Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 19 września 2002 r.

II CKN 1090/00

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 19 września 2002 r., II CKN 1090/00

W razie wydania przez sąd drugiej instancji wyroku zamiast

postanowienia o odrzuceniu apelacji, wniesiony przez stronę środek

odwoławczy w postaci kasacji – zamiast zażalenia – nie podlega odrzuceniu z

powodu przekroczenia terminu przewidzianego w art. 394 § 2 k.p.c.

Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian (przewodniczący)

Sędzia SN Henryk Pietrzkowski (sprawozdawca)

Sędzia SN Kazimierz Zawada

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Krystyny T., Mariana Ż. i Jana Ż.

przeciwko Gminie P. oraz Skarbowi Państwa – Prezydentowi Miasta P. o zapłatę,

po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 19 września 202 r. na rozprawie kasacji

powodów od wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 6 sierpnia 1999 r. oraz

– nazwanego "kasacją" – zażalenia pozwanych na postanowienie tego Sądu z dnia

10 listopada 1999 r. wydane w formie wyroku uzupełniającego

uchylił zaskarżone postanowienie, odrzucił zażalenie pozwanej Gminy oraz

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Poznaniu do

ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Twierdząc, że umowa z dnia 13 kwietnia 1989 r., na podstawie której

przenieśli własność nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa – Urzędu Miejskiego

w P. zawarta została w warunkach wyzysku, powodowie żądali wyższej ceny.

Sąd Okręgowy po ponownym rozpoznaniu sprawy wyrokiem z dnia 26

stycznia 1999 r. zasądził od Gminy P. – Zarządu Geodezji i Katastru Miejskiego

"G." w P. oraz Skarbu Państwa – Kierownika Urzędu Rejonowego w P. (nie

istniejącego w chwili wyrokowania) na rzecz powódki kwotę 155 022,13 zł. z

odsetkami oraz na rzecz powodów Mariana Ż. i Jana Ż. odpowiednio kwotę

82 776,60 zł z odsetkami i kwotę 90 767,29 zł. z odsetkami. Sąd Okręgowy, kierując

się opinią biegłego sądowego Marka B., stwierdził, że powódka oraz powodowie

wiosną 1989 r. sprzedali nieruchomości stanowiące ich własność za odpowiednio

33,76 %, 38,51 % i 40,05 % ich wartości wolnorynkowej. W ocenie tego Sądu,

powodowie w chwili zawarcia umów znaleźli się w przymusowym położeniu

wywołanym przez stronę pozwaną, która groziła powodom wszczęciem

postępowania wywłaszczeniowego.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu po rozpoznaniu apelacji wniesionej przez

Prezydenta Miasta P., działającego w imieniu obu pozwanych, wyrokiem z dnia 6

sierpnia 1999 r., uwzględniając apelację pozwanej Gminy, zmienił zaskarżony

wyrok i oddalił powództwo w stosunku do tej Gminy, natomiast wyrokiem

uzupełniającym z dnia 10 listopada 1999 r., po przeprowadzeniu rozprawy, o której

Skarb Państwa nie został powiadomiony, apelację tego pozwanego odrzucił,

uznając, że Prezydent Miasta P. nie był uprawniony do reprezentowania Skarbu

Państwa, a więc nie mógł skutecznie wnieść apelacji. Sąd Apelacyjny jednocześnie

stwierdził, że "wytaczane w sprawie powództwo powinno być skierowane przeciwko

Gminie, a nie Skarbowi Państwa" i dodał, iż "apelację od wyroku (...) wniosła

jedynie pozwana Gmina, a nie również Skarb Państwa, w stosunku do którego

wyrok się uprawomocnił (...), jej wniesienie w imieniu Skarbu Państwa nastąpiło

bezpodstawnie, Skarb Państwa w rzeczywistości apelacji nie złożył".

Dokonując zmiany wyroku Sądu Okręgowego przez oddalenie powództwa w

stosunku do pozwanej Gminy, Sąd Apelacyjny uznał, że ceny wolnorynkowe

podane w opinii biegłego Marka B. "nie były na tyle wyższe od cen określonych w

umowach, aby same przez się uzasadniały przyjęcie po stronie kontrahenta

powodów wyzysku".

Powyższy wyrok uzupełniający, który w istocie jest postanowieniem, został

zaskarżony w całości kasacją przez obu pozwanych. Podnosząc zarzut naruszenia

art. 92 ust. 1, art. 8 ust. 2, art. 26 ust. 2 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o

samorządzie powiatowym (Dz.U. Nr 91, poz. 578) w związku z art. 26 ust. 2 i 4

ustawy z dnia 8 marca 1990 o samorządzie gminnym (jedn. tekst: Dz.U. z 1996 r.

Nr 13, poz. 74 ze zm.), a także art. 11 i art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia

1997 r. o gospodarce nieruchomościami (jedn. tekst: Dz.U. z 2000 r. Nr 46, poz.

543 ze zm.), a ponadto art. 67 § 2 k.p.c. – przez przyjęcie, że Prezydent Miasta P.

nie jest uprawniony do reprezentowania Skarbu Państwa w niniejszej sprawie,

skarżący wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa także w

stosunku do Skarbu Państwa, ewentualnie o uchylenie tego wyroku i przekazanie

sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

W kasacji powodów wniesionej od wyroku z dnia 6 sierpnia 1999 r., opartej na

podstawie naruszenia art. 388, art. 58 § 2, art. 84, art. 86 i art. 87 k.c. przez błędną

ich wykładnię, a także naruszenia art. 233 § 1, art. 328 § 2 i art. 385 k.p.c., skarżący

wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie apelacji pozwanej Gminy,

ewentualnie uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Dokonane w sprawie przez Sąd pierwszej instancji dopozwanie Skarbu

Państwa – Kierownika Urzędu Rejonowego w Poznaniu, pomimo że nastąpiło na

żądanie pozwanej Gminy, której nie przysługiwał wniosek o dodatkowe (obok niej)

wezwanie innych osób do udziału w sprawie (art. 194 § 3 k.p.c.), wywarło wszelkie

skutki prawne, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Skarb Państwa stał

się więc stroną procesu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca

1976 r., IV CZ 47/76, OSNCP 1977, nr 4, poz. 71 oraz wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 18 kwietnia 1968 r., III PRN 86/67, OSNCP 1968, nr 12, poz. 218), toteż o

roszczeniu powodów Sąd Okręgowy orzekł prawidłowo zarówno w stosunku do

Gminy, jak i Skarbu Państwa.

Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżył Prezydent miasta P., działając w imieniu

obu pozwanych. Sąd Apelacyjny, mając zastrzeżenia co do uprawnień skarżącego

w zakresie reprezentowania pozwanego Skarbu Państwa, powinien wskazać na

podstawie art. 67 § 2 k.p.c. organ właściwy, zwłaszcza po stwierdzeniu, że

jednostka organizacyjna Skarbu Państwa wskazana w wyroku Sądu Okręgowego

(kierownik urzędu rejonowego) w chwili wyrokowania już nie istniała, a ponadto nie

było w tym czasie przepisu prawa pozytywnego, normującego jednoznacznie

reprezentację Skarbu Państwa, należącą przed reformą administracji publicznej do

kierowników urzędów rejonowych. Przepisem takim nie był – wywołujący

wątpliwości interpretacyjne – art. 94 ustawy z dnia 13 października 1998 r. –

Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną (Dz.U. Nr

133, poz. 872), zgodnie z którym Skarb Państwa w zakresie zadań i kompetencji

kierowników dawnych urzędów rejonowych rządowej administracji ogólnej

reprezentował starosta (prezydent miasta na prawach powiatu). Skoro więc kwestia

właściwego oznaczenia stationis fisci Skarbu Państwa i zapewnienia mu należytej

reprezentacji obciąża sąd (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia

1974 r., II CR 685/73, OSNC 1975, nr 1, poz. 10) nie było podstaw do odrzucenia

apelacji pozwanego Skarbu Państwa tylko z tego powodu, że wniesiona została –

jak ocenił Sąd Apelacyjny – przez niewłaściwy organ Skarbu Państwa.

Wobec tego, że wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 10 listopada 1999 r. jest w

istocie postanowieniem, rozważenia wymagała kwestia, czy skuteczne było

zaskarżenie (kasacją zamiast zażaleniem) tego orzeczenia po upływie terminu

przewidzianego dla zażalenia, ale w terminie otwartym do wniesienia kasacji.

Przypomnieć należy, że w doktrynie i judykaturze zarysowały się kontrowersje

co do tego, czy o rodzaju środka zaskarżenia decyduje forma, czy też treść

rozstrzygnięcia zawarta z orzeczeniu oraz jaki ma to wpływ na termin zaskarżenia.

Zagadnienie to znalazło ostateczne rozstrzygnięcie w uchwale połączonych Izb:

Izby Cywilnej oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 6 marca 1972 r., III

CZP 27/71 (OSNCP 1973, nr 1, poz. 1), w której Sąd Najwyższy uznając, że o

rodzaju środka odwoławczego decyduje nie forma, jaką nadał swemu orzeczeniu

sąd, ale przedmiot rozstrzygnięcia, stwierdził, iż w razie odrzucenia pozwu

wyrokiem środek odwoławczy podlega rozpoznaniu jako zażalenie również wtedy,

gdy skarżący nazwał go rewizją; nie może być jednak odrzucony z powodu

niezachowania terminu przewidzianego w art. 394 § 2 k.p.c. U podstaw przyjętego

zapatrywania legło trafne – aktualne także we współcześnie obowiązujących

zasadach postępowania cywilnego – założenie, że wadliwe decyzje sądu, wobec

którego strona ma prawo działać w zaufaniu, nie mogą powodować dla niej

ujemnych skutków procesowych. Oceny tej nie może zmieniać okoliczność, że na

etapie postępowania wywołanego wniesieniem środka odwoławczego do Sądu

Najwyższego obowiązuje przymus adwokacko-radcowski.

Przyjęcie stanowiska przeciwnego prowadziłoby do uruchomienia – zbędnego

z punktu widzenia ekonomii procesowej – postępowania o przywrócenie

uchybionego terminu do wniesienia zażalenia, w którym strona, wykazując, że

uchybienie terminu nie nastąpiło z jej winy, uzyskałaby jego przywrócenie. W

opisanej sytuacji procesowej uzależnienie nadania biegu zażaleniu od uprzedniego

przywrócenia terminu byłoby zbędnym formalizmem. Przytoczone argumenty

prowadzą do wniosku, że strona, przystosowując środek odwoławczy do wadliwej

formy orzeczenia przez wniesienie kasacji zamiast zażalenia, nie może ponosić

konsekwencji w postaci odrzucenia zażalenia jako wniesionego po terminie.

Uznając, że zażalenie pozwanego Skarbu Państwa złożone zostało w

terminie, a ponadto – z przyczyn już wskazanych – jest uzasadnione, należało

zaskarżone postanowienie uchylić (art. 386 § 4 w związku z art. 397 § k.p.c. oraz

art. 39318

§ 3 i § 2 in principio k.p.c.).

Ustawodawca – chcąc usunąć kontrowersje dotyczące właściwej reprezentacji

Skarbu Państwa w sprawach, w których przed wprowadzeniem reformy

administracji publicznej w imieniu Skarbu Państwa występowały państwowe

jednostki organizacyjne nie mające osobowości prawnej – uchwalił ustawę z dnia

21 stycznia 2000 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem

administracji publicznej (Dz.U. Nr 12, poz. 136), regulującą w art. 65 w sposób

odrębny, generalny i autonomiczny reprezentację Skarbu Państwa w

postępowaniach administracyjnych i sądowych. Należy podkreślić, że wymieniony

przepis, jako przepis prawa formalnego, stosuje się bezzwłocznie do wszystkich,

będących w toku postępowań administracyjnych i sądowych (por. uzasadnienie

postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2000 r., III CZP 7/00, OSNC

2000, nr 12, poz. 221).

Zażalenie pozwanej Gminy, która nie wykazała istnienia interesu prawnego w

zaskarżeniu postanowienia o odrzuceniu apelacji w stosunku do Skarbu Państwa,

podlegało odrzuceniu jako niedopuszczalne (art. 373 w związku z art. 397 § 2 i art.

39318

§ 3 k.p.c.).

Rozpoznając kasację powodów, Sąd Najwyższy stwierdził bezzasadność

podstawy przewidzianej w art. 3931

pkt 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny, wbrew zarzutom

naruszenia art. 233 § 1 i art. 328 § 2 k.p.c., analizując opinie biegłych sądowych,

nie wykroczył poza granice wyznaczone zasadą swobodnej oceny dowodów.

Trafnie za podstawę przy ustalaniu wolnorynkowej ceny sprzedanych

nieruchomości przyjął dowód z opinii biegłego Marka B. Kwestionowanie tej opinii w

kasacji przez konfrontowanie jej z wcześniejszą opinią innego biegłego, która

została skutecznie podważona przy ponownym rozpoznaniu sprawy, nie mogło

odnieść skutku.

Oceniając zasadność podstawy kasacyjnej naruszenia prawa materialnego,

trzeba mieć na względzie, że Sąd Apelacyjny, rozpoznając sprawę w następstwie

apelacji wniesionej przez pozwaną Gminę od wyroku orzekającego o żądaniu

zwiększenia świadczenia należnego powodom, nie mógł orzekać o żądaniu

unieważnienia umowy. Nie mógł zatem naruszyć art. 84, 86 i 87 k.c. przez ich

niezastosowanie.

Za uzasadniony natomiast uznać należało zarzut naruszenia art. 388 k.c.

Przyjęta przez Sąd Apelacyjny ocena, że sprzedaż przez powodów nieruchomości

za cenę w granicach 33-40 % ich wartości wolnorynkowej nie stanowi o rażącej

dysproporcji świadczeń jest wadliwa, skoro powszechnie uznaje się, że przesłanka

ta jest spełniona, jeżeli jedno ze świadczeń stanowi tylko połowę wartości drugiego.

Przyjęta przez Sąd Apelacyjny ocena w zakresie przesłanki wykorzystania przez

jedną ze stron niedoświadczenia strony drugiej nie zasługiwała na akceptację z

tego względu, że jest powierzchowna i nie znajduje oparcia w dokonanych

ustaleniach. Przesłankę tę, mającą charakter subiektywny, nie należy oceniać – jak

uczynił to Sąd Apelacyjny – na podstawie zobiektywizowanych założeń ("urzędnicy

dysponowali własnymi opiniami, nie można więc zakładać, że działali świadomie w

celu pokrzywdzenia niedoświadczonych powodów"), lecz na podstawie zachowań

stron, które – co należy szczególnie podkreślić – podejmowane były w czasie

wysokiej inflacji i wzrostu cen nieruchomości.

Z przytoczonych względów kasację powodów jako usprawiedliwioną należało

uwzględnić i orzec jak w pkt 3 sentencji (art. 39313

§ 1 k.p.c. i art. 108 § 2 w związku

z art. 39319

i art. 391 § 1 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.