Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 sierpnia 1999 r.

I PKN 181/99

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 4 sierpnia 1999 r.

I PKN 181/99

Nazwanie czasu pracy "zadaniowym" nie wyłącza stosowania przepisów

o wynagrodzeniu za pracę w godzinach nadliczbowych.

Przewodniczący: SSN Teresa Flemming-Kulesza (sprawozdawca), Sędziowie:

SN Józef Iwulski, SA Katarzyna Gonera.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 4 sierpnia 1999 r. sprawy z powódz-

twa Waldemara M., Kazimierza N., Zygmunta D., Andrzeja C., Stanisława W. prze-

ciwko „F.” Urządzenia i Montaże Przemysłowe Sp. z o.o. w W. o wynagrodzenia i

inne roszczenia, na skutek kasacji powoda Stanisława W. od wyroku Sądu Apelacyj-

nego w Warszawie z dnia 5 listopada 1998 r. [...]

1. u c h y l i ł zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację Stanisława W.

(punkt 5) w zakresie dotyczącym roszczeń o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe,

wynagrodzenie za okres wypowiedzenia oraz ekwiwalent za urlop wypoczynkowy i w

tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i

orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego;

2. o d d a l i ł kasację w pozostałej części.

U z a s a d n i e n i e

Stanisław W. domagał się zasądzenia na jego rzecz od strony pozwanej „F.” -

Urządzenia i Montaże Przemysłowe – Spółki z o.o. w W. wynagrodzenia w związku z

zastosowaniem krótszego niż wymagany okresu wypowiedzenia, wynagrodzenia za

pracę w godzinach nadliczbowych, ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy, ekwiwa-

lentu za odzież roboczą i zwrotu kosztów posiłków regeneracyjnych.

Strona pozwana uznała powództwo do kwoty 47 zł z tytułu ekwiwalentu za

odzież roboczą, a w pozostałej części wniosła o oddalenie powództwa.

Wyrokiem z dnia 2 grudnia 1997 r. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Warszawie zasądził na rzecz Stanisława W. kwoty:

2

- 684,20 zł z tytułu ekwiwalentu za odzień roboczą,

- 342,20 zł tytułem ekwiwalentu za użytkowanie własnej odzieży w okresie zatrudnie-

nia i

- 454,50 DM tytułem odszkodowania za skrócony okres wypowiedzenia.

Sąd oddalił powództwo w zakresie zapłaty odsetek za dzień 5 grudnia 1991 r.,

wynagrodzenia za godziny nadliczbowe i kosztów posiłków regeneracyjnych.

Tym samym wyrokiem zasądzone zostały również kwoty w markach niemiec-

kich z tytułu ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy oraz po 47 zł z tytułu ekwiwalentu

za odzież roboczą na rzecz innych powodów: Kazimierza N., Zygmunta D. i Andrzeja

C., a ponadto zasądzono na rzecz Waldemara M. 47 zł, a wyrok zaoczny wydany w

sprawie z jego powództwa utrzymany został w mocy do kwoty 885 marek niemiec-

kich z odsetkami, a w pozostałej części ten wyrok zaoczny został uchylony i po-

wództwo oddalone. W pozostałej części Sąd pierwszej instancji umorzył postępowa-

nie.

Sąd ten ustalił, że powodowie zatrudnieni byli w pozwanej Spółce na budo-

wach w Niemczech w pełnym wymiarze czasu pracy. Stanisław W. pracował na sta-

nowisku montera izolacji od 16 lipca 1990 r. do 31 stycznia 1991 r. za wynagrodze-

niem 1200 DM miesięcznie, od 1 lutego 1991 r. do 31 stycznia 1992 r. miał pracować

na tym samym stanowisku i za tym samym wynagrodzeniem. Pracodawca wypowie-

dział umowę o pracę Stanisławowi W. 3 grudnia 1991 r. ze skutkiem na 5 grudnia

1991 r. Zgodnie z zawartymi umowami o pracę powodowi przysługiwało wynagro-

dzenie za pełny miesiąc wykonywania pracy z uwzględnieniem „kwalifikacji osobis-

tych” i przy bezusterkowym wykonywaniu prac. Oprócz określonego w umowach wy-

nagrodzenia walutowego pracownicy mogli otrzymać premię uznaniową, walutową w

przypadku osiągnięcia przez budowę wyniku finansowego powyżej średniej zaplano-

wanej dla budowy. Od 8 maja 1990 r. w pozwanej spółce obowiązuje regulamin pła-

cowy dotyczący wynagrodzeń za pracę należnych od 1 kwietnia 1990 r. W regulami-

nie tym przyjęto zasadę, że na budowach pozwanej za granicą obowiązuje zadanio-

wy system wynagradzania, a podstawą rozliczania pracowników nie jest ich czas

pracy, lecz wynik pracy, przy czym zadania skalkulowane są na 46 godzin pracy na

tydzień, przy założeniu średniego poziomu kwalifikacji pracownika.

W czasie pracy za granicą powodowie nie zgłaszali na piśmie zastrzeżeń do

sposobu obliczenia wynagrodzenia, a swoje twierdzenia odnośnie do pracy w godzi-

nach nadliczbowych opierali na niepotwierdzonych przez zwierzchników zapisach,

3

prowadzonych potajemnie z obawy przed odesłaniem z budowy do Polski. Powodom

nie wydawano poleceń ani zgody na pracę w godzinach nadliczbowych, ani nikogo

nie odesłano do kraju z powodu rozbieżności stanowisk w tej kwestii. Biegły badający

dokumentację pozwanej nie stwierdził zleceń na pracę w godzinach nadliczbowych.

Z dokumentacji tej wynika natomiast, że zadania wykonywane były terminowo, a za

przekroczenie miesięcznej normy rzeczowej było wypłacane pracownikom dodatko-

we wynagrodzenie zwane premią.

Sąd pierwszej instancji uznał za nieuzasadnione roszczenie o wynagrodzenie

za godziny nadliczbowe, gdyż wynagrodzenie za pracę powodów uzależnione było

od ilości i jakości wykonywanej pracy, co wynika z umów i regulaminu, przy czym

pracownicy pracowali w systemie zadaniowym. Roszczenia Stanisława W. dotyczące

odzieży roboczej, ekwiwalentu za urlop, wynagrodzenia za okres wypowiedzenia

(który powinien wynosić 14 dni, a nie trzy dni jak twierdziła pozwana) oraz ekwiwa-

lentu za urlop wypoczynkowy Sąd Wojewódzki uznał za zasadne do wysokości kwot

wyliczonych na podstawie dowodu z opinii biegłego. Sąd uznał za nieuzasadnione

żądanie dotyczące posiłków regeneracyjnych. Obowiązek ich dostarczania nie wyni-

kał ani z umów o pracę, ani z przepisów regulujących pracę za granicą.

Wyrok ten zaskarżyli: strona pozwana oraz Stanisław W.

Stanisław W. zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo. Zarzucił naru-

szenie prawa materialnego, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych

istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, sprzeczność istotnych ustaleń z treścią mate-

riału dowodowego i uchybienia procesowe mające wpływ na wynik sprawy. W apela-

cji podkreślono, między innymi, że w wyroku Sądu pierwszej instancji bezpodstawnie

przyjęto, iż praca ponad normy czasu pracy nie stanowi pracy w godzinach nadlicz-

bowych i zastosowano wobec powoda art. 136 KP i § 4 ust. 2 uchwały nr 71 Rady

Ministrów z 3 maja 1989 r., a także niewyjaśniono, jakie zadania zostały nałożone na

powoda i jaki był jego czas pracy. Kwestionowano ustalenie, że powód nie świadczył

pracy ponad maksymalną normę czasu pracy oraz zarzucono nieprzeprowadzenie

dowodu z przesłuchania powoda.

Sąd Apelacyjny w Warszawie sprostował oczywistą omyłkę rachunkową w

punkcie I wyroku Sądu Wojewódzkiego, dotyczącym zasądzonego wynagrodzenia za

skrócony okres wypowiedzenia i uwzględniając apelację strony pozwanej uchylił ten

wyrok w części dotyczącej ekwiwalentów za urlop wypoczynkowy – dochodzonych

4

przez Kazimierza N., Zygmunta D., Andrzeja C. i Waldemara M. oraz w części doty-

czącej ekwiwalentu za odzież roboczą dochodzonego przez Stanisława W.

Apelacja strony pozwanej została oddalona w pozostałej części, a apelacja

powoda Stanisława W. w całości.

W zakresie odnoszącym się do apelacji Stanisława W., Sąd Apelacyjny

stwierdził, że zgromadzony przez Sąd Wojewódzki materiał dowodowy w pełni pot-

wierdził, że brak jest podstaw do uznania, że Stanisław W. pracował w godzinach

nadliczbowych. Powołał się na obowiązujący w pozwanym zakładzie pracy regulamin

płacowy („który musiał być znany wszystkim pracownikom”), w myśl którego obowią-

zuje w nim zadaniowy system wynagrodzenia, a podstawą obliczania wynagrodzeń

w tym systemie nie jest czas, a wynik pracy. Wymiar czasu pracy został w tym regu-

laminie określony na 46 godzin tygodniowo. Podanie regulaminu pracy do wiadomo-

ści pracownikowi nastąpiło przez wywieszenie w [...] biurze pozwanego przy ulicy Z.,

gdzie przychodzą kandydaci do pracy za granicą. Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia

dokonane przez Sąd pierwszej instancji na podstawie opinii biegłego (który badał

dokumentację pozwanej w Polsce i Niemczech), iż brak jest dokumentów, z których

wynikałoby, że powodowie musieli pracować w godzinach nadliczbowych, czyli po-

nad 46 godzin efektywnego czasu pracy na tydzień. Stanisław W. poza własnymi,

przez nikogo nie potwierdzonymi zapiskami, nie przedłożył żadnych dowodów na

świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych. Niezgłaszania roszczeń o zapłatę za

pracę w godzinach nadliczbowych nie można tłumaczyć obawą przed wcześniejszym

powrotem do kraju. Stanisław W. zawarł dwie umowy o pracę i gdyby faktycznie był

zmuszony do pracy przez 10 godzin dziennie nie musiał tej drugiej umowy podpisy-

wać.

Sąd Apelacyjny za niesłuszny uznał zarzut nieprzesłuchania Stanisława W.

„celem ostatecznego wyjaśnienia jego pracy w godzinach nadliczbowych”. Powód

składał na tę okoliczność obszerne wyjaśnienia 12 lutego 1993 r. oraz był przesłu-

chiwany 27 grudnia 1994 r. Sąd znał również jego stanowisko w sprawie z obszer-

nych pism procesowych, nie było więc – zdaniem Sądu drugiej instancji – konieczne

przesłuchanie powoda bezpośrednio przed zamknięciem rozprawy.

Sąd Wojewódzki prawidłowo obliczył też wynagrodzenie należne powodowi za

11 dni wypowiedzenia i za ekwiwalent za urlop wypoczynkowy oraz słusznie uznał,

że brak jest podstaw do domagania się przez niego zwrotu kosztów posiłków regene-

racyjnych. Z uchwały nr 71 Rady Ministrów z dnia 3 maja 1989 r. w sprawie zasad

5

wynagradzania oraz przyznawania innych świadczeń związanych z pracą pracowni-

kom skierowanym do pracy za granicą w celu realizacji budownictwa eksportowego i

usług eksportowych (M.P. Nr 14, poz. 106) nie wynika, aby prywatny pracodawca

miał obowiązek dostarczania takich posiłków.

Powód Stanisław W. wniósł kasację od omówionego wyroku Sądu Apelacyj-

nego w Warszawie w części „oddalającej powództwo Stanisława W. o wynagrodze-

nie za godziny nadliczbowe”, „w części oddalającej powództwo o wynagrodzenie za

skrócenie okresu wypowiedzenia w części oddalającej powództwo o ekwiwalent za

urlop wypoczynkowy oraz w części oddalającej powództwo o posiłki”.

W kasacji podniesiono zarzut naruszenia przepisów postępowania, mającego

istotny wpływ na wynik sprawy. Zarzucono naruszenie: art. 217 § 1 i 227 KPC przez

nieprzeprowadzenie, wbrew obowiązkom wynikającym z tych przepisów, istotnych

dla rozstrzygnięcia sprawy i wnioskowanych przez stronę dowodów z dokumentów

związanych z rozliczaniem czasu pracy powoda Stanisława W., art. 248 i 249 KPC

przez przyjęcie, że na stronie pozwanej nie ciążył obowiązek przedstawienia znajdu-

jących się w jej posiadaniu dokumentów stanowiących dowody istotnych dla rozs-

trzygnięcia sprawy faktów, „podczas gdy nie istniały jakiekolwiek przyczyny sprzeci-

wiające się przedstawianiu tych dokumentów organowi procesowemu”, art. 299 KPC

przez nieprzesłuchanie Stanisława W. jako strony na okoliczność jego pracy ponad

normy czasu pracy, w sytuacji niewyjaśnienia sprawy w tym zakresie na podstawie

innych środków dowodowych, art. 233 KPC polegającego na niedokonaniu wszechs-

tronnej oceny zebranych dowodów i zastosowaniu wadliwych kryteriów ich oceny

oraz niedopuszczeniu dowodów wymienionych wyżej, bez których niemożliwe jest

ustalenie pełnego stanu faktycznego i prawidłowe zastosowanie przepisów prawa

oraz art. 278 KPC przez przyjęcie rozstrzygnięć prawnych zawartych w opinii biegłe-

go Zdzisława M. oraz przez przyjęcie od tego biegłego informacji o fakcie, którego

ustalenie należało do sądu. Podniesiono też zarzut naruszenia prawa materialnego –

art. 136 KP oraz § 4 ust. 2 uchwały Rady Ministrów z dnia 3 maja 1989 r. polegają-

cego na bezzasadnym przyjęciu, że przepisy te mają zastosowanie do rodzaju pracy

wykonywanej przez Stanisława W. W uzasadnieniu kasacji podniesiono też zarzut

naruszenia § 8 ust. 1 tej uchwały w związku z art. 79 KP. Kasacja zawiera wniosek o

uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Sądowi pierwszej instancji.

6

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja jest uzasadniona w znacznej części, przy przyjęciu, że dotyczy ona –

mimo nieprecyzyjnego, błędnego sformułowania - części wyroku oddalającego ape-

lację powoda w zakresie powództwa o wynagrodzenie, ekwiwalent i posiłki.

Oddalając apelację powoda Sąd drugiej instancji przyjął, jako główne założe-

nie, że nie stosuje się do niego dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych, po-

nieważ obowiązywał go zadaniowy „system wynagradzania”. Pogląd taki został

przyjęty przedwcześnie, bez dostatecznej analizy stanu faktycznego sprawy oraz

konstrukcji zadaniowego czasu pracy, czyli z naruszeniem art. 136 KP w brzmieniu

sprzed nowelizacji, dokonanej ustawą z dnia 2 lutego 1996 r. o zmianie ustawy Ko-

deks pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 24, poz. 110). Roszczenie o

wynagrodzenie byłoby nieuzasadnione w razie ustalenia, że powód pracował w za-

daniowym systemie czasu pracy.

Określanie czasu pracy wymiarem zadań pracownika było możliwe tylko wów-

czas, gdy uzasadniały to rodzaj i warunki pracy, a pracowników i przypadki, w któ-

rych przysługuje im wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych określały

przepisy o wynagrodzeniu. W myśl obecnie obowiązującego przepisu art. 1298

KP

przesłankami stosowania zadaniowego czasu pracy są rodzaj pracy i jej organizacja.

Jednakże nie można uznać ani obecnie, ani na gruncie poprzednio obowiązującego

stanu prawnego, iż samo nazwanie systemu czasu pracy „zadaniowym” pozwalało

na niestosowanie przepisów regulujących pracę w godzinach nadliczbowych. Nie ma

podstaw do przyjęcia na gruncie ustalonego stanu faktycznego, że czas pracy

wszystkich pracowników strony pozwanej był określony wymiarem ich zadań. Dla

takiego określenia czasu pracy – poza spełnieniem przesłanek z art. 136 KP (w daw-

nym brzmieniu) lub z art. 1298

KP (obecnie) – konieczne jest określenie zadań pra-

cownika nie doraźnie, każdego dnia pracy, lecz w akcie (lub aktach) kreujących treść

jego stosunku pracy. Jeżeli pracownik wykonuje codziennie, w określonym przez

pracodawcę czasie polecenia swego przełożonego, to bez względu na stosowaną

nazwę nie można przyjąć, by jego czas pracy określały zadania. Przy takim rozumie-

niu, wszyscy pracownicy zatrudnieni byliby w ramach zadaniowego czasu pracy, a

przepisy o charakterze gwarancyjnym, regulujące normy czasu pracy pozbawione

byłyby znaczenia. Podkreślić przy tym trzeba, że zadania powinny być tak określone,

by ich wykonanie było możliwe w ramach norm czasu pracy (art. 1298

KP, poprzed-

7

nio art. 136 KP). Wynika stąd, że w przypadku ustalenia, iż powoda obowiązywał

zadaniowy czas pracy, konieczne jest poczynienie dalszych ustaleń co do rozmiaru

obowiązujących go zadań, w szczególności możliwości ich wykonania w ramach

norm czasu pracy. Gdyby okazało się, że nie było to możliwe, pracownik zatrudniony

w zadaniowym systemie czasu pracy nie byłby pozbawiony roszczenia o wynagro-

dzenie za pracę ponad normy czasu pracy . Zlecanie pracownikowi zadań, których

wykonanie w normalnym czasie pracy jest niemożliwe, trzeba przy tym kwalifikować

jako równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy w czasie przekraczającym

normy czasu pracy (tak przyjęto w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 września

1998 r. – I PKN 301/98 – dotychczas niepublikowanym).

W zaskarżonym orzeczeniu Sąd przyjął, że powoda (jak i pozostałych pracow-

ników strony pozwanej) obowiązywał „zadaniowy system wynagrodzenia”. W

związku z tym trzeba stwierdzić, że przyjęcie systemu wynagradzania uzależnionego

od rezultatu pracy, a nie od jej czasu, nie wyłącza stosowania przepisów o czasie

pracy, w tym również o wynagrodzeniu za pracę w godzinach nadliczbowych. Takie

stanowisko zajęto w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 1997 r., I PKN

204/97 (OSNAPiUS 1998 nr 10, poz. 290 i OSP 1998, nr 10, poz. 180 z glosą Zbig-

niewa Hajna).

Skład rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela pogląd co do tego, że

sposób określenia wynagrodzenia jest bez znaczenia dla oceny zasadności roszcze-

nia o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Przepisy regulujące po-

jęcie godzin nadliczbowych i wynagrodzenia za pracę w tych godzinach, nie odnoszą

się w ogóle do zasad wynagradzania za pracę, lecz do czasu pracy. W przepisach o

wynagrodzeniu możliwe było jedynie określenie kręgu osób objętych zadaniowym

czasem pracy oraz zasad wynagradzania tych osób za pracę w godzinach nadlicz-

bowych. Tylko prawidłowo stosowany zadaniowy czas pracy wyłączałby roszczenie o

wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, a nie „zadaniowy” system wy-

nagradzania.

Sąd Apelacyjny przyjął, że powód nie przedstawił dowodów świadczenia pracy

w godzinach nadliczbowych, poza własnymi „przez nikogo, niepotwierdzonymi”

zapiskami. Stanowisko to narusza art. 233 § 1 KPC (w związku z art. 382 KPC) i art.

299 KPC. Powód w apelacji powoływał się, między innymi, na zeznania świadka L.

(wnioskowanego przez stronę pozwaną). Z zeznań tego świadka wynikało [...], że

pracownicy codziennie przebywali na budowie w godzinach od 700

do 16,17,18, przy

8

czym do 16 pracowali tylko w „dniach zakupów”. Zeznania te nie zostały prawidłowo

zanalizowane. W świetle stwierdzenia o nieudowodnieniu faktu należy rozważyć od-

mowę ponownego przesłuchania powoda. „Wyjaśnienia” powoda nie są dowodem.

Natomiast jego przesłuchanie na rozprawie 27 grudnia 1994 r. [...] odwołuje się do

wyjaśnień informacyjnych. Dowód z przesłuchania stron jest dowodem szczególnym

w tym sensie, że jego przeprowadzenie zależy od stwierdzenia, czy pozostały nie-

wyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. „Niewyjaśnienie” należy jednak

odnieść do twierdzeń strony, która domaga się przeprowadzenia tego dowodu. Prze-

prowadzenie dowodu z przesłuchania strony (lub jego uzupełnienie), jest konieczne,

jeżeli strona dotąd nie zdołała udowodnić faktów, których wykazanie ją obciąża, a

dowód ten jest przydatny i odpowiedni dla udowadnianej tezy. Dysponowanie przez

sąd wyjaśnieniami strony i jej pismami procesowymi nie stanowi przesłanki odmowy

przeprowadzenia tego dowodu. W rozpoznawanej sprawie chodziłoby jedynie o bar-

dziej szczegółowe przesłuchanie i wnikliwą ocenę tego dowodu, skoro postawiono

zarzut nieudowodnienia faktu.

Niezasadne są natomiast pozostałe zarzuty kasacji. Wnioskowany przez po-

woda, a nieprzeprowadzony przez Sąd dowód z dokumentów strony pozwanej został

określony szeroko i nieprecyzyjnie. Dla rozpoznania roszczenia powoda o wynagro-

dzenie za pracę w godzinach nadliczbowych nie jest konieczne przeprowadzenie

dowodu z całej dokumentacji księgowej strony pozwanej dotyczącej budów, na któ-

rych powód pracował. Dla stwierdzenia naruszenia art. 217 § 1 i 227 KPC konieczne

byłoby nieprzeprowadzenie dowodu z konkretnego dokumentu, z którego treści wyni-

kałaby praca powoda ponad normę czasu pracy. Te rozważania odnoszą się też do

zarzutu naruszenia art. 248 i 249 KPC. Zarzut naruszenia art. 278 KPC jest nieza-

sadny o tyle, że kwestia gdzie był wywieszony regulamin płacowy nie ma w ogóle

istotnego znaczenia. Niezasadne są też zarzuty naruszenia § 4 ust. 2 i § 8 ust. 1

uchwały Nr 71 Rady Ministrów z dnia 3 maja 1989 r. w związku z art. 79 KP. Z § 4

ust. 2 tej uchwały wynika uprawnienie i obowiązek jednostki kierującej do określenia

formy wynagradzania stosownie do potrzeb realizowanej budowy (usługi) eksporto-

wej. Nie jest jasne na czym miałoby polegać naruszenie tego przepisu. Uregulowanie

sposobu wynagradzania nie ma znaczenia dla oceny roszczenia o wynagrodzenie za

godziny nadliczbowe, a z przepisu tego Sąd wyprowadził możliwość niestosowania

regulacji dotyczącej norm czasu pracy. Powód reprezentowany przez adwokata,

zarówno w piśmie popierającym powództwo, jak i w apelacji domagał się należności

9

za posiłki regeneracyjne, których dotyczy § 8 ust. 3 uchwały, a których dostarczenie

nie jest obligatoryjne.

Z tych wszystkich względów orzeczono jak w sentencji na mocy art. 39313

§ 1 i

39312

KPC.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.