Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 11 stycznia 2002 r.

IV CKN 581/00

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 11 stycznia 2002 r., IV CKN 581/00

Świadczenia z tytułu wpisowego, udziałów i wkładu mieszkaniowego,

uiszczone przez osobę ubiegającą się o przyjęcie w poczet członków

spółdzielni, stają się nienależne (art. 410 § 2 k.c.) z chwilą ostatecznej

odmowy uzyskania członkostwa.

Sędzia SN Stanisław Dąbrowski (przewodniczący)

Sędzia SN Iwona Koper (sprawozdawca)

Sędzia SN Tadeusz Żyznowski

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Haliny S. przeciwko Spółdzielni

Mieszkaniowej „B.O.S.” w G. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej na

rozprawie w dniu 11 stycznia 2002 r. kasacji powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego

w Gdańsku z dnia 20 października 1998 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w

Gdańsku do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powódka Halina S. złożyła w maju 1985 r. prośbę – wraz z deklaracją

członkowską – o przyjęcie w poczet członków Spółdzielni Mieszkaniowej „B.O.S.” w

G. Z pozwanej Spółdzielni otrzymała informację (na druku, opatrzonym datą 27

lipca 1985 r.), że zarząd zobowiązuje się przyjąć ją na członka pod warunkiem

uregulowania w terminie do dnia 30 listopada 1985 r. zobowiązań finansowych

wiążących się z członkostwem, na które składają się: wpisowe w kwocie 500 zł,

udział w kwocie 3000 zł oraz zaliczka na wkład mieszkaniowy lub budowlany w

wysokości 84 300 zł. W dniu 23 sierpnia 1985 r. powódka wpłaciła w kasie

pozwanej kwotę 87 800 zł przed denominacją, a w dniu 14 lutego 1986 r. zarząd

pozwanej Spółdzielni podjął uchwałę o odmowie przyjęcia powódki w poczet

członków, zobowiązującą dział członkowski do zwrotu powódce wpłaconych

pieniędzy. Uchwała ta nie została powódce doręczona. W dniu 4 kwietnia 1996 r.

powódka zwróciła się do pozwanej o zwrot pieniędzy w kwocie 30 000 zł, podając,

że w 1985 r. wpłaciła połowę wartości mieszkania M-4, które obecnie kosztuje

60 000 zł. Pismem z dnia 29 lipca 1996 r. zarząd poinformował powódkę, że

dokonała wpłaty na własne ryzyko, a jej roszczenie uległo przedawnieniu w 1995 r.

W dniu 4 listopada 1996 r. rada nadzorcza podjęła uchwałę zobowiązująca dział

członkowski do wypłacenia powódce uiszczanego wkładu w nominalnej wysokości.

Sąd Wojewódzki, który oddalił żądanie powódki zapłaty kwoty 30 000 zł,

przyjął, że informacja Spółdzielni z dnia 27 lipca 1985 r. nie była w świetle art. 54 §

1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze (jedn. tekst: Dz.U. z

1995 r. Nr 54, poz. 288 – dalej "Pr.spółdz.") oświadczeniem woli pozwanej i nie

rodziła zobowiązania Spółdzielni do przyjęcia powódki w poczet członków.

Powódka nie była członkiem pozwanej i miała tego świadomość, a zatem jej

świadczenie było nienależne i do jego zwrotu stosuje się art. 410 § 1 k.c. Według

reguły przewidzianej w art. 118 k.c., roszczenie powódki przedawniło się dnia 23

sierpnia 1995 r. Nie stanowiło uznania roszczenia powódki oświadczenie pozwanej

zawarte w piśmie z dnia 4 listopada 1996 r., które dotyczyło jedynie kwoty

nominalnej, tj. 878 zł, w sytuacji, gdy wcześniej w piśmie z dnia 29 lipca 1996 r.

pozwana powołała się na przedawnienie, a ponadto skoro złożone ono zostało po

upływie terminu przedawnienia nie mogło spowodować jego przerwy.

Rozpoznając sprawę na skutek apelacji powódki, Sąd Apelacyjny podzielił

powyższe ustalenia i ich ocenę prawną, a w konsekwencji apelację oddalił. W

związku z jej zarzutami rozważał kwestię początku biegu terminu przedawnienia

roszczenia powódki wyrażając pogląd, że również przy przyjęciu, iż jej świadczenie

stało się nienależne, gdy jego zamierzony cel nie został osiągnięty, to i tak w dacie

wniesienia pozwu w dniu 30 grudnia 1996 r. roszczenie było przedawnione.

Ostatecznie przychylił się do stanowiska, że skoro powódka nie była członkiem

Spółdzielni i nie miała obowiązku wpłacenia wkładu, jej świadczenie od początku

było nienależne, w tej zaś sytuacji nie ma istotnego znaczenia kwestia interpretacji

nie podpisanego wezwania spółdzielni do zapłaty, jako aktu woli podlegającego

rygorom określonym w art. 54 § 1 Pr.spółdz.

Kasacja powódki oparta została na podstawie naruszenia prawa materialnego,

w ramach której skarżąca sformułowała zarzut obrazy art. 118 k.c. przez przyjęcie,

że dochodzone roszczenie wygasło, oraz naruszenia art. 54 § 1 Pr.spółdz.

Powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa lub

jego uchylenie i przekazanie sprawy do rozpoznania Sądowi drugiej instancji. W

uzasadnieniu pierwszego zarzutu skarżąca podniosła, że świadczenie stało się

nienależne dopiero z chwilą poinformowania jej o charakterze świadczenia, to jest w

dniu 29 lipca 1996 r., co potwierdza uchwała z dnia 4 listopada 1996 r.,

zobowiązująca zarząd do zwrotu wpłaconych przez nią pieniędzy. Świadczenie

powódki nie było nienależne, skoro dopiero dnia 4 listopada 1996 r. spółdzielnia

podjęła uchwałę o zwrocie pieniędzy. Termin przedawnienia zaczął wiec biec od

dnia 4 listopada albo od dnia 29 lipca 1996 r.

Sad Najwyższy zważył, co następuje:

Brak wskazania w podstawie kasacyjnej, na czym polega naruszenie przepisu

art. 54 § 1 Pr.spółdz., zgodnie z wymaganiem art. 3933

k.p.c. w poprzednim

brzmieniu, przed zmianą dokonaną ustawą z dnia 24 maja 2000 r. o zmianie ustawy

Kodeks postępowania cywilnego...(Dz.U. Nr 48, poz. 554) w związku z art. 5 ust. 2 i

art. 6 tej ustawy, powoduje niemożność oceny zasadności tego zarzutu przez Sąd

Najwyższy i pozbawia go skuteczności prawnej.

Podjęta przez skarżącą w ramach zarzutu naruszenia art. 118 k.c. polemika

ze stanowiskiem prawnym zaskarżonego wyroku opiera się na przeciwstawieniu

przyjętej w nim przez Sąd Apelacyjny kwalifikacji świadczenia powódki jako

przypadku świadczenia dokonanego w błędnym przekonaniu, że usprawiedliwiająca

je więź zobowiązaniowa w ogóle nie istniała, przypadkowi, gdy świadczenie zostaje

spełnione na poczet nieistniejącego jeszcze zobowiązania, w celu jego powstania,

lecz zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty. Z rozróżnienia tego trafnie

skarżąca wywiodła zróżnicowanie momentu powstania każdej z tych podstaw,

rodzących roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia, a w konsekwencji także

zróżnicowanie początku biegu terminu jego przedawnienia.

Poza oczywiście błędnym sformułowaniem zarzutu dotyczącym wygaśnięcia

roszczenia przedawnionego, sam zarzut uznać należy za uzasadniony.

Powódka nie była członkiem pozwanej Spółdzielni, jej świadczenie

obejmujące wpłatę wpisowego, udziałów i części wkładu nie zostało więc spełnione

w celu wykonania istniejącego zobowiązania, które obciąża członka spółdzielni.

Spełniając je, powódka czyniła to zgodnie z uzyskaną od pozwanej informacją, w

oczekiwaniu, że dojdzie do powstania nieistniejącego jeszcze wówczas stosunku

prawnego, związanego z członkostwem i na poczet zobowiązań mających z niego

wyniknąć.

W literaturze przedmiotu przypadek taki określa się mianem

przedświadczenia, którego celem jest powstanie zobowiązania jako stosunku

prawnego, w ramach którego zostało ono spełnione. Dla uznania, że cel, którego

spełnienia oczekuje świadczący, jest prawnie doniosły, konieczne jest, by był on

objęty porozumieniem stron co do podstawy prawnej świadczenia, tj. by odbiorca

świadczenia najpóźniej w momencie jego spełnienia znał jego określenie, a przez

przyjcie go cel ten aprobował, dając wyraz, że przyjmuje je właśnie ze względu na

oczekiwany cel, a więc w szczególności nie bezpłatnie. Porozumienie takie nie jest

czynnością prawną i sytuuje się je między motywem a zobowiązaniem z czynności

prawnej; stwarza na rzecz odbiorcy świadczenia podstawę do jego zatrzymania

dopóty, dopóki nie okaże się, że zamierzony cel nie został przez świadczącego

osiągnięty, i dopiero wtedy wygasa. Uiszczone w takich okolicznościach i przy

spełnieniu wskazanych przesłanek świadczenie staje się nienależne z chwilą

nieosiągnięcia jego celu, przez co należy rozumieć odmowę odbiorcy świadczenia

nawiązania oczekiwanego stosunku prawnego.

Poczynione rozważania prowadzą do sformułowania tezy, że spełnione przez

powódkę jako osobę ubiegającą się o członkostwo w spółdzielni mieszkaniowej w

celu jego uzyskania, świadczenie z tytułu wpisowego, udziałów i wkładu

mieszkaniowego stało się świadczeniem nienależnym w rozumieniu art. 410 § 2 k.c.

z chwilą ostatecznej odmowy uzyskania członkostwa. Z tym momentem rozpoczął

się też bieg terminu przedawnienia roszczenia o zwrot tego świadczenia. O

ostateczności odmowy uzyskania członkostwa można mówić jednak dopiero

wówczas, gdy oświadczenie woli Spółdzielni, wyrażające takie stanowisko, dotarło

do powódki (art. 61 k.c.).

Przyjęty za podstawę zaskarżonego wyroku stan faktyczny nie dostarcza

argumentów na rzecz stanowiska, że odmowa pozwanej przyjęcia powódki w

poczet członków dotarła do jej wiadomości przed 1996 r., brak bowiem w tym

względzie pozytywnych ustaleń, których nie może zastąpić przekonanie Sądu

Apelacyjnego, iż powódka jako żywotnie zainteresowana, zapewne i tak wiedziała

wcześniej o odmownej decyzji Spółdzielni. W tym stanie rzeczy w dacie wytoczenia

powództwa, tj. 30 grudnia 1996 r., roszczenie powódki nie było jeszcze

przedawnione.

Kierując się powyższymi względami, Sad Najwyższy na podstawie art. 39313

k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.