Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 11 kwietnia 2000 r.

I PKN 575/99

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 11 kwietnia 2000 r.

I PKN 575/99

Brak oświadczeń pracodawcy co do dalszego trwania umowy o pracę

zawartej na czas określony po jej rozwiązaniu nie może być rozumiany jako

wola kontynuowania zatrudnienia. Warunkiem koniecznym uznania, że po roz-

wiązaniu się umowy terminowej doszło do nawiązania nowego stosunku pracy

jest ustalenie, że pracodawca miał zamiar zatrudnić byłego pracownika na

określonym stanowisku. Wykonywanie przez byłego pracownika w ciągu kilku

dni czynności pracowniczych bez wiedzy pracodawcy nie świadczy o zgodnym

zamiarze nawiązania umowy o pracę.

Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Jadwiga

Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca), Barbara Wagner.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 11 kwietnia 2000 r. sprawy z po-

wództwa Zygmunta S. przeciwko Cukrowni „K.” Spółce Akcyjnej w K. o ustalenie i

dopuszczenie do pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego-

Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 30 kwietnia 1999 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Rejonowy w Ostrołęce wyrokiem z dnia 28 grudnia 1998 r. oddalił po-

wództwo Zygmunta S. o ustalenie, że z Cukrownią K. SA w K. łączy go stosunek

pracy na stanowisku dyrektora Cukrowni do spraw surowcowych, a także o ustalenie,

że jest nadal członkiem zarządu spółki. Sąd pierwszej instancji ustalił, że w dniu 1

października 1995 r. walne zgromadzanie akcjonariuszy pozwanej spółki powołało

powoda na stanowisko członka zarządu – dyrektora do spraw surowców. W dniu 15

października 1995 r. rada nadzorcza Cukrowni zawarła z powodem umowę o pracę

na wymienionym stanowisku z dniem rozpoczęcia pracy, tj. od 1 października 1995 r.

Umowa o pracę w § 1 postanawiała, że zostaje zawarta na czas określony, tj. do

2

dnia odbycia walnego zgromadzenia akcjonariuszy, zatwierdzającego sprawozdanie,

bilans oraz rachunek zysków i strat za rok 1997, natomiast w § 8 przewidywała, że z

dniem odbycia tego zgromadzenia stosunek pracy wygasa. W dniu 1 kwietnia 1998 r.

walne zgromadzenie uchwałą [...] zatwierdziło sprawozdanie finansowe za okres od

1 października 1995 r. do 30 września 1997 r., a powód nie został powołany na

członka zarządu na następną kadencję. W czasie od 1 do 10 kwietnia 1998 r. powód

wykonywał należące do niego czynności wynikające z zakresu czynności dyrektora

do spraw surowców spółki, dni od 11 do 13 kwietnia były dniami wolnymi od pracy, a

od 14 kwietnia 1998 r. powód przebywał na zwolnieniu lekarskim. Pismem z dnia 9

kwietnia 1998 r. rada nadzorcza poinformowała powoda o wygaśnięciu z dniem 1

kwietnia 1998 r. umowy o pracę na stanowisku członka zarządu-dyrektora do spraw

surowców Cukrowni wobec odbycia się walnego zgromadzenia, zatwierdzającego

sprawozdanie, bilans oraz rachunek zysków i strat za 1997 r. Pismo w tym przed-

miocie, wysłane pod adres domowy powoda listem poleconym dnia 10 kwietnia 1998

r., zostało zwrócone z adnotacją: "adresat odmówił przyjęcia”. Powtórne pismo w tej

sprawie skierowała strona pozwana dnia 18 maja 1998 r. Ponadto powód otrzymał

świadectwa pracy wskazujące różne terminy ustania stosunku pracy. Jednak – zda-

niem Sądu Rejonowego – decydujące znaczenie dla ustalenia daty ustania stosunku

pracy powoda ma § 1 i § 8 umowy o pracę oraz § 27 statutu spółki. Ten ostatni sta-

nowi, że rokiem obrotowym jest 12 kolejnych miesięcy kalendarzowych, przy czym

pierwszy rok obrotowy rozpoczyna się z dniem rejestracji spółki, a kończy 10 wrześ-

nia 1996 r. Wynika z tego, że zatwierdzenie sprawozdania, bilansu oraz rachunku

zysków i strat za okres od 1 października 1996 r. do 30 września 1997 r. było prawi-

dłowe. Ponadto z art. 367 § 1 KH wyraźnie wynika, że członkowie pierwszego zarzą-

du mogą być powołani najwyżej na 2 lata. Skoro więc uchwała o powołaniu powoda

została podjęta dnia 1 października 1995 r., a okres dwuletni pokrywa się z końcem

roku obrachunkowego, to znaczy, że ustanie członkostwa powoda w zarządzie spółki

nastąpiło we właściwym czasie.

Gdy chodzi o żądanie ustalenia, że powoda łączy nadal z pozwaną spółką

stosunek pracy na stanowisku dyrektora do spraw surowców, Sąd Rejonowy uznał je

za zasadne. Ustalił bowiem, że rada nadzorcza powierzyła powodowi stanowisko dy-

rektora łącznie z funkcją członka zarządu, czyli na czas określony. Okoliczność ta

wynika z zeznań świadków Wiesława K., Andrzeja Z. i Danuty O., a ponadto Stanis-

ława R. i Anny S., którzy zeznali, że z wszystkimi członkami zarządu zostały zawarte

3

umowy na czas określony. Walne zgromadzenie akcjonariuszy odbyło się dnia 1

kwietnia 1998 r., wobec czego zgodnie z § 8 umowy stosunek pracy powoda wygasł

tego dnia. Jednak od 1 do 9 kwietnia 1998 r. powód nadal świadczył pracę. Wykony-

wał bowiem na terenie Cukrowni takie same czynności jak przed 1 kwietnia 1998 r.,

podpisywał listę obecności, stawił się na naradzie w T. jako dyrektor do spraw su-

rowców Cukrowni "K.". Strona pozwana nie wykazała natomiast, że nie wiedziała o

świadczeniu przez powoda pracy i że nie protestowała przeciwko temu. W tej sytu-

acji, mimo że umowa o pracę z dnia 15 października 1995 r. wygasła 1 kwietnia 1998

r., to dnia 2 kwietnia 1998 r. doszło do nawiązania przez strony nowego stosunku

pracy na stanowisku dyrektora do spraw surowców. Mimo to – zdaniem Sądu Rejo-

nowego – powód nie ma interesu prawnego w ustaleniu tego faktu, gdyż może wy-

stąpić z dalej idącymi roszczeniami, np. o dopuszczenie do pracy czy zapłatę wyna-

grodzenia.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie wyrokiem

z dnia 30 kwietnia 1999 r. oddalił apelację powoda. Podzielił ustalenie Sądu Rejono-

wego co do tego, że stosunek pracy powoda, jako stosunek pracy z powołania, wy-

gasł z mocy prawa wobec nadejścia oznaczonego terminu, tj. odbycia się walnego

zgromadzenia akcjonariuszy dnia 1 kwietnia 1998 r., jednak uznał za błędne ustale-

nia i wnioski przyjmujące, że doszło do nawiązania nowego stosunku pracy na sta-

nowisku dyrektora do spraw surowców. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na to, że po-

wód miał świadomość rodzaju umowy o pracę łączącej go ze spółką. Jako członek

zarządu wiedział, że w terminie 6 miesięcy po dacie kończącej rok obrotowy, tj. po

dniu 30 września 1997 r., odbędzie się zgromadzenie akcjonariuszy, a data tego

zgromadzenia będzie datą zakończenia jego stosunku pracy. Nikt przy tym nie pro-

wadził rozmów z powodem na temat jego dalszego zatrudnienia w spółce. Świad-

czenie przez niego pracy przez kilka dni po dniu walnego zgromadzenia akcjonariu-

szy nie upoważnia do tak daleko idącego wniosku jak ten, że doszło do nawiązania

stosunku pracy. Powód nie był już bowiem wtedy członkiem zarządu i nie mógł wy-

konywać obowiązków dyrektora, które wiązały się z pełnieniem funkcji w zarządzie.

Poza tym nie zostały uzgodnione żadne warunki pracy. Powód, niezwłocznie po

otrzymaniu przez radę nadzorczą informacji o uchwałach zgromadzenia akcjonariu-

szy z dnia 1 kwietnia 1998 r., został o tym zawiadomiony. Nie było więc wątpliwości

co do intencji strony pozwanej.

Od powyższego wyroku powód wniósł kasację, którą oparł na obydwu pods-

4

tawach przewidzianych w art. 3931

KPC. Naruszenie przepisów postępowania polega

- jego zdaniem - na nierozpoznaniu przez Sąd Okręgowy sprawy w granicach ape-

lacji (art. 378 § 1 KPC) oraz na zaniechaniu obowiązku wszechstronnego wyjaśnie-

nia sprawy, zwłaszcza na pominięciu faktu wypłacenia powodowi wynagrodzenia za

czas od 1 do 10 kwietnia 1998 r. (art. 233 § 1 w związku z art. 299 i art. 328 § 2

KPC). Gdy natomiast chodzi o naruszenie prawa materialnego, polega ono na błęd-

nej wykładni art. 22 § 1 i art. 29 § 1 KP, wyrażającej się w tym, że Sąd Okręgowy

sprzecznie z utrwalonym orzecznictwem przyjął, iż faktyczne wykonywanie przez

powoda pracy na rzecz pozwanej Cukrowni w czasie od 1 do 10 kwietnia 1998 r. nie

spowodowało nawiązania stosunku pracy. Skarżący podniósł, że powyższego usta-

lenia dokonał Sąd Okręgowy bez przeprowadzenia postępowania dowodowego i na

niekorzyść skarżącego, który wniósł apelację. Sąd ten nie zwrócił również uwagi na

to, że przepisy prawa, praktyka i orzecznictwo Sądu Najwyższego sankcjonują

umowy o pracę zawarte w sposób konkludentny. Jeżeli więc pozwana Cukrownia

dopuściła powoda do pracy na stanowisku dyrektora do spraw surowców i wypłaciła

mu wynagrodzenie za czas przepracowany od 1 do 10 kwietnia 1998 r., to tym sa-

mym dała wyraz woli zatrudnienia go na konkretnych warunkach, które powód przy-

jął, gdyż świadczył pracę aż do przerwy spowodowanej długotrwałą chorobą.

Przytaczając powyższe zarzuty powód wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okrę-

gowego i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania oraz orze-

czenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Strona pozwana wniosła o oddalenie kasacji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty kasacji nie zasługują na uwzględnienie. Z art. 378 § 1 KPC – który

zdaniem skarżącego został naruszony – wynika, że sąd drugiej instancji rozpoznaje

sprawę w granicach wniosków apelacji. Przez „wnioski apelacji” należy rozumieć sta-

nowisko strony skarżącej co do zakresu zaskarżenia orzeczenia sądu pierwszej ins-

tancji. Mówiąc inaczej, we wniosku apelacyjnym strona powinna wskazać, czy zas-

karża wyrok w całości czy tylko w części, a tego rodzaju określenie granic zaskarże-

nia powoduje, że sąd drugiej instancji może rozpoznać sprawę tylko w tym oznaczo-

nym zakresie (części). Sens art. 378 § 1 KPC polega bowiem na tym, że sądowi dru-

giej instancji nie wolno rozszerzyć kognicji poza granice wniosku apelacyjnego.

5

Wbrew zarzutowi powoda Sąd Okręgowy nie naruszył wymienionego przepi-

su. Sąd Rejonowy rozpoznawał dwa żądania powoda: o ustalenie, że łączy go z poz-

waną Cukrownią stosunek pracy na stanowisku dyrektora surowcowego oraz o

ustalenie, że jest on nadal członkiem zarządu strony pozwanej, i oddalił obydwa,

choć z różnych przyczyn. Co do drugiego żądania uznał mianowicie, że jest ono bez-

zasadne, zaś co do pierwszego – że powód nie ma interesu prawnego w ustaleniu

istnienia stosunku pracy, skoro może żądać dopuszczenia go do pracy bądź też za-

płaty wynagrodzenia. Pomijając jednak szczegółowe przyczyny, które wpłynęły na

rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego o pierwszym żądaniu, faktem jest, że Sąd ten

oddalił je ze względu na to, że nie miało oparcia we wskazanej przez powoda pods-

tawie faktycznej i prawnej. Sąd Okręgowy, który rozpoznawał sprawę na skutek

apelacji powoda, przyjął, że nie zasługiwała ona na uwzględnienie dlatego, iż w

świetle ustalonych przez Sąd pierwszej instancji okoliczności faktycznych nie było

podstaw do oceny, że doszło między stronami do nawiązania nowego stosunku

pracy. Dlatego też, wydając wyrok o oddaleniu apelacji powoda, nie przekroczył gra-

nic rozpoznania sprawy wyznaczonych przez wniosek apelacyjny, gdyż powód zas-

karżył w całości wyrok Sądu Rejonowego – i w tym też zakresie rozpoznał sprawę

Sąd Okręgowy. Przyjęcie natomiast przez ten Sąd innych przesłanek rozstrzygnięcia

nie jest wyjściem poza granice wniosków apelacyjnych, o których stanowi art. 378 §

1 KPC.

Nie jest również trafny drugi zarzut procesowy, dotyczący naruszenia art. 233

§ 1 w związku z art. 299 i art. 328 § 2 KPC, uzasadniony przez powoda zaniecha-

niem przez Sąd Okręgowy wszechstronnego wyjaśnienia sprawy i pominięciem faktu

wypłacenia powodowi przez stronę pozwaną wynagrodzenia za czas od 1 do 10

kwietnia 1998 r. Przede wszystkim należy zauważyć, że skarżący nie wyjaśnił w ka-

sacji, na czym polegało uchybienie przepisom art. 299 i art. 328 §2 KPC, w apelacji

również nie postawił zarzutu nieprzeprowadzenia przez Sąd Rejonowy dowodu z

przesłuchania stron i wadliwości sporządzonego uzasadnienia, a co więcej – w pos-

tępowaniu pierwszoinstancyjnym powód był przesłuchany w charakterze strony. Tak

więc zarzut dotyczący naruszenia art. 299 KPC jest oczywiście bezpodstawny.

Nie mógł również odnieść skutku zarzut przypisujący Sądowi Okręgowemu

naruszenie art. 233 § 1 KPC wskutek pominięcia konsekwencji prawnych wynikają-

cych z faktu wypłacenia powodowi wynagrodzenia za czas od 1 do 10 kwietnia 1998

r. Sąd Okręgowy – tak samo jak Sąd Rejonowy – przyjął bowiem, że umowa o pracę

6

zawarta z powodem na stanowisku członka zarządu - dyrektora do spraw do surow-

ców wygasła z mocy prawa wobec nadejścia oznaczonego w tej umowie zdarzenia,

tj. odbycia się dnia 1 kwietnia 1998 r. walnego zgromadzenia akcjonariuszy Spółki,

zatwierdzającego sprawozdanie, bilans oraz rachunek zysków i strat za okres od 1

października 1996 r. do 30 września 1997 r. Sąd Okręgowy słusznie uznał, że powód

jako członek zarządu wiedział, iż w terminie sześciu miesięcy od dnia zakończenia

drugiego roku obrotowego odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy oraz że

według § 8 umowy o pracę z tym właśnie dniem wygaśnie jego stosunek pracy. Nie

można zresztą przyjąć innego założenia, skoro – jak ustalił Sąd Okręgowy – powód

dostarczył radzie nadzorczej bilans po upływie drugiego roku obrotowego i wiedział,

że po 30 września 1997 r. odbędzie się walne zgromadzenie, którego data będzie

dniem zakończenia jego stosunku pracy. Nie sposób też dopuszczać, że osoba pias-

tująca jedno z najwyższych stanowisk w spółce nie miała orientacji co do jasnych

sformułowań umowy o pracę. W związku z tym należy stwierdzić, że strona pozwana

nie miała obowiązku składania powodowi jakichkolwiek oświadczeń, z których np.

wynikałoby, że nie przedłuża umowy o pracę. Gdy bowiem umowa o pracę zostaje

zawarta na czas określony, brak oświadczeń w przedmiocie dalszego trwania sto-

sunku pracy nie może być poczytany za czynienie pracownikowi nadziei na dalsze

zatrudnienie czy też wręcz za domniemane wyrażenie woli kontynuowania zatrud-

nienia. Sąd Okręgowy, przyjmując, że stosunek pracy powoda wygasł w dniu 1

kwietnia 1998 r., podkreślił, że ani przedtem, ani potem strona pozwana nie prowa-

dziła z nim jakichkolwiek rozmów na temat jego pozostania na dotychczasowym sta-

nowisku. Trafnie również ocenił, że skoro powód był zatrudniony na stanowisku

członka zarządu i pełnił z tej racji obowiązki dyrektora, to niepowołanie go na członka

zarządu na następną kadencję wykluczało zarazem możliwość zatrudnienia go w tym

charakterze. Funkcje te bowiem były nierozłączne. Sąd drugiej instancji podkreślił

ponadto, że strona pozwana niezwłocznie po otrzymaniu przez radę nadzorczą

informacji o uchwale Nr 1 walnego zgromadzenia akcjonariuszy, zatwierdzającej

sprawozdanie, bilans oraz rachunek zysków i strat za okres od 1 października 1996

r. do 30 września 1997 r., poinformowała powoda o wygaśnięciu stosunku pracy i

niepowołaniu go w skład zarządu następnej kadencji. W świetle przytoczonych

okoliczności nie można więc przypisać błędu wnioskowi Sądu Okręgowego, iż

świadczenie przez powoda pracy przez kilka dni po dniu zgromadzenia wspólników

nie spowodowało nawiązania w sposób dorozumiany stosunku pracy.

7

Według art. 11 KP nawiązanie stosunku pracy, bez względu na jego podstawę

prawną, wymaga zgodnego oświadczenia woli pracodawcy i pracownika. Wola osoby

dokonywającej czynności prawnej może być wyrażona w sposób wyraźny lub w spo-

sób dorozumiany, to jest przez takie jej zachowanie, które nie pozostawia wątpliwo-

ści co do rzeczywistych intencji tej osoby. Zatem warunkiem koniecznym stwierdze-

nia, że po wygaśnięciu z dniem 1 kwietnia 1998 r. stosunku pracy powoda doszło do

nawiązania przez strony nowego stosunku pracy na stanowisku dyrektora pozwanej

Cukrowni, byłoby ustalenie, że strona pozwana miała zamiar, chciała i mogła zatrud-

nić powoda na wymienionym stanowisku. Przekonanie skarżącego, że taki wniosek

należy wyprowadzić z jego zachowana się polegającego na przychodzeniu do pracy

przez kilka dni, podpisywaniu listy obecności i uczestniczeniu w naradzie w T., jest

nieuzasadnione, a podstawa, na której się opiera – niewystarczająca. Powód bowiem

pominął zupełnie wolę strony pozwanej, a jej milczenie, nie poparte ustaleniem, że

wiedziała o wskazanym postępowaniu powoda, potraktował jako dorozumianą wolę

nawiązania nowego stosunku pracy na stanowisku dyrektora. Tymczasem stosownie

do art. 22 § 1 i art. 29 § 1 KP teza, że umowa o pracę została zawarta w sposób do-

rozumiany, wymaga nie tylko ustalenia, że strony chciałyby pozostawać z sobą w

stosunku pracy, ale również zgodnego ich zamiaru co do istotnych elementów skła-

dających się na treść stosunku pracy. Tego zaś nie uwzględnił ani Sąd Rejonowy ani

skarżący, wychodząc z błędnego założenia, że wykonywanie przez powoda w ciągu

kilku dni czynności pracowniczych – bez wiedzy pracodawcy – świadczy o zgodnym

zamiarze stron nawiązania stosunku pracy.

Wbrew zapatrywaniu powoda, oceny tej nie może zmienić fakt wypłacenia mu

pewnej kwoty jako wynagrodzenia za czas od 1 do 10 kwietnia 1998 r., gdyż zadecy-

dowała o tym rada nadzorcza, wychodząc z założenia, że skoro „po wygaśnięciu

umowy ... powód przychodził do pracy ...”, to należy mu za to zapłacić. Tak sformu-

łowane stanowisko nie świadczy o woli nawiązania stosunku pracy. Poza tym wyga-

śnięcie funkcji członka zarządu pozbawiało radę nadzorczą uprawnienia do zawarcia

z powodem umowy o pracę.

Z przedstawionych zatem względów kasacja okazała się bezzasadna, wobec

czego Sąd Najwyższy orzekł o jej oddaleniu, stosownie do art. 39313

KPC.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.