Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 20 sierpnia 2001 r.

I PKN 590/00

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 20 sierpnia 2001 r.

I PKN 590/00

Pracodawca nie jest związany wnioskiem pracownika zawierającym pro-

pozycję terminu udzielenia mu urlopu wypoczynkowego. Jest jednak związany

takim wnioskiem pochodzącym od pracownicy, która urodziła lub ma urodzić

dziecko i chciałaby skorzystać z urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po

urlopie macierzyńskim.

Przewodniczący SSN Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca), Sę-

dziowie SN: Katarzyna Gonera, Józef Iwulski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 20 sierpnia 2001 r. sprawy z po-

wództwa Agnieszki K.-B. przeciwko Jolancie i Adamowi P. - właścicielom Firmy Han-

dlowej „P.” Handel Artykułami Spożywczo-Przemysłowymi w W.B. o przywrócenie do

pracy, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubez-

pieczeń Społecznych w Krakowie z dnia 23 maja 2000 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu-Są-

dowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie do ponownego rozpoznania.

U z a s a d n i e n i e

Powódka Agnieszka K.-B. w pozwie przeciwko Jolancie i Adamowi P. - właści-

cielom Firmy Handlowej „P.” w W.B. żądała przywrócenia jej do pracy, twierdząc, że

rozwiązanie z nią umowy o pracę bez wypowiedzenia z uwagi na niestawienie się do

pracy dnia 3 czerwca 1998 r. było bezpodstawne, gdyż pracodawcy oraz pracownica

prowadząca sprawy kadrowe byli poinformowani w grudniu 1997 r. oraz w lutym

1998 r., że po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego powódka będzie korzystać z

urlopu wypoczynkowego, a następnie z urlopu wychowawczego.

Sąd Rejonowy dla Krakowa Nowej Huty w Krakowie-Sąd Pracy wyrokiem z

dnia 29 listopada 1999 r. oddalił powództwo. Ustalił, że powódka, zatrudniona u po-

zwanych od dnia 1 sierpnia 1996 r. w charakterze kasjera-sprzedawcy, w czasie od

2

24 września 1997 r. do 10 lutego 1998 r. korzystała ze zwolnienia lekarskiego, a na-

stępnie do 2 czerwca 1998 r. z urlopu macierzyńskiego. W dniu 12 czerwca 1998 r.

powódka otrzymała pismo pozwanych zawierające ich oświadczenie o rozwiązaniu

umowy o pracę bez wypowiedzenia ze względu na nieusprawiedliwioną nieobecność

w pracy od dnia 3 czerwca 1998 r. Na pismo to powódka zareagowała złożeniem

podania o udzielenie jej urlopu wypoczynkowego od dnia 3 czerwca 1998 r. Wcze-

śniej jednak nie kontaktowała się z pracodawcami w sprawie możliwości korzystania

z urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po urlopie macierzyńskim, chociaż na po-

czątku czerwca miała to uczynić. W związku z tym powódka nie została ujęta w pla-

nie urlopów na 1998 r. Na podstawie powyższych ustaleń Sąd Rejonowy doszedł do

wniosku, że nieobecność powódki w pracy od 3 do 12 czerwca 1998 r. była nieobec-

nością nieusprawiedliwioną i stanowiła ciężkie naruszenie podstawowych obowiąz-

ków pracowniczych, które dawało pracodawcom prawo do rozwiązania z nią umowy

o pracę bez wypowiedzenia. W ocenie Sądu pierwszej instancji nie zasługiwały na

wiarę twierdzenia powódki, jakoby w lutym 1998 r. informowała pracodawców o za-

miarze korzystania z urlopu wypoczynkowego. Nie potwierdziła bowiem później tego

zamiaru ani telefonicznie, ani bezpośrednio w czasie trzykrotnego pobytu u praco-

dawców. Nie złożyła również na piśmie wniosku o udzielenie urlopu, chociaż taką

praktykę przyjęli pracodawcy (np. w 1997 r. powódka złożyła pisemny wniosek o

urlop). Jako znamienne i świadczące przeciwko linii obrony powódki uznał Sąd Rejo-

nowy jej zachowanie bezpośrednio po otrzymaniu pisma o rozwiązaniu umowy o

pracę, polegające na natychmiastowym złożeniu wniosku o udzielenie urlopu wypo-

czynkowego od dnia 3 czerwca 1998 r.

Sąd Rejonowy ustalił ponadto, że w listopadzie i grudniu 1997 r. pracownica

pozwanych prowadząca sprawy kadrowe - Urszula J. udzieliła powódce i jej mężowi

Maciejowi B.informacji, że powódka nie będzie mogła otrzymać ekwiwalentu za nie

wykorzystany w 1997 r. urlop wypoczynkowy, lecz będzie mogła wykorzystać go po

zakończeniu urlopu macierzyńskiego. Jednak okoliczności tej Sąd Rejonowy nie

przypisał żadnego znaczenia, wychodząc z założenia, że uprawnienie do udzielenia

urlopu mieli tylko pracodawcy.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie wyrokiem z

dnia 23 maja 2000 r. oddalił apelację powódki opartą na zarzutach naruszenia prawa

materialnego (art. 52 i 8 KP) oraz prawa procesowego (art. 233, art. 316 i art. 328 § 2

KPC). Według skarżącej, uchybieniem decydującym o losach sprawy było nierozwa-

3

żenie niespornych okoliczności, zwłaszcza tej, że już w 1997 r. powódka zaczęła ko-

rzystać z długotrwałego (pięciomiesięcznego) zwolnienia lekarskiego ze względu na

powikłania ciąży, o czym pracodawcy doskonale wiedzieli. W związku z tym nie wy-

korzystała w całości urlopu wypoczynkowego za 1997 r.; pozostało go 8 dni. W roz-

mowie na temat ekwiwalentu za urlop pracownica pozwanych prowadząca sprawy

personalne (Urszula J.) oświadczyła - najpierw powódce, a w grudniu 1997 r. jej mę-

żowi - że zaległy urlop może powódka wykorzystać po urlopie macierzyńskim, nato-

miast otrzymanie ekwiwalentu jest niemożliwe. Skarżąca uznała tę rozmowę za wią-

żącą, gdyż nie była to rozmowa prywatna, która wymagała potwierdzenia przez pra-

codawców.

Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne i ich ocenę prawną przyjętą przez

Sąd pierwszej instancji. Uznał, że wskutek co najmniej rażącego niedbalstwa powód-

ka „całkowicie zignorowała” znane sobie „procedury udzielania urlopów wypoczyn-

kowych”, wobec czego „nie sposób dopatrzyć się w działaniu pracodawcy naruszenia

prawa”. Do zarzutu apelacji, według którego praktyka udzielania urlopów wcale nie

była równoznaczna z udzielaniem urlopów wyłącznie przez pracodawców i wyłącznie

na pisemny wniosek pracownika, Sąd Okręgowy odniósł się w ten sposób, że zarzu-

towi temu przeczy analiza materiałów sprawy, w tym także dokumentów znajdują-

cych się na k. 63-68.

W kasacji od powyższego wyroku opartej na podstawie naruszenia przepisów

postępowania (art. 233 § 1 KPC) oraz prawa materialnego (art. 52 i art. 8 KP) po-

wódka żądała uchylenia zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Rejonowego i

przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zdaniem

skarżącej, jej nieobecność w pracy od 3 do 12 czerwca 1998 r. powinna być rozpa-

trywana w kontekście przyczyn, które ją spowodowały, a były nimi: uzasadnione

przekonanie, że po urlopie macierzyńskim powódka będzie korzystać z zaległego

urlopu wypoczynkowego. Przekonanie to usprawiedliwiały rozmowy z uprawnioną w

tego rodzaju sprawach pracownicą strony pozwanej. Poza tym powódka natychmiast

po otrzymaniu oświadczenia pracodawców o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypo-

wiedzenia złożyła na piśmie wniosek o udzielenie urlopu wypoczynkowego, a na-

stępnie urlopu wychowawczego w wymiarze dwóch lat ze względu na urodzenie

dziecka. Gdyby jednak nawet przyjąć, że powódka nie dopełniła formalności związa-

nych z korzystaniem z urlopu, to nie było podstaw do postawienia jej zarzutu ciężkie-

4

go naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, gdyż wystąpiły okoliczno-

ści usprawiedliwiające jej nieobecność w pracy od dnia 3 czerwca 1998 r.

Pozwani wnieśli o oddalenie kasacji i zasądzenie na ich rzecz od powódki

kosztów procesu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Trafny jest zarzut skarżącej dotyczący nierozważenia przez Sąd drugiej in-

stancji istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych, jak również

zarzut przypisania niektórym z nich niewłaściwego znaczenia. Sąd Okręgowy, nie

dokonując własnych ustaleń, przyjął za Sądem Rejonowym, że pracownica pozwa-

nych prowadząca sprawy personalne, Urszula J., dwukrotnie udzieliła powódce in-

formacji - w grudniu 1997 r. za pośrednictwem jej męża, a w listopadzie 1998 r. po-

wódce osobiście - że ekwiwalent za niewykorzystany w 1997 r. urlop wypoczynkowy

nie zostanie wypłacony, natomiast jest możliwe jego wykorzystanie po zakończeniu

urlopu macierzyńskiego. Po to więc, by potraktować niestawienie się skarżącej do

pracy dnia 3 czerwca 1998 r., tj. po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, za ciężkie

naruszenie dyscypliny pracy, konieczne byłoby wykazanie przez pozwanych bez-

prawności działania skarżącej oraz jej winy w postaci winy umyślnej lub winy nie-

umyślnej, lecz mającej charakter rażącego niedbalstwa. Istnienie bowiem winy jedy-

nie w tych postaciach pozwala przypisać pracownikowi „ciężkie” naruszenie podsta-

wowych obowiązków pracowniczych. Z kolei dla dopuszczalności oceny określonego

postępowania (działania) pracownika jako bezprawnego nieodzowne byłoby wyka-

zanie przez pracodawcę, że postępowanie to naruszało przyjęte w zakładzie pracy

reguły postępowania lub zwyczaje. Gdy chodzi o możliwość korzystania przez pra-

cownika z urlopu, niezbędne byłoby więc wykazanie, że tylko formalne postępowanie

pracownika (wniosek na piśmie) i tylko formalna decyzja pracodawcy (jego samego i

wyłącznie na piśmie) uprawniałyby pracownika do rozpoczęcia urlopu.

Pomijając niedostosowanie tak surowych wymagań do potrzeb życia codzien-

nego, a przede wszystkim do różnorodności sytuacji występujących w zakładzie

pracy, należy zwrócić uwagę na to, że w przedmiotowej sprawie tego rodzaju reguły

nie były przez pracodawców przestrzegane, na co wskazuje dokumentacja przed-

stawiona przez pracodawców dotycząca urlopów wypoczynkowych. Wynika z niej, iż

w latach 1997-98 na niektórych wypełnionych drukach wniosków o urlop brak było

5

podpisów pracowników, na wielu wnioskach nie było w ogóle podpisów pracodaw-

ców, oznaczających wyrażenie przez nich zgody na urlop, wreszcie część wniosków

zawierała podpisy pracownicy prowadzącej sprawy kadrowe (najpierw Małgorzaty P.,

potem Urszuli J.), co oznacza, że ta pracownica - a nie pozwana Jolanta P. lub poz-

wany Adam P. - wyrażała zgodę na urlop. Okoliczności tych nie rozważył należycie

Sąd Okręgowy, który ponadto - wbrew dokumentacji urlopowej - stwierdził, że analiza

tej dokumentacji świadczy o „zupełnym braku podstaw” do zarzutu, jakoby praktyka

dotycząca rozwiązywania spraw urlopowych nie dopuszczała ani udzielenia pracow-

nikowi urlopu bez formalnego, pisemnego jej wniosku, ani wyrażenia zgody na urlop

przez pracownicę prowadzącą sprawy pracownicze. Tymczasem Urszula J., zatrud-

niona u pozwanych od dnia 1 września 1997 r. i od tej daty zajmująca się sprawami

pracowniczymi, zeznała, że nie wiadomo jej, jaka była wcześniej praktyka załatwiania

spraw dotyczących urlopów wypoczynkowych. Ona sama natomiast w okresie swej

pracy wymagała pisemności wszystkich wniosków pracowniczych, o czym informo-

wała pracowników podczas rutynowych kontroli w sklepach. Świadek Urszula J. nie

stwierdziła jednak, że tego rodzaju pouczenia udzieliła powódce (korzystającej

zresztą z długotrwałego zwolnienia lekarskiego) ani też „nie była pewna”, czy współ-

pracownica powódki Danuta G. poinformowała ją o tym, że „każdy wniosek pracow-

nika powinien być złożony na piśmie”.

W świetle wymienionych dowodów zasadny okazał się zarzut skarżącej, we-

dług którego Sąd Okręgowy, podzielając ocenę dowodów przyjętą przez Sąd Rejo-

nowy, a częściowo dokonując własnej uzupełniającej oceny, naruszył zasadę prze-

widzianą w art. 233 § 1 KPC. Trafność powyższego zarzutu wynika stąd, że w myśl

powyższego przepisu prawo sądu do oceny dowodów wiąże się nierozerwalnie z

obowiązkiem wszechstronnego rozważenia wszystkich istotnych okoliczności sprawy

i realizuje się dopiero po rozważeniu przez sąd tych okoliczności. Ponadto Sąd

Okręgowy, przyjmując jako miarodajną ocenę dowodów dokonaną przez Sąd Rejo-

nowy, niewłaściwe znaczenie przypisał faktowi natychmiastowej reakcji powódki na

pismo pracodawców o zwolnieniu dyscyplinarnym, polegającej na złożeniu przez nią

dwóch wniosków: o udzielenie urlopu wypoczynkowego od dnia 3 czerwca 1998 r., a

po jego wykorzystaniu - o udzielenie urlopu wychowawczego. Istotnie, można by

uznać - tak jak określił Sąd Rejonowy - że była to ze strony powódki reakcja „zna-

mienna”, lecz wbrew temu co przyjęły Sądy - przemawiała ona na korzyść powódki.

Świadczyła bowiem o tym, że niezłożenia wniosku o urlop nie można było poczyty-

6

wać za lekceważenie przez nią obowiązków pracowniczych związanych z korzysta-

niem z prawa do urlopu wypoczynkowego. Co więcej, w działaniach powódki można

upatrywać dążenia do naprawienia zaskakującej ją sytuacji, co jest okolicznością

istotną przy rozpatrywaniu zagadnienia winy.

Również fakt nieumieszczenia powódki w planie urlopów na rok 1998 wyma-

gał rozważenia i oceny nie tylko z tego punktu widzenia, że mógł świadczyć o prakty-

ce załatwiania spraw urlopowych jedynie po złożeniu pisemnego wniosku przez pra-

cownika, ale również z innego punktu widzenia, tego mianowicie, że skoro powódka

korzystała z pięciomiesięcznego zwolnienia lekarskiego na przełomie lat 1997/98, to

rzeczą pracodawców przy opracowywaniu planu urlopów było zapytanie pracownicy,

nieobecnej w pracy i mającej urodzić dziecko w 1998 r., jakie są jej plany urlopowe.

Z art. 163 § 3 KP wynika, że na wniosek pracownicy pracodawca udziela jej

urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po urlopie macierzyńskim. Przepis ten stano-

wi wyjątek od zasady wyrażonej w art. 163 § 1 KP, w myśl której przy ustalaniu planu

urlopów (w uzgodnieniu z zakładową organizacją związkową) pracodawca bierze pod

uwagę wnioski pracowników oraz konieczność zapewnienia normalnego toku pracy.

Regulacja ta oznacza, że pracodawca nie jest związany wnioskiem pracownika za-

wierającym propozycję terminu udzielenia urlopu, jest jednak związany takim wnio-

skiem, gdy pochodzi on od pracownicy, która urodziła lub ma urodzić dziecko i w

związku z tym chciałaby przedłużyć czas sprawowania pełnej, osobistej opieki nad

nim. Ujęcie treści normatywnej wymienionych przepisów wskazuje więc jednoznacz-

nie na to, że - poza prawnym uprzywilejowaniem pracownicy - z przepisu art. 163 § 3

KP wynika dla niej także obowiązek złożenia wniosku w sprawie udzielenia urlopu

wypoczynkowego, który miałby przypaść bezpośrednio po urlopie macierzyńskim.

Trzeba jednak zauważyć, że art. 163 § 3 KP nie wymaga, by wniosek pracownicy w

sytuacji określonej w tym przepisie został złożony na piśmie. Podobnie art. 163 § 1

KP nie przewiduje formy pisemnej dla wniosków o urlop składanych przez innych

pracowników. Oznacza to, że wniosek o udzielenie zaległego urlopu wypoczynkowe-

go powódka mogłaby złożyć w sposób przyjęty w zakładzie pracy. Ten zaś, aczkol-

wiek co do zasady ustalający formę pisemną, nie był stosowany konsekwentnie. Po-

dobnie liczne wyjątki miała zasada składania przez pracodawców podpisów na wnio-

skach pracowników, oznaczająca akceptację urlopu. Oprócz pracodawców wyrażały

bowiem zgodę na korzystanie z różnego rodzaju urlopów pracownice do spraw ad-

ministracyjno-kadrowych, czyli świadek Urszula J., a przed nią - Małgorzata P. W tej

7

sytuacji powódka mogła uznać, że dwukrotna informacja Urszuli J. na temat możli-

wości wykorzystania zaległego urlopu wypoczynkowego po urlopie macierzyńskim

była dla obu stron wiążąca. Powódka miała również podstawy, by traktować Urszulę

J. jako osobę kompetentną i czuć się związana udzielonymi przez nią informacjami.

Poważne zastrzeżenia wzbudza więc ocena postępowania powódki polegająca na

niezłożeniu na piśmie wniosku o udzielenie 8 dni zaległego urlopu wypoczynkowego,

jako ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, mającego -

zdaniem Sądów orzekających w sprawie - postać „bezpodstawnego samowolnego

uchylania się pracownika od świadczenia pracy”. Tak więc zasadny okazał się rów-

nież drugi zarzut zawarty w kasacji dotyczący naruszenia art. 52 § 1 KP.

W wyroku z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 126/99 (OSNAPiUS 2000 nr 20,

poz. 752) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, zgodnie z którym pracownikowi nie można

postawić zarzutu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych,

jeżeli występują okoliczności usprawiedliwiające jego nieobecność w pracy, a do-

puszcza się on jedynie uchybień w formalnym usprawiedliwieniu nieobecności. Gdy

chodzi o powódkę, to w świetle jej twierdzeń, a także ustaleń dokonanych w sprawie,

przyczyną jej nieobecności w pracy od dnia 3 czerwca 1998 r. było przekonanie, że

korzysta z zaległego urlopu wypoczynkowego. Wprawdzie Sądy obu instancji uznały,

że przeświadczenie to było nieuzasadnione, jednak w płaszczyźnie winy pracownicy

okoliczność ta ma ważne znaczenie, gdyż nie pozwala na postawienie zarzutu cięż-

kiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Za okoliczność usprawiedliwiającą

nieobecność w pracy może być bowiem uznana nie tylko choroba pracownika lub

inne przeszkody niezależne od niego, lecz także jego pomyłka bądź też błędne prze-

świadczenie co do faktycznego lub prawnego stanu rzeczy.

Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uznał, że kasacja powódki jest

zasadna, wobec czego na podstawie art. 39313

§ 1 KPC uchylił zaskarżony wyrok i

przekazał sprawę Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.