Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 17 listopada 1998 r.

I PKN 305/98

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 17 listopada 1998 r.

I PKN 305/98

Pracownik odpowiedzialny za prawidłowość czynności finansowych

(główny księgowy), pobierający bez zgody pracodawcy zaliczkę na poczet

swoich przyszłych należności, ciężko narusza podstawowe obowiązki pracow-

nicze.

Przewodniczący: SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Józef Iwulski

(sprawozdawca), Barbara Wagner.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 17 listopada 1998 r. sprawy z po-

wództwa Barbary K. przeciwko Andrzejowi W. i Henrykowi G. Spółce "M." w Z.Ś. o

ustalenie i odszkodowanie, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Wojewódz-

kiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 17 lutego 1998 r.

[...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu-

Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu do ponownego rozpozna-

nia.

U z a s a d n i e n i e

W pozwie z 8 sierpnia 1995 r. powódka Barbara K. wniosła przeciwko An-

drzejowi W. i Henrykowi G. - wspólnikom spółki cywilnej "M." w Z.Ś. o "uznanie roz-

wiązania umowy o pracę w trybie art. 52 KP za bezskuteczne" oraz o sprostowanie

świadectwa pracy przez zobowiązanie pozwanych do podania faktycznej przyczyny

rozwiązania umowy o pracę, tj. likwidacji spółki. W toku postępowania powódka, za-

równo osobiście, jak i przez pełnomocnika będącego adwokatem, różnorodnie okreś-

lała swoje żądanie. Na rozprawie w dniu 7 września 1995 r. wniosła o "uznanie

rozwiązania umowy o pracę w trybie art. 52 KP za bezskuteczne poprzez zobowią-

zanie pozwanych do podania faktycznego rozwiązania umowy o pracę". Powódka

oświadczyła przy tym, że nie chce pracować w spółce, tylko chce zmiany sposobu

2

rozwiązania umowy o pracę. Na rozprawie w dniu 9 października 1995 r. powódka

wniosła o "sprostowanie świadectwa pracy przez podanie faktycznej przyczyny roz-

wiązania umowy o pracę, tj. likwidacji spółki". Na rozprawie w dniu 26 października

1995 r. określiła swoje żądanie, jako zmierzające do "ustalenia, iż umowa o pracę

rozwiązała się na zasadzie wypowiedzenia przez pozwanych z przyczyn ekono-

micznych dotyczących zakładu pracy". Na rozprawie poprzedzającej ogłoszenie wy-

roku Sądu pierwszej instancji w dniu 31 lipca 1997 r. powódka wniosła o "zasądzenie

odszkodowania za nieprawne rozwiązanie umowy o pracę" oraz o "zmianę świa-

dectwa pracy przez zapis, że umowa o pracę rozwiązała się z uwagi na likwidację

zakładu pracy". Wysokość żądanego odszkodowania powódka określiła na 1 800 zł.

W sentencji wyroku z dnia 31 lipca 1997 r. [...], Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w

Ząbkowicach Śląskich określił powództwo, jako zmierzające do "zmiany sposobu

rozwiązania umowy o pracę i odszkodowanie". W uzasadnieniu tego wyroku Sąd

stwierdził, że powódka wniosła o przywrócenie do pracy i sprostowanie świadectwa

pracy przez zobowiązanie pozwanych do podania faktycznej przyczyny rozwiązania

umowy o pracę, tj. likwidacji spółki. Sąd uznał, że powódka zmieniła roszczenie na

rozprawie w dniu 31 lipca 1997 r. i wniosła o odszkodowanie w kwocie 1 800 zł za

niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę.

Sąd Rejonowy oddalił powództwo. Ustalił, że powódka była zatrudniona przez

pozwanych od 17 stycznia 1994 r. do 31 lipca 1995 r. na stanowisku głównej księ-

gowej. W 1995 r. pełniła także funkcje kasjera. Z uwagi na likwidację spółki pozwani

wypowiedzieli powódce umowę o pracę ze skutkiem na 31 lipca 1995 r. W okresie od

31 marca 1995 r. do 31 października 1995 r. powódka korzystała ze zwolnienia

lekarskiego. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu swojego wyroku ustala, że świadek He-

lena H. otrzymała od pozwanych zlecenia prowadzenia dokumentów księgowych.

Sąd ustalił, że świadek "w późnych godzinach wieczornych" (Sąd nie stwierdził ja-

kiego dnia) ujawniła w raporcie kasowym z maja 1995 r., że powódka pobrała z do-

chodów kwotę 1 600 zł tytułem zaliczki. Świadek powiadomiła o tym pozwanych

(również brak ustalenia kiedy to miało miejsce). W dniu 31 lipca 1995 r. powódka

przyszła do pracy, ale nie rozmawiała z pozwanymi. Następnie Sąd ustalił, że "z

chwilą ujawnienia faktu pobrania zaliczki w kwocie 1 600 zł - pozwani wysłali po-

wódce pismo rozwiązujące z nią umowę o pracę w trybie art. 52 KP, zarzucając jej

naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, tj. zagarnięcie z zakładu

pracy w dniu 19 maja 1995 r. kwoty 1 600 zł". Sąd Rejonowy ustalił nadto, że poz-

3

wani o zachowaniu powódki zawiadomili organy ścigania, wskutek czego doszło do

postępowania karnego, zakończonego wyrokiem z dnia 25 marca 1997 r., uniewin-

niającym powódkę od zarzutu przywłaszczenia pieniędzy na szkodę pozwanych.

Sąd Rejonowy uznał, że powódka bez zgody i wiedzy pozwanych pobrała

kwotę 1 600 zł na poczet przyszłych świadczeń, tj. odprawy pieniężnej. Prawo do tej

odprawy powstawało jednak dopiero z chwilą rozwiązania umowy o pracę. Sąd

uznał, że takie zachowanie powódki, która była główną księgową, stanowiło ciężkie

naruszenie obowiązków pracowniczych i uzasadniało dyscyplinarne zwolnienie z

pracy.

W apelacji od tego wyroku powódka wniosła o jego zmianę i "przyjęcie, iż

umowa o pracę uległa rozwiązaniu z przyczyn ekonomicznych oraz zasądzenie odsz-

kodowania w kwocie 1 800 zł."

Apelacja powódki została oddalona wyrokiem Sądu Wojewódzkiego-Sądu

Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 17 lutego 1998 r. [...]. Sąd

drugiej instancji podzielił ustalenia faktyczne i oceny prawne Sądu pierwszej instancji.

Uznał, że pobranie przez powódkę, będącą główną księgową, pieniędzy na poczet

przyszłych należności, bez wiedzy i zgody pracodawcy, stanowiło ciężkie naruszenie

podstawowych obowiązków pracowniczych.

Od tego wyroku kasację wniosła powódka. Zarzuciła naruszenie art. 52 § 1 pkt

1 KP przez przyjęcie, iż powódka pobierając zaliczkę na poczet odprawy dopuściła

się ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. W uzasadnieniu kasacji

powódka wywodzi, iż błędne jest ustalenie Sądu drugiej instancji, że powódka po-

brała zaliczkę na poczet odprawy pieniężnej bez zgody pracodawcy. W kasacji pod-

nosi się, że powódka pismo z dnia 31 lipca 1995 r. rozwiązujące z nią umowę o

pracę w trybie art. 52 KP otrzymała w dniu 3 sierpnia 1995 r. W dacie doręczenia

tego pisma stron nie łączyła już umowa o pracę, bowiem uległa ona rozwiązaniu z

dniem 31 lipca 1995 r. wskutek wcześniejszego wypowiedzenia. Zdaniem powódki

Sąd drugiej instancji bezzasadnie w tej sytuacji przyjął, że umowa o pracę uległa

rozwiązaniu w trybie art. 52 KP.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 187 § 1 pkt 1 KPC pozew powinien zawierać dokładne okreś-

lenie żądania. Tymczasem żądanie powódki nie zostało dokładnie określone ani w

4

pozwie, ani w dalszym toku postępowania. Określenie żądania jest wprawdzie

przede wszystkim obowiązkiem powoda, ale w sprawach pracowniczych, między

innymi z mocy art. 468 § 2 pkt 1 KPC, na sądzie pracy ciąży obowiązek dążenia do

"dokładniejszego określenia zgłoszonych żądań". Jest to zresztą warunek orzekania

w każdej sprawie cywilnej, gdyż zgodnie z art. 325 KPC sentencja wyroku powinna

zawierać "rozstrzygnięcie sądu o żądaniach stron". Przy braku określenia żądania i

oddaleniu powództwa wyjątkowo problematyczna staje się ocena zakresu powagi

rzeczy osądzonej (art. 366 KPC). W niniejszej sprawie powódka nigdy jednoznacznie

nie określiła swojego żądania. W pierwszej kolejności spowodowało to trudności w

ocenie dopuszczalności kasacji. Jeżeliby bowiem uznać, że powódka domagała się

sprostowania świadectwa pracy lub odszkodowania poniżej 5 000 zł, to kasację

należałoby uznać za niedopuszczalną (art. 393 pkt 1 i 6 KPC). Sąd Najwyższy uznał

jednak, że powódka w istocie zmierzała do ustalenia, że stosunek pracy rozwiązał się

z dniem 31 lipca 1995 r. w wyniku wypowiedzenia umowy o pracę z przyczyn

dotyczących pracodawcy. Wskazują na to niektóre elementy podstawy faktycznej

żądania oraz sformułowanie wniosków kasacyjnych. Sądy obu instancji nie dostrze-

gły tych wszystkich elementów i przez to nie rozważyły niektórych istotnych dla rozs-

trzygnięcia problemów prawnych.

W kasacji nie postawiono zarzutu naruszenia przepisów postępowania. Sąd

Najwyższy będąc związany granicami kasacji (art. 39311

KPC) jest w tej sytuacji

związany stanem faktycznym przyjętym przez Sąd drugiej instancji, jako podstawę

rozstrzygnięcia. Wobec tego zarzuty kasacji sprowadzające się kwestionowania

ustalenia, że powódka nie pobrała bez zgody pozwanych zaliczki na poczet jej przy-

szłych należności, są chybione.

Bezzasadny jest także zarzut naruszenia art. 52 KP polegający na nieprawid-

łowej ocenie, że powódka dopuściła się ciężkiego naruszenia podstawowych obo-

wiązków pracowniczych. Słusznie bowiem Sądy obu instancji przyjęły, że pobranie

przez pracownika i to odpowiedzialnego za prawidłowość czynności finansowych

(główną księgową), bez zgody pracodawcy, pieniędzy na poczet przyszłych należ-

ności, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Ozna-

cza ono bowiem co najmniej samowolne dysponowanie mieniem pracodawcy.

W sprawie występował jednak szczególny problem dotyczący zgodności z

prawem, czy wręcz skuteczności, rozwiązania z powódką umowy o pracę bez wy-

powiedzenia. Powódce wypowiedziano bowiem umowę i rozwiązywała się ona

5

zgodnie z tym wypowiedzeniem z dniem 31 lipca 1995 r. Tymczasem pracodawca w

dniu 31 lipca 1995 r. sporządził pismo rozwiązujące z powódką umowę o pracę bez

wypowiedzenia z tą datą i pismo to wysłał na adres domowy powódki, a więc należy

domniemywać, że pismo zostało doręczone w terminie późniejszym (ustalenia Są-

dów są w tym zakresie niejednoznaczne). Ocena tej sytuacji zależy od przyjęcia wyk-

ładni kiedy doszło do rozwiązania umowy wskutek tego oświadczenia woli praco-

dawcy. Można bowiem uznać, że rozwiązanie nastąpiło z dniem 31 lipca 1995 r.,

chociaż oświadczenie woli pracodawcy zostało złożone później (art. 61 KC w

związku z art. 300 KP). Przy takiej wykładni rozwiązanie to było skuteczne, lecz nie-

zgodne z prawem, gdyż prowadziło do rozwiązania umowy o pracę wstecznie wzglę-

dem daty złożenia oświadczenia woli pracodawcy. Wówczas powódce przysługi-

wałoby roszczenie o odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za czas do upływu

okresu wypowiedzenia (art. 60 KP). Taką wykładnię prezentował Sąd Najwyższy np.

w wyroku z dnia 19 stycznia 1998 r., I PKN 477/97 (OSNAPiUS 1998 nr 23, poz.

685), stwierdzając, że rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 KP jest wadliwe,

jeżeli wskazana w nim data rozwiązania umowy o pracę poprzedza dzień złożenia

oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy. Można jednak uznać, że skutek rozwiązu-

jący umowę (niezależnie od woli pracodawcy wyrażonej w oświadczeniu) następuje

zawsze w momencie złożenia tego oświadczenia. Taką wykładnię przedstawił Sąd

Najwyższy w dotychczas nie publikowanej uchwale z dnia 6 października 1998 r., III

ZP 31/98, w której stwierdził, że pisemne oświadczenie woli pracodawcy o rozwiąza-

niu umowy o pracę bez wypowiedzenia nie musi wskazywać terminu ustania stosun-

ku pracy, który to skutek następuje zawsze w dacie dojścia oświadczenia do adre-

sata w sposób umożliwiający mu realne zapoznanie się z jego treścią (art. 61 KC w

związku z art. 300 KP); złożenie oświadczenia ze wskazaniem terminu przypadają-

cego przed tą datą nie jest więc naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o

pracę w tym trybie (art. 56 § 1 KP). Przyjęcie tej wykładni w rozpoznawanej sprawie

prowadziłoby do uznania, że rozwiązanie umowy o pracę z powódką bez wypowie-

dzenia było czynnością nie wywołującą żadnego skutku prawnego, gdyż nastąpiło w

momencie kiedy już stosunek pracy nie istniał, został bowiem wcześniej rozwiązany

w wyniku wypowiedzenia. Przy takiej wykładni powódka mogłaby domagać się

ustalenia, że stosunek pracy rozwiązał się w wyniku wypowiedzenia umowy o pracę

z przyczyn dotyczących pracodawcy.

6

Sądy w ogóle kwestii tej nie rozważały i w tym aspekcie zasadny jest zarzut

kasacji naruszenia art. 52 KP, co zgodnie z art. 39313

§ 1 KPC prowadzi do uchylenia

zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.