Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 28 marca 2002 r.

I KZP 5/02

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

UCHWAŁA Z DNIA 28 MARCA 2002 R.

I KZP 5/2002

Propagowanie, w rozumieniu art. 256 k.k., oznacza każde zachowa-

nie polegające na publicznym prezentowaniu, w zamiarze przekonania do

niego, faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa.

Przewodniczący:Prezes SN L. Paprzycki (sprawozdawca).

Sędziowie SN: H. Gradzik, J. Sobczak.

Zastępca Prokuratora Generalnego: R. Stefański.

Sąd Najwyższy w sprawie Lecha Z. i Roberta S., po rozpoznaniu,

przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w O.

postanowieniem z dnia 9 stycznia 2002 r., zagadnienia prawnego wymaga-

jącego zasadniczej wykładni ustawy:

”Czy użyte w art. 256 k.k. sformułowanie "propaguje" dla określenia czyn-

ności sprawczej oznacza, że publiczne pochwalanie faszystowskiego lub

innego totalitarnego ustroju państwa, wyrażające się np. w wystawieniu na

widok publiczny swastyki, wykonywanie gestów faszystowskiego pozdro-

wienia etc. tylko wtedy wyczerpuje znamiona określonego w art. 256 k.k.

czynu zabronionego, gdy jednocześnie łączy się z (publicznym) upo-

wszechnianiem (popularyzowaniem) wiedzy o takim ustroju tj. uprawianiem

propagandy?”

u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi jak wyżej.

2

U Z A S A D N I E N I E

Wyrokiem Sądu Rejonowego w O. z dnia 28 czerwca 2001 r. w spra-

wie II K 1256/00 Lech Z. skazany został za przestępstwo zakwalifikowane z

art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 256 k.k., które miało polegać na tym, że w dniu

1 lipca 2000 r. w R. działając w zamiarze, aby inne osoby publicznie pro-

pagowały ideologię faszystowską, swoim zachowaniem ułatwił im to, w

szczególności poprzez udostępnienie klubu „u Hasana”, którego był fak-

tycznym najemcą, zapewnienie obsługi wskazanego lokalu, rozpowszech-

nienie informacji dotyczących czasu, miejsca i przedmiotu spotkania oraz

inne, natomiast Robert S. za przestępstwo zakwalifikowane na podstawie

tych samych przepisów, popełnione w tym samym czasie i miejscu, które

miało polegać na tym, że chcąc aby inne osoby propagowały ideologię fa-

szystowską, swoim zachowaniem ułatwił im to, w szczególności wynajął

klub „u Hasana” zorganizował środek przewozu w postaci dwóch autobu-

sów Państwowej Komunikacji Samochodowej w O. rozpowszechniał infor-

macje dotyczące czasu, miejsca i przedmiotu spotkania, zapewnił obsługę

lokalu i inne, realizując w tym zakresie swój zamiar.

W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Rejonowy ustalił m.in., że osoby

postronne (...) widziały, jak młodzi ludzie, którzy znajdowali się przed dys-

koteką, co jakiś czas podnosili w geście pozdrowienia prawą rękę i skan-

dowali Sieg heil i Heil Hitler. Wewnątrz lokalu, na ścianach zawieszone były

ponadto flagi z symbolami faszystowskimi.

Obrońcy oskarżonych w uzasadnieniach apelacji wywodzili, że za-

chowanie uczestników spotkania w klubie „u Hasana” w dniu 1 lipca 2000 r.

nie stanowiło propagowania faszystowskiego ustroju państwa w rozumieniu

art. 256 k.k., a wobec tego brak jest podstaw do odpowiedzialności karnej

oskarżonych.

3

Sąd Okręgowy w O., w uzasadnieniu postanowienia przedstawiają-

cego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. zagadnienie prawne, zwrócił przede

wszystkim uwagę na to, że użyte w art. 270 § 2 k.k. z 1969 r. sformułowa-

nie pochwala, zastąpione zostało w art. 256 k.k. sformułowaniem propagu-

je, dla określenia czynności sprawczej. Odwołując się do Słownika Współ-

czesnego Języka Polskiego i jednego komentarza do obowiązującego ko-

deksu karnego, Sąd ten zauważył także, że czynność sprawcza – propagu-

je – jest zakresowo szersza od czynności sprawczej – pochwala a ponadto

wyraził ocenę, że jakkolwiek trudno wyobrazić sobie – propagowanie –

czegoś bez wyrażenia pozytywnej oceny (pochwalenia) dla propagowanej

treści, tym niemniej – jak się wydaje – aprobowanie czegoś, czynności

sprawczej – propaguje – nie spełnia.

Pomijając trafność tego ostatniego spostrzeżenia, zdumiewa to, że

Sąd Okręgowy, napotykając na trudności w dokonaniu wykładni przepisu

art. 256 k.k., ograniczył się do zapoznania się tylko ze stanowiskiem pre-

zentowanym w jednym komentarzu, gdy piśmiennictwo na ten temat, choć

nie odznacza się obfitością, to jednak jest znacznie bogatsze. Istotniejsze

jest jednak, że właśnie zapoznanie się z literaturą przedmiotu prowadzi do

wniosku, że na tle wykładni znamienia ustawowego propaguje jakim posłu-

guje się art. 256 k.k., wyłania się zagadnienie prawne wymagające zasad-

niczej wykładni ustawy, także w realiach procesowych sprawy rozpozna-

wanej przez Sąd Okręgowy w O., a więc spełnione zostały wymogi okre-

ślone w art. 441 § 1 k.p.k.

W związku z przedstawionym zagadnieniem prawnym Sąd Najwyż-

szy zważył, co następuje.

W pierwszej kolejności, co oczywiste, posłużyć się należy wykładnią

gramatyczną, odwołującą się do znaczenia określenia jakim posłużył się

ustawodawca w art. 256 k.k., w języku polskim. Wtedy okaże się, że odwo-

łanie się tylko do zwykłego wyczucia językowego, nawet bez potrzeby się-

4

gania do profesjonalnych słowników, pozwala stwierdzić, że określenie po-

chwala w art. 270 § 2 k.k. z 1969 r. nie może mieć takiej samej treści jak

określenie propaguje użyte w art. 256 k.k. Nie budzi bowiem żadnej wątpli-

wości, że propagowanie może, ale nie musi być połączone z pochwala-

niem. Można bowiem coś publicznie pochwalać bez zamiaru propagowa-

nia, jak i propagować nie pochwalając tego co się propaguje. (zob. H. Zgó-

łkowa (red.) Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny Poznań 2000, t.

29, s. 217, Poznań 2001 t. 32, s. 447) Zakładając przy tym racjonalność

ustawodawcy, nie można przyjmować, by takie wyczucie językowe obce

było projektodawcom przepisu, którzy w nowym kodeksie w miejsce okre-

ślenia pochwala posłużyli się określeniem propaguje, natomiast w art. 255

k.k., tylko przez niedopatrzenie, w § 3 określeniem pochwala. To ostatecz-

nie musi przekonywać, iż w obowiązującym kodeksie w art. 256 k.k. usta-

wodawca nieprzypadkowo zamieścił określenie propaguje, chcąc zgodnie

ze znaczeniem tego określenia ukształtować zakres kryminalizacji. Nie

można zatem podzielić w zasadzie odosobnionego poglądu, iż te dwa

określenia znaczą to samo albo, że są to wyrazy bliskoznaczne. (tak: M.

Flemming, W. Kutzmann Przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu

Warszawa 1999, s. 66, R. Góral Kodeks karny. Praktyczny komentarz

Warszawa 2000, s. 336)

Wyraz propagowanie w języku polskim oznacza przede wszystkim

upowszechnianie, szerzenie czegoś, w tym także poglądu, by do tego ko-

goś przekonać (S. Skorupka, H. Auderska, Z. Łempicka (red.) Mały słownik

języka polskiego Warszawa 1968, s. 633, A. Dąbrówka, E. Geller, R. Tur-

czyn Słownik synonimów Warszawa 1993, s. 102,103, H. Zgółkowa (red.)

Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny t. 32, Poznań 2001, s. 447).

Wobec tego, wykładnia językowa prowadzi do wniosku, że propagowanie w

rozumieniu art. 256 k.k. oznacza każde publiczne zachowanie, które sta-

5

nowi upowszechnianie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju

państwa, podjęte w celu przekonania do niego.

Tak ukierunkowana wykładnia, co do zasadniczych elementów jedno-

licie, dokonywana jest w piśmiennictwie. Uważa się bowiem, że propago-

wanie, w rozumieniu przepisu art. 256 k.k., to szerzenie wiedzy o totalitar-

nym ustroju państwa i popieranie go, zachęcanie do wprowadzenia tego

właśnie ustroju, podkreślanie jego zalet i przemilczanie wad. (A. Zoll Ko-

deks karny. Część szczególna, t. 2 Kraków 1999, s. 915, zob. też: O. Gór-

niok w: O. Górniok, St. Hoc, St. M. Przyjemski Kodeks karny. Komentarz.

T. III, Gdańsk 1999, s. 301, M. Flemming, W. Kutzmann op.cit. s. 66, J.

Wojciechowski Kodeks karny. Komentarz. Orzecznictwo Warszawa 2000,

s. 487, R. Góral op.cit. s. 336, A. Marek Prawo karne Warszawa 2001, s.

659, L. Gardocki Prawo karne Warszawa 2001, s. 287). Słusznie przy tym

akcentuje się, że nie stanowi propagowania, w rozumieniu tego przepisu,

samo prezentowanie zasad takiego ustroju, pozbawione angażowania się

po jego stronie (J. Wojciechowski op.cit. s. 487), cytowanie i publikowanie

artykułów i książek autorów gloryfikujących lub propagujących taki ustrój,

jeżeli ich publikacja miała inne cele niż jego propagowanie (L. Gardocki

op.cit. s. 287) - tym bardziej, gdy jest to połączone z krytycznym komenta-

rzem, a także gdy prezentowanie takiego ustroju ma służyć jedynie mani-

festacji osobistych poglądów, a nie przekonywaniu kogokolwiek (M. Flem-

ming, W. Kutzmann op.cit. s. 66).

W sformułowanym pytaniu Sąd Okręgowy w O. zwraca się o udziele-

nie odpowiedzi, czy publiczne pochwalanie faszystowskiego lub innego to-

talitarnego ustroju państwa, wyrażające się np. w wystawieniu na widok

publiczny swastyki, wykonywanie gestów faszystowskiego pozdrowienia

etc. tylko wtedy wyczerpuje znamiona określonego w art. 256 k.k. czynu

zabronionego, gdy jednocześnie łączy się z publicznym upowszechnianiem

(popularyzowaniem) wiedzy o takim ustroju tj. uprawianiem propagandy.

6

Gdyby takie pytanie odnieść do okoliczności faktycznych istniejących w

niniejszej sprawie, to należałoby po prostu odmówić udzielenia odpowiedzi,

gdyż rzeczą sądów obu instancji jest rozstrzygnięcie w tym zakresie. Jeżeli

natomiast rozumieć to pytanie jako problem wykładni art. 256 k.k., to wów-

czas należy zwrócić uwagę na to, że, jak to zostało wyżej wywiedzione,

wykładnia językowa prowadzi do wniosku, że propagowanie oznacza pre-

zentowanie tego rodzaju ustroju, co może mieć postać każdego zachowa-

nia, którego treścią jest rozpowszechnianie wiedzy dotyczącej ustroju pań-

stwa totalitarnego, a więc także wystawienie na widok publiczny symboli

takiego państwa, czy też wykonywanie określonych gestów identyfikowa-

nych z takim ustrojem. Wszystko jednak zależy od niepowtarzalnych oko-

liczności konkretnego zdarzenia, które, jak w tej sprawie, zdecydują o tym,

czy określone zachowanie stanowi publiczne prezentowanie tego ustroju i

to podjęte z zamiarem bezpośrednim przekonywania do tego ustroju. Traf-

nie przy tym akcentuje się, że przestępstwo to może być popełnione tylko

ze szczególnie zabarwionym zamiarem wyrażenia aprobaty dla takiego

ustroju. (L. Gardocki op. cit. s. 287).

Mając powyższe na względzie należało dojść do wniosku, że propa-

gowanie, w rozumieniu art. 256 k.k., oznacza każde zachowanie, polegają-

ce na publicznym prezentowaniu, z zamiarem przekonania do niego, fa-

szystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa.

Nie może przy tym budzić najmniejszych nawet wątpliwości, że taki

zakres kryminalizacji tego rodzaju zachowania nie stanowi, w świetle Kon-

stytucji RP z 1997 (art. 31 ust. 3 w zw. z art. 54 ust. 1) i Europejskiej Kon-

wencji Praw Człowieka z 1950 r. (art. 9, 10 i 17), nieuzasadnionego ograni-

czenia wolności wypowiedzi, o czym świadczy także konsekwentne stano-

wisko Trybunału Konstytucyjnego (zob. np. J. Oniszczuk Konstytucja Rze-

czypospolitej Polskiej w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego Kraków

2000, s. 238 i nast., A. Frankiewicz w: B. Banaszak, A. Preisner (red.) Pra-

7

wa i wolności obywatelskie w Konstytucji RP Warszawa 2002, s. 393, 693-

709, choć z pewnymi, jednak nieuzasadnionymi, zastrzeżeniami) i Europej-

skiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (zob. m.in. M. A. Nowicki

Europejska Konwencja Praw Człowieka. Wybór orzecznictwa Warszawa

1999, w zakresie art. 9 KE – poz.: 1271A, 1299, 1300, w zakresie art. 10

KE – poz.: 1319, 1324, 1330, 1338-1340, 1342B-1344, 1347, 1361D, 1374,

1404-1411, w zakresie art. 17 KE w zw. z art. 10 KE – poz.: 1714-1719, a

także obszerniejsze przedstawienie orzecznictwa Trybunału w zakresie art.

17 KE zob. M.A. Nowicki: Kamienie milowe. Orzecznictwo Europejskiego

Trybunału Praw Człowieka Warszawa 1996, s. 344-348, 382-388, tenże

Wokół Konwencji Europejskiej Kraków 2000, s. 302, 303). Jest bowiem

oczywiste, że demokratyczne państwo nie może tolerować i ma prawo pe-

nalizować m.in. propagowanie w zamiarze przekonywania do niego, każ-

dego ustroju totalitarnego, a więc ustroju antydemokratycznego, w tym tak-

że ustroju faszystowskiego.

Mając powyższe rozważania na względzie, Sąd Najwyższy udzielił

odpowiedzi na przedstawione zagadnienie prawne, jak w uchwale.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.