Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 6 października 1998 r.

I PKN 374/98

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 6 października 1998 r.

I PKN 374/98

Zarzut naruszenia art. 52 § 3 ustawy z dnia 16 września 1982 r. - Prawo

spółdzielcze (jednolity tekst: Dz.U. z 1995 r. Nr 54, poz. 288 ze zm.) nie jest

uzasadniony, jeżeli w chwili odwołania ze stanowiska pracownika nie był on

już członkiem zarządu spółdzielni.

Przewodniczący: SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Andrzej

Kijowski, Walerian Sanetra (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 6 października 1998 r. sprawy z po-

wództwa Ryszarda M. przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej w B. o zapłatę, na skutek

kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Krakowie z dnia 16 kwietnia 1998 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

W imieniu powoda Ryszarda M. wniesiona została kasacja od wyroku Sądu

Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie z dnia 16

kwietnia 1998 r. [...], którym Sąd ten oddalił jego apelację od wyroku Sądu Rejono-

wego-Sądu Pracy w Bochni z dnia 16 grudnia 1997 r. [...]. W uzasadnieniu swojego

żądania powód podał, iż odwołanie go ze stanowiska nastąpiło z naruszeniem

prawa, gdyż dokonał tego organ nieuprawniony, tj. rada nadzorcza. Strona pozwana

wniosła o oddalenie powództwa, podnosząc, iż powoda odwołał organ do tego

uprawniony, zaś odwołanie powoda ze stanowiska prezesa spowodowało automa-

tycznie odwołanie go ze stanowiska kierownika bieżącej działalności gospodarczej. Z

ustaleń Sądu Pracy - który oddalił powództwo - wynika, że powód z dniem 1 wrześ-

nia 1990 r. na podstawie uchwały rady nadzorczej strony pozwanej z dnia 12 lipca

1990 r. został powołany na stanowisko kierownika bieżącej działalności gospo-

2

darczej, zaś z dniem 1 grudnia 1990 r. na podstawie uchwały rady z dnia 27 listopa-

da 1990 r. powołano go na stanowisko prezesa zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w

B. W dniu 12 grudnia 1994 r. rada nadzorcza Spółdzielni uchwaliła regulamin prze-

widujący w § 14, że kierownikiem bieżącej działalności gospodarczej Spółdzielni jest

prezes zarządu. Wobec tego, iż zebranie przedstawicieli członków Spółdzielni nie

udzieliło powodowi absolutorium za okres od czerwca 1996 r. do czerwca 1997 r., w

dniu 14 lipca 1997 r. podjęło uchwałę o odwołaniu go z funkcji prezesa zarządu, zaś

w dniu 16 lipca 1997 r. rada nadzorcza podjęła uchwałę o odwołaniu go ze stano-

wiska kierownika bieżącej działalności gospodarczej. O dokonanych odwołaniach

poinformowano powoda, przebywającego na zwolnieniu chorobowym (pismem z

dnia 15 października 1997 r.). Zgodnie z § 13 pkt 4 regulaminu zarządu Spółdzielni,

odwołanemu członkowi zarządu przysługuje odprawa pieniężna w wysokości i na

zasadach przewidzianych przepisami Kodeksu pracy i przepisami wykonawczymi do

tej ustawy.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji odwołanie powoda z zajmowanych

stanowisko było zgodne z przepisami ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo

spółdzielcze (jednolity tekst: Dz.U. z 1995 r. Nr 54, poz. 288 ze zm.) i przepisami

Statutu, zaś jego odwołanie z funkcji kierownika bieżącej działalności gospodarczej

nastąpiło automatycznie z chwilą odwołania go ze stanowiska prezesa zarządu bez

konieczności podejmowania w tym względzie odrębnej uchwały.

Należnej powodowi odprawy nie można ustalić, ani w oparciu o regulamin, ani

też na podstawie przepisów Kodeksu pracy oraz aktów wykonawczych wydanych na

jego podstawie. Nie potrafili się do tej kwestii ustosunkować również przedstawiciele

strony pozwanej.

Rozpoznając apelację powoda Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych miał w

szczególności na uwadze, że bezsporna jest legalność odwołania powoda z pełnie-

nia funkcji prezesa zarządu, dokonanego uchwałą zebrania przedstawicieli członków

Spółdzielni Mieszkaniowej. Nie można jednak przyjąć, iż w tej samej chwili automa-

tycznie nastąpiło odwołanie go ze stanowiska kierownika bieżącej działalności gos-

podarczej, choć § 14 ust. 1 regulaminu zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w B.

przewiduje łączne wykonywanie tych funkcji przez jedną osobę. Istnieją bowiem dwa

niezależne od siebie stosunki prawne, a mianowicie stosunek spółdzielczy i stosunek

pracy z powołania. Wynika to z uregulowania art. 52 § 1 Prawa spółdzielczego

3

przewidującego, iż z członkami zarządu zatrudnionymi w spółdzielni, rada spółdzielni

nawiązuje stosunek pracy - w zależności od powierzonego stanowiska - na podsta-

wie umowy o pracę albo powołania. Dla skutecznego odwołania powoda ze stano-

wiska kierownika bieżącej działalności gospodarczej spółdzielni należało więc roz-

wiązać z nim stosunek pracy z powołania (stosując art. 70 KP). Powód podniósł, iż

rada nadzorcza nie była organem uprawnionym do odwołania go ze stanowiska kie-

rownika bieżącej działalności gospodarczej spółdzielni, powołując się na art. 52 § 3

Prawa spółdzielczego, przewidującego w tej mierze właściwość zarządu spółdzielni.

Zdaniem Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych art. 52 § 3 oraz odpowiada-

jący mu § 37 ust. 3 statutu Spółdzielni Mieszkaniowej w B. są jedynie przepisami do-

puszczającymi dodatkową kompetencję zarządu w zakresie działania rady nadzor-

czej. Powód został powołany przez radę nadzorczą strony pozwanej. Organem

uprawnionym do jego odwołania jest więc (na zasadzie art. 70 KP) również rada

nadzorcza. Kompetencje rady nadzorczej strony pozwanej w oparciu o art. 46 § 2

Prawa spółdzielczego zostały w § 22 pkt 11 Statutu rozciągnięte na wybór i odwoły-

wanie członków zarządu. Za dopuszczalnością odwołania powoda z zajmowanego

stanowiska przez radę przemawia też jej usytuowanie w strukturze organizacyjnej

Spółdzielni ponad zarządem (ma ona między innymi uprawnienia do rozpatrywania

skarg na działalność zarządu i odwołań od jego decyzji oraz do uchwalania regula-

minu zarządu).

Według Sądu drugiej instancji nieuzasadnione jest twierdzenie powoda, iż

łączący go ze stroną pozwaną stosunek pracy na podstawie powołania przekształcił

się z mocy prawa w stosunek pracy na podstawie umowy o pracę na czas nie okreś-

lony. Zgodny z przepisami prawa jest również tryb odwołania powoda z zajmowane-

go stanowiska i przesunięcie rozpoczęcia biegu wypowiedzenia na okres po ustaniu

przyczyny nieobecności w pracy. Twierdzenie powoda, iż określenie odprawy po-

winno nastąpić w oparciu o przepisy ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. o szczegól-

nych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczą-

cych zakładu pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. z 1990 r. Nr 4, poz. 18 ze

zm.) jest nietrafne. Wymieniona ustawa bardzo szczegółowo określa w jakich

przypadkach może być stosowana „nie jest więc dopuszczalne jej stosowanie w sy-

tuacjach zupełnie odmiennych od jej uregulowań”.

4

W kasacji postawiony został zarzut naruszenia art. 52 § 3 Prawa spół-

dzielczego „przez przyjęcie, że uprawnionym do odwołania powoda z w/w stanowiska

jest rada nadzorcza spółdzielni natomiast gdy kompetencja ta stanowi właściwość

zarządu spółdzielni”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja nie zasługuje na uwzględnienie. W myśl art. 52 § 3 Prawa spół-

dzielczego w razie odwołania członka zarządu zatrudnionego w spółdzielni na pods-

tawie powołania, prawo odwołania go ze stanowiska pracy przysługuje zarządowi

spółdzielni. Oznacza to, że jeżeli w wyniku (np. wcześniejszego odwołania przez

walne zgromadzenie lub radę nadzorczą) dana osoba przestała już być członkiem

zarządu, to w konsekwencji przepis art. 52 § 3 Prawa spółdzielczego nie może do

niej mieć zastosowania. Kasacja zaś przyjmuje, że do powoda powinien mieć zasto-

sowanie właśnie ten przepis, w sytuacji, gdy w chwili odwoływania go ze stanowiska

kierownika bieżącej działalności gospodarczej (16.07.1997 r.) nie był on już człon-

kiem zarządu Spółdzielni, gdyż został wcześniej odwołany ze stanowiska prezesa

zarządu (14.07.1997 r.). Kasacja nie zarzuca natomiast, iż w sprawie doszło do na-

ruszenia jakiegoś innego przepisu niż art. 52 § 3 Prawa spółdzielczego. Wprawdzie

wymienia się w jej uzasadnieniu także przepis art. 48 § 1 i 2 tego prawa, ale nie sta-

wia się zarzutu, iż to właśnie ten artykuł został naruszony w zaskarżonym wyroku. W

myśl art. 48 § 2 Prawa spółdzielczego podejmowanie decyzji nie zastrzeżonych w

ustawie lub w statucie innym organom należy do zarządu. Przepis art. 52 § 3 Prawa

spółdzielczego stanowi regulację szczególną względem przepisu art. 48 § 2 tego

prawa, gdyż wyraźnie przyznaje kompetencję zarządowi spółdzielni (do odwołania

członka zarządu z jego stanowiska pracy). To zaś oznacza, że przepisy te nie mogą

być naruszone równocześnie. W konsekwencji jeżeli dochodzi do naruszenia art. 52

§ 3 Prawa spółdzielczego, to wykluczone jest naruszenie art. 48 § 2 tego prawa.

Stawiając w kasacji zarzut naruszenia art. 52 § 3 Prawa spółdzielczego wyklucza się

tym samym twierdzenie, że doszło do naruszenia art. 48 § 2 Prawa spółdzielczego,

którego zresztą wprost - nawet w uzasadnieniu - się nie formułuje. Ponieważ zarzut

naruszenia art. 52 § 3 Prawa spółdzielczego nie jest uzasadniony, gdyż w chwili od-

woływania go ze stanowiska powód nie był już członkiem zarządu, a przepis ten do-

5

tyczy tylko przypadku, gdy dany pracownik jest członkiem zarządu, kasacja nie mog-

ła zostać uwzględniona. Sąd Najwyższy rozpoznaje bowiem sprawę w granicach ka-

sacji (art. 393

11

KPC). Granice te wyznaczone są zaś przede wszystkim przez to, w

jaki sposób zostały w niej określone podstawy kasacyjne (przez co rozumie się

wskazanie konkretnych przepisów prawa, których naruszenie zarzuca się zaskarżo-

nemu wyrokowi) oraz przez ich uzasadnienie. Stąd też Sąd Najwyższy przy rozstrzy-

ganiu kasacji powoda nie mógł wziąć pod uwagę innego zarzutu niż zarzut narusze-

nia art. 52 § 3 Prawa spółdzielczego, bo tylko on został w niej jednoznacznie sfor-

mułowany.

Skoro zaś zarzut ten jest nieusprawiedliwiony, Sąd Najwyższy na podstawie

art. 393

12

KPC orzekł jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.