Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 maja 2001 r.

I PKN 410/00

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 24 maja 2001 r.

I PKN 410/00

Oddalenie powództwa o przywrócenie do pracy na podstawie art. 8 KP

nie pozostaje w sprzeczności z istotą konstrukcji nadużycia prawa podmioto-

wego.

Przewodniczący Prezes SN Walerian Sanetra (sprawozdawca), Sędziowie

SN: Jadwiga Skibińska-Adamowicz, Barbara Wagner.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 24 maja 2001 r. sprawy z powództwa

Michała W. przeciwko „G.” Spółce Akcyjnej w D. o przywrócenie do pracy, na skutek

kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecz-

nych w Radomiu z dnia 31 marca 2000 r. [...]

o d d a l i ł kasację i zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej 100 zł ty-

tułem kosztów postępowania kasacyjnego.

U z a s a d n i e n i e

W imieniu powoda Michała W. wniesiona została kasacja od wyroku Sądu

Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Radomiu z dnia 31 marca

2000 r. [...], którym oddalona została jego apelacja od wyroku Sądu Rejonowego-

Sądu Pracy w Przysusze z dnia 5 stycznia 2000 r. [...].

Powód Michał W. wniósł o przywrócenie go do pracy w „G.” SA w D., twier-

dząc, że rozwiązanie z nim umowy o pracę bez wypowiedzenia nie miało żadnej

podstawy prawnej, ani faktycznej. Sąd Pracy oddalił powództwo opierając rozstrzy-

gnięcie o ustalony następujący stan faktyczny. Powód był pracownikiem pozwanego

pracodawcy od 28 lutego 1972 r. Na podstawie umowy o pracę na czas nie określo-

ny pracował na stanowisku szlifierza-polerownika. W dniu 27 maja 1997 r. o godzinie

1540

został zatrzymany przez wartowników Straży Przemysłowej podczas wychodze-

nia z zakładu pracy z pierwszej zmiany. Podejrzewali oni go o to, że znajduje się pod

wpływem alkoholu. Komendant Straży Edward K., dowódca warty Roman G. oraz

2

dwaj wartownicy stwierdzili, że powód znajduje się pod wpływem alkoholu. Powód

odmówił użycia probierza trzeźwości w celu sprawdzenia, czy jest pod wpływem al-

koholu. Przyznał, że spożywał alkohol. Pismem z 2 czerwca 1997 r. Prezes „G.” SA

w D. zawiadomił Związek Zawodowy Pracowników „G.” SA w D., że zamierza roz-

wiązać z Michałem W. umowę o pracę z powodu ciężkiego naruszenia podstawowe-

go obowiązku pracowniczego przez przebywanie przez niego na terenie zakładu

pracy w stanie po spożyciu alkoholu w dniu 27 maja 1997 r. W odpowiedzi na to pis-

mo przewodnicząca związku Elżbieta P. napisała, że w związku z tym, że powód jest

długoletnim pracownikiem o nienagannej opinii, związek nie wyraża zgody na roz-

wiązanie z nim umowy o pracę i proponuje zastosowanie innej kary dyscyplinarnej.

W dniu 10 czerwca 1997 r. prezes Krzysztof K. uwzględniając opinię związku oraz

kierownictwa wydziału postanowił odstąpić od decyzji zwolnienia powoda z pracy

oraz zastosować wobec niego kary regulaminowe.

W dniu 3 listopada 1999 r. o godz. 14oo

powód wychodził z pracy po pierwszej

zmianie przez bramę nr 2. Został zatrzymany przez Stanisława D. i Bogdana Z. -

wartowników firmy „R.” (firma ta u pozwanego pracodawcy pełni funkcje ochroniar-

skie). Wartownicy ci wcześniej otrzymali telefoniczną, anonimową informację, że po-

wód będzie wychodził z pracy pijany. Gdy Stanisław D. powiedział powodowi, aby

udał się z nim do pomieszczenia wartowni, ten nie chciał tam wejść, szarpał się z nim

i próbował uciekać. Następnie Stanisław D. polecił Bogdanowi K. (wartownikowi nie

pełniącemu wtedy warty), aby przez radiotelefon wezwał szefa ochrony Zbigniewa

K., żeby przyszedł i wziął ze sobą probierz trzeźwości. Po kilku minutach na bramę

nr 2 przybył Zbigniew K. wraz z dowódcą warty Mariolą K. Wszyscy obecni wartowni-

cy stwierdzili, że powód jest pod wpływem alkoholu, gdyż czuć było od niego alkohol,

trochę się zataczał i przepychał się z wartownikami chcąc ich ominąć i uciec. Szef

ochrony Zbigniew K. trzykrotnie zwracał się do powoda, aby użył on probierza trzeź-

wości, lecz ten odmówił twierdząc, że nie pił alkoholu. W pewnej chwili powód przy-

znał jednak, że spożywał alkohol i prosił wartowników, by nie wyciągali z tego konse-

kwencji. Gdy powód nadal odmawiał użycia probierza trzeźwości Zbigniew K. polecił

mu oddać przepustkę zakładową i opuścić teren zakładu pracy. Powód oddał prze-

pustkę. Gdy wychodził ordynarnie odgrażał się wszystkim wartownikom, mówiąc, że

będą tego żałować oraz, że ich wszystkich załatwi. W czasie zdarzenia obecny był

brat powoda Stanisław W., który także prosił wartowników, aby nie sporządzali mel-

dunku. Powód i jego brat wyszli, wsiedli do samochodu powoda (fiata 126 p) i odje-

3

chali wraz ze Stanisławą G., która codziennie dojeżdżała z nimi do pracy. Samocho-

dem kierował Stanisław W. Około godziny 16oo

w dniu 3 listopada 1999 r. powód

przyjechał do domu Zbigniewa K. wraz ze szwagrem jego teścia oraz ze swoim bra-

tem Stanisławem W. Przekonywali Zbigniewa K., aby nie sporządzał meldunku ze

zdarzenia i nie przekazywał go kierownictwu zakładu pracy. Powód proponował mu

także, że jeżeli tak zrobi, to on mu się odwdzięczy. Zbigniew K. podtrzymał jednak

swoje stanowisko i nie zgodził się na ich propozycje. Następnie około godziny 17oo

powód wraz z bratem przyjechali ponownie do zakładu pracy. Mówili, że sprawę za-

łatwili ze Zbigniewem K., pytali się Marioli K., czy napisała meldunek ze zdarzenia i

co napisała w tym meldunku oraz prosili ją oraz wartownika Stanisława D., aby „da-

rowali mu to zdarzenie”. Tego samego dnia w godzinach popołudniowych powód był

w S. koło P. u felczera Ryszarda S., który wystawił mu zaświadczenie lekarskie. Z

zaświadczenia wynikało, że Michał W., u którego nie stwierdzono upojenia alkoholo-

wego, stawił się do niego w dniu 3 listopada 1999 r. w godzinach popołudniowych z

dolegliwościami żołądkowymi. Pismem z 4 listopada 1999 r., prezes „G.” SA w D.

zawiadomił Związek Zawodowy Metalowców w „G.” SA w D. (powód jest członkiem

jego zarządu), że zamierza rozwiązać z powodem umowę o pracę bez wypowiedze-

nia z uwagi na przebywanie na terenie zakładu pracy po użyciu alkoholu. Pismem z 5

listopada 1999 r. przewodnicząca zarządu związku Elżbieta P. odpowiedziała, że

związek nie wyraża zgody na rozwiązanie umowy o pracę z powodem, z uwagi na

brak dowodów na nietrzeźwość powoda oraz z uwagi na to, że jest długoletnim pra-

cownikiem z prawie 30 letnim stażem pracy. W tej sytuacji J.C. prezes zarządu „G.”

SA w D. 10 listopada 1999 r. złożył powodowi pisemne oświadczenie o rozwiązaniu z

nim umowy o pracę bez wypowiedzenia z uwagi na przebywanie przez powoda na

terenie zakładu pracy w stanie po użyciu alkoholu. Powód od 25 marca 1995 r. jest

członkiem zarządu Zakładowego Związku Zawodowego Metalowców w „G.” w D.,

który jest jednym z trzech związków działających w zakładzie pracy. W dniu 25

marca 1999 r. powód został wybrany do zarządu wydziałowego, którego członkowie

wchodzą w skład zarządu zakładowego związku. Zarząd tego związku liczy 35 osób.

W dniu 3 listopada 1999 r. powód wykonywał pracę na pierwszej zmianie w godzi-

nach od 6oo

do 14oo

; pracował przy maszynie na stanowisku polerownika. Sąd Pracy

ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie zeznań świadków: Z.K. M.K., S.D., B.Z.

i K. oraz meldunku Z.K. z 5 listopada 1999 r. Zeznania tych pięciu świadków (war-

towników, dowódcy warty i szefa ochrony) są ze sobą zgodne i wzajemnie się uzu-

4

pełniają. Powód nie ma z nimi żadnego konfliktu (z wyjątkiem S.D., któremu - według

powoda - odmówił wykonania tzw. „fuchy”). Powód potwierdził swoją odmowę użycia

alkomatu w dniu 3 listopada 1999 r., co także przemawia za tym, aby dać wiarę ze-

znaniom świadków, którzy twierdzili, że wychodził z pracy w stanie po spożyciu alko-

holu. W tej sytuacji Sąd ten nie dał wiary zeznaniom świadków S.W. i S.G., którzy

opuszczali zakład pracy razem z powodem, uznając je za stronnicze, także i z tego

względu, że S.W. jest bratem powoda, a S.G. codziennie jeździ z nimi ich samocho-

dami do pracy i z pracy. Sąd nie dał wiary zeznaniom świadków: Wiesława N., Stani-

sława W., Tadeusza C., Andrzeja S., Bronisława K. i Józefa D., gdyż są kolegami

powoda. Świadkowie ci zeznali, że nie zauważyli, aby w określonym czasie powód

spożywał alkohol lub był pod wpływem alkoholu. Zeznania ich są sprzeczne z zezna-

niami świadków - wartowników oraz z potwierdzeniem przez powoda faktu odmowy

sprawdzenia stanu jego trzeźwości. Za tym, że powód był w czasie pracy w miejscu

pracy pod wpływem alkoholu przemawia także jego późniejsze zachowanie; wizyta w

domu szefa ochrony Zbigniewa K. i namawianie go do zaniechania zawiadomienia

kierownictwa zakładu pracy o zdarzeniu oraz proponowanie mu za to korzyści mająt-

kowych, wizyta u felczera w S. i zażądanie od niego wypisania zaświadczenia, że

powód nie jest w stanie upojenia alkoholowego oraz ponowny przyjazd powoda do

zakładu pracy i żądanie od wartowników zaniechania czynności urzędowych związa-

nych ze zdarzeniem oraz grożenie im (po odmowie uwzględnienia jego prośby). Wy-

nika stąd, że powód w dniu 3 listopada 1999 r. znajdował się w miejscu pracy pod

wpływem alkoholu i w takim stanie wykonywał pracę na maszynie na stanowisku

polerowacza, przez co ciężko naruszył swój obowiązek przebywania w stanie trzeź-

wości na terenie zakładu pracy w czasie wykonywania pracy. Takie zachowanie po-

woda - zgodnie z art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy - uprawniało pracodawcę do roz-

wiązania z nim umowy o pracę bez wypowiedzenia. Wobec ustalenia, że powód o

godzinie 14oo

był w stanie po użyciu alkoholu, a bezpośrednio wcześniej wykonywał

pracę polerowacza, należy stwierdzić, że także w czasie wykonywania tej pracy po-

wód był pod wpływem alkoholu. Wykonywanie w takim stanie pracy przy maszynie w

ruchu może doprowadzić do wypadku lub wyrządzenia szkód, co tym bardziej uza-

sadnia twierdzenie, że jego zachowanie stanowiło naruszenie art. 52 § 1 pkt 1 KP.

Powód co prawda jest członkiem zarządu zakładowego Związku Zawodowego „M.”

„G.” SA w D. i z mocy art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach za-

wodowych (Dz.U. Nr 55, poz. 234 ze zm.) jego stosunek pracy podlega szczególnej

5

ochronie, ale zgodnie z art. 8 KP nie można czynić ze swego prawa użytku, który

byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasa-

dami współżycia społecznego. W ocenie Sądu Pracy zachowanie powoda nie może

korzystać z ochrony przewidzianej przepisami ustawy o związkach zawodowych,

gdyż byłoby to sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa prze-

widzianego dla ochrony działaczy związku zawodowego przy wykonywaniu czynno-

ści związkowych oraz sprzeczne z zasadami współżycia społecznego nakazującymi

jednakowo traktować wszystkich pracowników będących pod wpływem alkoholu w

miejscu pracy.

Oddalając apelację powoda Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w szcze-

gólności stwierdził, że w dużej mierze jej uzasadnienie sprowadza się do polemiki z

ustaleniami faktycznymi przyjętymi przez Sąd pierwszej instancji w zaskarżonym wy-

roku. Dotyczy to zwłaszcza zawartego w niej twierdzenia, że powód w dniu 3 listopa-

da 1999 r. był pod wpływem alkoholu. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych podzie-

lił w całości ustalenia Sądu pierwszej instancji dotyczące stanu faktycznego sprawy.

W jego ocenie Sąd Pracy nie naruszył zasad oceny dowodów dając wiarę zeznaniom

świadków: Z.K., M.K., S.D., B.Z. i B.K. oraz meldunkowi Zbigniewa K. z 5 listopada

1999 r. Zeznania tych świadków są ze sobą zgodne i wzajemnie się uzupełniają. Po

otrzymaniu telefonu wartownicy musieli zatrzymać powoda, bo sami mogliby zostać

zwolnieni za lekceważenie swoich obowiązków. Podejmując interwencję jednocze-

śnie sami naocznie stwierdzili, że powód jest pod wpływem alkoholu. Ponadto powód

potwierdził swoją odmowę użycia alkomatu w dniu 3 listopada 1999 r., co również

przemawia za tym, by dać wiarę zeznaniom powołanych świadków. Z przepisu art.

17 ust. 3 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciw-

działaniu alkoholizmowi (Dz.U. Nr 35, poz. 230 ze zm.) wynika, iż na żądanie pra-

cownika, kierownik zakładu pracy lub osoba przez niego upoważniona jest obowią-

zana zapewnić badanie stanu trzeźwości pracownika. Powód nie skorzystał z możli-

wości badania stanu trzeźwości, gdyż wiedział, jaki będzie wynik badania. Praco-

dawca pismem z 4 listopada 1999 r. zawiadomił Związek Zawodowy „M.” G. SA w D.

o tym, że zamierza rozwiązać z powodem umowę o pracę bez wypowiedzenia z jego

winy z uwagi na przebywanie na terenie zakładu pracy w stanie po użyciu alkoholu.

W odpowiedzi na to pismo przewodnicząca związku (Elżbieta P.) w dniu 5 listopada

1999 r. złożyła oświadczenie, że związek nie wyraża zgody na rozwiązanie umowy o

pracę z powodem z uwagi na brak dowodów uzasadniających stawiany mu zarzut.

6

Oświadczenia woli w imieniu związku - zgodnie z zapisem § 44 ust. 2 statutu - po-

winny być składane przez dwie osoby. Oświadczenie woli o braku zgody na rozwią-

zanie z powodem umowy o pracę w trybie art. 52 KP podpisała tylko jedna osoba, w

związku z tym jest ono dotknięte brakiem formalnym, który jednak - w ocenie Sądu

drugiej instancji - w kontekście całej sprawy ma drugorzędne znaczenie. Należy bo-

wiem stwierdzić, że pozwany pracodawca nie uzyskał zgody zarządu związku zawo-

dowego na rozwiązanie z powodem umowy o pracę. W tej sytuacji z formalnego

punktu widzenia strona pozwana nie mogła rozwiązać stosunku pracy z powodem.

Według Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w rozpoznawanej sprawie ma jed-

nakże zastosowanie art. 8 KP. Powód, którzy w czasie pracy spożywał alkohol oraz

wprowadził się w stan nietrzeźwości, przez co ciężko naruszył podstawowe obowiąz-

ki pracownicze, nie powinien korzystać ze szczególnej ochrony. Jest to bowiem zda-

rzenie nie tylko szczególnie naganne, szkodzące wizerunkowi związków, ale zupeł-

nie oderwane od działalności związkowej. Ponadto wykorzystywanie prawa o ochro-

nie funkcjonariuszy związkowych przed zwolnieniem z pracy, w sytuacji mającego

miejsce po raz drugi rażącego naruszenia obowiązków pracowniczych, należy trak-

tować jako nadużycie prawa w rozumieniu art. 8 KP pozostające w sprzeczności z

jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Wobec powyższego należy uznać,

że pozwany pracodawca pomimo braku wymaganej przepisem art. 32 ust. 1 ustawy

o związkach zawodowych zgody zarządu związku zawodowego mógł rozwiązać z

powodem umowę o pracę bez wypowiedzenia. „W sytuacji, gdy powód po raz drugi

dopuszcza się takiego samego zachowania uprawniającego pracodawcę do rozwią-

zania z pracownikiem umowy o pracę bez wypowiedzenia z jego winy, gdy po raz

drugi w czasie takiego samego zdarzenia na żądanie pracodawcy odmawia spraw-

dzenia swego stanu trzeźwości, gdy szarpie i awanturuje się z wartownikami, gdy

próbuje namówić ich do zaniechania czynności służbowych w zamian za korzyść

majątkową i gdy grozi wartownikom odmawiającym zaniechania takich czynności to

takie zachowanie nie może korzystać z ochrony przewidzianej wspomnianym przepi-

sem dla członka zarządu związku zawodowego, gdyż byłoby to sprzeczne ze spo-

łeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa - przewidzianego przecież dla

ochrony działaczy związku zawodowego przy wykonywaniu czynności związkowych

oraz sprzeczne z ukształtowanymi u pozwanego pracodawcy zasadami współżycia

społecznego nakazującymi jednakowo traktować pracowników będących pod wpły-

wem alkoholu w pracy przez rozwiązywanie z nimi umów o pracę bez wypowiedze-

7

nia”.”

Skarga kasacyjna wyrokowi Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zarzuca,

że narusza on art. 8 KP, art. 52 § 1 KP oraz art. 32 ustawy o związkach zawodo-

wych. Ponadto zarzuca się w niej naruszenie art. 233 § 1 KPC i art. 382 KPC oraz

„przepisów Konwencji Międzynarodowej Nr 135 ratyfikowanej i przyjętej przez Pol-

skę”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty kasacji są nieusprawiedliwione i skutkiem tego nie została ona

uwzględniona. Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę zasadniczo w granicach kasacji

(art. 39311

KPC), a te są wyznaczone głównie przez sposób ujęcia w niej jej podstaw

oraz ich uzasadnienie (art. 3933

KPC). Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu

Najwyższego, pod pojęciem podstaw kasacyjnych rozumie się przy tym konkretne

przepisy prawa materialnego albo procesowego, których zastosowanie w zaskarżo-

nym wyroku jest kwestionowane, z jednoczesnym wskazaniem - gdy idzie o naru-

szenie przepisów postępowania - że mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Mając to na względzie w związku z rozpoznawaną kasacją należy w pierwszej kolej-

ności stwierdzić, że zarzucając w niej naruszenie art. 382 KPC, nie wyjaśnia się na

czym ono polegało i tym samym nie wyjaśnia się także dlaczego należy przyjąć sta-

nowisko, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3931

pkt 2

KPC). Dotyczy to także zarzutu naruszenia art. 233 § 1 KPC. W tym zakresie twierdzi

się w uzasadnieniu kasacji, iż ustalenia Sądów obu instancji, że powód znajdował się

w stanie nietrzeźwości, są „całkowicie dowolne”. Sąd Najwyższy nie podziela tego

poglądu i co więcej jest zdania, iż dokonana przez Sąd Pracy ocena wiarygodności i

mocy dowodów przeprowadzonych w sprawie (zaaprobowana przez Sąd drugiej in-

stancji) nie wykracza poza ramy wyznaczone przez art. 233 § 1 KPC i stąd o naru-

szeniu tego przepisu nie może być mowy. Niezależnie od tego w tym kontekście na-

leży zwrócić uwagę na odwoływanie się w kasacji do przedstawionej przez stronę

powodową w jej apelacji argumentacji na rzecz twierdzenia, iż powód nie znajdował

się w stanie nietrzeźwości. Argumentacja ta nie podważa zasadności tezy, że ocena

dowodów dokonana w rozpoznawanej sprawie mieściła się w ramach sądowej kom-

petencji wynikającej z art. 233 § 1 KPC, a ponadto o tyle jest bez znaczenia, że

przedmiotem postępowania kasacyjnego nie jest apelacja, lecz skarga kasacyjna. W

8

związku z zarzutem naruszenia „przepisów Konwencji Międzynarodowej Nr 135” na-

leży stwierdzić, że nie został on wzięty pod uwagę, gdyż można mieć wątpliwości, o

jaką konwencję stronie idzie (można założyć, że idzie o konwencję Międzynarodowej

Organizacji Pracy), a ponadto - co istotniejsze - w kasacji nie wymienia się konkret-

nych przepisów konwencji, które jakoby miały zostać naruszone w zaskarżonym wy-

roku. W istocie mamy więc w tym wypadku do czynienia z pozorem zarzutu kasacyj-

nego (podstawy kasacyjnej). W ogólności należy stwierdzić, że kasacyjny zarzut na-

ruszenia przepisów postępowania jest bezpodstawny, a to oznacza, że za prawidło-

wy należy uważać stan faktyczny ustalony (przyjęty) przez Sąd drugiej instancji. W

jego zaś świetle zastosowanie odpowiednich przepisów prawa materialnego jest nie-

wadliwe. W uzasadnieniu kasacji w kontekście argumentacji na rzecz tezy o błędnym

zastosowaniu przez Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych przepisów prawa mate-

rialnego wskazywane są dodatkowe okoliczności faktyczne, które nie były przedmio-

tem (nie zostały ustalone) ustaleń tego Sądu i wobec tego nie mogą też zostać

wzięte w rachubę przez Sąd Najwyższy skoro brak w tym zakresie stosownego i

skutecznego zarzutu naruszenia prawa procesowego (z którego wynikałoby, że Sąd

Pracy i Ubezpieczeń Społecznych bezpodstawnie określonych ustaleń faktycznych

nie dokonał). Dotyczy to zwłaszcza twierdzenia, że Sądy obu instancji bezpodstaw-

nie przyjęły, iż powód po raz drugi dopuścił się ciężkiego naruszenia obowiązków

pracowniczych, a „postępowanie w tym zakresie praktycznie nie było prowadzone”

(utrzymuje się w związku z tym, że ewidentnie naruszona została zasada równości

stron, nie wskazując w związku z tym jednakże jaki konkretny przepis postępowania

został w ten sposób naruszony), jak również tezy nawiązującej do trudnej sytuacji

majątkowej powoda i jego zasług jako pracownika (skoro w uzasadnieniu zaskarżo-

nego wyroku brak jest tego typu ustaleń, to Sąd Najwyższy nie może przyjąć, iż od-

nośne twierdzenia kasacji są wiarygodne i w tym charakterze brać je pod uwagę).

Kasacyjny zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji art. 32 ustawy o

związkach zawodowych jest bezpodstawny, gdyż Sąd ten - tak samo jak i strona po-

wodowa - stanął na stanowisku, że przepis ten (art. 32 ust. 1) został przez pozwane-

go pracodawcę naruszony, co jednak w jego ocenie z uwagi na regulację art. 8 KP

nie uzasadnia żądania przywrócenia powoda do pracy, gdyż jest ono sprzeczne ze

społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego żądania (prawa) oraz z zasadami

współżycia społecznego. Sąd Najwyższy - z uwagi na wyjątkowe okoliczności sprawy

- podziela ten punkt widzenia i ocenę przyjętą w zaskarżonym wyroku. Z uwagi na

9

okoliczność, iż z powodów powyżej wyłuszczonych pozbawione są znaczenia kasa-

cyjne wywody dotyczące trudnej sytuacji powoda oraz jego zasług jako pracownika,

należy przyjąć, iż w kasacji brak jest argumentacji (która mogłaby zostać wzięta pod

rozwagę przez Sąd Najwyższy) skierowanej przeciwko twierdzeniu, że zachowanie

powoda polegające na żądaniu przywrócenia go do pracy narusza zasady współży-

cia społecznego oraz że jego realizacja pozostawałaby w kolizji z jego społeczno-

gospodarczym przeznaczeniem. Inaczej mówiąc, przeczanie przez stronę powodową

tej ocenie jest gołosłowne, bo nie podaje ona w ramach ustalonego stanu faktyczne-

go sprawy żadnych racji przemawiających przeciwko twierdzeniu, iż zachowanie po-

woda kolidowało z zasadami współżycia społecznego i ze społeczno-gospodarczym

przeznaczeniem przysługującego mu prawa. W uzasadnieniu kasacji podnosi się

natomiast, że Sądy obu instancji „praktycznie jako samodzielną podstawę oddalenia

powództwa powołały art. 8 KP”(jest to tym samym argumentacja nawiązująca do sa-

mej istoty konstrukcji nadużycia prawa), co jakoby jest sprzeczne z ugruntowanym

orzecznictwem. Prawdą jest, że art. 8 KP nie może być samodzielnym źródłem

prawa podmiotowego (nie można prawa podmiotowego wywodzić bezpośrednio z

tego przepisu) ale - wbrew sugestii skargi kasacyjnej (zwrot „samodzielna podstawa

oddalenia powództwa” może być różnie rozumiany) - strona pozwana żadnego

prawa podmiotowego z tego przepisu nie wywodziła, bo to nie ona wystąpiła z rosz-

czeniem, a z żądaniem przywrócenia do pracy (realizacji jego prawa podmiotowego)

wystąpił powód. On więc czynił użytek ze swojego prawa, domagając się od strony

pozwanej przywrócenia go do pracy, z tym iż to jego żądanie ocenione zostało jako

nadużycie prawa podmiotowego, a konkretniej jako zachowanie, choć mieszczące

się formalnie w ramach przyznanej mu przez prawo w znaczeniu przedmiotowym

możliwości (możliwości prawnej zachowania się), to jednak jako pozostające w

sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tej możliwości oraz z

zasadami współżycia społecznego. Oddalenie więc powództwa o przywrócenie do

pracy na podstawie art. 8 KP nie pozostaje w sprzeczności z istotą konstrukcji (me-

chanizmem prawnym) nadużycia prawa podmiotowego.

Kierując się powyżej przedstawionymi przesłankami Sąd Najwyższy, stosow-

nie do art. 39312

KPC, orzekł jak w sentencji wyroku.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.