tezę i pomija je od momentu dostatecznego wyjaś-

nienia spornych okoliczności sprawy (tak: wyrok z 19 marca 1997 r., II UKN 45/97,

OSNAPiUS 1998 nr 1, poz. 24). Wnioskodawczyni zarzuca, iż niekorzystne dla niej

4

ustalenie, że podróż jej do S. nie pozostawała w związku z pracą, jest skutkiem nie-

dopuszczenia zawnioskowanych przez nią dowodów z przesłuchania w charakterze

świadków dwóch kominiarzy i jej męża oraz dowodu z akt sprawy Prokuratury Rejo-

nowej w O. Wnioskodawczyni podtrzymuje, że: w dniu 14 listopada 1993 r. była rano

w pracy i wydała tym osobom polecenie wykonania określonych usług; mąż jej w

czasie korzystania ze zwolnienia lekarskiego nadal kierował pracą zakładu Spół-

dzielni „K.” w O., w czym wnioskodawczyni, jako podwładny jemu pracownik brała

udział - przywożąc notatki pracowników, na podstawie których sporządzał on proto-

koły „sprawozdawczo-opiniodawcze”. Dlatego uważa, że jej wyjazd do S. po męża

nie miał charakteru prywatnego, gdyż było w interesie Spółdzielni „K.”, aby jej mąż,

będący kierownikiem zakładu w O., przebywał w siedzibie tego zakładu. W tym za-

tem widzi związek przedmiotowego zdarzenia z pracą i podstawę do zakwalifikowa-

nia wypadku jakiemu uległa w drodze do męża jako wypadku przy pracy w rozumie-

niu art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy wypadkowej z 1975 r.

Wbrew wywodom kasacji zarzut naruszenia art. 217 KPC nie jest trafny. De-

cydujące znaczenie dla podjęcia prawidłowej oceny prawnej przedmiotowego zda-

rzenia w aspekcie art. 6 ustawy wypadkowej z 1975 r. ma cel, dla którego wniosko-

dawczyni udała się do S. Według ustalenia Sądu Wojewódzkiego, zaakceptowanego

przez Sąd Apelacyjny, celem tym było zabranie ze szpitala męża do domu. Dlatego

nawet zeznania świadków, że wnioskodawczyni w dniu wyjazdu była rano w pracy i

jako pracownik administracyjny wydała polecenia pracownikom, nie mogłoby podwa-

żyć tego ustalenia. Słusznie podkreślił w motywach wyroku Sąd Wojewódzki, że

gdyby nawet wnioskodawczyni otrzymała zgodę przełożonych na opuszczenie miejs-

ca pracy w celu przywiezienia męża ze szpitala do domu, to wypadek jaki wydarzył

się po opuszczeniu miejsca pracy i tak nie pozostawałby w związku z pracą. Zgoda

przełożonych na załatwienie w czasie pracy spraw prywatnych, a do takich należało

przywiezienia męża ze szpitala do domu, nie może być utożsamiane z poleceniem

służbowym, decydującym o związku z pracą czynności wykonywanych przez wnios-

kodawczynię.

Również ewentualne zeznanie męża wnioskodawczyni, że w czasie jego po-

bytu w szpitalu wnioskodawczyni przywoziła mu - jako kierownikowi zakładu Spół-

dzielni „K.” w O. - pewne materiały związane z jego pracą, nie mogłoby doprowadzić

do innego, tj. korzystnego dla niej wyniku sprawy. Wnioskodawczyni w dniu 14 listo-

pada pojechała do S., w celu zabrania męża ze szpitala do domu, co małżonkowie

5

uzgodnili dzień wcześniej. Nie było zatem potrzeby zawiezienia mu jakichkolwiek

materiałów związanych z jego pracą oraz wydawania przez niego dyspozycji i pole-

ceń służbowych. Potwierdza to stanowisko obu Sądów, na co trafnie zwrócił uwagę

Sąd Apelacyjny przy ocenie materiału dowodowego sprawy, że wyjazd wnioskodaw-

czyni do S. miał charakter ściśle prywatny i nie pozostawał w związku z pracą. Dla-

tego także nie jest słuszny zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy wypadkowej z

1975 r.

Z tych powodów Sąd Najwyższy oddalił kasację jako pozbawioną usprawied-

liwionych podstaw (art. 393

12

KPC).

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.