Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 marca 2002 r.

I CKN 540/00

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Postanowienie z dnia 5 marca 2002 r., I CKN 540/00

Przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej

konkurencji (Dz.U. Nr 47, poz. 211 ze zm.) nie stosuje się w postępowaniu o

rejestrację dzienników i czasopism (art. 20 i nast. ustawy z dnia 26 stycznia

1984 r. – Prawo prasowe, Dz.U. Nr 5, poz. 24 ze zm.).

Sędzia SN Maria Grzelka (przewodniczący)

Sędzia SN Bronisław Czech

Sędzia SN Tadeusz Żyznowski (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku „G.”, spółki z o.o. w S. przy uczestnictwie

„Nowe P.”, spółki z o.o. w K. o wpis do rejestru, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w

dniu 5 marca 2002 r. na rozprawie kasacji wnioskodawcy od postanowienia Sądu

Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 15 kwietnia 1999 r.

oddalił kasację i zasądził od wnioskodawcy na rzecz uczestnika postępowania

kwotę 350 zł kosztów postępowania za instancję kasacyjną.

Uzasadnienie

W wyniku kolejnego, trzeciego rozpoznania sprawy Sąd Apelacyjny –

zaskarżonym postanowieniem – oddalił apelację wnioskodawcy „G.”, spółki z o.o.

Powołanie się przez Sąd drugiej instancji na ustalenia dokonane w toku

długotrwałego postępowania przed Sądem pierwszoinstancyjnym i na art. 385 k.p.c.

pozwala na przyjęcie, że wydawca – wydawanego od ponad 20 lat – tygodnika „P.”

przeniósł prawa do tego tytułu prasowego na Przedsiębiorstwo Poligraficzno-

Wydawnicze "E.”, spółkę cywilną. Wymieniony nabywca zarejestrował dnia

4 września 1991 r. ten tytuł w Sądzie Wojewódzkim w Krośnie. Następnie, wskutek

zmiany osoby wydawcy, tygodnik ten był wydawany przez „P.”, spółkę z o.o. w K., a

od marca 1993 r. jego wydawcą był uczestnik "Nowe P.", spółka z o.o.; do rejestru

dzienników i czasopism wpisany został wydawca „P.”. W lipcu 1993 r. wymieniony

wydawca zaprzestał wydawania tygodnika "P.", a rozpoczął wydawanie tygodnika

„Nowe P.”. Od dnia 5 lutego 1997 r. wydawnictwo „Nowe P.” powróciło do

wydawania czasopisma (tygodnika), zawierającego w nazwie tytuł prasowy „P.”.

Dnia 18 września 1996 r. wnioskodawca „G.”, spółka z o.o. złożył do Sądu

Wojewódzkiego w Krośnie wniosek o rejestracje czasopisma (tygodnika) „P.”.

Różnica pomiędzy poprzednią a nową szatą graficzną tytułu tygodnika,

wydawanego przez uczestnika postępowania, przy zachowaniu poprzedniej nazwy,

sprowadzała się – w ocenie Sądu Apelacyjnego – do zamieszczenia małymi literami

słowa „Nowe” na tle litery „P” w słowie „P.”. Dominującym jest tytuł „P.”. Każdemu,

kto weźmie tygodnik do ręki, ze względu na rozwiązanie graficzne – jak to określił

Sąd Apelacyjny – "rzuca się w oczy" tytuł P. Uwzględniając ocenę prawną,

wyrażoną przez Sąd drugiej instancji w poprzednich orzeczeniach (art. 386 § 6

k.p.c.), że na gruncie Prawa prasowego brak podstaw do odmowy rejestracji, a

także wskazaną konieczność dokonania oceny odmowy rejestracji na płaszczyźnie

przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji Sąd Apelacyjny stwierdził,

iż zamiar wydawania drugiego „P.”, nawet w odmiennej szacie graficznej, ale z

zastosowaniem tego oznaczenia, musi być spostrzegany jako próba wykorzystania

przez nowego wydawcę pozycji na rynku wcześniejszego wydawcy tego tytułu.

Takie postępowanie nie może być uznane za zgodne z zasadami etyki, rzetelne i

niezafałszowane współzawodnictwo na rynku prasowym, w związku z czym stanowi

czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia

1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.U. Nr 47, poz. 211 – dalej

"u.z.n.k.").

Kasację złożył wnioskodawca „G.”, zarzucając naruszenie przepisów prawa

materialnego – art. 3 u.z.n.k. przez błędne przyjęcie, że wnioskodawca narusza

dobre obyczaje, wnosząc o rejestrację wygasłego już tytułu prasowego „P.”, oraz

naruszenie przepisów postępowania (art. 3931

pkt 2 k.p.c.), a w szczególności

zasady swobodnej oceny dowodów (art. 233 k.p.c.), przez przyjęcie rzekomego

naruszenia dobrych obyczajów przez wnioskodawcę na podstawie domniemanego

zamiaru wydawanego tytułu prasowego, a nie na podstawie ustaleń dowodowych w

toku sprawy. W uzasadnieniu kasacji skarżący ponadto wskazał, że stanowisko

Sądów obu instancji obraża także art. 23 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo

prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24 ze zm. – dalej "Pr.pras.") i wnosił o uchylenie

zaskarżonego postanowienia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje: (...)

Wielowątkowe rozważania co do podstawy prawnej zaskarżonego orzeczenia

i postanowień je poprzedzających, w tym także przepisów zapewniających ochronę

przed nieuczciwą konkurencją, wymaga – już na wstępie – nawiązania do instytucji

rejestracji regulowanej w ustawie z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe.

Stosownie do art. 20 ust. 1 tej ustawy, wydawanie dziennika lub czasopisma

wymaga rejestracji w sądzie okręgowym właściwym miejscowo dla siedziby

wydawcy. Do postępowania w tych sprawach stosuje się przepisy kodeksu

postępowania cywilnego o postępowaniu nieprocesowym, ze zmianami

wynikającymi z ustawy. Artykuł 21 Pr.pras. przesądza o odmowie przez sąd

rejestracji tytułu prasowego wówczas, gdy jej dokonanie stanowiłoby naruszenie

przepisów ustawy albo prawa do ochrony nazw istniejącego tytułu prasowego.

Rejestracja służy zatem – jak trafnie podnosi się w literaturze – zapobieżeniu

istnienia na rynku prasowym pism o identycznych lub zbieżnych tytułach. Przy tak

ustawowo sprecyzowanych i rozumianych przesłankach odmowy rejestracji,

uszczegółowionych w przepisach podustawowych, nie zachodzi potrzeba

rozważania istoty i charakteru tytułu prasowego, jego ochrony i związku

treściowego z czasopismem, którego jest oznacznikiem. Przytoczone przepisy

Prawa prasowego ograniczają badanie omawianego wniosku tylko w ograniczonym

zakresie. Dał temu wyraz Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 1 grudnia 1997 r.,

III CKN 443/97 (OSNC 1998, nr 5, poz. 88), stwierdzającym, że w postępowaniu

mającym na celu zarejestrowanie tytułu prasowego sąd bada, czy na rynku

prasowym istnieje tytuł prasowy identyczny ze zgłoszonym do zarejestrowania, w

myśl zaś postanowienia z dnia 18 sierpnia 1999 r., I CKN 502/99 (OSNC 2000, nr 3,

poz. 50) sąd w postępowaniu rejestracyjnym nie jest właściwy do rozstrzygnięcia

sporu o prawo do tytułu prasowego.

W dacie zgłoszenia wniosku o rejestrację czasopisma pod tytułem „P.” istniał

na rynku prasowym – wydawany od lipca 1993 r. – tygodnik „Nowe P.” i ocena

sądów niższych instancji co do dopuszczalności rejestracji w aspekcie możliwości

równoległego funkcjonowania czasopism na rynku odnosiła się wyłącznie do tych

tytułów. Dlatego bezprzedmiotowy jest wątek kasacji i związane z nim zarzuty

dotyczące wygaśnięcia praw z rejestracji do tytułu prasowego „P.”, a także

rozważanie skutków tego wygaśnięcia dla skarżącego.

Można stwierdzić, że tytuł jest oznacznikiem pisma, wyróżnia go od innych za

pomocą słowa, zbioru słów bądź odpowiednich opracowań graficznych

odpowiadających określonym standardom i wymaganiom rynku. Ściślej rzecz

ujmując, dostosowany jest do określonego kręgu adresatów bądź potencjalnych

adresatów. Rozszerzanie kręgu odbiorców, zaspokajanie ich potrzeb w sposób

bardziej doskonały niż inni konkurencyjni wydawcy, sprzyjają stabilizacji i

utrzymaniu się wydawcy na konkurencyjnym rynku prasowym.

Nie ulega wątpliwości, że przeznaczeniem tytułu jest stałe i powtarzające się

jego używanie, co czyni go przyswajalnym i w miarę upływu czasu pospolitym,

kojarzącym się z wyglądem zewnętrznym pisma, poszczególnymi elementami

tytułu, przyciągającymi uwagę czytelnika szatą graficzną, układem słów lub

dodatkami. Trafnie zatem Sąd Apelacyjny – poza brzmieniem porównywanych

tytułów (winiety, szaty graficznej, układu) – zwrócił uwagę na bezsporną

okoliczność, że tygodnik „P.” na lokalnym rynku prasowym funkcjonował przez

około 25 lat, różnica zaś pomiędzy tym tytułem a „Nowe P.” sprowadza się do

zamieszczenia małymi literami słowa „Nowe” na tle litery „P” w słowie „P.” (wyraz

„Nowe” został wpisany w obwód litery „P”). Zasadny jest zatem wniosek, wynikający

z analizy zdolności wyróżniania obu tytułów, stwierdzający, że każdemu, kto

weźmie tygodnik do ręki, ze względu na zastosowane rozwiązanie graficzne, rzuca

się w oczy tytuł „P.”. Dostrzeżenie dodatkowego oznaczenia „Nowe” wymaga już

baczniejszej uwagi.

Brak siły odróżniającej zgłoszonego do rejestracji tytułu z tytułem „Nowe P.”

stwarza możliwość pomylenia tytułów tych dwóch periodyków. Zasięg ich

rozpowszechniania na lokalnym rynku, przy braku elementów różnicujących te

tytuły, potwierdza wniosek o braku zdolności rejestracyjnej zgłoszonego tytułu

prasowego „P.”. Powyższe zagrożenia – w okolicznościach sprawy – są

nieuchronne. Wywody kasacji o krępowaniu rodzących się inicjatyw i zaprzeczenie

– przez odmowę rejestracji wnioskowanego tytułu – istoty konkurencyjności,

pomijają interes klientów (konsumentów) w niezakłóconej przejrzystości rynku, a

uwzględnienie wniosku pogorszyłoby warunki, w jakich czytelnicy mogliby

podejmować swobodną decyzję w przedmiocie nabycia konkretnego tygodnika. Nic

nie stoi natomiast na przeszkodzie wprowadzeniu na rynek nowego produktu, który

wypełniałby lukę rynkową lub zaspokajał potrzeby, których nie spełniają produkty

dotychczas sprzedawane bądź czynią to w sposób niezadowalający. Tytuł

czasopisma nie jest wyłączony spod reguł gry rynkowej.

Instytucja rejestracji uregulowana w Prawie prasowym – jako mająca ustawowo

zakreślony cel – wyłącza uwzględnienie przepisów dotyczących ochrony przed

nieuczciwą konkurencją. Czyn nieuczciwej konkurencji jest szczególną postacią

czynu niedozwolonego. Przedmiotem ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji

jest, w najszerszym zakresie, działalność przedsiębiorcy przed zamachami przeciwko

niej skierowanymi. Ustawa ta zmierza do zapewnienia prawidłowości zachowania się

i działania przedsiębiorcy w warunkach wolnej konkurencji i dostępu do rynku na

równych prawach (por. m.in. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 1995 r., III

CZP 12/95, OSNC 1995, nr 5, poz. 80). Środki przewidziane w ustawie o zwalczaniu

nieuczciwej konkurencji mogą być stosowane tylko, gdy czyn nieuczciwej konkurencji

został już dokonany. Ustawa chroni siłę atrakcyjną przedsiębiorcy i jej oddziaływanie

na krąg odbiorców. U podstaw art. 3 ust. 1 u.z.n.k. leży trafne założenie, aby w

następstwie podjętych działań konkurencyjnych, sprzecznych z dobrymi obyczajami

przedsiębiorca nie czerpał korzyści w postaci przewagi nad konkurentami

działającymi zgodnie z tymi obyczajami. Przepis ten i ewentualne formy

kumulatywnej ochrony nie znajdują zastosowania w sprawie, pomimo zatem

częściowego błędnego uzasadnienia, w ostatecznym wyniku zaskarżone orzeczenie

odpowiada prawu (art. 39312

k.p.c.). (...)

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.