Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 20 czerwca 2002 r.

I CKN 745/00

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 20 czerwca 2002 r., I CKN 745/00

Obowiązek członka spółdzielni mieszkaniowej udostępnienia spółdzielni

zajmowanego lokalu określają przepisy prawa lub postanowienia statutu,

wyznaczające granice korzystania przez spółdzielnię z przysługującego jej

prawa własności (art. 140 k.c.).

Sędzia SN Hubert Wrzeszcz (przewodniczący)

Sędzia SN Jan Górowski

Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa P. Spółdzielni Mieszkaniowej

Lokatorsko-Własnościowej w P. przeciwko Andrzejowi M. o nakazanie, po

rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 20 czerwca 2002 r. na rozprawie kasacji

pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku z dnia 10 listopada 1999 r.

zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił apelację i zasądził od

powódki na rzecz pozwanego kwotę 2700 zł tytułem kosztów postępowania

apelacyjnego i kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powodowa Spółdzielnia domagała się nakazania pozwanemu udostępnienia

wnętrza lokalu użytkowego celem dokonania oględzin i sporządzenia opisu oraz

inwentaryzacji budowlanej robót modernizacyjno-remontowych, a także ustalenia

okresu ich wykonania.

Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo z tym uzasadnieniem, że powódka

nie wykazała wystąpienia którejkolwiek z sytuacji określonych w § 11 pkt 12 statutu

powódki, a zobowiązujących członka spółdzielni do zezwolenia na wstęp do lokalu

na żądanie administracji spółdzielni.

Apelację powódki uwzględnił Sąd drugiej instancji w ten sposób, że nakazał

pozwanemu umożliwienie osobom uprawnionym przez powódkę dostępu do

wnętrza lokalu użytkowego w celu dokonania oględzin i sporządzenia opisu oraz

inwentaryzacji budowlanej robot modernizacyjno-remontowych dokonanych w tym

lokalu. Sąd stwierdził, że wyłącznie powódka, jako podmiot prawa własności, może

rozporządzać majątkiem, działając w granicach określonych przez art. 140 k.c. W

ocenie Sądu odwoławczego, już z tego względu przysługuje powódce uprawnienie

do dokonywania oględzin, opisu oraz inwentaryzacji budowlanej robot

modernizacyjno-remontowych, dokonywanych w lokalu znajdującym się w budynku

stanowiącym własność spółdzielni. Wskazując na obowiązki nakładane na

właściciela przez m.in. art. 63 i 64 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane

(Dz.U. Nr 89, poz. 414 ze zm. – dalej "Pr.bud."), Sąd drugiej instancji stwierdził, że

właściciel ma prawo i obowiązek sporządzenia dokładnego opisu i inwentaryzacji

robot remontowych.

W kasacji pozwanego zarzucono naruszenie art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c., mające

istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem pozwanego, niedopuszczalna jest droga

sądowa, pozew oparto bowiem na przepisach administracyjnych Prawa

budowlanego, co powinno skutkować odrzuceniem pozwu. Skarżący zarzucił także

błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 140 k.c., jak też art. 63 i 64

Pr.bud., a w uzasadnieniu wskazał również art. 209 ustawy z dnia 16 września

1982 r. – Prawo spółdzielcze (jedn. tekst: Dz.U. z 1995 r. Nr 54, poz. 288 ze zm. –

dalej "Pr.spółdz."). Zdaniem skarżącego, w razie zagrożenia wykonania przez

właściciela obowiązków wynikających z Prawa budowlanego istnieje możliwość

zmuszenia użytkownika lokalu, w trybie postępowania administracyjnego, do

określonego zachowania się. Tymczasem zaskarżony wyrok nakazuje pozwanemu

ograniczyć jego prawo do nienaruszalności lokalu bez dowodu na okoliczność, że

pozwany odmówił poddania się kontroli wynikającej z Prawa budowlanego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kwalifikacji niniejszej sprawy jako sprawy cywilnej w rozumieniu art. 1 k.p.c.

nie sprzeciwia się okoliczność, że żądanie powódki nakazania pozwanemu

określonego zachowania się pozostaje pośrednio w funkcjonalnym związku z

obowiązkami powódki, których źródłem są normy o charakterze publicznoprawnym

zawarte w przepisach Prawa budowlanego. W piśmiennictwie dominuje obecnie

pogląd, że przedmiotem procesu jest tzw. roszczenie procesowe, oderwane od

materialnoprawnego „usprawiedliwienia” żądania zgłoszonego w pozwie. Pojęcie

„sprawy cywilnej” rozumie się jako abstrakcyjny stosunek prawny z zakresu prawa

cywilnego, a prowadzony proces ma dopiero na celu wiążące ustalenia istnienia

albo nieistnienia konkretnego stosunku cywilnoprawnego między stronami sporu.

Odchodzi się od teorii, które ograniczały prawo do powództwa przez dopuszczenie

wstępnego badania zasadności zgłaszanych roszczeń. Rozstrzygając o

dopuszczalności drogi sądowej, sąd powinien zatem kierować się jedynie treścią

pozwu i powołanymi w nim przepisami, a nie oceną zasadności żądania,

dopuszczalność tej drogi nie zależy bowiem ani od wykazania istnienia roszczenia,

ani od stosunku prawnego między stronami (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego

z dnia 9 czerwca 1998 r., K 28/97, OTK Zbiór Urzędowy 1998, nr 4, poz. 50).

Również w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje pogląd, że droga

sądowa jest dopuszczalna, jeżeli powód opiera swoje roszczenie procesowe na

zdarzeniach prawnych, które mogą stanowić źródło stosunków cywilnoprawnych

(postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 1998 r., I CKN 1000/97,

OSNC 1999, nr 1, poz. 6). Na etapie badania dopuszczalności drogi sądowej sąd

nie jest uprawniony do rozstrzygania o zasadności roszczenia powoda, nawet gdy

już wówczas jest przekonany o braku materialnoprawnych podstaw do

uwzględnienia zgłoszonego powództwa. Pogląd ten koresponduje z wyrażoną w

orzecznictwie Sądu Najwyższego tezą, że dopuszczalność drogi sądowej zależy od

okoliczności faktycznych przytoczonych przez powoda jako podstawa roszczenia, a

nie jest ona warunkowana wykazaniem istnienia tego roszczenia; nie jest także

uzależniona od zarzutów pozwanego ani zastosowanego przez niego sposobu

obrony (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 1999 r., II CKN 340/98,

OSNC 1999, nr 9, poz. 161). Konstytucyjny walor zakresu dopuszczalności drogi

sądowej potwierdza również zasługująca w pełni na aprobatę teza, że ewentualne

wątpliwości dotyczące przedmiotowego zakresu prawa do sądu powinny być

wyjaśnione przy założeniu konstytucyjnego domniemania prawa do sądu

(uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2000 r., II CKN

285/2000, nie publ.). Powyższe orzeczenia wskazują, że Sąd Najwyższy odrzuca

wąskie rozumienie sprawy cywilnej i dopuszczalność dokonywania przez sądy

„wstępnej kontroli” zasadności powództwa. Stanowisko to w pełni podzielił Trybunał

Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2000 r., SK 12/99 (OTK Zbiór

Urzędowy 2000, nr 5, poz. 143)

Skoro więc powodowa Spółdzielnia wywodzi żądanie nakazania pozwanemu

określonego zachowania się ze swoich uprawnień właścicielskich do budynku, w

którym znajduje się lokal zajmowany przez pozwanego na podstawie łączącej

strony sporu umowy z dnia 1 września 1992 r., to rozpoznawana sprawa jest

sprawą cywilną, co przesądza dopuszczalność drogi sądowej. Zarzut kasacji

naruszenia art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c. okazał się więc nietrafny.

Za uzasadniony należało natomiast uznać zarzut naruszenia art. 140 k.c.,

który trafnie został zinterpretowany przez stwierdzenie, że powódka jako osoba

prawna będąca podmiotem prawa własności może rozporządzać majątkiem,

wykonując to prawo w granicach określonych w tym przepisie. Granice te, w

odniesieniu zarówno do korzystania z rzeczy, jak i rozporządzania nią, określają

ustawy i zasady współżycia społecznego.

W chwili orzekania przez Sądy obu instancji obowiązywały art. 209 § 1 i art.

212 Pr.spółdz. Przepis art. 209 § 1 był źródłem uprawnienia spółdzielni do żądania

od osób korzystających z lokalu jego udostępnienia, ale tylko w celu wykonania

koniecznych robót i tylko wówczas, gdy lokal wymagał remontu obciążającego

spółdzielnię, przebudowy lub modernizacji. Przepis ten niewątpliwie ograniczał

uprawnienia właścicielskie powódki do korzystania z rzeczy, a istota tych

ograniczeń sprowadzała się do wyraźnego określenia celu, dla którego spółdzielnia

mogła żądać udostępnienia jej lokalu. Prowadziło to do wniosku, że Spółdzielnia

pozbawiona była z woli ustawodawcy takiego uprawnienia do korzystania z rzeczy,

jakim byłoby żądanie udostępnienia lokalu w innym celu aniżeli określony we

wskazanym przepisie.

Ponadto, zgodnie z art. 212 Pr.spółdz. w sprawach nie uregulowanych ustawą

prawa i obowiązki członka spółdzielni określały postanowienia statutu. Na

podstawie § 11 pkt 12 statutu powodowej Spółdzielni, pozwany, jako członek

spółdzielni, zobowiązany był na żądanie administracji zezwolić na wstęp do lokalu,

ilekroć było to niezbędne do przeprowadzenia konserwacji, remontu lub usunięcia

awarii, a także w celu wyposażenia budynku, jego części lub innych lokali w

dodatkowe instalacje bądź modernizacji instalacji. Również więc postanowienie

statutu ograniczało obowiązki członka udostępnienia Spółdzielni lokalu przez

zakreślenie konkretnych celów, których spełnieniu służyć miał statutowy obowiązek

członka zezwolenia na wstęp do lokalu na żądanie administracji spółdzielni.

Skoro więc bezspornym elementem ustaleń faktycznych jest to, że zgłoszone

w pozwie żądanie powódki nakazania pozwanemu udostępnienia lokalu służyć

miało innym celom aniżeli wskazane w art. 209 § 1 Pr.spółdz. oraz w § 11 pkt 12

statutu w związku z art. 212 Pr.spółdz., to takie żądanie nie stanowiło wykonywania

przez powódkę przysługującego jej prawa własności. Zasadny zatem okazał się

zarzut kasacji naruszenia art. 140 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie,

którego przejawem było orzeczenie reformatoryjne uwzględniające powództwo na

podstawie przepisu, który nie pozwalał na uwzględnienie roszczenia powódki w

kształcie dochodzonym w niniejszym procesie.

Trafnie również zarzucono w kasacji naruszenie przepisów art. 63 i 64 Pr.bud.

przez ich niewłaściwe zastosowanie. Przepisy te nakładają na właścicieli obowiązki

o charakterze publicznoprawnym, ale przeszkody utrudniające bądź

uniemożliwiające ich wykonanie mogą być usuwane w trybie postępowania

administracyjnego. Przepisy te, wbrew stanowisku Sądu drugiej instancji, nie są

natomiast źródłem określającym uprawnienia właścicielskie powódki ani nie są

jurydycznym wyrazem określenia granic korzystania przez powódkę z przedmiotu

jej prawa własności.

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 39315

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.