Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 15 marca 2002 r.

II CKN 676/00

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 15 marca 2002 r., II CKN 676/00

Zgoda strony na wstąpienie interwenienta ubocznego do toczącego się

procesu nie może być wyrażona w sposób dorozumiany (art. 83 k.p.c.).

Sędzia SN Helena Ciepła (przewodniczący)

Sędzia SN Maria Grzelka

Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Centrali Importowo-Eksportowej

Chemikalii „C.” S.A. w W. przeciwko R.A.V.B.V. – S. z udziałem interwenienta

ubocznego po stronie powodowej Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji „W.”

S.A., Oddział w G. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 15 marca

2002 r. na rozprawie kasacji interwenienta ubocznego od wyroku Sądu

Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 25 lutego 1999 r.

oddalił kasację i zasądził od interwenienta ubocznego na rzecz strony

pozwanej kwotę 1500 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Centrala Importowo-Eksportowa Chemikalii „C.” S.A. w W. wystąpiła

przeciwko R.A.V.B.V. – S. (przewoźnikowi morskiemu) o odszkodowanie za szkodę

poniesioną w ładunku. Sąd Wojewódzki w Szczecinie wyrokiem z dnia 22 stycznia

1998 r. zasądził kwotę 109 518,91 zł, a w pozostałej części powództwo oddalił. W

wyniku apelacji strony pozwanej Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 25

lutego 1999 r. uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej żądanie

powodowej spółki i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania,

oddalona została natomiast apelacja interwenienta ubocznego.

Po stronie powodowej w postępowaniu brało udział Towarzystwo Ubezpieczeń

i Reasekuracji „W.” S.A, Oddział w G. (ubezpieczyciel ładunku) jako interwenient

uboczny. Towarzystwo wypłaciło powodowej spółce kwotę 110 664 zł tytułem

odszkodowania należnego na podstawie zawartej umowy ubezpieczenia. W tym

zakresie wygasło zatem roszczenie powódki, a możliwość dochodzenia

odszkodowania od sprawcy szkody przeszło na ubezpieczyciela.

Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji „W.”, przystępując do sprawy w

charakterze interwenienta ubocznego, zgłosiło jednocześnie zamiar wejścia w

miejsce strony powodowej w zakresie wypłaconego odszkodowania

ubezpieczeniowego. Strona pozwana nie wyraziła zgody na wejście interwenienta

ubocznego w miejsce powoda.

Oba Sądy orzekające stanęły na stanowisku, że w okolicznościach toczącego

się procesu interwenient uboczny nie wszedł do procesu po stronie powodowej.

Zgoda strony pozwanej na takie wstąpienie nie może być wyrażona w sposób

dorozumiany, a brak sprzeciwu pozwanego także nie jest równoznaczny z

wyrażeniem zgody. Ponadto, na co zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji,

Towarzystwo zgłosiło zamiar wejścia w miejsce strony powodowej jedynie w

zakresie części dochodzonego roszczenia. Chciało być zatem stroną powodową w

zakresie części roszczenia, a jednocześnie pozostać interwenientem ubocznym w

pozostałym zakresie. Jest to, zdaniem Sądu, specyficzny sposób dochodzenia

przez ubezpieczyciela roszczenia zwrotnego od sprawcy szkody. Błędny jest także

wyrażany przez ubezpieczyciela pogląd, że w zakresie zaspokojonego roszczenia

stał się interwenientem samoistnym. Generalnie wskazano, że interwenient

uboczny nie może wejść w miejsce powoda ze swoim roszczeniem w sytuacji, w

której powodowi roszczenie już nie przysługuje.

Powyższe stanowisko podzielił Sąd odwoławczy. Odnosząc się do zawartych

w apelacji zarzutów Towarzystwa Ubezpieczeń, wskazał, że nie zostały spełnione

określone w art. 83 k.p.c. wymogi wstąpienia interwenienta ubocznego w miejsce

powoda. Zgodnie z powołanym przepisem, na takie przekształcenie podmiotowe

zgodę muszą wyrazić obie strony, nie sposób natomiast uznać, aby pozwany

wyraził zgodę na wstąpienie interwenienta ubocznego po stronie powodowej. Taka

zgoda powinna być wyrażona w sposób wyraźny i nie nasuwający żadnych

wątpliwości co do intencji strony. Określenie interwenienta jako "współpowoda" w

jednym z pism procesowych należy uznać za wynik niedbałej redakcji pisma w

następstwie mechanicznego powtórzenia fragmentu pisma strony przeciwnej. Samo

nieustosunkowanie się pozwanego do wniosku interwenienta ubocznego nie

stanowi zgody na jego wstąpienie do procesu po stronie powodowej. Dla przyjęcia

istnienia takiego skutku konieczny byłby wyraźny przepis ustawy, jak w odniesieniu

do cofnięcia pozwu – art. 203 § 3 zdanie drugie k.p.c. Skoro pozwany nie wyraził w

sposób jednoznaczny zgody na przekształcenie podmiotowe, o którym mowa w art.

83 k.p.c., nie sposób przyjąć, że Sąd pierwszej instancji naruszył ten przepis.

Kasacja interwenienta ubocznego od wyroku Sądu Apelacyjnego w części

oddalającej jego apelację oparta została na obu podstawach kasacyjnych. W

ramach naruszenia przepisów postępowania wskazano niewłaściwe zastosowanie

art. 83 k.p.c. przez uznanie, że strona pozwana nie wyraziła zgody na

przekształcenie podmiotowe procesu, a w ramach naruszenia prawa materialnego –

niewłaściwe zastosowanie art. 60 k.c., gdyż zgoda strony pozwanej na wstąpienie

interwenienta ubocznego w miejsce powoda może być wyrażona według zasady

wskazanej w powołanym przepisie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W rozpoznawanej sprawie występuje kwestia dotycząca wymagań związanych

z wstąpieniem interwenienta ubocznego w miejsce (lub obok – jak w rozpoznawanej

sprawie) strony powodowej do toczącego się procesu. Do tej kwestii ograniczają się

w istocie rozważania zawarte w kasacji, skarżący bowiem zajął stanowisko, że

wstąpił skutecznie do procesu, a odmienne stanowisko Sądów orzekających

narusza art. 83 k.p.c. W związku z tym za podstawowe należy uznać zagadnienie,

czy zgoda strony pozwanej na wstąpienie interwenienta ubocznego do toczącego

się procesu może zostać wyrażona w sposób dorozumiany.

Artykuł 83 k.p.c. przewiduje, że za zgodą stron interwenient uboczny może

wejść na miejsce strony, do której przystąpił. Zgoda stron stanowi zatem, obok

złożenia stosownego wniosku przez interwenienta, przesłankę pozwalającą na

dokonanie przekształceń podmiotowych procesu.

Jest poza sporem, że interwenient uboczny złożył wniosek o wstąpienie, obok

powodowej Centrali „C.”, do toczącego się procesu. Nie budzi także wątpliwości, że

strona pozwana w sposób wyraźny nie ustosunkowała się do tego wniosku.

Rozważyć więc należy dwie kwestie: po pierwsze, czy w sferze stosunków

procesowych dopuszczalne jest składanie oświadczeń woli w sposób dorozumiany,

i po drugie, czy – gdyby taką możliwość dopuścić – w okolicznościach sprawy

można mówić o wyrażeniu takiej woli przez pozwanego.

W sferze stosunków materialnoprawnych kodeks cywilny wyraźnie dopuszcza

możliwość wyrażenia woli przez osobę dokonującą czynności prawnej przez każde

zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny (art. 60 k.c.).

Wnoszący kasację zaprezentował pogląd, że pod pojęciem „czynność prawna”

należy rozumieć zarówno czynność mającą wywołać skutki w sferze

materialnoprawnej, jak i procesowej.

Problem działania reguły zawartej w art. 60 k.c. w odniesieniu do czynności

dokonywanych w toku szeroko pojmowanego postępowania sądowego i

wywierających skutki jedynie w sferze procesowej (czynności procesowe), nie był

przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego. Nieliczne są także wypowiedzi

doktryny w tej materii. Wprawdzie w literaturze dopuszczono możliwość

dorozumianego (np. przez wdanie się w spór z nabywcą) wyrażenia zgody na

wejście, w miejsce dotychczasowej strony, nabywcy rzeczy lub prawa w toku

procesu (art. 192 pkt 3 k.p.c.), jednak stanowisko to nie zostało szerzej

uzasadnione.

Kodeks postępowania cywilnego przewiduje, w określonych sytuacjach,

konieczność wyrażenia zgody przez stronę (np. przy przekształceniach

podmiotowych procesu – art. 194 § 1 i art. 196 § 2 oraz przy cofnięciu powództwa –

art. 203 § 1 k.p.c.). Ustawa nie precyzuje przy tym, w jaki sposób zgoda ma zostać

wyrażona. Mogłoby się zatem zdawać, że do wyrażenia zgody należy stosować

regułę art. 60 k.c., zgodnie z którą możliwe jest wyrażenie swojej woli w dowolny

sposób, byleby zachowanie podmiotu wyrażało jego wolę w sposób dostateczny.

Stanowiska takiego nie sposób jednak zaaprobować.

Czynności dokonywanych w toku postępowania przed sądem i mających

wywołać jedynie skutki procesowe nie można traktować tak samo, jak czynności w

sferze materialnoprawnej. Dokonywanie takich czynności podlega unormowaniom

zawartym w kodeksie postępowania cywilnego, a ich adresatami są zarówno

pozostali uczestnicy postępowania, jak i sąd. Wolą strony dokonującej określonej

czynności jest wywołanie skutków w sferze procesowej, takich jak np. uzyskanie

możliwości przeprowadzenia określonego dowodu (wskazanie określonego dowodu

– art. 232 zdanie pierwsze k.p.c.), czy właśnie dokonanie, jak w niniejszej sprawie,

przekształcenia podmiotowego (art. 83 i art. 194-196 k.p.c.). Tylko niektóre

czynności mogą wywoływać jednocześnie skutek materialnoprawny i procesowy

(np. cofnięcie pozwu połączone ze zrzeczeniem się roszczenia). Prowadzi to do

wniosku, że do czynności procesowych nie może znaleźć zastosowania art. 60 k.c.,

który odnosi się jedynie do czynności wywołujących skutki w sferze prawa

materialnego.

Za przyjęciem takiego rozwiązania przemawia dodatkowo fakt, że w kodeksie

postępowania cywilnego znajdują się przepisy normujące skutki prawne

określonego zachowania się strony. Zgodnie z art. 203 § 3 k.p.c., jeżeli cofnięcie

pozwu nastąpi poza rozprawą, zawiadamia się o tym pozwanego. Gdy skuteczność

cofnięcia pozwu zależy od zgody pozwanego, niezłożenie przez niego żadnego

oświadczenia w terminie dwutygodniowym uważa się za wyrażenie zgody. Istnienie

takiego uregulowania świadczy o tym, że brak wyraźnego oświadczenia strony

może rodzić określone skutki jedynie w sytuacji, gdy ustawa procesowa tak stanowi.

Trzeba także podnieść, że wymóg wyrażenia zgody przez stronę na zmiany

podmiotowe w toczącym się procesie ma na celu ochronę interesu tej strony.

Chodzi o wyeliminowanie sytuacji, w której strona byłaby zmuszona do

prowadzenia procesu z inną osobą niż określona treścią doręczonego pozwu. Dla

strony może nie być obojętne, kto jest jej przeciwnikiem procesowym. Również

zatem i z tego względu należy wykluczyć możliwość dorozumianego wyrażenia

zgody.

Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy,

trzeba stwierdzić, że nie jest możliwe dorozumiane wyrażenie przez stronę zgody

na wstąpienie interwenienta ubocznego w miejsce (lub obok) dotychczasowej

strony. Nie znajduje tutaj bowiem zastosowania zasada wyrażona w art. 60 k.c., a w

kodeksie postępowania cywilnego brak jest w tym zakresie stosownego

uregulowania. Trafnie zatem Sądy orzekające przyjęły, że Towarzystwo

Ubezpieczeń i Reasekuracji „W.” nie wstąpiło do toczącego się procesu, co

oznacza, że zarzut naruszenia art. 60 k.c. i art. 83 k.p.c. jest nietrafny.

W tej sytuacji nie ma potrzeby odnoszenia się do kwestii, czy strona pozwana

zachowała się w sposób, z którego wynika ostatecznie jej zgoda na wstąpienie

interwenienta ubocznego do procesu obok powodowej Centrali. Byłoby to zresztą

niemożliwe ze względu na treść wniesionej kasacji, skarżący nie wskazał bowiem,

poza art. 83 k.p.c., innych przepisów postępowania, które zostały naruszone przez

Sąd drugiej instancji.

W toku postępowania Sądy orzekające w zasadzie nie analizowały

dopuszczalności wstąpienia do procesu interwenienta ubocznego, będącego

ubezpieczycielem strony powodowej, w sytuacji, gdy wypłacił on część

odszkodowania, spełniając swoje świadczenie wynikające z umowy ubezpieczenia,

i wstąpił (na podstawie art. 306 § 1 ustawy z dnia 1 grudnia 1961 r. kodeks morski,

jedn. tekst: Dz.U. z 1998 r. Nr 10, poz. 36 ze zm.) w prawa zaspokojonego

wierzyciela (ubezpieczonego). Wskazano jedynie na niedopuszczalność takiego

wstąpienia w sytuacji, gdy ubezpieczycielowi służy własne roszczenie regresowe

skierowane przeciwko sprawcy szkody. Nie rozwijając tego zagadnienia, można

jedynie zauważyć, że w literaturze wskazuje się na niedopuszczalność wstąpienia

do procesu podmiotu nabywającego określone roszczenie w drodze tzw. subrogacji

(wstąpienie z mocy prawa w miejsce zaspokojonego wierzyciela). W rozpoznawanej

sprawie interwenient uboczny w taki właśnie sposób stał się podmiotem roszczenia

skierowanego przeciwko stronie pozwanej.

Z tych względów kasacja interwenienta ubocznego podlegała oddaleniu ze

względu na brak usprawiedliwionych podstaw (art. 39312

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.