Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 lutego 2002 r.

I PKN 876/00

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 14 lutego 2002 r.

I PKN 876/00

W razie wykonywania na rzecz pracodawcy kilku rodzajów pracy podpo-

rządkowanej należy domniemywać, że strony łączy jeden stosunek pracy.

Przewodniczący SSN Andrzej Kijowski (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Katarzyna Gonera, Barbara Wagner.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 14 lutego 2002 r. sprawy z powództwa

Bronisława A. przeciwko Zarządowi Miasta i Gminy S. o przywrócenie do pracy, na

skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpie-

czeń Społecznych w Katowicach z dnia 31 maja 2000 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu-Są-

dowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach do ponownego rozpoznania.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Gliwicach wyrokiem z dnia 6 września 1999 r. [...]

przywrócił powoda Bronisława A. do pracy w charakterze lekarza w pozwanym Miej-

sko-Gminnym Ośrodku Zdrowia w S. i zasądził mu za czas pozostawania bez pracy

w okresie od dnia 15 marca do dnia 15 czerwca 1999 r. kwotę 2.172 zł, stanowiącą

różnicę pomiędzy należnym wynagrodzeniem oraz pobranym zasiłkiem chorobowym.

W motywach tego rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy powołał się na poniższe ustalenia

faktyczne.

Powód Bronisław A. został z dniem 1 stycznia 1969 r. przez Wojewódzki Wy-

dział Zdrowia i Opieki Społecznej w K. zatrudniony jako lekarz w Miejskim Ośrodku

Zdrowia w S. w wymiarze 7 godzin dziennie. Od dnia 1 czerwca 1968 r. do dnia 30

kwietnia 1983 r. Ośrodek ten podlegał Zespołowi Opieki Zdrowotnej w P. Powód

przez dziesięć lat pracował samodzielnie jako lekarz i kierownik Ośrodka, przyjmując

wszystkich pacjentów. Dwa razy w tygodniu przyjmował też pediatra. Od dnia 1 maja

1983 r. Ośrodek w S. podlega Zespołowi Opieki Zdrowotnej w G., do którego zostaje

2

przekazany powód, zawierając z nowym pracodawcą od tegoż dnia bezterminową

umowę o pracę na stanowisku starszego asystenta w wymiarze 40 godzin tygodnio-

wo. Z dniem 26 listopada 1983 r. zostaje powodowi formalnie powierzone pełnienie

obowiązków kierownika Ośrodka. Od dnia 1 stycznia 1994 r. powód w związku z re-

organizacją jednostek służby zdrowia podlega Gminie S. Jej Wójt przyznaje powo-

dowi wynagrodzenie składające się z płacy zasadniczej i dodatku funkcyjnego. Na-

stępnie Ośrodek Zdrowia ulega przekształceniu w samodzielny publiczny Zakład

Opieki Zdrowotnej, przy czym Wojewoda Ś. powołuje powoda w dniu 1 października

1998 r. na stanowisko dyrektora Ośrodka, ustalając mu wynagrodzenie zasadnicze i

dodatek funkcyjny. Z dniem 18 marca 1999 r. Zarząd Miasta i Gminy w S. odwołał

powoda ze stanowiska dyrektora Miejsko - Gminnego Ośrodka Zdrowia ze skutkiem

w postaci trzymiesięcznego wypowiedzenia (art.70 § 2 k.p.), na co zgodę wyraziła

też Rada Miejska, gdyż powód był równocześnie radnym.

W świetle tych ustaleń Sąd Rejonowy uznał, że powód na podstawie umowy

zawartej przed trzydziestu laty był zatrudniony jako lekarz za wynagrodzeniem za-

sadniczym, przy czym zarazem pełnił administracyjną funkcję dyrektora Ośrodka, za

co otrzymywał dodatek funkcyjny. Ta funkcja (stanowisko) „nie wynika samoistnie z

umowy o pracę. Tę funkcję powód wykonywał tylko wtedy, gdy został na to stano-

wisko dyrektora powołany. Czyli pracując jako lekarz nie musiał być dyrektorem. Nie

jest zatem trafne stanowisko strony pozwanej, że odwołanie powoda ze stanowiska

dyrektora powoduje automatyczne rozwiązanie umowy o pracę lekarza. Nie może

być mowy o żadnym automatyzmie - powód może pracować jako lekarz i nie musi

być dyrektorem”. Zatem „odwołanie powoda ze stanowiska dyrektora odnosi się tylko

do stanowiska (..)”. Natomiast wskutek odwołania powoda ze stanowiska „nie może

być rozwiązana umowa o pracę w charakterze lekarza”. Pozwany odwołał powoda ze

stanowiska w trybie wypowiedzenia, więc powód zaprzestanie pełnienia funkcji po

upływie tego okresu. Odwołanie nastąpiło jednak w okresie usprawiedliwionej nie-

obecności powoda w pracy od dnia 16 marca do dnia 31 sierpnia 1999 r., wobec

czego bieg okresu wypowiedzenia rozpocznie się w myśl art. 72 § 1 k.p. od dnia 1

września 1999 r. W konsekwencji tych rozważań Sąd Rejonowy oddalił powództwo w

zakresie żądania przywrócenia do pracy na stanowisko dyrektora. Strona pozwana

pozbawiła jednak powoda „także pracy jako lekarza, co stanowi czynność nie tylko

sprzeczną z prawem, ale także z zasadami współżycia społecznego”. Powód bowiem

„przez ponad trzydzieści lat pracował rzetelnie i uczciwie, było to jego główne, wła-

3

ściwie jedyne miejsce pracy, były ciężkie czasy kiedy pracował tylko sam jako lekarz,

przyjmując pacjentów przez cały dzień. Zeznający świadkowie są zbulwersowani ta-

kim stanem rzeczy”, zwłaszcza, że „powodowi brakuje do emerytury zaledwie trzy

lata, pozostał praktycznie bez środków do życia. Mimo, że jest specjalistą II stopnia

medycyny ogólnej, także II stopnia ginekologii i położnictwa, posiada także inną wie-

dzę i uprawnienia, może nawet pracować za trzech lekarzy - jako specjalista z każdej

dziedziny oddzielnie - lub łącząc te specjalności w zależności od obsady kadrowej.

Należało zatem przywrócić powoda do pracy jako lekarza na dotychczasowych wa-

runkach. Sąd zasądził wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy jako lekarz

za okres od 15. 03. 1999 r. do 15.06.1999 r. Zasądzona kwota stanowi różnicę mię-

dzy wynagrodzeniem a zasiłkiem chorobowym jaki otrzymał art. 57 § 1 k.p.”

Apelację wniesioną przez stronę pozwaną oddalił Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyrokiem z dnia 31 maja 2000 r. [...]. Sąd

Okręgowy podzielił ustalenie i ocenę o swoistości łączących strony stosunków praw-

nych. „Powód obowiązki dyrektora wykonywał w związku z powołaniem na to stano-

wisko i jednocześnie na podstawie umowy o pracę pełnił obowiązki lekarza. Otrzy-

mując zgodnie z prawem tylko jedno wynagrodzenie. Trafny jest pogląd Sądu przyj-

mujący, iż nie uległa rozwiązaniu umowa o pracę w charakterze lekarza. Uległa ona

tylko przekształceniu jeżeli chodzi o wymiar czasu pracy w tym charakterze, za

zgodą stron. Świadczą o tym pisma dotyczące wymiaru czasu pracy znajdujące się w

aktach osobowych powoda”. Prawidłowe jest więc rozstrzygnięcie przyjmujące, że

odwołanie ze stanowiska spowodowało rozwiązanie umowy nawiązanej na podsta-

wie powołania na stanowisko dyrektora.(..). Jednak odwołanie ze stanowiska nie mo-

gło spowodować rozwiązania umowy o pracę w zakresie wykonywania obowiązków

lekarza.(..). Bez znaczenia dla oceny zasadności apelacji jest fakt, że obowiązki dy-

rektora mógł pełnić tylko lekarz. To kryterium dotyczy wymogów dotyczących pełnie-

nia funkcji dyrektora”.

Nie można też zdaniem Sądu Okręgowego uwzględnić apelacyjnego zarzutu

naruszenia art. 57 § 1 k.p. W tym zakresie należy bowiem w drodze analogii stoso-

wać art. 47 k.p. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 października 1973 r., I PR

412/73, wskazał, że na równi z wynagrodzeniem, o które pomniejsza się wynagro-

dzenie należne pracownikowi przywróconemu do pracy, trzeba traktować zasiłek

chorobowy pobrany w okresie objętym zaliczeniem, gdyż zastępuje wynagrodzenie

4

za pracę. Powodowi za okres świadczenia pracy w charakterze lekarza przysługuje

zaś wynagrodzenie, którego wysokość ustalono prawidłowo.

Kasację od powyższego wyroku wniósł Zarząd Miasta i Gminy S., zarzucając

błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art.70 § 2 k.p. przez przyjęcie, że od-

wołanie nie powoduje rozwiązania umowy o pracę, jak też art. 57 § 1 k.p. przez

uznanie, iż powodowi za czas pozostawania bez pracy należy się różnica między

wynagrodzeniem i otrzymanym zasiłkiem chorobowym, a także „niewyjaśnienie

wszystkich okoliczności związanych z odwołaniem, a w szczególności pominiecie

faktu, iż Rada Miejska wyraziła zgodę na powyższe”. Na tej podstawie skarżący do-

magał się uchylenia kwestionowanego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Okrę-

gowemu do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu kasacji podniesiono ponadto,

że stanowisko dyrektora ośrodka może pełnić tylko lekarz, co zwłaszcza w małych

ośrodkach zakłada z góry równoczesne wykonywanie pracy dyrektora i lekarza.

Przywracając powoda do pracy Sąd Okręgowy naruszył przepis art. 69 k.p. Skarżący

podniósł też, że powód czynnie uczestniczył w sesji Miejskiej Rady, która wyraziła

zgodę na jego zwolnienie jako radnego, przy czym nic nie wskazywało na to, iż od

następnego dnia będzie chory. Zarzut naruszenia art. 57 §1 k.p. jest zasadny rów-

nież dlatego, że „podstawy rozstrzygnięcia nie może stanowić niepublikowany wyrok

Sądu Najwyższego”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja zasługuje na uwzględnienie, gdyż jej podstawy mają pełne usprawie-

dliwienie. W zaskarżonym wyroku rzeczywiście doszło do naruszenia prawa i to w

rażącym stopniu. Szczególnie jaskrawym tego wyrazem jest powołanie się na wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 23 października 1973 r., I PR 412/73, który oparty jest na

nieadekwatnym stanie prawnym, gdyż już nieobowiązującym i niemającym też dziś

swego odpowiednika. Wspomniany wyrok dotyczył bowiem przepisu art. 10 ust. 2

dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania

umów o pracę bez wypowiedzenia oraz o zabezpieczeniu ciągłości pracy (Dz. U. Nr

2, poz.11), który stanowił, że pracownikowi przywróconemu do pracy przysługuje

przeciętne wynagrodzenie za czas niewykonywania pracy, nie więcej jednak niż za

trzy miesiące, przy czym z wynagrodzenia tego potrąca się wynagrodzenie uzyskane

przez pracownika w innym zakładzie w ciągu pierwszych trzech miesięcy po rozwią-

5

zaniu umowy o pracę. Tymczasem Sąd Najwyższy uznał, że wspomniane potrącenie

obejmuje również zasiłek chorobowy wypłacany wprawdzie z funduszów ubezpie-

czenia społecznego, a nie z funduszu płac zakładu, lecz spełniający identyczne z

wynagrodzeniem cele społeczne. Równoważnikiem powołanego przepisu dekretu był

następnie art.57 § 3 k.p., który w art. 47 § 2 k.p. miał też swój odpowiednik w odnie-

sieniu do wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy wskutek bezprawnego

wypowiedzenia stosunku pracy. Unormowania te, będące przedmiotem licznych wąt-

pliwości interpretacyjnych, dotyczących między innymi dopuszczalności pomniejsza-

nia wynagrodzenia za pracę o kwotę pobranego zasiłku chorobowego, zostały jednak

uchylone z dniem 2 czerwca 1996 r., a więc z chwilą wejścia w życie ustawy z dnia 2

lutego 1996 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.

U. Nr 24, poz. 110 ze zm.), wobec czego nie mają zastosowania w stanie faktycznym

przedmiotowej sprawy.

Nie można wykluczyć, a nawet jest wysoce prawdopodobne, iż Sąd drugiej in-

stancji dopuścił się też rażącego naruszenia przepisów Kodeksu pracy normujących

stosunki pracy na podstawie powołania, zwłaszcza art. 70 § 2 i art.69. Sąd Okręgowy

bez poważniejszego uzasadnienia przyjął bowiem apriorycznie, że powód pozosta-

wał ze stroną pozwaną równocześnie w dwóch stosunkach pracy. Pierwszym z nich

miałby być powstały w dniu 1 stycznia 1969 r. na podstawie umowy o pracę na czas

nie określony stosunek pracy w charakterze lekarza Miejsko - Gminnego Ośrodka

Zdrowia w S., natomiast drugi stosunek pracy został wykreowany mocą aktu powoła-

nia na stanowisko dyrektora tego Ośrodka, przy czym Sąd Okręgowy nie określił bli-

żej tego aktu, co zdaje się sugerować przejęcie ustalenia Sądu Rejonowego, że cho-

dzi o powołanie dokonane w dniu 1 października 1998 r. przez Wojewodę Ś., acz-

kolwiek z innych ustaleń w sprawie wynika, iż funkcję dyrektora, a ściślej kierownika

Ośrodka powód realizował już znacznie wcześniej. Ograniczając się właściwie tylko

do werbalnego wyodrębnienia tych dwóch stosunków, Sąd Okręgowy stwierdził, że

odwołanie datowane w dniu 18 marca 1999 r. dotyczyło jedynie stosunku pracy na

stanowisku dyrektora, więc powód został przywrócony do pracy w ramach drugiego

stosunku pracy lekarza, chociaż gdyby rzeczywiście nie doszło do rozwiązania tego

stosunku, to bardziej konsekwentne byłoby w tym zakresie orzeczenie o dopuszcze-

niu do pracy. Sąd Okręgowy podkreślił przy tym, że argument, iż pełnienie funkcji dy-

rektora Ośrodka jest dostępne tylko dla osób z lekarskimi kwalifikacjami zawodowymi

nie ma ex definitione znaczenia dla rozstrzygnięcia samoistnej sprawy o przywróce-

6

nie do pracy na dotychczasowych warunkach pracy i płacy lekarza niezajmującego

się równocześnie sprawami zarządzania Ośrodkiem.

Sąd Okręgowy nie zdaje sobie zatem sprawy z tego, że ewentualne twierdze-

nie o równoczesnym istnieniu pomiędzy tymi samymi stronami dwóch lub więcej sto-

sunków pracy wymaga szczegółowego i należycie pogłębionego wywodu, przepro-

wadzonego na tle odpowiednich ustaleń faktycznych. Zasadą jest bowiem pozosta-

wanie stron w jednym stosunku pracy, choćby nawet przedmiotem pracowniczego

zobowiązania był rodzaj pracy szeroko określony nazwą kilku zawodów lub specjal-

ności czy funkcji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 1997 r., I PKN

43/91, OSNAPiUS 1997 nr 24, poz. 494). To samo dotyczy innych form praktyki in-

tensyfikowania pracy w normalnym czasie pracy, polegających przykładowo na za-

wieraniu umowy o dodatkową pracę (czynności ), wykonywaną w normalnym czasie

pracy (ewentualnie przekształconym w zadaniowy czas pracy) obok pracy podsta-

wowej i kwalifikowaną na ogół jako autonomiczna klauzula w podstawowym stosunku

pracy, czy też powierzaniu tzw. pracy uzupełniającej, gdy praca umówiona nie wy-

pełnia całego czasu pracy, choć charakter i skutki tej drugiej formy są oceniane kon-

trowersyjnie (por. Prawo pracy a reforma gospodarcza, praca zbiorowa pod red.

W.Piotrowskiego, Poznań 1989 r., s. 65). Zawieranie z własnym pracownikiem do-

datkowej (drugiej) umowy o pracę za normalnym wynagrodzeniem judykatura do-

puszcza tylko wyjątkowo, gdy chodzi o rodzaj pracy wyraźnie inny niż uzgodniony w

podstawowym czasie pracy (tak uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 1969

r., III PZP 1/69, OSN 1969 nr 11, poz. 197). W przeciwnym razie mielibyśmy - zda-

niem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 12 kwietnia 1994 r., I PZP

12/94 (OSNAPiUS 1994 nr 3, poz. 139) do czynienia z próbą obejścia przepisów o

czasie pracy i wysokości wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, co jednak w oce-

nie składu rozpoznającego niniejszą sprawę jest dyskusyjne przynajmniej w zakresie

nieprawdziwej sugestii,,jakoby dodatkowe wynagrodzenie z art.134 k.p. zależało od

wykonywania w nadgodzinach pracy tego samego rodzaju jak w normalnym czasie

pracy.

Dlatego przy wykonywaniu na rzecz tego samego pracodawcy nawet kilku ro-

dzajów podporządkowanej pracy domniemanie przemawia za istnieniem jednego

stosunku pracy, choćby charakteryzującego się odpowiednio złożoną konstrukcją

przedmiotu zobowiązania i struktury swojej treści. Dotyczy to nie tylko stosunku

pracy zrodzonego przez umowę (umowy) o pracę, ale także stosunku powstałego na

7

innej podstawie czy też podstawach, nie wyłączając podstawy „mieszanej”, to znaczy

pozaumownej, dopełnionej treścią uzgodnioną w umowie stron. Koncepcję dwóch

stosunków pracy mógłby co prawda narzucić expressis verbis ustawodawca, lecz w

braku podobnej regulacji stronom wolno by tak postąpić tylko w przypadku, gdyby

istnienie jednego stosunku pracy powodowało dysfunkcjonalność wzajemnej więzi

prawnej. Tę samą dyrektywę powinien w razie wątpliwości stosować sąd pracy przy

rozstrzyganiu spraw z zakresu prawa pracy. Inna sprawa, że ową dysfunkcjonalność

znacznie łatwiej wyobrazić sobie w sytuacji występowania dwóch lub więcej stosun-

ków pracy. Widać to na przykładzie okoliczności przedmiotowej sprawy, w której

Sądy obu instancji praktycznie wykluczyły połączenie w treści jednego stosunku

pracy funkcji lekarza leczącego i zarazem dyrektora małego ośrodka zdrowia, choć z

punktu widzenia interesów pracodawcy jest to - jak słusznie podnosi strona skarżąca

- rozwiązanie ze wszech miar racjonalne. Podobna kumulacja funkcji pracowniczych

jest też w zasadzie korzystna dla pracownika, czego w żadnym razie nie podważa

teza o utracie obu funkcji w razie ewentualnego ustania stosunku pracy.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy poczyni zatem dokładne

ustalenia na temat kształtu wzajemnej relacji pomiędzy funkcją lekarza i stanowi-

skiem kierownika - dyrektora, a w szczególności zastanowi się nad podstawą

prawną, celem, zakresem treści oraz skutkami aktu powołania powoda przez Woje-

wodę Ś. z dniem 1 października 1998 r. na stanowisko dyrektora Miejsko - Gminnego

Ośrodka Zdrowia w S.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39313

§ 1 k.p.c.

orzekł jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.