Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 grudnia 2001 r.

IV CKN 195/01

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 13 grudnia 2001 r., IV CKN 195/01

Niemożliwość dochodzenia roszczenia przewidzianego w art. 4 ust 1

ustawy z dnia 3 lipca 1947 r. o popieraniu budownictwa (Dz.U. Nr 52, poz. 270

ze zm.) może być – w okolicznościach konkretnej sprawy – uznana za

przyczynę powodującą zawieszenie biegu terminu przedawnienia.

Sędzia SN Tadeusz Domińczyk (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Mirosław Bączyk

Sędzia SN Stanisław Dąbrowski

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Joanny C., Tomasza C., Zbigniewa C.

i Marii C. przeciwko Gminie Miasta G. przy udziale interwenienta ubocznego po

stronie pozwanej Wandy S. o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli, po

rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 13 grudnia 2001 r. na rozprawie kasacji

powodów od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 5 stycznia 2001 r.

uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu w

Gdańsku do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 14 czerwca 1998 r. Sąd Wojewódzki w Gdańsku,

uwzględniając powództwo, zobowiązał stronę pozwaną do złożenia oświadczenia

woli następującej treści: „Gmina Miasta G. oddaje na okres 99 lat, na rzecz

powodów Marii C., Tomasza C., Zbigniewa C. i Joanny C. udziały w użytkowaniu

wieczystym nieruchomości położonej w G. przy ul. G. nr 66, stanowiącej działkę nr

8/1, obręb 55, zapisanej w księdze wieczystej – Sądu Rejonowego w Gdańsku Kw

nr (...)96, wynoszące odnośnie do Marii C. – 85/152 i odnośnie do Tomasza C.,

Zbigniewa C. i Joanny C. – po 17/152 części, wraz z nieodpłatnym przeniesieniem

na ich rzecz takich udziałów we współwłasności budynku, znajdującego się na tej

nieruchomości, z wyłączeniem stanowiących odrębne nieruchomości: lokalu nr 6

wpisanego w księdze wieczystej Kw nr (...)97 i lokalu nr 7 wpisanego w księdze

wieczystej Kw nr (...)91 Sądu Rejonowego w Gdańsku”.

Sąd Wojewódzki powołał się na następujące okoliczności.

Orzeczeniem z dnia 26 października 1949 r. Zarząd Miejski w G. przydzielił

Wojciechowi C. – nie żyjącemu już mężowi Marii C. i ojcu pozostałych powodów –

do naprawy uszkodzony w czasie działań wojennych budynek przy ul. G. nr 66.

Kolejnym orzeczeniem z dnia 25 listopada 1949 r. tenże Zarząd orzekł, że budynek

wymaga gruntownej naprawy ze względu na stopień uszkodzenia równy 92,41 %.

Orzeczeniem z dnia 16 lipca 1951 r. Kierownik Wydziału Budownictwa Prezydium

Miejskiej Rady Narodowej w G. stwierdził, że budynek został doprowadzony do

stanu używalności i jednocześnie przyznał go Wojciechowi C. z prawem

użytkowania na okres lat 20. Wszystkie wymienione orzeczenia wydane zostały z

powołaniem się na przepisy dekretu z dnia 26 października 1945 r. o rozbiórce i

naprawie budynków zniszczonych i uszkodzonych wskutek wojny (jedn. tekst: Dz.U.

z 1947 r. Nr 37, poz. 181). Ich nieważność stwierdził Wojewoda G. decyzją z dnia

14 kwietnia 1992 r., a orzekając w sprawie o stwierdzenie nieważności decyzji

Wojewody, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 lutego 1996 r. wyraził

zapatrywanie, że z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 3 lipca 1947 r. o popieraniu

budownictwa (Dz.U. Nr 52, poz. 270) została wyłączona, przewidziana w dekrecie z

1945 r., możliwość przyznania prawa użytkowania nieruchomości osobie, która z

mocy decyzji właściwego organu administracyjnego dokonała naprawy budowli,

zniszczonej lub uszkodzonej wskutek wojny.

Sąd Wojewódzki doszedł do przekonania, że małżonkowie Wojciech i Maria C.

nabyli na podstawie art. 4 ust. 1 w związku z art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 3 lipca

1947 r. o popieraniu budownictwa i na podstawie przepisów o własności czasowej

roszczenie o przeniesienie własności nieruchomości w części zabudowanej

wyremontowanym budynkiem. Roszczenie to uległo odpowiedniemu

przekształceniu w następstwie zastąpienia instytucji własności czasowej prawem

użytkowania wieczystego na podstawie ustawy z dnia 14 lipca 1961 r. o gospodarce

terenami w miastach i osiedlach (jedn. tekst: Dz.U. z 1969 r. Nr 11, poz. 159 – dalej

"u.t.m.o.").

Roszczenie to istnieje nadal z dwu przyczyn, z których pierwsza wynika z

decyzji administracyjnych z lat 1949-1951 – aż do dnia stwierdzenia ich

nieważności, druga natomiast tkwi w ustanowionej w ustawie z 1961 r.

o gospodarce gruntami w miastach i osiedlach, przejętej następnie przez ustawę z

1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, aż do jej zmiany

ustawą z dnia 29 września 1990 r. (Dz.U. Nr 79, poz. 464), regule, w myśl której

nabycie gruntu w użytkowanie wieczyste oraz własności wzniesionego na tym

gruncie budynku poprzedza wydanie decyzji administracyjnej.

W wyniku rozpoznania apelacji pozwanej Gminy Sąd Apelacyjny w Gdańsku

wyrokiem z dnia 27 stycznia 1999 r. zaskarżony wyrok zmienił i powództwo oddalił,

przyjmując, że art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 1947 r. o popieraniu budownictwa

nie dotyczy terenów, na których usytuowane są budowle poddane naprawie po

zniszczeniach wojennych, a ponadto przepis ten nie przyznaje osobom, które

naprawy dokonały, roszczenia o nabycie gruntu na własność czasową.

Sąd Apelacyjny nie podzielił także stanowiska Sądu Wojewódzkiego

w przedmiocie określenia początku biegu przedawnienia dochodzonego roszczenia.

W wyniku rozpoznania kasacji powodów, Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia

9 czerwca 2000 r. uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i sprawę przekazał do

ponownego rozpoznania. Uznając za zasadny zarzut kasacji naruszenia przez Sąd

Apelacyjny art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 1947 r. o popieraniu budownictwa, Sąd

Najwyższy wyjaśnił, że konstrukcja wymienionej ustawy, zwłaszcza jej art. 2 ust. 1 i

2, art. 3 i art. 4 ust. 1, upoważnia do wniosku, iż formą popierania budownictwa,

przewidzianą w art. 4 ust. 1, objęte zostały osoby wymienione w art. 3, do których

należą nie tylko osoby wznoszące nowe budowle, ale także naprawiające budowle

zniszczone w stopniu większym niż określony w art. 2 ust. 2 ustawy, tzn. w 33 % i

66 %. Wszystkie one nabyły zatem prawo podmiotowe, wyrażające się

obowiązkiem Skarbu Państwa lub związku samorządu terytorialnego przeniesienia

(z prawem powrotu) na ich rzecz własności nieruchomości przeznaczonej na cele

budownictwa mieszkaniowego. Dochodzeniu roszczeń stąd wynikających nie stał

na przeszkodzie brak przepisów wykonawczych, mających określać zasady

ustalania opłaty „w zamian za przeniesienie własności czasowej terenów

budowlanych” (art. 4 ust. 4 ustawy z 1947 r.). Odesłanie zawarte w art. 4 ust. 1

ustawy o popieraniu budownictwa pozwalało bowiem traktować te opłaty jako rodzaj

świadczeń przewidzianych w art. 105 pkt 4 dekretu z dnia 11 października 1946 r. –

Prawo rzeczowe (Dz.U. Nr 57, poz. 319 – dalej "Pr.rzecz."), a to otwierało

możliwość ich określenia w drodze czynności prawnej.

Sąd Apelacyjny, orzekając w sprawie po raz drugi, ponownie zmienił wyrok

Sądu Wojewódzkiego i powództwo oddalił. Przyjął, odmiennie niż Sąd Wojewódzki,

że przysługujące powodom roszczenie wynikające z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia

3 lipca 1947 r. o popieraniu budownictwa uległo przedawnieniu z dniem

1 października 1960 r. Początek biegu terminu przedawnienia tego roszczenia,

zbieżny z datą, w której stało się ono wymagalne, przypada bowiem na dzień

1 października 1949 r., tj. datę rozpoczęcia remontu budynku będącego

przedmiotem sporu. Obowiązujący wówczas przepis art. 281 k.z. dla tego rodzaju

roszczeń ustanawiał wprawdzie 20-letnie terminy przedawnienia, niemniej uległy

one następnie skróceniu do lat 10 pod rządami ustawy z dnia 18 lipca 1950 r. –

Przepisy ogólne prawa cywilnego (Dz.U. Nr 34, poz. 311 – dalej "p.o.p.c."), a

zgodnie z art. XIXW myśl ustawy z dnia 18 lipca 1950 r. – Przepisy wprowadzające

przepisy ogólne prawa cywilnego (Dz.U. Nr 34, poz. 312), początek biegu terminu

dziesięcioletniego został w omawianym przypadku oznaczony datą 1 października

1950 r. Istnienie w obrocie prawnym do 1995 r. decyzji administracyjnych w

przedmiocie oddania do naprawy budynku oraz ustanowienia prawa użytkowania

nie stanowiło przeszkody do dochodzenia roszczenia przed sądem, mające bowiem

swe oparcie w dekrecie z dnia 26 października 1945 r. decyzje „określały

wynikające z owego dekretu konsekwencje przewidzianych w nim stanów rzeczy.

Jednakże decyzje te nie rozstrzygały (…) konsekwencji innych zdarzeń prawnych, a

w szczególności istnienia bądź nieistnienia zobowiązań cywilnoprawnych,

zwłaszcza w sytuacji, gdy roszczenia miały wynikać z innego aktu prawnego niż

dekret, aktu, który przewidywał dla ich dochodzenia tryb postępowania sądowego”.

Tymczasem roszczenie przewidziane w art. 4 ust. 1 ustawy o popieraniu

budownictwa nie zostało wyłączone żadnym późniejszym przepisem ani też

przekazane do dochodzenia w innym trybie.

Sąd Apelacyjny zauważył również, że roszczenie powodów, wywiedzione z

art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 1947 r. o popieraniu budownictwa, uległo

przedawnieniu jeszcze przed wejściem w życie ustawy z dnia 14 lipca 1961 r.

o gospodarce gruntami w miastach i osiedlach. Tak zakładając, Sąd Apelacyjny

przyjął, że roszczenie to nie przekształciło się w roszczenie o oddanie gruntu

w użytkowanie wieczyste (art. 39 ust. 1 u.t.m.o.).

Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżyli powodowie. W kasacji opartej na obu

podstawach przewidzianych w art. 3931

k.p.c. wnieśli o zmianę tego wyroku i

oddalenie apelacji. Naruszenia prawa materialnego powodowie upatrywali w

błędnej wykładni art. 276 k.z, art. 108 p.o.p.c., art. 39 u.t.m.o., art. 4 ust. 1 ustawy o

popieraniu budownictwa w związku z art. 100 Pr.rzecz. oraz niewłaściwym

zastosowaniu art. 5 dekretu Prezydium KRN z dnia 12 listopada 1946 r., art. 3, 105 i

106 p.o.p.c., art. 273 k.z., art. 5 i 117 k.c., natomiast obrazy przepisów

postępowania, w szczególności art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 386 § 6 i art. 391

§ 1 k.p.c. w „całkowitym niewyjaśnieniu w uzasadnieniu wyroku podstawy prawnej

uznania, że roszczenie powodów o przeniesienie własności czasowej nie

przekształciło się w roszczenie o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste…”

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W decyzji z dnia 16 lipca 1951 r., przyznającej Wojciechowi C. „prawo

użytkowania całej nieruchomości, część składową której … stanowi naprawiony

budynek murowany III piętrowy, podpiwniczony o kubaturze 4034 m3

, zawierający

na parterze lokale handlowe, a na pozostałych kondygnacjach mieszkania…” organ

administracji – Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w G. – powołał się na przepisy

dekretu z dnia 26 października 1945 r. o rozbiórce i naprawie budynków

zniszczonych i uszkodzonych wskutek wojny. Tymczasem, jak to wyjaśnił Sąd

Najwyższy w uchwale z dnia 22 lutego 1996 r., III AZP 35/95 (OSNAPUS 1996, nr

16 poz. 217), z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 3 lipca 1947 r. o popieraniu

budownictwa (Dz.U. Nr 52, poz. 270) w sytuacji określonej w art. 2 ust. 2 i art. 4 ust.

1 tej ustawy została wyłączona przewidziana w dekrecie z dnia 26 października

1945 r. możliwość przyznania prawa użytkowania nieruchomości, której część

składową stanowi naprawiony budynek, osobie, która z mocy decyzji właściwego

organu administracyjnego dokonała naprawy budowli zniszczonej lub uszkodzonej

wskutek wojny. Powołana uchwała, w konfrontacji z wymienioną decyzją

administracyjną z 1951 r., prowadzi do wniosku, że w okolicznościach stanu

faktycznego sprawy organ administracji uchylił się od wykonania ciążącego na nim

względem Wojciecha C. obowiązku płynącego z art. 4 ust. 1 ustawy o popieraniu

budownictwa, tzn. przeniesienia, stosownie do przepisów tytułu III, działu IV Prawa

rzeczowego własności czasowej nieruchomości. Jest to zdarzenie

symptomatyczne, zważywszy na założony w omawianych przepisach program

wspierania budownictwa mieszkaniowego, także przez odbudowę budynków

uszkodzonych i zniszczonych w czasie wojny. Zdarzenie to świadczy o nierównym

traktowaniu podmiotów prawa własności, wyraźnie na niekorzyść osób fizycznych.

Nie wynikało to zresztą z wadliwych lub nagannych praktyk urzędniczych, ale miało

swe podłoże w jednoznacznie już określonych w pierwszych latach powojennych

celach ustrojowych państwa. Sprzyjanie inwestowaniu osób fizycznych

w budownictwo i odbudowę nie eliminowało, a nawet nie hamowało zabiegów

legislacyjnych, zmierzających do ograniczania sfery uprawnień właścicielskich osób

fizycznych. Wyrazem tego były zwłaszcza przepisy wyznaczające dopuszczalne

granice powierzchni lokali mieszkalnych i domów jednorodzinnych (ustawa z dnia

28 maja 1957 r. o wyłączeniu spod publicznej gospodarki lokalami domów

jednorodzinnych oraz lokali w domach spółdzielni mieszkaniowych, jedn. tekst:

Dz.U. z 1962 r. Nr 47, poz. 228).

Postępujące uszczuplanie atrybutów własności prywatnej utrwalało tendencję

do regulowania stosunków prawnorzeczowych między państwem a osobą fizyczną

w drodze decyzji administracyjnych. Nie pozostawało to bez wpływu także na

zachowania samych uprawnionych wobec dysponentów własnością państwową,

szczególnie wówczas, gdy realizacja określonego roszczenia nie tylko nie rokowała

korzyści, ale mogła sprowadzić ujemne następstwa, np. w postaci obciążeń

związanych z utrzymaniem domu podlegającego publicznej gospodarce lokalami

(szczególnemu trybowi najmu). Jeżeli zatem strona pozwana podniosła, że nie jest

znany ani jeden przypadek oddania gruntu w użytkowanie wieczyste na podstawie

art. 4 ust. 1 ustawy o popieraniu budownictwa, to nie dlatego, że prawnie było to

niemożliwe, ale ze względu na wymuszone okolicznościami powstrzymywanie się

zainteresowanych od dochodzenia należnych im roszczeń. Trudno bowiem

wytłumaczyć zaniechanie dochodzenia roszczenia wynikłego z odbudowania domu

w 92,41 %, czyli de facto wzniesienia nowego, z przyczyn innych niż świadomość

niepowodzenia w razie wystąpienia z takim roszczeniem.

Nie znaczy to jednak, że takich prób zrekompensowania wydatków na remont

i odbudowę domów nie podejmowano, jakkolwiek niekoniecznie w postaci

uzyskania własności nieruchomości (budynku) i nabycia prawa użytkowania

wieczystego gruntu. Przykładem jest spór w sprawie zawisłej przed Sądem

Powiatowym w Gdańsku w 1970 r., wskazujący na sposób pojmowania celu i

skutków inwestowania środków w odbudowę domu ze zniszczeń wojennych. W

odpowiedzi na pozew w tej sprawie pozwany Skarb Państwa – Wydział Gospodarki

Komunalnej i Mieszkaniowej Prezydium MRN w G. wywodził, że „wkłady

poniesione, przez powoda na odbudowę domu zamortyzują się do dnia 24

października 1972 r. i po tym okresie nieruchomość winna być zwrócona

właścicielowi (Skarbowi Państwa) wolna od wszelkich obciążeń z tytułu dokonanej

naprawy. O uzyskaniu prawa użytkowania i o terminie jego trwania (nie dłużej niż lat

20) orzeka władza administracyjna „z wyłączeniem zwykłej drogi sądowej (art. 9 i 10

cyt. dekretu). Wydana w tej sprawie decyzja jest dla Sądu wiążąca i z zakresu jego

kontroli co do merytorycznej jej zasadności – wyłączona”.

Przytoczony fragment odzwierciedla właściwy tamtemu okresowi sposób

pojmowania wzajemnych relacji między rodzajowo określonymi własnościami,

z których dominowała własność ogólnonarodowa (państwowa). Presja tak ustrojowo

ukształtowanego założenia sprawiała, że działania zmierzające do uszczuplenia

własności uprzywilejowanej, choćby wykazane istnieniem prawa podmiotowego,

stawały się zjawiskiem negatywnym. Istnienie w takich okolicznościach decyzji

administracyjnych, nawet wydanych bez ustawowego umocowania, ale

określających stan rzeczy w zakresie władania nieruchomością, przesądzało o

niepowodzeniu każdej próby odmiennego ułożenia stosunku prawnego między

wierzycielem a dłużnikiem.

Decyzja administracyjna, z 1951 r., która czyniła Wojciecha C. na okres 20 lat

użytkownikiem nieruchomości, do takich właśnie decyzji należy. Dopóki nie została

ona wyłączona z obrotu, a przynajmniej do czasu, gdy takie wyłączenie stało się

możliwe, dopóty przyjąć należy, że stanowiła ona przeszkodę niweczącą realną

możliwość skorzystania z roszczenia, wyrażającego się uprawnieniem do nabycia

własności budynku i prawa użytkowania wieczystego gruntu (uprzednio własności

czasowej). Dopóki też nie została ona wyłączona z obrotu, dopóty podlegała ocenie

z uwzględnieniem panującego zapatrywania, że podlega kontroli wyłącznie w

wyniku odwołania się bądź czynności nadzorczych, kontroli sądowej natomiast tylko

na podstawie przepisu szczególnego. Świadomość takiego jej znaczenia stanowiła

przeszkodę dla wszelkich zachowań zmierzających do utrzymania istniejącego

stanu rzeczy. Było to udziałem nie tylko organów administracji, ale także praktyki

sądowej. Ilustruje to stanowisko Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku wyrażone w

uzasadnieniu wyroku z dnia 27 października 1970 r.: „skoro orzeczeniem z dnia

1 grudnia 1950 r. Wydział Budownictwa Prezydium MRN stwierdził stopień

uszkodzeń w wyniku wojny budynku..., a następnie orzeczeniem z dnia 27 kwietnia

1952 r. wydanym przez pozwanego na skutek przeprowadzonej przez powoda

gruntownej naprawy tego budynku uzyskał on prawo bezpłatnego użytkowania tej

nieruchomości na okres 20 lat, poczynając od dnia 24 października 1952 r. nie

może obecnie powód dochodzić od pozwanego zapłaty kwoty 1 090 625 zł,

stanowiącej równowartość przedmiotowej nieruchomości po odliczeniu wartości

elementów wykorzystanych przy budowie”.

Znamienne jest w tej sprawie stanowisko Sądu Najwyższego, rozpoznającego

rewizję strony powodowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego. W uzasadnieniu

orzeczenia z dnia 3 stycznia 1973 r. Sąd ten stwierdził, że „decyzja... Wydziału

Gospodarki Komunalnej z dnia 27 kwietnia 1968 r., określająca prawo użytkowania

spornego budynku przez powoda i jego następców prawnych oraz ustalająca okres

trwania powyższego prawa do dnia 24 października 1972 r., nie podlega kontroli

sądu i nie może być na drodze postępowania sądowego rozpatrzona. W tym

uregulowaniu uprawnień użytkownika naprawa przez niego budynku (oraz sytuacji

prawnej budynku) ustawa z dnia 3 lipca 1947 r. o popieraniu budownictwa (...) nie

wprowadziła żadnych zmian ani nie uchyliła żadnego z postanowień cytowanego

dekretu z 1945 r.” i dalej, że „zakres... uprawnień użytkownika jest ściśle określony

w dekrecie, te zaś uprawnienia ograniczają się wyłącznie do prawa użytkowania

budynku naprawionego przez okres najwyżej 20 lat”.

W świetle przytoczonych wypowiedzi nasuwa się wniosek, że każda próba

dochodzenia roszczenia mającego oparcie w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca

1947 r. o popieraniu budownictwa musiała się skończyć niepowodzeniem. Ta

faktyczna niemożliwość skorzystania przez uprawnionego z przysługującego mu

roszczenia oznacza w istocie niemożność dochodzenia tego roszczenia. Splot

niesprzyjających uprawnionemu okoliczności, a przede wszystkim brak dostępnych

temu uprawnionemu środków pozwalających przełamać opór przed

uwzględnieniem słusznych jego pretensji należy traktować jako równoznaczny

z działaniem siły wyższej, powodującym zawieszenie biegu terminu przedawnienia

w rozumieniu art. 121 pkt 4 k.c. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy taką

przyczyną wyłączającą skuteczne dochodzenie roszczenia była decyzja

administracyjna, na mocy której odbudowana nieruchomość oddana została

w użytkowanie na okres 20 lat. Trafnie w tej sytuacji w kasacji zarzucono, że

zaskarżony wyrok wydany został z naruszeniem art. 117 k.c.

Należało zatem orzec, jak w sentencji (art. 39313

§ 1 i 108 § 2 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.