Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 października 2000 r.

II KKN 306/00

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

POSTANOWIENIE Z DNIA 5 PAŹDZIERNIKA 2000 R.

II KKN 306/2000

Wydanie przez sąd postanowienia o nieuwzględnieniu wniosku

obrońcy o przywrócenie terminu do wniesienia złożonego przez niego

środka zaskarżenia z powodu stwierdzenia, że niedotrzymanie nastąpiło z

przyczyn zależnych od obrońcy, zobowiązuje sąd do doręczenia tego po-

stanowienia oskarżonemu z pouczeniem o sposobie jego zaskarżenia (art.

100 § 2 k.p.k.) oraz o uprawnieniu wynikającym z treści art. 126 § 1 k.p.k.

(art. 16 § 2 k.p.k.).

Przewodniczący: sędzia SN E. Gaberle.

Sędziowie SN: J. Skwierawski (sprawozdawca), J. Sobczak.

Prokurator Prokuratury Krajowej: S. Szustakiewicz.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 5 października 2000 r., spra-

wy Zbigniewa N., skazanego za przestępstwo określone w art. 279 § 1 k.k.

w zw. z art. 64 § 1 k.k., z powodu kasacji, wniesionej przez Rzecznika

Praw Obywatelskich na korzyść skazanego od postanowienia Sądu Okrę-

gowego w S. z dnia 23 listopada 1999 r., utrzymującego w mocy postano-

wienie Sądu Rejonowego w Z. z dnia 28 października 1999 r.

u c h y l i ł zaskarżone postanowienie i utrzymane nim w mocy postano-

wienie Sądu Rejonowego w Z. i przekazał sprawę temu Sądowi do ponow-

nego rozpoznania.

2

U Z A S A D N I E N I E

Wyrokiem Sądu Rejonowego w Z. z dnia 28 września 1998 r. Zbi-

gniew N. uznany został za winnego przestępstwa określonego w art. 279 §

1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności.

Obrońca z urzędu złożył w ustawowym terminie wniosek o sporzą-

dzenie uzasadnienia wyroku, a po otrzymaniu go w dniu 9 października

1998 r., wniósł w dniu 27 października 1998 r. – a więc po upływie terminu

określonego w art. 445 § 1 k.p.k. – apelację wraz z wnioskiem o przywró-

cenie terminu.

Sąd Rejonowy w Z., postanowieniem z dnia 9 listopada 1998 r., nie

uwzględnił wniosku obrońcy, ustalając, że niedotrzymanie terminu nie było

rezultatem przyczyn „od strony niezależnych”. Obrońca nie złożył zażalenia

na to postanowienie, a oskarżony, który o posiedzeniu Sądu nie był zawia-

domiony i nie był na nim obecny, nie został poinformowany o zapadłym

rozstrzygnięciu.

W związku z wprowadzeniem do wykonania orzeczonej kary pozba-

wienia wolności oskarżony zwrócił się w dniu 12 grudnia 1998 r. do Sądu o

informację o biegu apelacji. Sąd zawiadomił go pismem z dnia 5 stycznia

1999 r., że apelacja złożona została po upływie terminu, a wniosek o przy-

wrócenie terminu nie został uwzględniony, „wyrok uprawomocnił się”, zaś

oskarżony „nie składał ani wniosku o sporządzenie uzasadnienia, ani ape-

lacji”.

Oskarżony złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia ape-

lacji w dniu 19 października 1999 r. Postanowieniem z dnia 29 października

1999 r. Sąd Rejonowy w Z. nie uwzględnił wniosku. W wyniku rozpoznania

złożonego przez oskarżonego zażalenia, Sąd Okręgowy w S., postanowie-

niem z dnia 23 listopada 1999 r., utrzymał w mocy zaskarżone postano-

wienie. Sąd ten przyjął, że oskarżony od czasu poinformowania go o nie-

3

przywróceniu obrońcy terminu do złożenia apelacji „miał pełną możliwość

uzyskania informacji co do trybu i terminu do złożenia wniosku o przywró-

cenie terminu (...), czego nie uczynił”, i z tego powodu „skarżący uchybił z

przyczyn od siebie zależnych” terminowi do złożenia tego wniosku.

Postanowienie Sądu Okręgowego zaskarżył kasacją – na podstawie

art. 521 k.p.k. – na korzyść oskarżonego Rzecznik Praw Obywatelskich,

który podniósł w niej zarzut „rażącego naruszenia art. 100 § 2 i art. 16 § 2

k.p.k., polegającego na tym, że pomimo nieuwzględnienia wniosku obrońcy

o przywrócenie terminu do złożenia apelacji, o tej decyzji nie zawiadomiono

oskarżonego, nie informując go jednocześnie o przysługującym mu prawie

oraz terminie i sposobie do wniesienia środka odwoławczego” – i wniósł o

uchylenie obu zapadłych w tej sprawie postanowień i przekazanie sprawy

do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Z.

W uzasadnieniu kasacji Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, że

Sąd Rejonowy „nie wywiązał się z obowiązku (...) pouczenia oskarżonego

o przysługujących mu uprawnieniach zgodnie z art. 100 § 2 k.p.k. i art. 16

k.p.k.”. Stanowiło to – zdaniem Rzecznika – „rażące naruszenie prawa do

obrony, uniemożliwiło bowiem odwołanie się do sądu drugiej instancji, za-

gwarantowane w wyrażonej w art. 176 ust. 1 Konstytucji zasadzie kontroli

instancyjnej, a także w przepisach kodeksu postępowania karnego”.

Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślił, że oskarżony „nie ponosi żadnej

winy w tym, że jego obrońca nie wniósł apelacji w terminie”, oraz fakt, iż

„dopiero po prawidłowym zawiadomieniu oskarżonego, że może wnosić o

przywrócenie terminu (...), biegłby termin do złożenia środka odwoławcze-

go”.

Uczestniczący w rozprawie kasacyjnej prokurator Prokuratury Krajo-

wej uznał zarzuty kasacji za zasadne i złożył wniosek zbieżny z wnioskiem

sformułowanym w kasacji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

4

Kasację wniesioną przez Rzecznika Praw Obywatelskich należało

uwzględnić.

Sąd Rejonowy nie uwzględnił wniosku obrońcy oskarżonego o przy-

wrócenie terminu do wniesienia apelacji, którą złożył cztery dni po upływie

ustawowego terminu. Mimo ustalenia, że niedotrzymanie terminu było

skutkiem wyłącznej winy obrońcy, Sąd nie rozważał w ogóle możliwości

uwzględnienia wniosku ze względu na fakt, iż niedotrzymanie terminu na-

stąpiło z przyczyn niezależnych od strony postępowania, a więc oskarżo-

nego. Co więcej, o wydaniu tego postanowienia oskarżony w ogóle nie

wiedział, ponieważ Sąd – wbrew obowiązkom wynikającym z art. 100 § 2

k.p.k. i art. 16 § 2 k.p.k. – nie doręczył mu odpisu tego orzeczenia wraz z

pouczeniem o sposobie zaskarżenia i o uprawnieniu do złożenia wniosku o

przywrócenie terminu do wniesienia apelacji. Podkreślenia wymaga nadto

fakt, że kiedy oskarżony – wezwany do odbycia kary – zwrócił się do Sądu

z prośbą o informację o biegu złożonej w jego sprawie apelacji, Sąd także

wtedy nie znalazł sposobności do wypełnienia wskazanych wyżej obowiąz-

ków. Przeciwnie, informując oskarżonego pismem z dnia 14 stycznia 1999

r. o odmowie przywrócenia obrońcy terminu do wniesienia apelacji, dodał

jednocześnie, że „w związku z tym wyrok uprawomocnił się”, ponieważ

sam skazany „nie składał ani wniosku o sporządzenie uzasadnienia, ani

apelacji”. Nie trzeba dodawać, że treść tego pisma nie dość, że nie zawie-

rała jakiegokolwiek pouczenia oskarżonego o uprawnieniach przysługują-

cych mu w zaistniałej sytuacji procesowej, to wyrażała w dodatku oczywistą

dezinformację, polegającą na wskazaniu, że nie dysponuje on żadnym

środkiem umożliwiającym kwestionowanie postanowienia o odmowie przy-

wrócenia terminu.

Tymczasem, kiedy oskarżony złożył – po upływie 9 miesięcy od

otrzymania tego pisma – wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia

apelacji, Sąd Rejonowy odmówił przywrócenia terminu, stwierdzając: „Na-

5

wet jeśli przyjąć, iż niedotrzymanie terminu (...) do wniesienia apelacji na-

stąpiło z przyczyn niezależnych od skazanego, to dowiedział się o istnieniu

takiej przyczyny 14 stycznia 1999 r.”. Sąd Okręgowy zaaprobował to sta-

nowisko, dopuszczając wszakże możliwość, iż termin do złożenia przez

oskarżonego wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji nie

biegł od dnia doręczenia mu pisma z dnia 14 stycznia 1999 r., lecz od dnia

powzięcia przez niego wiadomości o możliwości złożenia takiego wniosku.

Sytuacja procesowa powstała w niniejszej sprawie z chwilą wydania

postanowienia o odmowie przywrócenia obrońcy terminu do wniesienia

apelacji była przedmiotem licznych orzeczeń Sądu Najwyższego i rozwa-

żań w literaturze prawniczej. Zajmowano w tej kwestii stanowisko zgodne,

wyrażające się w poglądzie, że uchybienie obrońcy, polegające na prze-

kroczeniu terminu do złożenia środka zaskarżenia, nie może pozbawić

oskarżonego możliwości zaskarżenia orzeczenia, jeżeli w niczym nie przy-

czynił się do uchybienia terminu. Uwalnia to od szczegółowych rozważań

tej niekontrowersyjnej kwestii. Sądy orzekające w tej sprawie pogląd ten

najwyraźniej zignorowały, mimo iż jest on konsekwencją treści przepisów

prawa, a nie rezultatem wyłącznie teoretycznych założeń. Jest też oczywi-

ste, że stworzenie oskarżonemu możliwości zaskarżenia orzeczenia w opi-

sanej sytuacji jest obowiązkiem sądu, spoczywającym na nim od chwili wy-

dania postanowienia o odmowie przywrócenia obrońcy terminu do wniesie-

nia środka zaskarżenia. Ustawowym sposobem wypełnienia tego obowiąz-

ku jest doręczenie tego postanowienia oskarżonemu wraz z pouczeniem o

sposobie i terminie zaskarżenia – co wynika wprost z treści art. 100 § 2

k.p.k. Nie sposób przecież prezentować w sposób racjonalny poglądu, że

oskarżony nie jest stroną postępowania w sprawie o przywrócenie terminu

do wniesienia na jego korzyść środka zaskarżenia. Sądy orzekające w ni-

niejszej sprawie przeoczyły treść zawartego w tym przepisie postanowie-

nia, co przesądza o zasadności zarzutu rażącego naruszenia tego przepisu

6

nie tylko przez sąd rozstrzygający o odmowie przywrócenia terminu obroń-

cy, lecz także przez sądy orzekające w przedmiocie wniosku oskarżonego

o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji – skoro i one nie dostrzegły

zarówno tego uchybienia, jak i jego oczywistych konsekwencji.

Pouczenie oskarżonego o sposobie i terminie zaskarżenia postano-

wienia odmawiającego obrońcy przywrócenia terminu do wniesienia środka

zaskarżenia, powinno być nadto uzupełnione pouczeniem o treści art. 126

§ 1 k.p.k. i o uprawnieniu do złożenia – wraz z zażaleniem – wniosku o

przywrócenie terminu do wniesienia środka. Jeżeli bowiem przyczyna

uchybienia obrońcy nie budziła wątpliwości, bo sprowadzała się do jego

oczywistego zaniedbania, to sama tylko polemika oskarżonego z ustale-

niami sądu byłaby nieskuteczna, gdyby oskarżony nie był pouczony o moż-

liwości wykazania, że do uchybienia doszło z przyczyn od niego niezależ-

nych. W tej sytuacji za niewątpliwy uznać należy obowiązek pouczenia

oskarżonego przez Sąd – na podstawie art. 16 § 2 k.p.k. – o treści art. 126

§ 1 k.p.k. Nie ma bowiem wątpliwości, że powinność udzielenia uczestni-

kowi postępowania informacji o jego uprawnieniu „także w wypadkach, gdy

ustawa wyraźnie takiego obowiązku nie stanowi” przeradza się w obowią-

zek sądu wtedy, „gdy w świetle okoliczności sprawy” pouczenie „było nieo-

dzowne” (art. 16 § 2 k.p.k.). W rozważanej tu sytuacji procesowej skutecz-

ność zażalenia oskarżonego zależy przecież od jego wiedzy o uprawnieniu

do uchylenia się od skutków zaniedbania obrońcy przez wykazanie, iż

przyczyny zaniedbania były od niego niezależne. Niewątpliwa nieodzow-

ność pouczenia oskarżonego w niniejszej sprawie uzasadnia stwierdzenie,

że dopóki pouczenie to nie nastąpiło, dopóty wniosek oskarżonego o przy-

wrócenie terminu nie mógł być uznany za nieskuteczny. Stwierdzenie to

wynika z faktu, iż doszło w tej sprawie najpierw do błędnego pouczenia

oskarżonego przez sąd, a później do nieuwzględnienia jego wniosku z po-

wodu rzekomego niedopełnienia wymogów określonych w art. 126 § 1

7

k.p.k., a więc pozbawienia go – z naruszeniem prawa – przysługującego

mu uprawnienia do poddania skazującego wyroku kontroli instancyjnej.

Należy w konkluzji stwierdzić, iż wydanie przez sąd postanowienia o

nieuwzględnieniu wniosku obrońcy o przywrócenie terminu do wniesienia

złożonego przez niego środka zaskarżenia z powodu stwierdzenia, że nie-

dotrzymanie nastąpiło z przyczyn zależnych od obrońcy, zobowiązuje sąd

do doręczenia tego postanowienia oskarżonemu z pouczeniem o sposobie

jego zaskarżenia (art. 100 § 2 k.p.k.) oraz o uprawnieniu wynikającym z

treści art. 126 § 1 k.p.k. (art. 16 § 2 k.p.k.).

Stwierdzone w niniejszej sprawie uchybienia, całkowicie pominięte –

zarówno co do faktu ich popełnienia, jak i ich znaczenia – w rozważaniach

sądów orzekających w przedmiocie wniosku oskarżonego o przywrócenie

terminu do wniesienia apelacji, przesądzają o rażącym naruszeniu przez te

sądy przepisów wskazanych w zarzucie skargi kasacyjnej.

Ponowne, merytoryczne rozpoznanie wniosku powinno nastąpić z

uwzględnieniem wszystkich przedstawionych uwag.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.