Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 września 2001 r.

I CKN 214/99

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 5 września 2001 r., I CKN 214/99

Określenie terminu wymaganego w art. 389 k.c. może polegać na

zobowiązaniu się strony do wykonania czynności koniecznych do zawarcia

umowy przyrzeczonej, jeżeli istota i charakter tych czynności wskazują, że ich

dokonanie jest niewątpliwe.

Sędzia SN Tadeusz Żyznowski (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Antoni Górski

Sędzia SN Barbara Myszka

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jolanty K. przeciwko Wojciechowi S.

o złożenie oświadczenia woli, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 5 września

2001 r. na rozprawie kasacji powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z

dnia 2 lipca 1998 r.

zmienił zaskarżony wyrok i oddalił apelację pozwanego Wojciecha S. od

wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z dnia 22 maja 1997 r. oraz nakazał

pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa (Sąd Okręgowy w Warszawie)

kwotę 383,22 zł tytułem uzupełnienia wynagrodzenia biegłego i zasądził od

pozwanego na rzecz powódki kwotę 3500 zł tytułem zwrotu kosztów procesu za

wszystkie instancje.

Uzasadnienie

Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo po ustaleniu, że strony zawarły

w 1987 r. umowę przedwstępną, w której ustaliły istotne postanowienia

przyrzeczonej umowy sprzedaży lokalu mieszkalnego położonego w W. przy ul. F.

nr 14 m. 51. Pozwany Wojciech S. zobowiązał się do zbycia tego lokalu po

„załatwieniu wszelkich formalności” związanych z przekształceniem

przysługującemu mu prawa typu lokatorskiego na własnościowe prawo do lokalu. W

uwzględnieniu wniosku pozwanego z dnia 26 maja 1987 r. uzyskał on – z mocą od

1 lipca 1987 r. – spółdzielcze własnościowe prawo do spornego lokalu. Pozwany

uchylił się od zawarcia umowy przyrzeczonej (art. 64 k.c. w związku z art. 1047

k.p.c.).

W uwzględnieniu apelacji pozwanego Wojciecha S. Sąd Apelacyjny uchylił

zaskarżony wyrok i powództwo oddalił. Podzielając w całości ustalenia faktyczne

dokonane w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, Sąd drugiej instancji

zaaprobował w całości dokonane w zaskarżonym wyroku ustalenia, jednakże – w

ocenie tego Sądu – określenie terminu, że do zawarcia umowy dojdzie po

"załatwieniu formalności" jest oznaczeniem nie dającym się z góry i bez żadnych

trudności ustalić. W dacie zawarcia umowy przedwstępnej pozwanemu

przysługiwało spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu, a o zmianie jego statusu

mógł rozstrzygnąć właściwy organ spółdzielni mieszkaniowej, co wyklucza

przyjęcie, że określenie przez strony terminu spełnia wymagania z art. 389 k.c.

Kasację złożyła powódka Jolanta K. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów

postępowania, tj. art. 378 § 1, art. 382 w związku z art. 224 § 1, art. 233 § 1 i art.

328 k.p.c. Ponadto – powołując się na wypowiedzi w doktrynie i orzecznictwie –

skarżąca zarzuciła błędną wykładnię art. 389 k.c. co do sposobu wyznaczenia

terminu przez pominięcie określeń przybliżonych np. „ na wiosnę”, „po żniwach”, „po

świętach”, lub też uzależniających termin od zdarzenia przyszłego bliżej nie

określonego w czasie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Umowa przedwstępna, poprzedzająca zawarcie umowy definitywnej, pełni –

obok funkcji pomocniczej – także funkcję gwarancyjną, zapewniając, po spełnieniu

określonych wymagań, dojście do skutku umowy przyrzeczonej. Jak stanowi art.

389 k.c., umowa, przez którą jedna ze stron lub obie zobowiązują się do zawarcia

oznaczonej umowy (umowa przedwstępna), powinna określać istotne

postanowienia umowy przyrzeczonej oraz termin, w ciągu którego ma być ona

zawarta. Oznaczenie terminu jest niezbędnym elementem treści umowy

przedwstępnej. Służy on kształtowaniu się zachowań stron w przyszłości,

a zastrzeżenie terminu ogranicza, co trafnie podkreślił Sąd Apelacyjny, stan

niepewność co do istnienia stosunku prawnego. Nieograniczona w czasie

niepewność co do związania umową budziłaby wątpliwości przede wszystkim z

punktu widzenia zasady ochrony bezpieczeństwa prawnego właściwość i mogłaby

naruszać właściwość stosunku prawnego.

Artykuł 389 k.c. nie zawiera bliższych wskazań, dopuszczalnych sposobów

oznaczenia przez strony umowy przedwstępnej terminu, w ciągu którego ma dojść

do zawarcia umowy przyrzeczonej. W tym stanie rzeczy zrozumiałe są

zróżnicowane poglądy w odniesieniu do sposobu i precyzji określenia tego terminu,

trudno bowiem wyrazić tutaj jednoznaczną regułę wobec zróżnicowanych sytuacji

i różnorodnych przeszkód, mogących uniemożliwić dłużnikowi skuteczność

działania, do którego się zobowiązał w dążeniu do osiągnięcia pewnego rezultatu

i celu umowy (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 9

czerwca 1958 r., 1 CO 11/58, OSPiKA 1959, nr 10, poz. 256).

W myśl powołanej wyżej uchwały, postanowienia umowy przedwstępnej, że

przyrzeczona nią umowa zostanie zawarta po załatwieniu przez jedną lub przez

obie strony formalności umożliwiających tę czynność prawną, czyni zadość

wymogowi zastrzeżenia terminu przewidzianemu w art. 62 § 1 k.z. tylko wówczas,

gdy zamierzony przez strony wynik odpowiednich starań jest dostatecznie pewny.

Istotną cechą każdego terminu, w odróżnieniu od warunku, jest to, że termin jest

zdarzeniem, które (wcześniej czy później) nastąpi na pewno. Skutek czynności

prawnej ograniczonej terminem jest wprawdzie odsunięty, lecz niewątpliwy. Nie

można zatem negować postanowienia umowy przedwstępnej stwierdzającego, że

umowa definitywna zostanie zawarta po ziszczeniu się określonego zdarzenia i to

bez wyrażenia oceny, jak uczynił Sąd drugiej instancji, czy załatwienie tej

formalności należy do zdarzeń pewnych, którego wynik można przewidzieć.

W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie wyjaśniono, jakimi formalnościami

zamierzona przez strony czynność uzyskania własnościowego prawa do spornego

lokalu była skrępowana w stopniu uniemożliwiającym uzyskanie określonego

statusu tego lokalu. Z ustaleń wynika, że przydział własnościowego prawa do lokalu

(z mocą od dnia 1 lipca 1987 r.) nastąpił w uwzględnieniu wniosku pozwanego z

dnia 26 maja 1987 r. Z faktu, że nastąpił on tylko w dwa dni po przyjęciu przez

pozwanego od powódki pełnej uzgodnionej ceny za sporny lokal płynie niewątpliwy

wniosek, że strony dokonując rozliczeń finansowych (bliżej przytoczonych w

uzasadnieniu orzeczeń Sądów obu instancji) przyjmowały, iż załatwienie tej

formalności – jak to zostało w umowie określone – jest pewne. Widoczną

współzależność pomiędzy zapłatą ceny nabycia lokalu a zmianą jego statusu

podkreślił Sąd pierwszej instancji, natomiast całkowicie pominął – przy ferowaniu

orzeczenia reformatoryjnego – Sąd Apelacyjny. Pominął również, że strony

uzależniły termin przewidziany w art. 389 k.c. od zdarzenia przyszłego, lecz

dostatecznie pewnego co do jego nastąpienia. Uwzględnienie żądania powódki

skierowane względem kontrahenta, a wynikającego z ustalonych i długotrwałych

więzi stron, nie godzi w bezpieczeństwo prawne i respektuje autonomię woli obu

stron zawartej umowy. Realizacja tej umowy w drodze wymuszenia określonego

zachowania się dłużnika nie narusza – wbrew odmiennemu zapatrywaniu

wyrażonemu w zaskarżonym wyroku – art. 389 k.c.

Orzeczenie Sądu Apelacyjnego oparte zostało na błędnym zastosowaniu

prawa materialnego (art. 39315

k.p.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 1 lipca

2000 r.). Ustalony prawidłowo i bez naruszenia powołanych w kasacji przepisów

postępowania stan faktyczny pozwalał na wydanie orzeczenia co do istoty sprawy.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.