Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 15 lutego 2002 r.

III CZP 85/01

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 15 lutego 2002 r., III CZP 85/01

Sędzia SN Marek Sychowicz (przewodniczący)

Sędzia SN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)

Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Towarzystwa Ubezpieczeń i

Reasekuracji „Warta” S.A., Oddziału w T. przeciwko Towarzystwu

Ubezpieczeniowemu „Samopomoc” S.A., Ekspozyturze w T. o zapłatę, po

rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 15 lutego 2002 r.,

przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Iwony Kaszczyszyn, zagadnienia

prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Toruniu postanowieniem z dnia

19 listopada 2001 r.

„Czy w świetle § 10 ust 1 i 3 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia

1992 r w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody

powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz.U. Nr 96, poz. 475 ze zm.)

ubezpieczyciel odpowiada za szkodę w mieniu wyrządzoną przez sprawcę szkody

pojazdem, którego posiadacz korzystał z ochrony ubezpieczeniowej, również

wówczas, gdy sprawca szkody nie został zidentyfikowany ?”

podjął uchwałę:

Ubezpieczyciel odpowiada na podstawie § 10 ust. 1 i 3 rozporządzenia

Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków

obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy

pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych

pojazdów (Dz.U. Nr 96, poz. 475 ze zm.) za szkody wyrządzone w mieniu przez

nieznanego sprawcę kierującego skradzionym pojazdem mechanicznym,

którego posiadacz korzystał z ochrony ubezpieczeniowej.

Uzasadnienie

Przedstawione Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne

powstało na tle następującego stanu faktycznego.

W dniu 6 sierpnia 1999 r. samochód osobowy volkswagen, kierowany przez

nieustalonego sprawcę kradzieży tego samochodu, uderzył w tył samochodu

mercedes, kierowanego przez jego właściciela Jana B. W wyniku uderzenia oba

samochody uległy uszkodzeniu. Właściciel samochodu mercedes miał

ubezpieczenie autocasco w powodowym Towarzystwie Ubezpieczeń i Reasekuracji

„Warta” S.A w W., które wypłaciło mu odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu w

kwocie 13 058 zł. Właściciel samochodu volkswagen Tomasz R. miał

ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w pozwanym Towarzystwie

Ubezpieczeniowym „Samopomoc” S.A w W., które odmówiło zwrotu stronie

powodowej wypłaconego Janowi B. odszkodowania. W związku z tym strona

powodowa wystąpiła o zasądzenie od strony pozwanej kwoty 13 058 zł.

Wyrokiem z dnia 6 czerwca 2001 r. Sąd Rejonowy w Toruniu uwzględnił

powództwo, uznając, że w świetle postanowień § 10 ust. 1 i 3 w związku z § 34 ust.

1 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych

warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy

pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów

(Dz.U. Nr 96, poz. 475 ze zm.) ubezpieczyciel odpowiada w ramach ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej za szkodę w mieniu innego uczestnika ruchu

drogowego, wyrządzoną przez nieustalonego sprawcę kradzieży pojazdu, którego

właściciel zawarł z tym zakładem ubezpieczeń umowę ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej.

Rozpoznając apelację strony pozwanej od tego wyroku, opartą na zarzucie

naruszenia § 10 ust. 1, § 33 i § 34 ust. 1 wskazanego rozporządzenia z 1992 r.,

Sąd Okręgowy w Warszawie powziął poważną wątpliwość prawną wyrażoną w

zagadnieniu przedstawionym Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia na

podstawie art. 390 § 1 k.p.c. Wątpliwość ta, jak wskazał, wynika z faktu, że sądy

niejednolicie interpretują powyższe przepisy. Przyjmowana jest wykładnia, zgodnie

z którą, ze względu na to, że w myśl § 33 pkt 2 rozporządzenia, zakład ubezpieczeń

nie mógłby dochodzić roszczeń zwrotnych od sprawcy szkody, gdyby nie został on

zidentyfikowany, należy przyjąć, że zakład ten ponosi odpowiedzialności za szkodę

tylko wówczas, gdy jej sprawca, a zarazem sprawca kradzieży pojazdu, został

zidentyfikowany. Jeżeli natomiast sprawca pozostał nieznany i nie można było

ustalić danych dotyczących pojazdu, to za szkodę (ale tylko na osobie) odpowiada,

zgodnie z § 34 ust. 1 zdanie pierwsze rozporządzenia, Ubezpieczeniowy Fundusz

Gwarancyjny, a szkoda "rzeczowa" pozostaje nie naprawiona w ramach

odpowiedzialności ubezpieczeniowej, ubezpieczyciel nie ponosi bowiem za nią

odpowiedzialności.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Rozważania dotyczące przedstawionego zagadnienia prawnego należy

rozpocząć od wskazania, że zasady i zakres odpowiedzialności sprawcy szkody

wyrządzonej ruchem pojazdu mechanicznego określają przepisy kodeksu

cywilnego, w tym art. 436 § 1, zgodnie z którym odpowiedzialność w nim

przewidzianą ponosi samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji albo

posiadacz zależny, jeśli posiadacz samoistny oddał mu pojazd w posiadanie

zależne. Kierowca pojazdu, jeśli nie jest posiadaczem samoistnym lub zależnym,

ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 415 k.c. O tym, kto jest posiadaczem

pojazdu w rozumieniu art. 436 k.c., decydują przepisy art. 336 i nast. k.c. W świetle

ich postanowień należy uznać, że sprawca zaboru cudzego samochodu, staje się

jego posiadaczem samoistnym i ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną

ruchem tego pojazdu w czasie, gdy pojazd był w jego posiadaniu, zaś poprzedni

posiadacz (właściciel) jest od odpowiedzialności za taką szkodę zwolniony (zob.

uchwała Sadu Najwyższego z dnia 26 listopada 1969 r., III CZP 79/69, OSNC 1970,

nr 10, poz. 170).

Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń za szkody wyrządzone ruchem

pojazdów mechanicznych jest co do zasady odpowiedzialnością za posiadacza lub

kierowcę takiego pojazdu i tylko w granicach ich odpowiedzialności cywilnej, a

zatem łączy się z ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej konkretnej osoby i

powstaje w zasadzie tylko wówczas, gdy odpowiedzialność cywilną ponosi ta

właśnie osoba. Jednakże w istocie rzeczy odpowiedzialność ubezpieczeniową

tworzy się ze względu na niebezpieczeństwo, jakie niesie ruch pojazdów i wiąże się

ona z ubezpieczeniem posiadacza określonego pojazdu. Mając to na względzie,

ustawodawca w kolejnych rozporządzeniach ustalających warunki

odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w ramach obowiązkowego ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów, rozszerzał lub zawężał tę

odpowiedzialność także na szkody wyrządzone przez sprawców kradzieży

samochodów, w tym sprawców niezidentyfikowanych. Odpowiedzialność zakładu

ubezpieczeń za szkody wyrządzone przez niezidentyfikowanych sprawców

kradzieży samochodu przewidywały przepisy tzw. rozporządzeń komunikacyjnych z

1981 i 1989 r.

Z chwilą wejścia w życie ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności

ubezpieczeniowej (Dz.U. Nr 59 poz. 344 ze zm., jedn. tekst: Dz.U. z 1996 r. Nr 11,

poz. 62 ze zm. – dalej "u.d.u.") oraz rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 18

grudnia 1990 r. w sprawie ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności

cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z

ruchem tych pojazdów (Dz.U. Nr 89, poz. 527), ubezpieczenie odpowiedzialności

cywilnej stało się ubezpieczeniem umownym i, stosownie do art. 822 k.c. i art. 4 pkt.

1 u.d.u., obejmowało tylko odpowiedzialność cywilną osoby, która zawarła umowę

ubezpieczenia. Przepisy wskazanego rozporządzenia z 1990 r. nie zawierały

rozszerzenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń na szkody wyrządzone przez

nieznanego sprawcę kradzieży samochodu i ubezpieczyciel za szkody takie nie

ponosił odpowiedzialności (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 maja 1992

r., III CZP 35/92, OSNCP 1992, nr 12, poz. 217).

Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych

warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy

pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów

(Dz.U. Nr 96 poz. 475 ze zm. – dalej "rozporządzenie z 1992 r." ) – uregulowało tę

kwestię w § 10 ust. 1 i 3 w związku z § 33 ust. 2, których odpowiednikami są tak

samo oznaczone przepisy obecnie obowiązującego rozporządzenia z dnia 24

marca 2000 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody

powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz.U. Nr 26, poz. 310). Zgodnie z §

10 ust. 1 rozporządzenia z 1992 r., z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej

przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierowca pojazdu mechanicznego

są zobowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego

pojazdu szkodę, przy czym przepis § 10 ust. 3 precyzuje, że ubezpieczeniem

odpowiedzialności cywilnej objęta jest odpowiedzialność cywilna każdej osoby,

która kierując pojazdem mechanicznym w czasie trwania ochrony

ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę ruchem tego pojazdu. Jednoznacznie zatem

objęto ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej odpowiedzialność każdego, kto

wyrządził szkodę ruchem określonego pojazdu w okresie obowiązywania zawartej

przez właściciela tego pojazdu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Taką osobą jest także sprawca zaboru cudzego pojazdu, który wyrządził szkodę, w

czasie gdy posiadał samochód, w okresie obowiązywania ochrony

ubezpieczeniowej. Za przedstawioną wykładnią omawianego przepisu przemawia

także § 33 ust. 2 rozporządzenia, który przyznaje ubezpieczycielowi uprawnienie do

dochodzenia od kierowcy zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej odszkodowania między innymi wówczas, gdy kierujący

wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa. Gdyby zakład

ubezpieczeń nie odpowiadał za szkody wyrządzone przez złodzieja pojazdu, w

czasie trwania ochrony ubezpieczeniowej, przepis § 33 pozbawiony byłby sensu.

Przepis § 10 ust. 3 rozporządzenia z 1992 r. nie zawiera rozróżnienia

uzasadniającego ocenę, że odpowiedzialność ubezpieczyciela za sprawcę

kradzieży samochodu, który wyrządził szkodę, ogranicza się tylko do

odpowiedzialności za sprawcę zidentyfikowanego. Fakt, że tylko wówczas zakład

ubezpieczeń realnie mógłby dochodzić roszczenia regresowego przewidzianego w

§ 33 ust. 2, nie może być argumentem przesądzającym na rzecz takiej wykładni

omawianego przepisu, z reguły bowiem ubezpieczyciel świadczy odszkodowanie

bezzwrotnie i na pewno z faktu, że w pewnych sytuacjach nie mógłby dochodzić

roszczenia regresowego, nie można wyprowadzać wniosku o braku podstaw do

przyjęcia jego odpowiedzialności ubezpieczeniowej. Takie stanowisko zajął już Sąd

Najwyższy w wyroku z dnia 9 sierpnia 2001 r., II CKN 458/99 (OSNC 2002, nr 3,

poz. 44), przyjmując na gruncie omawianych przepisów odpowiedzialność

ubezpieczyciela za szkodę na osobie wyrządzoną przez niezidentyfikowanego

sprawcę wypadku i kradzieży samochodu objętego ochroną ubezpieczeniową. Nie

ma podstaw, by inaczej oceniać odpowiedzialność ubezpieczyciela za szkody na

mieniu, bowiem § 10 ust. 3 ani pozostałe przepisy rozporządzenia dotyczące

odpowiedzialności ubezpieczyciela, nie przewidują zróżnicowania tych sytuacji.

Takie rozróżnienie przewidują natomiast przepisy rozporządzenia odnoszące się

do odpowiedzialności Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, które dla

potrzeb określenia zakresu tej odpowiedzialności definiują także pojęcie

niezidentyfikowanego sprawcy szkody, zawarte również w ustawie z dnia 28 lipca

1990 r. o działalności ubezpieczeniowej, w przepisach dotyczących zadań

Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Nie dotyczy to jednak podstaw i

zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela.

Stosownie do §10 ust. 6 rozporządzenia z 1992 r., za szkodę wyrządzoną na

terytorium Rzeczypospolitej Polskiej odszkodowanie przysługuje również wówczas,

gdy sprawca szkody na osobie nie mógł być zidentyfikowany lub gdy sprawca

szkody na mieniu i na osobie nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej. W takiej sytuacji odszkodowanie wypłaca

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. O tym, co w rozumieniu powyższego

przepisu oznacza określenie „sprawca nie mógł być zidentyfikowany”, stanowi § 34

ust. 1 rozporządzenia z 1992 r. oraz art. 51 ust. 2 pkt 1a u.d.u. Oznacza ono

sytuację, w której nie można było ustalić tożsamości kierującego pojazdem ani

danych dotyczących pojazdu. Użycie spójnika „ani” nie pozostawia wątpliwości, że

chodzi o sytuacje, w których nie wiadomo nie tylko, kto wyrządził szkodę, lecz

również nie wiadomo, jaki pojazd ją wyrządził, czy był objęty umową ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej posiadacza i czy w ogóle podlegał takiemu

ubezpieczeniu, a zatem, czy szkodę wyrządzono „w okresie trwania ochrony

ubezpieczeniowej”. W takiej sytuacji brak podstaw do przyjęcia odpowiedzialności

ubezpieczyciela, w związku z czym odszkodowanie wypłaca Ubezpieczeniowy

Fundusz Gwarancyjny, jednak tylko za szkodę na osobie, a więc jedynie za

najbardziej dotkliwe następstwa wypadku. Jeśli natomiast nie ustalono tylko

tożsamości sprawcy kradzieży i wypadku, ale zidentyfikowano pojazd, którym

wyrządził on szkodę, i ustalono, że był on objęty umową ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej jego posiadacza, wówczas uzasadniona jest

odpowiedzialność ubezpieczyciela przewidziana w § 10 ust. 3 rozporządzenia z

1992 r. za szkodę zarówno na mieniu, jak i na osobie, gdyż, jak wskazano,

rozróżnienia w tym zakresie przepis ten nie przewiduje. Oczywiście,

odpowiedzialność ta może być przyjęta tylko wtedy, gdy okoliczności faktyczne

wypadku pozwalają na stwierdzenie, że niezidentyfikowany sprawca ponosi

odpowiedzialność cywilną za powstałą szkodę. Zgodnie bowiem z §10 ust. 1 i 4

rozporządzenia, odpowiedzialność ubezpieczyciela zachodzi tylko wówczas, gdy

posiadacz lub kierowca odpowiadają za szkodę na gruncie przepisów prawa i tylko

w granicach tej odpowiedzialności.

Z tych względów Sąd Najwyższy rozstrzygnął przedstawione zagadnienie, jak w

uchwale (art. 390 § 1 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.