Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 stycznia 2001 r.

I PKN 642/00

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 9 stycznia 2001 r.

I PKN 642/00

Rozstrzygnięcie przez sąd pierwszej instancji o żądaniu powoda na innej

podstawie faktycznej i prawnej niż zgłoszona w pozwie stanowi nierozpoznanie

istoty sprawy w rozumieniu art. 378 § 2 KPC.

Przewodniczący SSN Józef Iwulski, Sędziowie SN: Jadwiga Skibińska-

Adamowicz (sprawozdawca), Barbara Wagner.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 9 stycznia 2001 r. sprawy z powódz-

twa Waldemara M. przeciwko Politechnice L. w L. o zadośćuczynienie i inne rosz-

czenia, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 1

czerwca 2000 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 25 lutego 2000 r. [...] i przekazał sprawę

temu Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

U z a s a d n i e n i e

Powód Waldemar M. w pozwie przeciwko Politechnice L. w L. żądał zasądze-

nia odszkodowania, nazwanego zadośćuczynieniem, w kwocie 390 000 zł za to, że

strona pozwana uniemożliwiła mu zajmowanie stanowiska profesora od 1992 r. i po-

zbawiła zarobków na tym stanowisku, ponadto uniemożliwiła zawieranie umów na

badania naukowe, tzw. granty, oraz przyjmowanie zleceń na różne prace w kraju i z

zagranicy.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie wyrokiem z

dnia 25 lutego 2000 r. oddalił powództwo. Ustalił, że powód w okresie od 1 czerwca

1973 r. do 30 września 1994 r. był pracownikiem pozwanej Politechniki. W dniu 24

grudnia 1982 r. obronił pracę doktorską, a w dniu 7 marca 1983 r. został mianowany

na stanowisko adiunkta w Katedrze Mechaniki Stosowanej Wydziału Mechaniczne-

go. Zgodnie z art. 104 ust. 1 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyż-

2

szym podlegał okresowej ocenie. W czasie od 1 września 1986 r. do 30 września

1991 r. przebywał na Uniwersytecie [...] w M. w celu podwyższenia kwalifikacji. Po-

czątkowo odbywał tam stacjonarny kurs kwalifikacyjny, a następnie staż zaoczny. Po

powrocie do kraju został poddany okresowej ocenie, której wynik był negatywny. W

związku z tym kierownik Katedry zlecił mu wykonanie zadań z zakresu nauki i dy-

daktyki i wyznaczył na ich zrealizowanie jeden rok. Powód zadań tych nie wykonał,

wobec czego w dniu 27 maja 1994 r. jego praca została poddana ponownej ocenie i

ponownie oceniona negatywnie. W dniu 21 czerwca 1994 r. strona pozwana rozwią-

zała z powodem stosunek pracy z uwagi na dwukrotną negatywną ocenę jego pracy

dydaktycznej i naukowej.

Sąd Okręgowy ustalił również, że powód zakwestionował decyzję Rektora i

wystąpił z roszczeniem o uznanie za bezskuteczne rozwiązania z nim stosunku

pracy, twierdząc, że wyznaczone mu zadania były nierealne do wykonania w tak

krótkim czasie. Sprawę tę rozpoznawały sądy różnych instancji. Ostatecznie Sąd

Rejonowy-Sąd Pracy w Lublinie wyrokiem z dnia 29 stycznia 1999 r. oddalił po-

wództwo, zaś Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie

wyrokiem z dnia 20 października 1998 r. oddalił apelację powoda. Również Sąd Naj-

wyższy oddalił jego kasację złożoną od tego wyroku. Uznał, że dwie negatywne

oceny pracy powoda były uzasadnione, gdyż w wyznaczonym mu czasie możliwe

było wykonanie powierzonych zadań. Tym samym rozwiązanie stosunku pracy nie

naruszało art. 94 ust. 1 pkt 2 ustawy o szkolnictwie wyższym. Poza tym Sąd Najwyż-

szy uznał, że niezasadne okazały się zarzuty powoda dotyczące nieuwzględnienia

roszczenia o przyznanie określonych przez niego kwot ze środków Komitetu Badań

Naukowych.

W ocenie Sądu Okręgowego, żądanie powoda będące przedmiotem niniejszej

sprawy „byłoby jedynie wówczas możliwe, gdyby powód poprzedni proces wygrał”.

Skoro zaś działania pracodawcy „mieściły się w granicach prawa”, zwłaszcza zaś

były zgodne z ustawą o szkolnictwie wyższym, żądanie powoda było niezasadne.

Nieusprawiedliwione okazało się także żądanie zasądzenia odszkodowania za bagaż

pozostawiony przez powoda na Uniwersytecie w M. oraz żądanie zasądzenia składki

na ubezpieczenie społeczne.

Wyrokiem z dnia 1 czerwca 2000 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie oddalił apelację

powoda złożoną od wyroku Sądu Okręgowego. Sąd drugiej instancji ocenił jako

zgodne z materiałem dowodowym ustalenia Sądu Okręgowego i stwierdził, że po-

3

dziela je w całości. Uznał, że skoro powód przebywał na Uniwersytecie w M. do 30

września 1991 r., to strona pozwana nie może odpowiadać za bagaże pozostawione

tam przez powoda w czerwcu 1990 r. Poza tym roszczenie z tego tytułu uległo

przedawnieniu. Brak było także podstaw prawnych do zasądzenia „należności z ty-

tułu składek na ubezpieczenie społeczne”. Gdy zaś chodzi o pozostałe żądania, to

ich podstawy nie może stanowić fakt rozwiązania z powodem stosunku pracy. Zatem

nie istniała również potrzeba, by analizować te same okoliczności w przedmiotowej

sprawie. W konkluzji Sąd Okręgowy stwierdził, iż „z faktu, że kariera naukowa

powoda nie przebiegała tak jakby on tego sobie życzył, co w efekcie doprowadziło do

rozwiązania stosunku pracy, nie może on wywodzić swoich roszczeń”.

W kasacji od powyższego wyroku opartej na podstawie przewidzianej w art.

3931

pkt 2 KPC powód zarzucił nieustalenie przez Sąd Okręgowy przedmiotu rosz-

czenia, co doprowadziło do nierozpoznania istoty sprawy, a tym samym do narusze-

nia przepisów art. 378 § 2, art. 212, art. 5, art. 130 § 1 w związku z art. 187 § 1 KPC.

Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Rejonowego i przekaza-

nie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zdaniem powoda,

jego szkoda powstała wskutek czynu niedozwolonego strony pozwanej, która „stor-

pedowała prowadzenie badań naukowych oraz przygotowanie i obronę pracy habili-

tacyjnej”, jak również wskutek niewykonania zobowiązań wobec powoda, które ją

obciążały jako uczelnię wobec naukowca. Źródłem szkody powoda jest postępowa-

nie strony pozwanej z okresu lat 1988-92, polegające na złośliwej zmianie formy

stażu habilitacyjnego na Uniwersytecie M. ze stacjonarnego na zaoczny (co w rze-

czywistości nie dawało możliwości dokończenia badań naukowych), „złośliwym

ściąganiu powoda z M. do L. po nic”, ignorowaniu próśb Uniwersytetu M. o dosto-

sowanie obecności powoda na uczelni do wyznaczonych dla niego terminów badań

oraz na „złośliwym, arbitralnym i jednostronnym zablokowaniu stażu”. Powód stwier-

dził, że nie chodziło mu i nie chodzi o sprawy związane z decyzją o rozwiązaniu z

nim stosunku pracy. Podstawowym zarzutem kasacji jest zarzut, że Sądy od począt-

ku nie próbowały nawet ustalić, jakie było jego żądanie i z jakiej wywiedzione pods-

tawy faktycznej. Wskutek tego Sąd Apelacyjny oparł wyrok na przesłankach unice-

stwiających roszczenie.

Strona pozwana wniosła o oddalenie kasacji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

4

Kasacja jest zasadna, gdyż trafny się okazał zarzut naruszenia art. 378 § 2

KPC. Przepis ten stanowi, że jeżeli sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty

sprawy, sąd drugiej instancji jest obowiązany uchylić wyrok w całości lub w części. W

orzecznictwie i piśmiennictwie ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym nierozpo-

znanie istoty sprawy w rozumieniu art. 378 § 2 KPC oznacza zaniechanie przez sąd

pierwszej instancji zbadania materialnej podstawy żądania pozwu albo pominięcie

merytorycznych zarzutów pozwanego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23

września 1998 r., II CKN 897/97, OSNC z 2000 r. z. 1, poz. 22 oraz wyrok tego Sądu

z dnia 17 listopada 1999 r., III CKN 450/98, OSNC z 2000 r. z. 5, poz. 97). W innym

ujęciu, nierozpoznanie istoty sprawy to pominięcie przez sąd pierwszej instancji pod-

stawy roszczenia, tj. przesłanek stanowiących o jego istnieniu, poprzez oparcie roz-

strzygnięcia na nietrafnym zarzucie, np. braku legitymacji czynnej lub biernej,

przedawnienia, zawisłości sporu i innych (por. A.Zieliński: „Apelacja według noweli

k.p.c.”, Palestra 1996 r., nr 3-4, s. 60). Wreszcie według jeszcze innego poglądu, nie-

rozpoznanie istoty sprawy polega na niewniknięciu przez sąd pierwszej instancji w

całokształt sprawy (por. T.Wiśniewski: „Apelacja i kasacja”, Warszawa 1996, s. 105)

bądź też rozstrzygnięcie przez sąd innego sporu niż poddany mu do rozpoznania

przez strony.

Analiza stanowiska powoda w przedmiotowej sprawie – poczynając od pozwu,

a kończąc na kasacji – pokazuje, że było ono cały czas konsekwentne. W pozwie

bowiem podał, że „domaga się materialnego zadośćuczynienia za wyrządzone

krzywdy i szkody w wysokości minimum 390 000 zł”, wynikające stąd, że strona poz-

wana „szeregiem złośliwych i nieuzasadnionych decyzji uniemożliwiła mu właściwy

rozwój naukowy – dokończenie badań naukowych i uzyskanie stopnia doktora habi-

litowanego nauk fizyczno-matematycznych”. Natomiast na rozprawie w dniu 30 grud-

nia 1999 r. wyjaśnił, że gdyby strona pozwana pozwoliła mu na obronę pracy habili-

tacyjnej na początku lat dziewięćdziesiątych, to zajmowałby stanowisko profesora i

nie byłby zwolniony z pracy, poza tym co trzy-cztery lata mógłby zawierać umowę z

Komitetem Badań Naukowych na tzw. granty, które poczynając od 1991 r. do ostat-

niej chwili pozwoliłyby mu uzyskać 180 000 zł. Jako samodzielny pracownik naukowy

mógłby również liczyć na zlecenia „z przemysłu” i z zagranicy, ponadto mógłby (jak

profesor uczelni) wyjeżdżać na 1,5 – 2 miesiące za granicę i zarabiać, na przykład w

USA, Niemczech czy Szwajcarii, około 5 000 dolarów miesięcznie, a przeciętnie nie

5

mniej niż 6 000 dolarów rocznie. Ta kwota pomnożona przez liczbę lat pozostałych

do wieku emerytalnego profesora dałaby 168 000 dolarów, czyli około 600 000 zł.

Oprócz przedstawionych korzyści powód otrzymywałby „zwykłe zarobki na stanowi-

sku profesora” wynoszące około 2000 zł miesięcznie.

W piśmie procesowym z dnia 8 stycznia 2000 r. powód złożył dodatkowe wy-

jaśnienia, przytaczając okoliczności faktyczne świadczące – jego zdaniem – o za-

sadności pozwu. Także w apelacji powód wyraźnie zaznaczył, że jego żądania finan-

sowe obejmują czas od połowy 1992 r. do połowy 1999 r., zaś „sprawa dotyczy tego,

co miało miejsce do około 1992 r.”. Stwierdził, że Sąd Okręgowy nie powinien orze-

kać na podstawie wyroku z dnia 20 października 1998 r. dotyczącego sprawy rozwią-

zania stosunku pracy, odnoszącej się do innego czasu i do innych zdarzeń. W

przedmiotowej sprawie chodzi o to, że gdyby kierownik Katedry Mechaniki Stosowa-

nej nie przeszkadzał mu w pracy habilitacyjnej, to w 1991 r. uzyskałby habilitację i

nigdy nie doszłoby do zwolnienia. Tymczasem kierownik Katedry nie dopuścił powo-

da do zakończenia obrony pracy habilitacyjnej, i w tym „leży sens pozwu”.

Jak jednak trafnie zauważył skarżący, Sądy obu instancji skupiły swoją uwagę

na sprawie rozwiązania stosunku pracy. Sąd Okręgowy stwierdził bowiem wręcz, że

„fakty i okoliczności dotyczące zasadności rozwiązania z powodem stosunku pracy

[...] mają istotne znaczenie dla rozpoznania sprawy, zwłaszcza w zakresie zgłoszo-

nych przez Waldemara M. roszczeń o zasądzenie wskazanego w pozwie zadość-

uczynienia”. Wbrew również jednoznacznemu stanowisku powoda, Sąd Okręgowy

przyjął, że „aktualne swoje roszczenia wywodzi on nadal z łączącego strony stosun-

ku pracy i nieuzasadnionego – w jego ocenie – rozwiązania go przez stronę pozwa-

ną”. W konsekwencji wyżej przytoczonych, nie odpowiadających rzeczywistości, za-

łożeń Sąd pierwszej instancji doszedł do wniosku, że powód poszukuje rekompen-

saty za szkody i krzywdy moralne wyrządzone w związku z „bezprawnym wypowie-

dzeniem stosunku pracy”. Jego zarzuty w tym zakresie uznał jednak za chybione,

gdyż ocenił, że działania pozwanej Politechniki wobec powoda „nie były sprzeczne z

prawem ani nieuzasadnione”.

Mimo nierozpoznania przez Sąd Okręgowy istoty sprawy, Sąd Apelacyjny wy-

raził pełną aprobatę dla rozumowania i rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji.

Stwierdził, że Sąd ten słusznie przyjął, iż podstawą roszczeń odszkodowawczych

powoda „w postaci zadośćuczynienia” nie mogło być rozwiązanie stosunku pracy,

gdyż uzasadnioną przyczyną tego rozwiązania były dwie negatywne oceny pracy

6

powoda. „Nie zachodziła więc żadna potrzeba analizowania tych samych okoliczno-

ści w sprawie niniejszej”. Tymczasem - co należy podkreślić - w istocie rzeczy powód

określił swoją szkodę jako szkodę typowo majątkową (choć użył też dla niej określe-

nia „zadośćuczynienie”), wyrażającą się kwotą 390.000 zł i wskazał, że wynikła ona z

różnicy w wynagrodzeniu w latach 1991-99 oraz z utraty spodziewanych korzyści w

tym czasie. Z przedstawionych uwag odzwierciedlających stanowisko powoda wyni-

ka więc, że podstawę faktyczną jego żądania stanowiło przypisane stronie pozwanej

postępowanie, mające w latach 1988-92 charakter czynu niedozwolonego. Nie sta-

nowiło jej natomiast rozwiązanie z powodem stosunku pracy, wynikające z dwu ne-

gatywnych ocen jego pracy (z dnia 27 maja 1993 r. i z dnia 27 maja 1994 r.). Abstra-

hując zatem od kwestii zasadności roszczenia powoda, należy stwierdzić, że zarzut

naruszenia art. 378 § 2 KPC został w kasacji trafnie postawiony. W myśl zaś tego

przepisu, i w stanie faktycznym odpowiadającym jego hipotezie, Sąd Apelacyjny miał

obowiązek uchylić wyrok Sądu Okręgowego i przekazać sprawę temu Sądowi do

ponownego rozpoznania.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok

Sądu Okręgowego z dnia 25 lutego 2000 r. w Lublinie i przekazał sprawę Sądowi

pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (art. 39313

§ 1 KPC).

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.