Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 29 sierpnia 2001 r.

III RN 132/00

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 29 sierpnia 2001 r.

III RN 132/00

Funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej, który na mocy rozkazu został skie-

rowany do służby w specjalnej grupie operacyjnej utworzonej w celu walki z

oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii i podlegał dowództwu Wojska Pols-

kiego, nie traci uprawnień kombatanckich na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 6

ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach

będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (jednolity tekst:

Dz.U. z 1997 r. Nr 142, poz. 950 ze zm.).

Przewodniczący SSN Andrzej Wróbel, Sędziowie SN: Katarzyna Gonera

(sprawozdawca), Andrzej Kijowski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 29 sierpnia 2001 r. sprawy ze skargi

Władysława K. na decyzję Kierownika Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Repre-

sjonowanych w W. w przedmiocie pozbawienia uprawnień kombatanckich, na skutek

rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości [...] od wyroku Naczelnego Sądu Ad-

ministracyjnego-Ośrodka Zamiejscowego w Rzeszowie z dnia 3 grudnia 1999 r. [...]

o d d a l i ł rewizję nadzwyczajną.

U z a s a d n i e n i e

Kierownik Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją

z dnia 12 marca 1998 r., wydaną na podstawie art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 24

stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji

wojennych i okresu powojennego (jednolity tekst: Dz.U. z 1997 r. Nr 142, poz. 950 ze

zm.), pozbawił Władysława K. przyznanych mu w dniu 3 października 1978 r. przez

Zarząd Wojewódzki ZBOWiD w W. uprawnień kombatanckich z tytułu walk o utrwa-

lanie władzy ludowej w okresie od 13 lutego 1945 r. do 31 grudnia 1947 r.

W uzasadnieniu tej decyzji Kierownik Urzędu do spraw Kombatantów i Osób

Represjonowanych stwierdził, że Władysław K. był zatrudniony w Milicji Obywatel-

2

skiej od 13 lutego 1945 r. do 31 marca 1956 r., początkowo w KPMO w K., następnie

w KWMO w R. i w tym okresie uczestniczył w walkach z „bandami i zbrojnym pod-

ziemiem oraz oddziałami UPA”. Zdaniem Kierownika Urzędu Milicja Obywatelska nie

była zmilitaryzowaną służbą państwową, a zatem jakiekolwiek zadania wykonywane

podczas zatrudnienia w Milicji Obywatelskiej, bez względu na zajmowane stanowi-

sko, nie mogą być uznane za działalność kombatancką w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt

6 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach.

Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Kierownik Urzędu do spraw Kombatantów

i Osób Represjonowanych decyzją z dnia 2 czerwca 1998 r. utrzymał w mocy powyż-

szą decyzję przyjmując, że Władysław K. uzyskał uprawnienia kombatanckie wyłącz-

nie z tytułu udziału w walkach o utrwalanie władzy ludowej oraz że Milicja Obywatel-

ska nie była zmilitaryzowaną służbą państwową.

Naczelny Sąd Administracyjny-Ośrodek Zamiejscowy w Rzeszowie wyrokiem

z dnia 3 grudnia 1999 r. [...] uchylił zaskarżoną przez Władysława K. decyzję z dnia 2

czerwca 1998 r. Sąd przyjął, że zachodziła potrzeba bliższego wyjaśnienia uczest-

nictwa skarżącego jako funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej w walkach z oddziałami

Ukraińskiej Powstańczej Armii, gdyż mogło to stanowić podstawę do przyznania mu

uprawnień kombatanckich z innego tytułu, w szczególności z art. 1 ust. 2 pkt 6

ustawy z dnia z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach. Zgodnie z jego treścią za

działalność kombatancką uznaje się uczestniczenie w walkach w jednostkach Wojs-

ka Polskiego oraz zmilitaryzowanych służbach państwowych z oddziałami Ukraiń-

skiej Powstańczej Armii oraz grupami Wehrwolfu, a do takich zmilitaryzowanych

służb państwowych należała – zdaniem Sądu – Milicja Obywatelska. Tymczasem

Kierownik Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych nie zaliczył

Milicji Obywatelskiej do zmilitaryzowanych służb państwowych. W ocenie Sądu jest

to pogląd odosobniony i mijający się z dotychczasowym orzecznictwem Naczelnego

Sądu Administracyjnego, które Milicję Obywatelską utożsamiało ze zmilitaryzowaną

formacją służb państwowych (np. niepublikowany wyrok Naczelnego Sądu Admini-

stracyjnego-Ośrodka Zamiejscowego w Łodzi z dnia 28 kwietnia 1995 r., SA/Ł

1855/94, oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 maja 1995 r ., V

SA 1034/93, OSP 1995 nr 12, poz. 245). Zaliczenie zatem Milicji Obywatelskiej do

kręgu organizacji i jednostek stanowiących zmilitaryzowane służby państwowe na-

kłada na organ administracji obowiązek ustalenia w oparciu o zaoferowane przez

skarżącego dowody i dowody dopuszczone z urzędu, czy rzeczywiście uczestniczył

3

on jako funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej w walkach z oddziałami Ukraińskiej Po-

wstańczej Armii, a jeśli tak, to w jakim charakterze.

Minister Sprawiedliwości w rewizji nadzwyczajnej od powyższego wyroku za-

rzucił rażące naruszenie art. 22 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 11 maja 1995

r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym (Dz.U. Nr 74, poz. 368 ze zm.), art. 1 ust. 2

pkt 6 oraz art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz

niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego

(tekst jednolity: Dz.U. z 1997 r., Nr 142, poz. 950 ze zm.) i wniósł o uchylenie zaskar-

żonego wyroku i oddalenie skargi.

W uzasadnieniu powyższych zarzutów Minister Sprawiedliwości przytoczył ar-

gumentację prawną zawartą w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14

października 1999 r., III RN 93/99 (OSNAPiUS 2000 nr 15, poz. 572). Sąd Najwyższy

stwierdził między innymi, że „mylące w szczególności wydaje się założenie, ażeby w

pewnych atrybutach "militarności", takich jak uzbrojenie i hierarchiczna struktura,

upatrywać zasadniczych elementów definiujących. Przy takim rozumieniu omawiane-

go przepisu do zakresu działalności kombatanckiej należałaby między innymi służba

w organach bezpieczeństwa publicznego, którą przecież w ustawie traktuje się w

sposób zasadniczo odmienny (por. przepisy art. 21 ust. 2 pkt 1 i art. 25 ust. 2 pkt 1

lit. a.).” Ponadto Sąd Najwyższy stwierdził, że w art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy nie chodzi

o wszystkie uzbrojone (milicyjne - od łacińskiego słowa militus) służby państwowe,

ale o takie, które choć w swej zwykłej działalności nie miały charakteru wojskowego -

to zostały w określonej sytuacji "zmilitaryzowane" i w ten sposób podporządkowane

zadaniom i strukturze wojskowości. Właśnie ten element przejścia w stan zmilitary-

zowania wydaje się decydujący, a ma on podstawę w znaczeniu pojęcia "zmilitary-

zowane". Militaryzacja w okresie, o którym mowa w ustawie, miała ściśle określone

podstawy prawne. Wynikały one np. z ustawy z dnia 30 marca 1939 r. o komunikacji

w służbie ochrony Państwa (Dz.U. RP Nr 29, poz. 195), na podstawie której PKWN

wydał w dniu 4 listopada 1944 r. dekret o militaryzacji Polskich Kolei Państwowych

(Dz.U. Nr 11, poz. 55). Po zakończeniu działań wojennych wyczerpały się przesłanki

militaryzacji PKP i stan ten został zmieniony ustawą z dnia 1 lipca 1949 r. o zniesie-

niu militaryzacji Polskich Kolei Państwowych (Dz.U. Nr 42, poz. 305). Żadne inne

służby państwowe nie zostały w tym okresie zmilitaryzowane. Milicja Obywatelska

nie została poddana jakiemuś instytucjonalnemu zmilitaryzowaniu. Została ona utwo-

rzona dekretem PKWN z dnia 7 października 1944 r. (Dz.U. RP Nr 7, poz. 33) jako

4

„prawnopubliczna formacja służby Bezpieczeństwa Publicznego”, podlegająca kie-

rownikowi tego resortu, z zadaniami dotyczącymi ochrony bezpieczeństwa i porząd-

ku publicznego, bezpieczeństwa obywateli i ich mienia oraz mienia społecznego. W

ocenie Ministra Sprawiedliwości, Milicja Obywatelska miała charakter służby porząd-

kowej nie podporządkowanej Ministrowi Obrony Narodowej. Charakteryzowała ją

dyspozycyjność, posiadanie w bieżącej dyspozycji broni palnej, jednakże nie są to

czynniki, które pozwalałyby zaliczyć ją do zmilitaryzowanych służb państwowych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rewizja nadzwyczajna jest nieuzasadniona. Trafny jest pogląd wnoszącego

rewizję nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości, że Milicja Obywatelska nie była zmi-

litaryzowaną służbą państwową w rozumieniu przepisów art. 1 ust. 2 pkt 6 i art. 2 pkt

2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będą-

cych ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (jednolity tekst: Dz.U. z 1997

r. Nr 142, poz. 950 ze zm.). Pogląd ten utrwalił się w orzecznictwie Sądu Najwyższe-

go (por. wyrok z dnia 14 października 1999 r., III RN 93/99, OSNAPiUS 2000 nr 15,

poz. 572; wyrok z dnia 9 lutego 2001 r., III RN 59/00, OSNAPiUS 2001 nr 17 -

wkładka) i Naczelnego Sądu Administracyjnego (uchwała składu siedmiu sędziów

Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 czerwca 2000 r., OPS 5/00 – ONSA

2001 nr 1, poz. 3). Odmienny pogląd w tej kwestii, wyrażony w uzasadnieniu zaskar-

żonego wyroku, nie może być zaaprobowany w kontekście przytoczonych orzeczeń.

Nie oznacza to jednak, że rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie

odpowiada prawu.

W rozpoznawanej sprawie jest niesporne, że Władysław K. był zatrudniony w

Milicji Obywatelskiej od 13 lutego 1945 r. do 31 marca 1956 r., początkowo w Ko-

mendzie Powiatowej MO w K., następnie w Komendzie Wojewódzkiej MO w R. i w

tym okresie uczestniczył w walkach z „bandami i zbrojnym podziemiem oraz oddzia-

łami UPA”. Nie oznacza to jednak, że nie ma potrzeby bliższego wyjaśnienia uczest-

nictwa skarżącego jako funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej w walkach z oddziałami

Ukraińskiej Powstańczej Armii. Skarżący bowiem konsekwentnie twierdzi, iż w wal-

kach tych brał udział jako członek specjalnej grupy operacyjnej składającej się z

funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i żołnierzy Wojska Polskiego. W tej sytuacji

prawna kwalifikacja Milicji Obywatelskiej jako niezmilitaryzowanej służby państwowej

5

nie przesądza o prawnym charakterze formacji, w jakiej skarżący działał ani też o

prawnym charakterze jego udziału w walkach z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej

Armii. Nie ulega bowiem wątpliwości, że funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej, który

został wcielony do specjalnej grupy operacyjnej powołanej w celu prowadzenia dzia-

łań „wojennych” przeciwko oddziałom UPA i w tym zakresie nie podlegał rozkazom

swojego przełożonego służbowego, lecz rozkazom oficera Wojska Polskiego, nie brał

udziału w tych walkach w wykonywaniu swoich obowiązków funkcjonariusza Milicji

Obywatelskiej. Jednak kwestie związane z uczestnictwem skarżącego w ramach

specjalnej grupy operacyjnej nie zostały wyjaśnione w postępowaniu administracyj-

nym, co trafnie zauważył Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. W szczególno-

ści nie wyjaśniono, jakim aktem skarżący został powołany do tej grupy, czyim podle-

gał rozkazom, co stanowiło przedmiot jego działania. Zagadnienia te nie były przed-

miotem postępowania administracyjnego, bowiem przyjęcie tezy o braku zmilitaryzo-

wanego charakteru MO, w sytuacji gdy skarżący był jednocześnie milicjantem, elimi-

nowało, według błędnego poglądu organu administracji publicznej, potrzebę dokład-

niejszego badania okoliczności faktycznych sprawy co do zwalczania oddziałów

Ukraińskiej Powstańczej Armii. Tymczasem jeśli przyjąć, że teza o braku zmilitary-

zowanego charakteru Milicji Obywatelskiej nie dotyczy działalności specjalnych, wy-

dzielonych i współdziałających z wojskiem grup operacyjnych, składających się rów-

nież z funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, to ustalenie charakteru wydzielonej

grupy operacyjnej i uczestnictwa w niej skarżącego wymaga przeprowadzenia dodat-

kowych ustaleń w zakresie stanu faktycznego sprawy, co trafnie podkreślił Sąd w

uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej, który na

mocy rozkazów został skierowany do służby w specjalnej grupie operacyjnej utwo-

rzonej w celu walki z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii i podlegał w tej walce

dowództwu Wojska Polskiego, nie traci uprawnień kombatanckich ze względu na

treść art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy o kombatantach.

Biorąc powyższe pod rozwagę Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.