Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 czerwca 2003 r.

WA 26/03

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

83

WYROK Z DNIA 4 CZERWCA 2003 R.

WA 26/03

„Podstępne wprowadzenie w błąd” w rozumieniu art. 272 k.k. oznacza

szczególną, a nie (jak np. art. 286 § 1 k.k.) zwykłą formę „wprowadzenia w

błąd”. Dla wypełnienia znamion przestępstwa określonego w art. 272 k.k. nie

wystarcza samo złożenie nieprawdziwego oświadczenia, ale konieczne jest

podjęcie jeszcze pewnych działań, np. przebiegłych, pozorujących jego

zgodność z rzeczywistością i utrudniających wykrycie nieprawdy.

Przewodniczący: sędzia SN W. Maciak.

Sędziowie SN: M. Pietruszyński (sprawozdawca), Z.

Stefaniak.

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: płk F.

Szymański.

Sąd Najwyższy w sprawie Krzysztofa N., oskarżonego o popełnienie przestępstw

określonych w art. 263 § 3 k.k. i art. 272 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Wojskowej

na rozprawie w dniu 4 czerwca 2003 r. apelacji wniesionej przez prokuratora na

niekorzyść oskarżonego, od wyroku Wojskowego Sądu Okręgowego w W. z dnia

11 marca 2003 r.

u t r z ym a ł w m o c y zaskarżony wyrok (...)

Z u z a s a d n i e n i a :

Krzysztof N. został oskarżony o to, że:

1) w dniu 1 kwietnia 2000 r. w W. przekazał będący w jego posiadaniu, na

podstawie pozwolenia Dowódcy Jednostki Wojskowej w W. z dnia 18 lutego 1991

r., karabinek kbks kal. 5,6 mm swojej córce Marcie N., będącej osobą

nieuprawnioną do posiadania broni palnej, tj. o popełnienie przestępstwa

określonego w art. 263 § 3 k.k.,

2) w dniu 3 lipca 2000 r. w W. wyłudził poświadczenie nieprawdy, co do

posiadania przez siebie karabinka kbks kal. 5,6 mm, wobec komisji 3 batalionu

zabezpieczenia Dowództwa Wojsk Lądowych w W., powołanej do sprawdzenia

broni służbowej kadry zawodowej tejże jednostki wojskowej, w dokumencie

zatytułowanym jako „Zaświadczenie o stanie technicznym broni”, wprowadzając ją

w błąd poprzez złożenie nieprawdziwego oświadczenia o posiadaniu

przedmiotowego karabinka, podczas gdy broń ta nie znajdowała się w jego

posiadaniu, tj. o popełnienie przestępstwa określonego w art. 272 k.k.

Wojskowy Sąd Okręgowy w W. wyrokiem z dnia 11 marca 2003 r., uniewinnił

oskarżonego Krzysztofa N. od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art.

272 k.k., a postępowanie karne o czyn wyczerpujący dyspozycję art. 263 § 3 k.k.

warunkowo umorzył na okres próby wynoszący rok, orzekając od oskarżonego

świadczenie pieniężne na rzecz Fundacji Pomocy Ofiarom Przestępstw w

wysokości 700 zł.

W uzasadnieniu orzeczenia, w zakresie zarzutu popełnienia przez oskarżonego

przestępstwa z art. 272 k.k., sąd pierwszej instancji stwierdził, że podstawą

uniewinnienia oskarżonego, co do tego zarzutu, było uznanie, iż jego działanie nie

nosiło żadnych cech podstępu.

Od tego orzeczenia, w części uniewinniającej oskarżonego od zarzutu

popełnienia przestępstwa określonego w art. 272 k.k., apelację wniósł prokurator.

W apelacji zarzucił wyrokowi sądu pierwszej instancji obrazę przepisów prawa

materialnego, poprzez niezastosowanie do prawidłowo ustalonego stanu

faktycznego, dyspozycji art. 272 k.k. na skutek przyjęcia, że działanie oskarżonego

nie wypełniało znamienia „podstępnego wprowadzenia w błąd”, co spowodowało

niezasadne jego uniewinnienie i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części

uniewinniającej i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Apelacja prokuratora nie jest zasadna.

Punktem wyjścia do rozważań dla sądu pierwszej instancji, w przedmiocie oceny

zachowania oskarżonego, było dokonanie interpretacji znamienia określającego

czynność sprawczą z art. 272 k.k.

Sąd a quo dokonał wykładni znamienia „podstępnego wprowadzenia w błąd”, z

uwzględnieniem zapatrywań judykatury i doktryny.

Zdaniem Sądu Najwyższego wykładnia ta została dokonana prawidłowo. Rację

należało przyznać sądowi pierwszej instancji który twierdził, że samo złożenie

nieprawdziwego oświadczenia przez oskarżonego nie oznacza, iż takie działanie

nosiło cechę „podstępu”. Sąd Najwyższy, dążąc do poszerzenia płaszczyzny

rozważań nad tym zagadnieniem, zakreślonej przez sąd pierwszej instancji,

wskazuje, że już na gruncie przepisu art. 193 k.k. z 1932 r. przyjmowano, iż pojęcie

„podstępnego wprowadzenia w błąd” wymaga podjęcia przez sprawcę podstępnych

zabiegów, środków. Tak termin ten interpretował J. Makarewicz porównując

sprawcę takiego zachowania do jednostki, która podstępnymi zabiegami wywołuje u

osoby mającej zeznawać w charakterze świadka, niezgodne z rzeczywistością,

wrażenie o przebiegu prawnie ważnego zjawiska, skutkiem czego świadek zeznaje

nieprawdę, chociaż czyni to w dobrej wierze (por. J. Makarewicz: Kodeks karny z

komentarzem, Lwów, 1932, s. 239). Zdaniem Sądu Najwyższego pogląd ten

zachował aktualność na gruncie art. 272 k.k. z 1997 r. Dokonując interpretacji

znamienia strony przedmiotowej czynu z art. 272 k.k. z 1997 r. nieodzowne,

zdaniem Sądu Najwyższego, było odwołanie się do interpretacji znamienia

czynności sprawczej czynu określonego w art. 306 pkt 2 k.k. z 1969 r., który

statuował odpowiedzialność karną żołnierza podejmującego podstępny zabieg w

celu uzyskania całkowitego lub częściowego zwolnienia ze służby wojskowej. Na

gruncie tego przepisu komentatorzy stwierdzili wprost, że samo kłamstwo nie

stanowi jeszcze podstępnego zabiegu, a staje się nim dopiero w połączeniu z

zachowaniem sprawcy, które jego kłamliwym twierdzeniom daje pozór prawdy i

jako przykłady takich zabiegów podawali np. symulowanie choroby, agrawację

drobniejszych dolegliwości do rozmiarów czyniących z nich przeszkodę w

pełnieniu służby (por. J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski: Kodeks karny,

Komentarz, Warszawa 1977, s. 70). Pogląd ten znalazł uznanie doktryny również w

zakresie przepisu art. 342 k.k. z 1997 r., w którym pojęcie „podstępnego zabiegu”

zastąpiono pojęciem „podstępu” (por. M. Flemming: Kodeks karny – część

wojskowa. Komentarz, Warszawa 2000, s. 130).

Zdaniem Sądu Najwyższego, powyższe zapatrywania prawne w pełni odnoszą

się do znamienia strony przedmiotowej czynu zabronionego, określonego w art. 272

k.k. Niewątpliwe jest, że sprawca używając podstępnych zabiegów, pozoruje

zgodność przebiegu zdarzenia z rzeczywistością, a tym samym utrudnia odkrycie

prawdy o tym zdarzeniu. W takim działaniu oskarżonego odnajdujemy również

element skrytości. Na skrytość zachowania sprawcy działającego z zamiarem

podstępnego wprowadzenia w błąd wskazuje leksykalne znaczenie słowa

„podstępne”, jako działania skrytego, mającego na celu zmylenie kogoś lub

oszukanie kogoś (por. Inny Słownik Języka Polskiego pod red. M. Bańko,

Warszawa 2000, s. 134).

W kontekście tych rozważań za trafny należało uznać pogląd, że „podstępne

wprowadzenie w błąd”, to kwalifikowana forma „wprowadzenia w błąd”,

polegająca na działaniach przebiegłych, których wykrycie wymaga uwagi

wychodzącej ponad miarę przeciętną (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z

dnia 8 marca 2001 r., II AKa 33/01 – Krak. Zesz. Sąd. 2001, z. 5, poz. 28).

Uwzględniając przedstawione rozważania dotyczące znamienia strony

przedmiotowej czynu z art. 272 k.k., Sąd Najwyższy stwierdził, że sąd pierwszej

instancji dokonał prawidłowej oceny prawnej zachowania oskarżonego w zakresie

tego czynu zabronionego. Trafnie sąd a quo uznał, że zachowanie oskarżonego

pozostawało na poziomie kłamliwego twierdzenia o posiadaniu broni. W

postępowaniu oskarżonego brak bowiem było przebiegłych i skrytych zabiegów,

utrudniających komisji, dokonującej przeglądu broni prywatnej żołnierzy

zawodowych, dotarcie do prawdy, co do posiadania przez oskarżonego czwartej

sztuki broni. Dotarcie do prawdy wymagało ze strony komisji jedynie zobowiązania

oskarżonego do dostarczenia brakującej sztuki broni. Zdaniem Sądu Najwyższego,

wbrew wywodom apelacji, stwierdzić należało, że fakt przyniesienia przez

oskarżonego dla potrzeb komisji tylko trzech sztuk broni nie mógł być uznany za

przebiegły zabieg „upozorowania” kłamliwego twierdzenia, co do brakującej sztuki

broni. Oskarżony zobowiązany był bowiem do przedstawienia komisji wszystkich,

znajdujących się legalnie w jego posiadaniu, sztuk broni.

Sąd Najwyższy odniósł się również do stwierdzenia, zaprezentowanego przez

skarżącego w uzasadnieniu apelacji, mającego wykazać, że w realiach

przedmiotowej sprawy oskarżony nie mógł podjąć innych działań, które mogłyby

podstępnie wprowadzić komisję w błąd. Oskarżony mógł w tej sprawie podjąć wiele

działań wykazujących cechy „podstępnego wprowadzenia w błąd”. Mając na

uwadze ułomny organizacyjnie sposób pracy komisji, oskarżony mógł dostarczyć

broń innej osoby, podjąć próbę udowodnienia zeznaniami innych osób niemożności,

choćby z przyczyn nadzwyczajnych, dostarczenia broni dla potrzeb komisji w dniu

badania i w dniach następnych. Tego rodzaju podstępnych działań oskarżony jednak

nie podjął.

Uwzględniając wszystkie przedstawione rozważania, Sąd Najwyższy doszedł do

przekonania o nietrafności wniesionego przez prokuratora środka odwoławczego

(...)

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.