Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 kwietnia 2003 r.

I CKN 300/01

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 24 kwietnia 2003 r., I CKN 300/01

Bieg trzyletniego terminu przedawnienia o naprawienie szkody

wyrządzonej czynem niedozwolonym (art. 442 § 1 zdanie pierwsze k.c.),

polegającej na obowiązku spełnienia przez poszkodowanego świadczenia

pieniężnego, rozpoczyna się od dnia wymagalności tego świadczenia.

Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski (przewodniczący)

Sędzia SN Stanisław Dąbrowski (sprawozdawca)

Sędzia SN Kazimierz Zawada

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Gracjanny D. przeciwko Gminie O. o

zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 24 kwietnia 2003 r.,

kasacji powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 października

2000 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w

Warszawie do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

W pozwie wniesionym w dniu 2 stycznia 1996 r. przeciwko Zarządowi Miasta

O. i Radzie Miasta O. powódka Gracjanna D. domagała się zapłaty kwoty 16 674 zł

z odsetkami. Na rozprawie w dniu 8 stycznia 1997 r. powódka wskazała, że stroną

pozwaną jest Gmina O., zaś w dniu 24 marca 1997 r. rozszerzyła powództwo o

kwotę 21 799 zł z odsetkami od tej daty. Łącznie powódka domagała się zapłaty

kwoty 38 473 zł.

Powódka twierdziła, że w następstwie tego, iż wiceprezydent miasta O. nie

wydał jej zaświadczenia o rozliczeniu się z zajmowanego dotychczas lokalu

kwaterunkowego, nie mogła objąć przydzielonego jej w dniu 1 sierpnia 1991 r.

lokalu spółdzielczego. Za mieszkanie zaś, które przydzieliła jej spółdzielnia

mieszkaniowa w 1992 r. zapłaciła drożej, a ponadto uiściła opłaty za pierwotnie

przydzielony i nieobjęty lokal mieszkalny, za okres kiedy to lokal ten postawiony był

do jej dyspozycji. Dochodzona przez powódkę kwota odszkodowania stanowi

różnicę pomiędzy cenami lokali mieszkalnych oraz kwotę opłat za pierwotnie

przydzielony lokal.

Wcześniej, w dniu 30 grudnia 1992 r. powódka wniosła pozew o

odszkodowanie przeciwko Prezydentowi Miasta O. Powództwo w tamtej sprawie

zostało oddalone prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia

27 grudnia 1994 r. ze względu na brak legitymacji biernej po stronie pozwanej.

W tej sprawie powództwo także zostało oddalone wyrokiem Sądu

Okręgowego w Warszawie z dnia 28 października 1999 r., zaś Sąd Apelacyjny w

Warszawie wyrokiem z dnia 5 października 2000 r. oddalił apelację powódki. Z

uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego wynika, że w ocenie tego Sądu

roszczenie powódki było wprawdzie zasadne, ale uległo przedawnieniu z upływem

trzyletniego terminu określonego w art. 442 § 1 k.c.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego już w dniu 23 listopada 1992 r., tj. w dacie

zawarcia z Otwocką Spółdzielnią Mieszkaniową umowy szczegółowej, określającej

realizację zobowiązań finansowych członka względem spółdzielni i otrzymania

przydziału kolejnego lokalu, powódka wiedziała o szkodzie wyrażającej się tym, że

będzie musiała uiścić wyższą cenę z tytułu wkładu budowlanego za to mieszkanie

w stosunku do ceny wkładu budowlanego należnego za poprzednio oferowany jej

do przydziału lokal spółdzielczy oraz o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Umowa z dnia 23 listopada 1992 r. określała koszt budowy mieszkania i wysokość

kosztów infrastruktury technicznej, którą powódka obowiązana była pokryć, a także

szczegółowe warunki uiszczenia tych należności. W umowie tej mowa jest o

wstępnym koszcie budowy lecz jego kwota 327 250 000 zł sprzed denominacji była

już wyższa niż kwota 141 600 000 zł sprzed denominacji należna z tytułu wkładu

budowlanego liczonego również według wstępnego kosztu budowy, za lokal

poprzedni.

Przepis art. 442 § 1 k.c. wiąże rozpoczęcie biegu przedawnienia z powzięciem

przez poszkodowanego wiadomości o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej

naprawienia, a nie o zakresie szkody czy o trwałości jej następstw, chyba, że

ujawniłaby się zupełnie nowa szkoda, której wcześniej nie można było przewidzieć.

Taki fakt w sprawie niniejszej nie miał jednak miejsca. Okoliczność, że w wyniku

ostatecznego rozliczenia budowy, o którym powódka została powiadomiona w dniu

20 czerwca 1995 r., wysokość wkładu budowlanego za kolejny przydzielony

powódce lokal wzrosła do wyższej jeszcze kwoty, stanowi element jednej szkody i

początkiem biegu trzyletniego terminu przedawnienia jest data wstępnego

rozliczenia za ten lokal, tj. 23 listopada 1992 r. Przedawnienie roszczenia powódki

nastąpiło z dniem 23 listopada 1995 r., przed wskazaniem jako strony pozwanej

Gminy O., jak i w ogóle przed wytoczeniem powództwa.

W kasacji opartej na podstawie wymienionej w art. 393-1

pkt 1 k.p.c. powódka

zarzuciła naruszenie art. 442 § 1, art. 123 § 1 pkt 1 i art. 5 k.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Trafne jest stanowisko, że przepis art. 442 § 1 zdanie pierwsze k.c. wiąże

rozpoczęcie biegu przedawnienia z kumulatywnym spełnieniem dwóch przesłanek,

tj. powzięciem wiadomości przez poszkodowanego po pierwsze o szkodzie i po

drugie o osobie obowiązanej do naprawienia szkody. Jednakże, aby można było

dowiedzieć się o szkodzie, szkoda musi już wystąpić. Nie wystarcza świadomość

poszkodowanego o powstaniu szkody w przyszłości, nawet gdy przyszła szkoda

wydaje się być zdarzeniem nieuchronnym. Szkoda majątkowa stanowi bowiem

uszczerbek w majątku obejmującym straty, które poszkodowany poniósł (art. 361 §

2 k.c.).

Jeżeli szkoda wynika z powstania obowiązku świadczenia pieniężnego przez

poszkodowanego, o poniesieniu straty można mówić dopiero wówczas, kiedy

zobowiązanie poszkodowanego staje się wymagalne, gdyż z tą chwilą powstaje

obowiązek świadczenia, którego zarówno spełnianie jak i powstrzymanie się od

spełnienia (zwłoka) powoduje ujemne konsekwencje dla majątku dłużnika. Zatem

dopiero od chwili wymagalności zobowiązania poszkodowanego rozpocząć się

może bieg trzyletniego przedawnienia określonego w art. 442 § 1 zdaniu pierwszym

k.c.

W konkretnej sprawie dochodzona przez powódkę szkoda obejmuje dwa

składniki: różnicę między cenami przydzielanych jej lokali i równowartość opłat,

które uiściła za pierwotnie przydzielony lokal, a nieobjęty wskutek zaniechania

funkcjonariusza pozwanej Gminy, za okres w którym lokal ten pozostawiony był

przez spółdzielnię do dyspozycji powódki.

Niewątpliwie powódka już w dacie 23 listopada 1992 r., tj. od chwili zawarcia

ze spółdzielnią umowy dotyczącej przydziału drugiego lokalu i określającej wstępny

koszt budowy na kwotę wyższą niż koszt budowy uprzednio przydzielonego jej

lokalu, musiała zdawać sobie sprawę, że poniesie szkodę wyrażającą się w różnicy

cen obu lokali. Doświadczenie życiowe wskazuje bowiem, że rzeczywiste koszty

budowy na ogół nie są niższe niż wstępnie założone. Powódka nawet wystąpiła

wówczas z powództwem o naprawienie szkody przeciwko Prezydentowi Miasta O.

Powództwo zostało oddalone ze względu na brak legitymacji biernej, ale przy

prawidłowym oznaczeniu strony pozwanej także nie mogłoby zostać uwzględnione,

gdyż było przedwczesne.

Określenia wstępnego kosztu budowy, wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego

nie można uznać za równoznaczne z powzięciem przez powódkę wiadomości o

szkodzie, gdyż nie wystąpił jeszcze uszczerbek w majątku powódki. O powstaniu

szkody można dopiero mówić od momentu powstania po stronie powódki

obowiązku zapłaty konkretnie oznaczonej kwoty, wyższej od kwoty zapłaconej za

pierwszy przydzielony jej lokal, tj. nie wcześniej niż od daty zawiadomienia o

ostatecznym rozliczeniu kosztów budowy. Powódka powiadomiona została o

ostatecznym rozliczeniu w dniu 20 czerwca 1995 r., zaś w procesie oznaczyła

Gminę O. jako stronę pozwaną w dniu 8 stycznia 1997 r. Zatem trafny jest zarzut

kasacji, że Sąd Apelacyjny przyjmując, że roszczenie powódki uległo

przedawnieniu, naruszył przepis art. 442 § 1 k.c., który w zdaniu pierwszym

ustanawia trzyletni termin przedawnienia.

Inna jest sytuacja, jeżeli chodzi o żądanie zwrotu równowartości opłat za

pierwszy przydzielony powódce lokal, którego nie mogła objąć. Bezspornie chodzi o

opłaty eksploatacyjne z okresu lat 1991-1992. W tamtym czasie powstała szkoda, a

ze względu na przyczynę szkody, zaniechanie wydania zaświadczenia przez

funkcjonariusza Gminy, powódka nie mogła nie wiedzieć o osobie obowiązanej do

naprawienia szkody. Przedawnienie roszczenia w tym zakresie jest ewidentne, ale

występują szczególne okoliczności, których nie można pominąć.

Powódka wytoczyła powództwo niezwłocznie po dowiedzeniu się o szkodzie

tyle, że jako stronę pozwaną oznaczyła nie Gminę, a jej Prezydenta. W ówczesnym

stanie prawnym prawidłowe oznaczenie strony pozwanej mogło sprawiać trudności.

Wątpliwości zostały usunięte przez wprowadzenie do kodeksu cywilnego przepisów

art. 420-1

i art. 420-2

, ale nastąpiło to dopiero ustawą z dnia 23 sierpnia 1996 r. o

zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 114, poz. 542). Pozwany Prezydent nie

podnosił, że jako pozwana powinna być oznaczona Gmina. W tej wyjątkowej

sytuacji zarzut przedawnienia wydaje się być czynieniem z przysługującego prawa

użytku sprzecznego z zasadami, o których mowa w art. 5 k.c.

Wobec zasadności zarzutów naruszenia art. 442 § 1 i art. 5 k.c. kasacja

zasługuje na uwzględnienie, mimo że zarzut naruszenia art. 123 § 1 pkt 1 k.c. nie

jest trafny. Wniesienie w 1992 r. pozwu nie mogło przerwać biegu przedawnienia

roszczenia wobec Gminy, skoro powództwo nie było skierowane przeciwko Gminie.

Z powyższych względów na mocy art. 393-13

k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł, jak

w sentencji wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.