Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 maja 2000 r.

I PKN 621/99

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 9 maja 2000 r.

II UKN 621/99

1. Odpowiednie zastosowanie art. 117 § 2 KP do odpowiedzialności ma-

terialnej za szkodę w mieniu powierzonym pracownikowi z obowiązkiem zwrotu

albo do wyliczenia się (art. 124 KP) nie zmienia charakteru tej odpowiedzialno-

ści i jej podstawy prawnej.

2. Za szkodę w mieniu powierzonym z obowiązkiem zwrotu albo do wyli-

czenia się powstałą w skutek kradzieży przez nieznanych sprawców, pracownik

ponosi odpowiedzialność w takim zakresie, w jakim można mu zarzucić niewy-

konanie lub nienależyte wykonanie obowiązku pieczy.

Przewodniczący SSN Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Jadwiga Skibińska-

Adamowicz, Barbara Wagner (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 9 maja 2000 r. sprawy z powództwa

Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowego „R.” – Jana W. w P. przeciwko Józefowi

K. o zapłatę, na skutek kasacji pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowi-

cach z dnia 22 stycznia 1999 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Apelacyjny w Katowicach wyrokiem z dnia 26 września 1997 r. [...] oddalił

apelację Józefa K. od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Spo-

łecznych w Bielsku-Białej z dnia 10 grudnia 1996 r. [...], zasądzającego od apelują-

cego na rzecz Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowego „R.” – Jan W. w P. kwotę

17.842 zł tytułem odszkodowania za szkodę powstałą w mieniu powierzonym poz-

wanemu do rozliczenia się.

Józef K. był zatrudniony u strony pozwanej na stanowisku kierowcy. Do jego

obowiązków należało pobieranie z magazynu towarów i rozwożenie ich do odbior-

ców, od których otrzymywał pieniądze, rozliczając się z nich z pracodawcą. W dniu

2

30 listopada 1995 r. pozwany wyruszył w towarzystwie Andrzeja J. w podróż na trasę

Ł. – W. – L. Za W. zatrzymali się na posiłek. Pozwany pozostawił w kabinie samo-

chodu kurtkę skórzaną z pobraną od dostawców gotówką w kwocie 35.684 zł. Po

powrocie do samochodu, po około 30 – 40 minutach, stwierdzili włamanie i kradzież

pieniędzy. W ocenie Sądu, skradziona gotówka stanowiła mienie powierzone pozwa-

nemu z obowiązkiem rozliczenia się z niego. Podstawę prawną odpowiedzialności

Józefa K. stanowi więc art. 124 KP. Pozwany nie rozliczył się z powierzonych mu

pieniędzy, a za ich utratę ponosi winę. Rażącym niedbalstwem było bowiem pozosta-

wienie pieniędzy w samochodzie, który nie był w całości widoczny z miejsca spoży-

wania posiłku. Nadto, pozwany nie był sam i mógł zapobiec kradzieży, choćby przez

pilnowanie samochodu na zmianę z Andrzejem J.

W kasacji od tego wyroku Józef K. zarzucił Sądowi drugiej instancji naruszenie

art. 124 § 3 KP „ poprzez uznanie, iż utrata mienia nie nastąpiła z przyczyn niezależ-

nych od pozwanego”. Wywodził, że kradzież jest zawsze okolicznością niezależną od

pracownika. O braku winy skarżącego w powstaniu szkody świadczą okoliczności

zdarzenia – przemęczenie oraz brak właściwego zabezpieczenia gotówki ze strony

pracodawcy. Skarżący zakwestionował także zasadność przyjętego przez Sąd sta-

nowiska o dopuszczalności „wtórnego powierzenia mienia”. Pozwany nie miał bo-

wiem upoważnienia do odbioru gotówki. Kontrahenta (odbiorcę towaru) zwalniało ze

zobowiązania (długu) wpłacenie pieniędzy w siedzibie powoda.

Sąd Najwyższy rozpoznając kasację wyraził pogląd, że „ upoważnienie pra-

cownika do odbioru od kontrahenta pracodawcy gotówki stanowiącej zapłatę (w cało-

ści lub części) za dostarczony przez tego pracownika towar jest powierzeniem mie-

nia. Potwierdzenie przez pracownika pobrania określonej kwoty stanowi dowód na

przyjęcie mienia pracodawcy i powstanie obowiązku rozliczenia się z tego mienia.”

Upoważnienie takie „ nie musi mieć formy pełnomocnictwa przewidzianej w art. 99

KC. Jego podstawę mogą stanowić, oprócz przepisów powszechnie obowiązujących,

także normy wewnątrzzakładowe, umowa, a nawet ustalony zwyczaj”. „Kradzież po-

wierzonego mienia jest, co do zasady, okolicznością od pracownika niezależną. Nie

znaczy to jednak, że w takich razach nie ponosi on odpowiedzialności za szkodę w

ogóle. Dla ustalenia obowiązku odszkodowawczego istotne jest bowiem czy i w jakim

zakresie powstanie szkody – kradzież mienia – było przez niego zawinione”. Zarzut

kasacji nierozważenia odpowiedzialności pozwanego na gruncie § 3 art. 124 KP jest

usprawiedliwiony i dlatego w celu oceny zakresu odpowiedzialności Józefa K. w

3

kontekście tego przepisu Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 14 maja 1998 r., I PKN

129/98, uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi drugiej instancji do po-

nownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny w Katowicach, po ponownym rozpoznaniu sprawy, wyrokiem z

dnia 22 stycznia 1999 r. [...] oddalił apelację. Sąd podtrzymał uprzednio dokonane

ustalenia, które stanowiły faktyczną podstawę rozstrzygnięcia zawartego w zaskar-

żonym kasacją wyroku z dnia 26 września 1997 r., a których pozwany, wobec braku

zarzutu procesowego, w postępowaniu kasacyjnym w sprawie I PKN 129/98 sku-

tecznie nie podważył. Sąd ustalił nadto, że pozwany nie był ograniczony limitem

czasu i mógł na posiłek przeznaczyć dowolną jego ilość. Zdaniem Sądu, twierdzenie

pozwanego, że nie miał na tyle zaufania do pomocnika, by na czas posiłku powierzyć

mu opiekę nad gotówką jest w sprawie bez znaczenia, albowiem nic nie stało na

przeszkodzie, by po spożyciu posiłku przez pomocnika powierzyć mu pilnowanie za-

mkniętego samochodu na zewnątrz. Włamanie nastąpiło w sposób prymitywny ,

przez wywiercenie zamka. Wymagało to czasu i musiało powodować hałas. Zabez-

pieczenie przed włamaniem przez pilnowanie samochodu na zewnątrz było w tych

okolicznościach najbardziej skuteczne, skuteczniejsze od środków mechanicznych

czy elektrycznych. Pozwany przyczynił się do kradzieży i za kradzież tę ponosi winę.

Pozostawił na parkingu samochód w miejscu, z którego był on tylko częściowo wi-

doczny. Jako doświadczony kierowca musiał zdawać sobie sprawę z możliwości kra-

dzieży. Wiedział, że samochód nie jest wyposażony ani w urządzenia alarmowe, ani

w blokady i że nie ma w nim kasety, sejfu lub innego przedmiotu służącego do prze-

chowywania pieniędzy. Tym bardziej powinien więc był wykazać ostrożność. Praco-

dawca przydzielając na czas podróży pomocnika „stworzył wystarczające warunki

umożliwiające pozwanemu zabezpieczenie powierzonego mienia, zwłaszcza w cza-

sie postoju na parkingu w celu spożycia posiłków." Józef K. nie zwracał się do po-

mocnika z propozycją pilnowania samochodu. Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się „ w

konkretnej sytuacji faktycznej okoliczności, które na gruncie art. 124 § 3 kp mogłyby

przynajmniej częściowo uwolnić pozwanego od odpowiedzialności”.

Józef K. zaskarżył ten wyrok kasacją. Wskazując jako jej podstawy naruszenie

prawa materialnego, a to art. 124 § 3 KP „ poprzez przyjęcie, iż kradzież mienia nie

jest przyczyną niezależną od pracownika” oraz przepisów postępowania, a mianowi-

cie art. 386 § 4 KPC „ poprzez nieuchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bielsku

Białej mimo konieczności przeprowadzenia postępowania dowodowego w znacznej

4

części” i art. 233 § 1 KPC „ poprzez dokonanie oceny dowodów w sposób przekra-

czający ramy swobodnej oceny dowodów, a w szczególności ustalenie, iż pozwany

ponosi winę w przyczynieniu się do kradzieży”, wniósł o zmianę zaskarżonego wyro-

ku i oddalenie powództwa lub o jego uchylenie oraz o uchylenie wyroku Sądu pierw-

szej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu ostatniemu Są-

dowi „ za przyznaniem kosztów postępowania kasacyjnego wg norm przepisanych”.

Jedną z przyczyn najważniejszą uwalniających pracownika od odpowiedzialności,

jest niezapewnienie przez pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie

powierzonego mienia. Strona powodowa nie zapewniła tych warunków. Sąd ustalił,

że „ pracodawca nie zastosował w samochodzie środków alarmowych, blokad utrud-

niających włamanie lub nie umieścił specjalnych kaset, małych sejfów czy innych

urządzeń do przechowywania pieniędzy”. Nie zapewnił także żadnych innych możli-

wości zabezpieczenia mienia. Pracownik przydzielony pozwanemu do pomocy „ słu-

żył do przepinania przyczepy, czego nie może wykonać jeden człowiek oraz do wy-

ładunku i załadunku towaru, a nawet nie wiedział i nie miał wiedzieć, iż pozwany

przewozi jakiekolwiek pieniądze”. Powierzenie pieniędzy „osobie, której nie stworzo-

no żadnych warunków ku zabezpieczeniu tych pieniędzy, powoduje iż ryzyko przy-

padkowej utraty tych pieniędzy ponosi w całej rozciągłości pracodawca”. Pełnomoc-

nik skarżącego wywodził, że kradzież mienia jest przyczyną powstania szkody nie-

zależną od pracownika. Szkoda nie powstała wskutek niewyliczenia się przez po-

zwanego z powierzonego mu mienia, lecz „przez dopuszczenie do zniszczenia rze-

czy lub obniżenia jej wartości”. Pozwanemu za utratę gotówki wskutek kradzieży

można przypisać co najwyżej winę nieumyślną.

W zakresie zarzutu procesowego pełnomocnik skarżącego wywodził, że Sąd

Apelacyjny w wykonaniu wyroku Sądu Najwyższego powinien był uchylić wyrok Sądu

pierwszej instancji i przekazać sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

Wyraźna wskazówka podjęcia takiej czynności, wiążąca Sąd Apelacyjny, wynika z

postanowienia Sądu Najwyższego o sprostowaniu uzasadnienia wyroku, który,

stwierdzając, że granice odpowiedzialności pozwanego nie zostały rozważone w

kontekście § 3 art. 124 KP, użył liczby mnogiej - przez „ sądy orzekające w sprawie”.

W związku z przesądzeniem przez Sąd Najwyższy podstawy odpowiedzialności, linia

obrony w ponownym postępowaniu uległa zmianie. Pozwany powinien mieć możli-

wość powołania nowych dowodów, innych niż te skierowane przeciwko tezie strony

powodowej o prawidłowym powierzeniu mienia. Ponowne postępowanie powinno być

5

przeprowadzone w znacznym zakresie, a to wymagało przekazania sprawy do po-

nownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji . Sąd drugiej instancji ograniczył je

tylko do przesłuchania stron. Naruszenie art. 233 § 1 KPC polega, zdaniem skarżą-

cego, na przyjęciu rozumowania, którego podzielić nie można, że „ każde pozosta-

wienie jakiejkolwiek rzeczy w samochodzie stwarza powinność i możliwość przewi-

dywania, iż rzeczy te mogą zostać ukradzione”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzut naruszenia art. 386 § 4 KPC nie jest usprawiedliwiony. Przepis ten

przyznaje sądowi drugiej instancji kompetencję do uchylenia w postępowaniu apela-

cyjnym wyroku sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy temu sądowi do po-

nownego rozpoznania „ gdy wydanie wyroku co do istoty sprawy wymaga przepro-

wadzenia postępowania dowodowego w całości lub w znacznej części”. Sąd drugiej

instancji, co wynika z istoty apelacji jako środka zaskarżenia, jest sądem merytorycz-

nym. Do jego obowiązków należy zatem także prowadzenie postępowania dowodo-

wego. O tym, czy w celu wydania wyroku co do istoty sprawy zachodzi konieczność

przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości lub w znacznej części, decy-

duje sąd rozpoznający apelację. Reguła ta obowiązuje niezależnie od tego, czy sąd

drugiej instancji wyrokuje wskutek rozpoznania apelacji, czy w rezultacie uchylenia

orzeczenia przez Sąd Najwyższy w wyniku uwzględnienia kasacji strony. Zarzut na-

ruszenia art. 386 § 4 KPC byłby uzasadniony tylko wówczas, gdyby na skutek nieu-

chylenia wyroku sądu pierwszej instancji przez sąd rozpoznający apelację i zanie-

chania przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji,

strona została pozbawiona prawa do rozpatrzenia jej sprawy w dwu instancjach. W

rozpoznawanej sprawie ustalony przez Sąd drugiej instancji stan faktyczny był mię-

dzy stronami procesowymi niesporny, a to wobec niezakwestionowania go w kasacji

od wyroku z dnia 26 września 1997 r. [...]. Przyczyną uchylenia tego wyroku było nie-

rozważenie zakresu obowiązku naprawienia szkody przez pozwanego w kontekście

treści art. 124 § 3 KP, przy ustaleniu, że nie ponosi on odpowiedzialności za całość

szkody. Zaskarżony kasacją wyrok dotknięty był wadą polegającą na braku dosta-

tecznie wszechstronnej oceny ustalonego prawidłowo stanu faktycznego, która poz-

walałaby na jednoznaczną jego kwalifikację prawną.

Błędna jest dokonana przez skarżącego wykładnia uzasadnienia postanowie-

6

nia Sądu Najwyższego prostującego uzasadnienie wyroku tegoż Sądu z dnia 14

maja 1998 r. Nie wynikają z niego żadne wytyczne dla Sądu drugiej instancji co do

procedowania przy ponownym rozpoznawaniu sprawy. Konstatacja, że Sądy obu

instancji nie rozważyły zakresu obowiązku odszkodowawczego pozwanego w kon-

tekście art. 124 § 3 KP, nie znaczy nic więcej ponad stwierdzenie, że kwestia ta zos-

tała pominięta nie tylko w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, ale także przez Sąd

drugiej instancji. Jednak kasacja przysługuje stronie od orzeczenia sądu drugiej ins-

tancji i ono , co do zasady, jest przedmiotem kontroli kasacyjnej. Sąd Najwyższy

uprawniony jest do wydania w postępowaniu kasacyjnym orzeczenia uchylającego w

całości lub w części także wyrok sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do

ponownego rozpoznania temu sądowi ( art. 39313

§ 1 KPC), ale rozstrzygnięcie tej

treści musi być zawarte w sentencji orzeczenia. Skoro Sąd Najwyższy wyrokiem z

dnia 14 maja 1998 r. orzekł uchylenie wyroku zaskarżonego kasacją (z dnia 26 wrze-

śnia 1997 r. [...]) i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyj-

nemu w Katowicach, żadne spekulacje skarżącego co do intencji Sądu Najwyższego

nie mogą być uprawnione.

Bezzasadny jest także zarzut naruszenia art. 233 § 1 KPC przez „w szczegól-

ności ustalenie, iż pozwany ponosi winę w przyczynieniu się do kradzieży”, czy , jak

to zostało sformułowane w uzasadnieniu kasacji, „że pozwany ponosi winę w nieza-

bezpieczeniu mienia”. Nie dowodzi przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów

przyjęte przez Sąd założenie, że w każdym przypadku pozostawienia w samocho-

dzie rzeczy wartościowych powinne i możliwe jest przewidywanie, „iż rzeczy te mogą

zostać ukradzione”. Tego rodzaju rozumowanie jest w zupełności uzasadnione w

świetle zasad doświadczenia życiowego. Pozwany powinien więc był przewidzieć i

mógł przewidzieć, że może zostać ukradziona pozostawiona przez niego gotówka w

kabinie nie posiadającego żadnych urządzeń zabezpieczających samochodu, niewi-

docznego w całości z miejsca spożywania posiłku, na czas pozwalający na włamanie

nawet najprostszymi, najbardziej prymitywnymi sposobami.

Na pograniczu uzasadnienia zarzutów naruszenia art. 386 § 4 KPC i art. 233 §

1 KPC należy usytuować argumentację pełnomocnika pozwanego co do konsekwen-

cji procesowych zmiany linii obrony w ponownym postępowaniu przed Sądem drugiej

instancji. Jest ona chybiona zarówno jako świadectwo przekroczenia granic swobod-

nej oceny dowodów, jak też jako dowód uchybienia polegającego na rozpoznaniu

sprawy przez Sąd drugiej instancji bez przekazania jej sądowi pierwszej instancji. We

7

wszystkich fazach postępowania poprzedzających uchylenie przez Sąd Najwyższy

wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 26 września 1997 r. podnoszone

były przez skarżącego wszelkie okoliczności wyłączające jego odpowiedzialność za

szkodę spowodowaną kradzieżą pieniędzy pobranych od odbiorców dostarczonego

towaru. Tylko jedną z nich, a nie jedyną, była kwestia prawidłowego powierzenia Jó-

zefowi K. gotówki. Miała ona znaczenie dla określenia podstawy prawnej i w konse-

kwencji zakresu jego odpowiedzialności za szkodę, lecz nie dla samego istnienia

obowiązku odszkodowawczego. Przepisy o pracowniczej odpowiedzialności mate-

rialnej wymagają w każdym przypadku wykazania przez pracodawcę szkody, jej za-

winienia ze strony pracownika i związku przyczynowego między zachowaniem pra-

cownika, a powstaniem szkody. Wszystkie te okoliczności były przedmiotem wyjaś-

nień, a zebrany materiał dowodowy został oceniony w ich aspekcie. Wadliwość wy-

roku z dnia 26 września 1997 r. nie wynikała z błędnego ustalenia okoliczności sta-

nowiących faktyczną podstawę rozstrzygnięcia w nim zawartego, ale z niepełnej

oceny prawnej ustalonych faktów.

Art. 124 § 3 KP przewiduje możliwość zwolnienia się pracownika z odpowie-

dzialności za szkodę powstałą w powierzonym mu mieniu z obowiązkiem zwrotu lub

do wyliczenia się w takim zakresie w jakim wykaże, że szkoda powstała z przyczyn

od niego niezależnych. Taką, przykładowo wskazaną w powołanym przepisie, przy-

czyną może być niezapewnienie przez pracodawcę warunków umożliwiających za-

bezpieczenie powierzonego mienia. Sąd drugiej instancji nie obciążył Józefa K. obo-

wiązkiem naprawienia szkody w pełnej wysokości. Ustalił, że brak zabezpieczenia

samochodu oraz przewożonej gotówki mógł stanowić częściową przyczynę włamania

i kradzieży pieniędzy, ale, w konkretnych okolicznościach sprawy, jednak przyczynę

nie wyłączną. Gdyby bowiem, pomimo braku specjalistycznych urządzeń zabezpie-

czających gotówkę, pozwany zachował należytą o nią dbałość, większą troskę i za-

pobiegliwość, kradzieży można by uniknąć. Wbrew odmiennemu twierdzeniu skarżą-

cego, Sąd nie przyjął, że kradzież mienia nie jest niezależną od pracownika przyczy-

ną powstania szkody w powierzonym mu mieniu. Przyjął jedynie, że kradzież może

być przez pracownika zawiniona w takim znaczeniu, iż umożliwiło ją nienależyte wy-

konanie obowiązku pieczy. A zatem, że pracownik swoim zachowaniem ( działaniem

lub zaniechaniem) przyczynił się do jej dokonania, a w konsekwencji do powstania

szkody w powierzonym mu mieniu. Jest przy tym oczywiste, że pracownik nie odpo-

wiada za szkodę jako sprawca kradzieży. Kradzież, podobnie jak przykładowo wy-

8

mienione w art. 124 § 3 KP niezapewnienie przez pracodawcę warunków umożli-

wiających zabezpieczenie powierzonego mienia, są przyczynami powstania szkody

niezależnymi od pracownika. Nie można jednak stąd wnosić, że w razie zaistnienia

tych okoliczności pracownik zwolniony jest z odpowiedzialności za szkodę w całości.

Do odpowiedzialności z art. 124 KP ma, z mocy art. 127 KP, odpowiednie zastoso-

wanie art.117 § 1 KP. Przepis ten przewiduje częściowe zwolnienie pracownika z

obowiązku naprawienia szkody - w takim zakresie w jakim pracodawca lub inne

osoby przyczyniły się do jej powstania lub zwiększenia. Sformułowanie „przyczynie-

nie się do powstania lub zwiększenia szkody” użyte zostało w art. 117 § 1 KP niepre-

cyzyjnie. W rzeczywistości bowiem przyczynić można się tylko do powstania szkody.

Przyczynienie się do zwiększenia szkody jest w istocie wyrządzeniem „nowej”

szkody, stanowiącej łącznie ze szkodą już istniejąca, szkodę wyższą. Uwzględniając

treść obu powołanych przepisów należy przyjąć, że pracownik nie odpowiada za

szkodę w takim zakresie w jakim powstała ona z przyczyn od niego niezależnych, w

tym wskutek zachowań pracodawcy lub innych osób , ale ponosi odpowiedzialność w

takim zakresie w jakim szkoda jest wynikiem zawinionego przez niego naruszenia

obowiązku pieczy nad powierzonym mieniem. Odpowiednie zastosowanie art. 117 §

1 KP do odpowiedzialności z art. 124 KP nie zmienia charakteru tej odpowiedzialno-

ści i jej podstawy prawnej.

Dla rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy bez znaczenia jest podniesiony w

kasacji problem stopnia winy Józefa K. Okoliczność ta mogłaby być istotną tylko

wtedy, gdyby pozwany ponosił odpowiedzialność za szkodę na warunkach ogólnych,

a więc za szkodę w mieniu wprawdzie mu powierzonym, ale bez obowiązku zwrotu

lub wyliczenia się ( art. 114 KP lub art. 122 KP). Zakres indywidualnej odpowiedzial-

ności materialnej za szkodę powstałą w powierzonych pracownikowi pieniądzach nie

zależy od stopnia jej zawinienia.

Dokonana przez Sąd ocena prawna, że szkoda powstała częściowo z winy

Józefa K. w rezultacie niedostatecznego zabezpieczenia powierzonej mu gotówki

przed kradzieżą, w sposób, w który mógł dokonać takiego zabezpieczenia (np. przez

zabranie ze sobą pieniędzy do baru, polecenie pomocnikowi pilnowania samochodu

na zewnątrz, pozostawienie samochodu na parkingu w miejscu umożliwiającym jego

obserwację w całości), częściowo zaś wskutek braku odpowiednich warunków za-

bezpieczenia powierzonego mienia (brak systemu alarmowego, urządzeń przezna-

czonych do przechowywania gotówki) , co obciąża pracodawcę, i ustalenie odszko-

9

dowania na kwotę stanowiącą połowę całej szkody, nie zostały przez pozwanego

skutecznie podważone.

Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39312

KPC,

orzekł jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.