Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 19 lutego 2003 r.

I KZP 47/02

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

UCHWAŁA Z DNIA 25 MARCA 2003 R.

I KZP 1/03

Przepis art. 49 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju

sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) nie ma zastosowa-

nia w wypadku naruszenia w piśmie powagi czynności sądowych albo ubli-

żenia w piśmie skierowanym do sądu temu organowi, innemu organowi

państwowemu lub osobom biorącym udział w sprawie.

Przewodniczący: sędzia SN E. Strużyna.

Sędziowie SN: J. Kubiak (sprawozdawca), F. Tarnowski.

Zastępca Prokuratora Generalnego: R. Stefański.

Sąd Najwyższy w sprawie Zdzisława D., po rozpoznaniu przekaza-

nego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny w Ł., postano-

wieniem z dnia 23 grudnia 2002 r., zagadnienia prawnego wymagającego

zasadniczej wykładni ustawy:

„Czy przepis art. 49 §1 ustawy z 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów

powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 z późn. zm.) stosuje się także w

wypadku, gdy winny naruszenia powagi czynności sądowych albo ubliżenia

sądowi, innemu organowi państwowemu lub osobom biorącym udział w

sprawie dopuścił się tego w piśmie skierowanym do sądu?

u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi j a k w y ż e j.

2

U Z A S A D N I E N I E

Przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wyłoniło

się na tle następującej sytuacji procesowej.

Zdzisław D. został oskarżony o dokonanie przestępstwa określonego

w art. 288 § 1 k.k., natomiast wyrokiem Sądu Rejonowego w W. z dnia 10

września 2002 r. skazany został za wykroczenie określone w art. 124 § 1

k.w.

Od wyroku tego apelację wniósł oskarżony.

Po rozpoczęciu przewodu sądowego na rozprawie odwoławczej

przed Sądem Okręgowym w L. sędzia sprawozdawca złożył ustne spra-

wozdanie, stosownie do art. 453 § 1 k.p.k., odczytał apelację oskarżonego,

nadesłane później pismo procesowe wraz z dokumentami i podniósł, że

treść pism nadesłanych przez oskarżonego do Sądu może wskazywać na

ich znieważający charakter. Sąd odwoławczy uzupełnił przewód sądowy

przez zaliczenie do materiału dowodowego postanowienia Sądu Okręgo-

wego w Ł. i utrzymującego go w mocy postanowienia Sądu Apelacyjnego

w Ł., wydanych w innej sprawie, dotyczących ukarania Zdzisława D. karą

porządkową 5 dni pozbawienia wolności. Następnie postanowieniem, wy-

danym na podstawie art. 49 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o

ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.), ukarał

oskarżonego karą porządkową 7 dni pozbawienia wolności za zawarte w

pismach nadesłanych do Sądu przed wydaniem wyroku pierwszoinstancyj-

nego, jak i po wydaniu tego wyroku, treści znieważające oraz zniesławiają-

ce „zarówno Prokuraturę Rejonową w W. w ujęciu instytucjonalnym, jak i w

odniesieniu do poszczególnych prokuratorów wykonujących czynności pro-

cesowe w sprawie oskarżonego”. Sąd Okręgowy podkreślił w uzasadnieniu

postanowienia, że oskarżony został już wcześniej ukarany karą porządko-

3

wą 5 dni pozbawienia wolności za podobne zachowanie, a mimo to nie

zmienił swego postępowania. Z akt sprawy wynika także, iż Prokuratura

Rejonowa w Z. prowadzi postępowania przygotowawcze w sprawie znie-

ważenia prokuratorów Prokuratury Rejonowej w W.

W zażaleniu na to postanowienie, skierowanym do Sądu Apelacyjne-

go w Ł., Zdzisław D. wniósł o jego uchylenie ze względu na wydanie z na-

ruszeniem prawa.

Skład sądzący, któremu przedstawiono zażalenie do rozpoznania,

uznał, iż wyłoniło się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wy-

kładni ustawy, w związku z tym, postanowieniem z dnia 23 grudnia 2002 r.,

odroczył rozpoznanie sprawy i przekazał Sądowi Najwyższemu do roz-

strzygnięcia zagadnienie prawne przedstawione w części dyspozytywnej

niniejszej uchwały. W uzasadnieniu postanowienia Sąd Apelacyjny wskazał

zarówno argumenty przemawiające za pozytywną odpowiedzią, jak i za

odpowiedzią negatywną (przychylając się jednak do odpowiedzi pozytyw-

nej), dowodząc w ten sposób, że odmienne rezultaty wykładni rzeczywiście

świadczą o zagadnieniu prawnym wymagającym zasadniczej wykładni

ustawy.

Przedstawiciel Prokuratury Krajowej wniósł o udzielenie odpowiedzi

negatywnej na przedstawione pytanie prawne.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kwestia poruszona w pytaniu prawnym Sądu Apelacyjnego powraca

w orzecznictwie Sądu Najwyższego, choć na tle innego stanu prawnego. W

dniu 10 kwietnia 1968 r. Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów, wpi-

sanej do księgi zasad prawnych (III CZP 13/68, OSNCP 1968, z. 12, poz.

204), stwierdził bowiem, że przepis art. 29 § 1 Prawa o ustroju sądów po-

wszechnych z 1928 r. (w brzmieniu obowiązującym w dacie wydawania

uchwały, Dz. U. z 1964 r. Nr 6, poz. 40) nie ma zastosowania w wypadku

naruszenia w piśmie skierowanym do sądu powagi czynności sądowych

4

albo ubliżenia w nim sądowi, innej władzy lub osobom biorącym udział w

sprawie. Powołany przepis stanowił, że w razie cięższego naruszenia po-

wagi, spokoju lub porządku czynności sądowych albo ubliżenia sądowi, in-

nej władzy lub osobom biorącym udział w sprawie, sąd może skazać win-

nego na grzywnę do 10 000 zł lub na karę pozbawienia wolności do sied-

miu dni; osobie uwięzionej można wymierzyć kary przewidziane w przepi-

sach dotyczących więźniów. Wyraźną możliwość ukarania karą porządko-

wą grzywny winnego ubliżenia w piśmie powadze sądu lub użycia w nim

słów obraźliwych przewidywał natomiast art. 45 § 2 (po nowelizacji art. 43 §

2) Prawa o ustroju sądów powszechnych z 1985 r. (ustawa z dnia 20

czerwca 1985 r., Dz. U. Nr 31, poz. 137 ze zm.).

Z kolei obowiązujący obecnie przepis art. 49 § 1 Prawa o ustroju są-

dów powszechnych (ustawa z dnia 27 lipca 2001 r., Dz. Nr 98, poz. 1070

ze zm.; cyt. w skrócie – u.s.p.) nawiązuje do art. 61 § 1 Prawa o ustroju

sądów powszechnych z 1928 r. w brzmieniu pierwotnym (rozporządzenie

Prezydenta RP z dnia 6 lutego 1928 r., Dz. U. R.P. Nr 12, poz. 93) oraz do

art. 29 § 1 w brzmieniu obowiązującym w dacie wydawania uchwały w

1968 r. przez Sąd Najwyższy, a zatem nie powtarza unormowania zawar-

tego w art. 45 § 2 Prawa o u.s.p. z 1985 r. W myśl art. 49 § 1 u.s.p. „W ra-

zie naruszenia powagi, spokoju lub porządku czynności sądowych albo

ubliżenia sądowi, innemu organowi państwowemu lub osobom biorącym

udział w sprawie, sąd może ukarać winnego karą porządkową grzywny do

wysokości dwukrotnego najniższego wynagrodzenia za pracę pracowników

lub karą pozbawienia wolności do siedmiu dni; osobie pozbawionej wolno-

ści, w tym także tymczasowo aresztowanej, można wymierzyć karę prze-

widzianą w przepisach o wykonywaniu kary pozbawienia wolności albo w

przepisach o wykonywaniu tymczasowego aresztowania”.

Zgodnie z koncepcją racjonalnego ustawodawcy, rezygnacja z od-

rębnej (wyraźnej) odpowiedzialności za ubliżenie w piśmie powadze sądu

5

lub użycie w nim słów obraźliwych, nie może być odczytywana wyłącznie

jako zabieg stylistyczny, ale świadomy zabieg merytoryczny, polegający na

ograniczeniu karania w ramach tzw. policji sesyjnej. Interpretacja grama-

tyczna zwrotu „ubliżanie sądowi, innemu organowi państwowemu lub oso-

bom biorącym udział w sprawie” w ścisłym połączeniu z interpretacją ewo-

lucyjną (odmiana wykładni historycznej, polegająca na poszukiwaniu wła-

ściwego sensu przepisu na podstawie ewolucji, jakiej podlegał dany prze-

pis) i systemową wskazują, że w zmienionym stanie prawnym zachowała

aktualność cytowana uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia

10 kwietnia 1968 r. i znaczna część argumentów przytoczonych w jej uza-

sadnieniu (do takiej konkluzji dochodzi też Sąd Apelacyjny w B. w posta-

nowieniu z dnia 27 lutego 2002 r., I ACz 170/02, OSA 2002, z. 10, poz. 53).

W szczególności zachowały swą aktualność argumenty, że istota unormo-

wań składających się na „policję sesyjną” sprowadza się do doraźnego

utrzymania powagi sądu, co jest możliwe tylko wtedy, gdy określone

szczegółowo środki przymusu (kary porządkowe) zapewniają możliwość

n a t y c h m i a s t o w e g o reagowania przez sąd orzekający na naru-

szenia powagi, spokoju lub porządku czynności sądowych albo ubliżanie

sądowi, innemu organowi państwowemu lub osobom biorącym udział w

rozprawie lub posiedzeniu oraz, gdy dotyczą zdarzeń w t o k u rozprawy

lub posiedzenia, a nie poza nimi, jak np. gdy chodzi o treść pism proceso-

wych wnoszonych do sądu lub o zachowanie się różnych osób wprawdzie

w gmachu sądu, ale poza miejscem i czasem rozprawy lub posiedzenia.

Za taką wykładnią przemawia także przepis art. 50 § 1 u.s.p., przewi-

dujący w zasadzie natychmiastową wykonalność postanowienia o ukaraniu

karą porządkową, a tym samym wskazujący na konieczność zachowania

bliskiej więzi czasowej między nagannym zachowaniem a reakcją na to za-

chowanie. Konsekwencją takiego poglądu jest ustanie karalności czynów

określonych w art. 49 § 1 u.s.p. wraz z zakończeniem rozprawy lub posie-

6

dzenia, na których doszło do naruszeń, a jeśli wydanie postanowienia w

tym terminie było niemożliwe – co najwyżej wraz z zakończeniem postę-

powania sądowego w danej instancji.

W realiach sprawy rozpatrywanej przez Sąd Okręgowy w Ł. – Wy-

dział Zamiejscowy w S. oznacza to, że Sąd ten nie był uprawniony do uka-

rania oskarżonego za treści znieważające oraz zniesławiające zawarte w

pismach nadesłanych do Sądu pierwszej instancji przed wydaniem wyroku

( pisma te nie były przez Sąd odwoławczy odczytywane).

T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski autorzy „Komentarza do Prawa o

ustroju sądów powszechnych i ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa”

(Warszawa 2002), mają wprawdzie rację, iż użyta w art. 49 § 1 u.s.p. ogól-

na formuła „ubliżenie sądowi, innemu organowi państwowemu lub osobom

biorącym udział w sprawie”, bez uściślenia, o jaki sposób ubliżenia chodzi,

obejmuje wszystkie formy (przejawy) tego zachowania się, a więc także

ubliżenie na piśmie (tamże, s.132-133), ale wyprowadzany stąd wniosek

dopuszczający sankcje w ramach „policji sesyjnej” także za ubliżanie w

formie pisemnej, w tym w szczególności, jeżeli pisma podlegają odczytaniu

podczas rozprawy (tamże, s. 133), nie wydaje się być trafny. Nie ulega

wątpliwości, że wykładnia gramatyczna występującego, zwłaszcza w pra-

wie karnym (art. 216 § 1 i art. 226 § 1 k.k.), znamienia czynnościowego

„zniewaga” obejmuje zarówno ubliżenie lub obrażenie słowne, jak i doko-

nane za pomocą określonego gestu, pisma, rysunku, znaku, miny itp., ale –

jak już wskazano – kontekst ewolucyjny i systemowy przepisów Prawa oo

ustroju sądów powszechnych nakazuje interpretować to znamię restryk-

tywnie (tak trafnie Sąd Apelacyjny w L. w postanowieniu z dnia 20 listopa-

da 2002 r., II AKz 447/02, niepubl.). Odmienna interpretacja prowadziłaby

do zacierania granicy między tworzeniem prawa a jego stosowaniem i by-

łaby sprzeczna z wykładnią rozszerzającą standardów swobody wypowie-

dzi (także prawa do pisemnej, ekspresyjnej krytyki), określonych w art. 54

7

ust. 1 Konstytucji i art. 10 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podsta-

wowych Wolności, lansowaną ostatnio w doktrynie, orzecznictwie Sądu

Najwyższego i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (por. np. P.

Hofmański, J. Satko: Przestępstwa przeciwko czci i nietykalności cielesnej,

Kraków 2002, m.in. s. 30-36, 48 i cyt. tam literatura oraz orzecznictwo).

Wykładnia ścieśniająca omawianego przepisu Prawa o ustroju sądów

powszechnych ogranicza niewątpliwie zakres reakcji sądu w ramach „policji

sesyjnej”, ale nie oznacza bezkarności autorów ubliżających pism kierowa-

nych do sądu albo pism naruszających powagę czynności sądowych. W

razie stwierdzenia, że tego rodzaju czyny zawierają znamiona przestępstw

ściganych z urzędu (np. określonych w art. 226 § , art. 232, 245 k.k.), sąd

powinien, na podstawie art. 304 § 2 k.p.k., zawiadomić właściwego proku-

ratora, natomiast w odniesieniu do czynów zawierających znamiona prze-

stępstw ściganych z oskarżenia prywatnego (np. określonych w art. 212 §

1, art. 216 § 1 k.k) powinien w miarę potrzeby udzielić osobom biorącym

udział w rozprawie lub posiedzeniu informacji o obowiązujących w tej kwe-

stii przepisach.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.