Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 grudnia 2000 r.

III CKN 1422/00

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 13 grudnia 2000 r., III CKN 1422/00

Celem procesu o zaprzeczenie ojcostwa nie jest ustalenie ojcostwa

biologicznego męża matki, lecz obalenie ustawowego domniemania, że

dziecko od niego pochodzi.

Przewodniczący: Sędzia SN Andrzej Wypiórkiewicz (sprawozdawca)

Sędziowie SN: Henryk Pietrzkowski, Marek Sychowicz

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 13 grudnia 2000 r. na rozprawie

sprawy z powództwa Jana J. przeciwko Beacie J. i Annie J. o zaprzeczenie

ojcostwa na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia

26 czerwca 2000 r.,

oddalił kasację.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w Kielcach oddalił apelację Jana J. wniesioną od wyroku Sądu

Rejonowego w Kielcach z dnia 1 marca 2000 r., oddalającego jego powództwo o

ustalenie, że nie jest ojcem Anny J.

Według dokonanych ustaleń, powód i pozwana Beata J. zawarli małżeństwo w

dniu 6 czerwca 1998 r. W dniu 20 lutego 1999 r. pozwana urodziła córkę, pozwaną

Annę J., na przełomie 37 i 38 tygodnia okresu ciąży. Strony współżyły cieleśnie

około półtora roku przed zawarciem małżeństwa, a ponownie nawiązały współżycie

w noc poślubną. Ostatnia miesiączka przed zajściem w ciążę wystąpiła u pozwanej

w dniu 26 maja 1998 roku. Płód dwukrotnie poddawany był badaniom USG. Na

podstawie wyniku pierwszego z tych badań przewidywano, że poród nastąpi w dniu

15 marca 1998 r., zaś za drugim razem termin rozwiązania nie został ustalony.

Badania polimorfizmu DNA przeprowadzone przez dwa zakłady naukowe wskazały

na prawdopodobieństwo ojcostwa powoda graniczące z pewnością. Zachodząca

w krwi stron różnica struktury serologicznej w odniesieniu do cechy „Rh” nie daje

podstawy do wykluczenia ojcostwa powoda w stosunku do Anny J. Dziecko nie było

poddane transfuzji krwi.

Dokonując oceny prawnej przytoczonego stanu faktycznego, zgodnej ze

stanowiskiem Sądu pierwszej instancji, Sąd Okręgowy przyjął, że powództwo jest

nieuzasadnione, gdyż nie został prawidłowo wykazany, stosownie do wymagań art.

67 k.r.o., stan nieprawdopodobieństwa ojcostwa powoda. W szczególności, nie

została podważona moc przeprowadzonego dowodu przyrodniczego.

Powód Jan J. zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego, wnosząc kasację na

podstawie przewidzianej w art. 3931

pkt 2 k.p.c. W jej ramach zarzucił naruszenie

art. 241 i 382 k.p.c. w związku z art. 391 k.p.c. Skarżący domagał się uchylenia

wyroków Sądów obydwóch instancji i przekazania sprawy Sądowi pierwszej

instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarżący zarzucił Sądowi Okręgowemu, że opierając wyrok na materiale

dowodowym zebranym w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, nie wyjaśnił

należycie sprawy do stosownego rozstrzygnięcia. Tymczasem powód „chce być

przekonanym i pewnym w 100 %, że jest ojcem dziecka, tym bardziej, że szereg

okoliczności związanych z jego poczęciem i narodzinami budzi jego wątpliwości”.

Należy zatem na wstępie zauważyć, że aczkolwiek wysoce znaczący postęp nauk

przyrodniczych pozwala na wykorzystywanie przy ustalaniu pokrewieństwa między

osobami możliwości biologicznej identyfikacji człowieka, to jednak celem procesu o

zaprzeczenie ojcostwa nie jest ustalenie ojcostwa biologicznego małżonka matki,

lecz obalenie ustawowego domniemania, że dziecko od niego pochodzi, jeżeli

urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego

ustania lub unieważnienia (por. art. 62 k.r.o.). Do przyjęcia ojcostwa w znaczeniu

prawnym nie jest wymagane, aby mężczyzna był ojcem biologicznym dziecka.

Ciężar obalenia wspomnianego domniemania spoczywa na powodzie, przy czym –

jak prawidłowo zostało przyjęte w rozpoznawanej sprawie – obalenie domniemania

ojcostwa mogło nastąpić tylko przez wykazanie niepodobieństwa, żeby mąż mógł

być ojcem dziecka, skoro pozwana Anna J. urodziła się po upływie sto

osiemdziesiątego dnia od zawarcia przez strony nadal istniejącego małżeństwa

(por. art. 67 k.r.o.).

Wbrew temu, co stwierdzono w kasacji, ustalenie prawdopodobieństwa

ojcostwa powoda względem pozwanej Anny J., graniczącego z pewnością, na

podstawie wyniku badania polimorfizmu DNA, pozwalało Sądowi drugiej instancji

przyjąć, że niepodobieństwo ojcostwa nie zostało wykazane i że nie zachodziła

potrzeba prowadzenia innych dowodów przyrodniczych, a mianowicie dowodu z

grupowego badania krwi stron, tomografii komputerowej głów stron i z opinii

biegłego o mocy dowodowej badań USG płodu. Moc dowodowa z badań kwasu

dezoksyrybonukleinowego (DNA), pośredniczącego przy przekazywaniu z komórki

do komórki materiału genetycznego, jest w takim stopniu duża, że jej

zakwestionowanie prowadziłoby do przekroczenia granic swobodnej sędziowskiej

oceny dowodów z powodu odrzucenia zdobyczy naukowych. Spośród dowodów

przyrodniczych badanie DNA daje największą możliwość wykluczenia ojcostwa.

Skarżący niczym nie wykazał, że wymienione wyżej inne dowody dostarczyłyby

wiadomości podważających wartość dowodową badania DNA, a przez to

bezpodstawnie zarzucił Sądowi, że nie uzupełniając nimi materiału dowodowego

zebranego przez Sąd pierwszej instancji, doprowadził do naruszenia art. 241 i 382

k.p.c.

Poza tym skarżący bezpodstawnie zarzucił Sądowi Okręgowemu pominięcie

okoliczności mających znaczenie dla ustalenia prawidłowości wyniku badania u

stron polimorfizmu DNA. Kwestionowanie przez stronę prawidłowości

przeprowadzenia przez zakład naukowy czynności badawczych powinno opierać

się na konkretnych faktach pozwalających przyjąć, że nie zostały zachowane

procedury umożliwiające pozytywną weryfikację wyniku badań. Nie wystarcza

subiektywne przekonanie strony o wadliwości niekorzystnego dla niej wyniku

badania ani też teoretyczna możliwość zaistnienia pomyłki lub błędu. Istotne tu są

dane obiektywne, których skarżący nie dostarczył.

Sąd pierwszej instancji zażądał opinii Akademii Medycznej w W., Katedry i

Zakładu Medycyny Sądowej o polimorfizmie DNA u stron. Zakład ten ma atest

Polskiego Towarzystwa Medycyny Sądowej i Kryminologii na badania DNA,

zobowiązujący do ścisłego przestrzegania reguł badawczych. Przekazując Sądowi

wyniki przeprowadzonych badań, wskazał przyjętą technikę i zapewnił o jakości

uzyskanych preparatów DNA. Nie ma podstawy do przyjęcia, że Zakład wydał

opinię o prawdopodobieństwie ojcostwa powoda nie będąc pewnym, czy

zastosowana metoda badawcza gwarantuje prawidłowy wynik. Sąd Rejonowy

umożliwił też stronom ze względu na podtrzymywane przez powoda wątpliwości

poddanie się badaniom na zlecenie skarżącego, zawieszając postępowanie. W ten

sposób wyczekał na otrzymaną przez strony opinię Akademii Medycznej w L.,

Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej, mającej również atest do prowadzenia

badań DNA. Uzyskany przez ten Zakład wynik był taki sam; wskazuje na

prawdopodobieństwo ojcostwa powoda wyższe od 99,99 %, graniczące

z pewnością.

Odmiennie niż to przyjmuje skarżący, nie wpłynęło na wynik postępowania

odstąpienie przez Sąd od przesłuchania biegłego dr med. Piotra K., pracownika

Zakładu Medycyny Sądowej w L., podejmującego czynności przy badaniu u stron

DNA, gdyż na piśmie przekazał on specjalne wiadomości dotyczące kwestii

wywołujących u powoda wątpliwości. Całkowicie wykluczył możliwość

„dopasowania” do powoda krwi dziecka w drodze transfuzji. Poza tym, podnoszone

przez powoda twierdzenie, że taka transfuzja była dokonana, nie zostało poparte

dowodami, a przy tym jest sprzeczne z dokonanymi ustaleniami znajdującymi

oparcie z informacji uzyskanej przez Sąd pierwszej instancji z Regionalnego

Centrum Krwiodawstwa. Natomiast nawet nie twierdzi się w kasacji, że dziecko

poddane było transplantacji szpiku. Również i z tych względów nie można zasadnie

zarzucać Sądowi Okręgowemu, że z naruszeniem art. 382 k.p.c., a także art. 241

k.p.c., oparł swoje ustalenia oraz rozstrzygnięcie na materiale dowodowym

zgromadzonym w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji. Dokonane

bowiem przez ten Sąd ustalenia faktyczne były prawidłowe i znajdowały oparcie w

dobrze przeprowadzonej ocenie materiału dowodowego.

W związku z powyższym Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312

k.p.c. oddalił

kasację z braku usprawiedliwionych podstaw zaskarżenia.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.