Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 19 kwietnia 2000 r.

II UKN 515/99

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 19 kwietnia 2000 r.

II UKN 515/99

Członkowie rodziny pracownika zmarłego wskutek wypadku przy prowa-

dzeniu działalności gospodarczej, który nie podlegał ubezpieczeniu społecz-

nemu osób prowadzących działalność gospodarczą, nie byli uprawnieni do na-

bycia renty rodzinnej wypadkowej.

Przewodniczący SSN Zbigniew Myszka (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Krystyna Bednarczyk, Roman Kuczyński.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 19 kwietnia 2000 r. sprawy z wniosku

Wiolety M. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w S. o rentę

rodzinną wypadkową, na skutek kasacji organu rentowego od wyroku Sądu Apela-

cyjnego w Katowicach z dnia 26 maja 1999 r. [...]

1. z m i e n i ł zaskarżony wyrok i poprzedzający go wyrok Sądu Wojewódz-

kiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach z dnia 8 grudnia 1998 r.

[...], w ten sposób, że oddalił odwołanie;

2. nie obciążył wnioskodawczyni kosztami postępowania kasacyjnego.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyro-

kiem z dnia 26 maja 1999 r. oddalił apelację organu rentowego od wyroku Sądu

Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach z dnia 9

grudnia 1999 r. [...] zmieniającego odmowną decyzję rentową i przyznającego Łuka-

szowi M. prawo do renty rodzinnej po zmarłym ojcu Krzysztofie M. z tytułu śmierci „w

wypadku przy pracy w działalności gospodarczej w dniu 11.08.1998 r.”. W sprawie tej

Sądy meriti ustaliły, że Krzysztof M. zmarł w wyniku „wypadku przy pracy” w ramach

prowadzonej działalności gospodarczej. Zmarły nie był objęty ubezpieczeniem spo-

łecznym z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej, gdyż był równocześnie ob-

jęty pracowniczym ubezpieczeniem społecznym. Sąd Apelacyjny podzielił stanowi-

2

sko Sądu pierwszej instancji, który przyjął, że wykładnia zawarta w art. 2 ust. 1 pkt 1

ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących

działalność gospodarczą (jednolity tekst: Dz.U. z 1989 r. Nr 46, poz. 250 ze zm.) „nie

jest jedyną wykładnią prowadzącą do właściwego stosowania prawa”. Okoliczność,

że przepis ten wyłączył możliwość podwójnego ubezpieczenia pracowników zatrud-

nionych w wymiarze czasu pracy nie mniejszym niż połowa obowiązującego w da-

nym zawodzie i jednocześnie prowadzących działalność gospodarczą, nie może

prowadzić do odmowy korzystania ze świadczeń przewidzianych w tej ustawie dla

członków rodziny osoby, która uległa śmiertelnemu wypadkowi przy prowadzeniu

działalności gospodarczej. Zmarły podlegał bowiem pracowniczemu ubezpieczeniu

społecznemu, z tytułu którego była odprowadzana składka na Fundusz Ubezpieczeń

Społecznych. Jeżeli zatem ubezpieczony uległ śmiertelnemu wypadkowi przy prowa-

dzeniu działalności gospodarczej, to jego syn ma prawo do renty rodzinnej „wypad-

kowej z ustawy z dnia 18.12.1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzą-

cych działalność gospodarczą, gdyż przepis art. 2 cytowanej ustawy miał jedynie na

celu usunięcie możliwości podwójnego opłacania składek, a nie pozbawienia świad-

czeń”.

W kasacji organ rentowy zarzucił naruszenie prawa materialnego – przez

błędną wykładnię art. 2 ustawy z 18 grudnia 1976 r., który wyłączał z tego ubezpie-

czenia pracownika zatrudnionego w wymiarze czasu pracy nie mniejszym niż połowa

obowiązującego w danym zawodzie. Dlatego pracownik, który uległ wypadkowi przy

prowadzeniu dodatkowej działalności gospodarczej nie mógł korzystać ze świadczeń

z ustawy wypadkowej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja jest uzasadniona. Przepis art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 grudnia

1976 r. wyłączał z ubezpieczenia społecznego osób prowadzących działalność gos-

podarczą pracowników zatrudnionych w wymiarze czasu pracy nie mniejszym niż

połowa wymiaru obowiązującego w danym zawodzie. W rozpoznawanej sprawie nie

było sporne, że powód należał do takiej kategorii pracowników, dlatego był objęty

pracowniczym ubezpieczeniem społecznym i nie podlegał z mocy przepisu art. 2 ust.

1 pkt 1 ustawy z 18 grudnia 1976 r. ubezpieczeniu społecznemu jako osoba równo-

cześnie prowadząca działalność gospodarczą. Konsekwencją niepodlegania temu

3

rodzajowi ubezpieczenia był nie tylko brak obowiązku opłacania składek na ubezpie-

czenie społeczne, z którego taki pracownik był z mocy prawa wyłączony (któremu nie

podlegał), ale przede wszystkim nie było podstaw prawnych do nabycia przezeń lub

członków jego rodziny prawa do świadczeń z ubezpieczenia osób prowadzących

działalność gospodarczą, które przysługiwały wyłącznie osobom prowadzącym dzia-

łalność gospodarczą oraz członkom ich rodzin, jako podmiotom ubezpieczonym lub

uprawnionym na podstawie przepisów tej ustawy (a contrario z art. 5 ustawy z 18

grudnia 1976 r.). Niepodleganie ubezpieczeniu społecznemu osób prowadzących

działalność gospodarczą, spowodowane ustawowym prymatem pracowniczego

ubezpieczenia społecznego, powodowało, że pracownicy równocześnie prowadzący

własną działalność gospodarczą nie mogli nabyć uprawnień z tego rodzaju ubezpie-

czenia społecznego, któremu nie podlegali (tj. z ubezpieczenia osób prowadzących

działalność gospodarczą), natomiast jako pracownicy korzystali ze świadczeń z pra-

cowniczego ubezpieczenia społecznego na warunkach i w rozmiarze określonym w

tym systemie ubezpieczeniowym. W tym ujęciu przepis art. 2 ustawy z 18 grudnia

1976 r., który zresztą wprost nie stanowił o „usunięciu możliwości podwójnego opła-

cania składek”, tylko o niepodleganiu ubezpieczeniu społecznemu uregulowanemu

przepisami tej ustawy, wcale nie zmierzał do pozbawienia ani tym bardziej nie po-

zbawiał tych osób świadczeń ubezpieczeniowych, z których jednakże mogli korzys-

tać w zakresie i na warunkach objętych pracowniczą ochroną ubezpieczeniową, któ-

rej podlegali.

Sąd Apelacyjny trafnie ustalił, że Stanisław M. podlegał pracowniczemu ubez-

pieczeniu społecznemu i z tytułu jego zatrudnienia była odprowadzana składka na

Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. W konsekwencji Stanisław M. i członkowie jego

rodziny byli objęci pracowniczym ubezpieczeniem społecznym, z którego przysługi-

wały im świadczenia na warunkach i w wysokości przewidzianych w tym podsystemie

ubezpieczeniowym. Nie mogli oni nabyć uprawnień z ubezpieczenia osób prowadzą-

cych działalność gospodarczą, któremu ubezpieczony w pracowniczym systemie

ubezpieczeń społecznych i członkowie jego rodziny nie podlegali. Zakres świadczeń

z ubezpieczenia społecznego, warunki ich nabycia oraz ich wysokość określa bo-

wiem rodzaj ubezpieczenia społecznego, jakiemu z mocy imperatywnych przepisów

prawa ubezpieczeń społecznych podlega ubezpieczony oraz członkowie jego rodzi-

ny.

W razie zbiegu przesłanek umożliwiających ubezpieczonemu równoczesne

4

podleganie różnym rodzajom (podsystemom) ubezpieczenia społecznego - przepisy

prawa ubezpieczeń społecznych ściśle regulują prymat podlegania określonemu ro-

dzajowi ubezpieczenia. W rozpoznawanej sprawie był to ustawowy prymat pracowni-

czego ubezpieczenia społecznego, który ex lege (art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z 18

grudnia 1976 r.) wyłączał pracownika zatrudnionego co najmniej w połowie wymiaru

obowiązującego w danym zawodzie z podlegania ubezpieczeniu osób prowadzących

działalność gospodarczą ze wszelkimi konsekwencjami, obejmującymi - nie tylko

brak obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne osób prowadzących

działalność gospodarczą, ale również brak ochrony ubezpieczeniowej z tego rodzaju

ubezpieczenia społecznego, któremu ubezpieczony nie podlegał.

W niespornych okolicznościach faktycznych sprawy Sąd Apelacyjny prawidło-

wo przyjął, że Stanisław M. uległ śmiertelnemu wypadkowi przy prowadzeniu działal-

ności gospodarczej, w czym skorygował Sąd pierwszej instancji, który użył w swoim

wyroku określenia tego zdarzenia jako „wypadku przy pracy” w działalności gospo-

darczej. Równocześnie jednak zgodnie z art. 5 pkt 5 ustawy z 18 grudnia 1976 r.

świadczenia pieniężne z tytułu wypadku przy prowadzeniu działalności gospodarczej

oraz powypadkowa renta inwalidzką (z tytułu niezdolności do pracy) bądź powypad-

kową renta rodzina, należna według korzystniejszych zasad i wysokości określonych

przepisami o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy (art. 10 ust. 1 tej ustawy),

przysługiwały wyłącznie osobom ubezpieczonym na podstawie przepisów ustawy z

18 grudnia 1976 r. Konsekwentnie zatem osoby, które - tak jak zmarły w wypadku

przy prowadzeniu działalności gospodarczej nie podlegał, bądź – tak jak członkowie

jego rodziny, nie były objęte ex lege tym rodzajem ubezpieczenia, nie mogły nabyć

prawa do świadczeń wypadkowych na podstawie przepisów ustawy, której nie podle-

gały. Natomiast osoby takie nabywały świadczenia z pracowniczego ubezpieczenia

społecznego, co oznacza, że syn zmarłego nabył prawo do renty rodzinnej na zasa-

dach ogólnych, a nie prawo do korzystniejszej co do wysokości renty rodzinnej wy-

padkowej, skoro jego ojciec nie uległ śmiertelnemu wypadkowi przy pracy, ale wy-

padkowi przy prowadzeniu działalności gospodarczej, z tytułu której nie podlegał

ustawowej ochronie ubezpieczeniowej.

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy wyrokował reformatoryjnie na

podstawie art. 39315

KPC.

Można jedynie sygnalizować, że w nowym - obowiązującym od dnia 1 stycznia

1999 r. - zintegrowanym systemie ubezpieczeń społecznych pracownicy spełniający

5

jednocześnie warunki do objęcia obowiązkowo ubezpieczeniem emerytalnym i ren-

towym z innych tytułów, są nadal objęci ubezpieczeniem tylko z tytułu stosunku

pracy. Jednakże mogą oni dobrowolnie, na swój wniosek, być objęci ubezpieczenia-

mi emerytalnymi i rentowymi również z innych tytułów (art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 13

października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, Dz.U. Nr 137, poz. 887

ze zm.) i wówczas podlegają ubezpieczeniom wypadkowym z każdego tytułu ubez-

pieczenia na podstawie art. 12 ust. 1 tej ustawy.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.