Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 22 października 2003 r.

II CK 161/02

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 22 października 2003 r., II CK 161/02

Działanie w celu osiągnięcia zysku (zarobkowe) nie jest konieczną

przesłanką zakwalifikowania określonego podmiotu jako przedsiębiorcy w

rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej

konkurencji (Dz.U. Nr 47, poz. 21 ze zm.).

Sędzia SN Stanisław Dąbrowski (przewodniczący)

Sędzia SN Mirosława Wysocka (sprawozdawca)

Sędzia SA Włodzimierz Gawrylczyk

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa "T.", spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością w Ł. przeciwko Stowarzyszeniu Użytkowników Osiedlowej

Telewizji Satelitarnej "R.-S." w Ł. o zaniechanie czynów nieuczciwej konkurencji, po

rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 22 października 2003 r., kasacji

strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 15 października

2001 r.

oddalił kasację.

Uzasadnienie

Spółka z o.o. „T” w Ł. wnosiła o zobowiązanie Stowarzyszenia Użytkowników

Osiedlowej Telewizji Satelitarnej „R.-S.” w Ł. do złożenia wielokrotnego

oświadczenia w prasie lokalnej, własnej sieci kablowej, na internetowych stronach

stowarzyszenia oraz w formie pisemnych komunikatów rozprowadzanych w

budynkach, w których świadczone są przez pozwanego usługi z zakresu telewizji

kablowej, przyznającego fakt świadczenia usług telekomunikacyjnych polegających

na transmisji danych (połączeniach internetowych) przy wykorzystaniu własnej sieci

kablowej wbrew obowiązującemu prawu, bez wymaganej koncesji, do dnia 31

grudnia 2000 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 15 października 2001 r. oddalił

apelację powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 9 marca 2001 r.,

którym powództwo oddalono. Aprobując ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu

pierwszej instancji, Sąd Apelacyjny oparł rozstrzygnięcie na następujących

podstawach.

Jednym z celów statutowych stowarzyszenia jest podejmowanie działań

umożliwiających jego członkom korzystanie z internetu przy wykorzystaniu sieci

kablowej stowarzyszenia. Statut stowarzyszenia przewiduje odrębnie możliwość

prowadzenia działalności gospodarczej, jednak nie podjęto wymaganej do tego

uchwały. Działanie polegające na udostępnieniu połączeń internetowych przez sieć

kablową prowadzone jest w ramach wypełniania statutowych celów stowarzyszenia;

nie jest nastawione na osiągnięcie zysku, przeciwnie – wymaga subsydiowania.

Krąg osób, do których usługa ta jest skierowana jest ściśle ograniczony do

członków stowarzyszenia. Ten cel działania oraz ograniczony zakres osób, do

których jest ono skierowane, przesądza o tym, że pozwane stowarzyszenie nie

może być uznane za przedsiębiorcę w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia

1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.U. Nr 47, poz. 21 ze zm. – dalej:

"u.z.n.k.").

Sąd Apelacyjny podkreślił, że z art. 1 u.z.n.k. wynika, iż czynu nieuczciwej

konkurencji może dopuścić się jedynie inny przedsiębiorca, a art. 2 ustawy

uzależnia uznanie określonego podmiotu za przedsiębiorcę od uczestniczenia w

działalności gospodarczej. Działalność gospodarczą wyróżnia podporządkowanie

regułom opłacalności i zysku, co oznacza, że nie można w ogóle mówić o

działalności gospodarczej prowadzonej nie w celach zarobkowych.

Działalność pozwanego stowarzyszenia nie jest podporządkowana regułom

opłacalności i zysku, a powód nie wykazał, by prowadziło ono działanie zmierzające

do osiągnięcia innego celu aniżeli realizacja statutowego obowiązku zapewnienia

członkom dostępu do internetu, w szczególności, by jego działanie miało na celu

osiągnięcie zysku. Tym samym nie zostało, w ocenie Sądu, wykazane, by pozwany

prowadził działalność gospodarczą w rozumieniu powołanych przepisów.

Sąd podkreślił także brak podstaw do przyjęcia, by stowarzyszenie prowadziło

działania wykraczające poza statutowe cele. Wypełnia ono jedynie te cele, w

stosunku do ograniczonego kręgu osób – wyłącznie członków stowarzyszenia.

Sąd Apelacyjny stwierdził także, powołując się na postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 29 kwietnia 1998 r., III CZP 7/98 (OSNC 1998, nr 11, poz.

188), że nie jest działalnością gospodarczą działalność prowadzona na potrzeby

samej osoby prawnej lub zrzeszonych w niej członków.

Z tych względów nie uwzględniono zarzutów apelacyjnych skierowanych

przeciwko tezie Sądu pierwszej instancji, że pozwane stowarzyszenie nie może

być, w zakresie działania polegającego na świadczeniu swym członkom usługi

dostępu do internetu, uznane za przedsiębiorcę w rozumieniu ustawy o zwalczaniu

nieuczciwej konkurencji, a tym samym nie może popełnić czynu nieuczciwej

konkurencji w rozumieniu art. 3 tej ustawy.

Sąd Apelacyjny zaaprobował także stanowisko Sądu pierwszej instancji

odnośnie do braku przedmiotowych przesłanek czynu nieuczciwej konkurencji.

Istota deliktu, którego popełnienie powód przypisywał pozwanemu, wyrażać

się miała – według powoda – w tym, że pozwane stowarzyszenie prowadziło sporną

działalność bez uzyskania wymaganej przez prawo koncesji, a więc działając

sprzecznie z prawem; stowarzyszenie, nie ponosząc wysokich kosztów uzyskania

koncesji, mogło zapewnić usługę dostępu do internetu za cenę o połowę niższą, niż

powód, który koszty koncesji poniósł i musiał je uwzględnić przy kształtowaniu ceny

za własne usługi.

W ocenie Sądu, brak podstaw do uznania, by pozwany, działając bez koncesji,

naruszał prawo. Obowiązująca wówczas ustawa z dnia 23 listopada 1990 r. o

łączności (Dz.U. Nr 86, poz. 504 ze zm.) – uchylona w zakresie istotnych tu

regulacji z dniem 1 stycznia 2001 r. przez ustawę z dnia 21 lipca 2000 r. – Prawo

telekomunikacyjne (Dz.U. Nr 73, poz. 564) – pozostawiała kwestię wymagań i

udzielania koncesji wymienionym tam organom administracji państwowej,

rozstrzygającym je w formie decyzji administracyjnych. Kwestie te nie podlegają

niezależnemu rozstrzyganiu przez sąd powszechny. W tym zakresie dla oceny

legalności działania pozwanego miarodajne są wyniki kontroli, przeprowadzonej

przez uprawniony do tego organ – Państwową Inspekcję Telekomunikacyjną i

Pocztową, która dokonując kontroli przewidzianej przez art. 29 ust. 3 i 4 ustawy o

łączności nie stwierdziła, by pozwane stowarzyszenie, działając bez koncesji,

naruszyło wymagane przepisy, bowiem do jej uzyskania nie było zobowiązane. Z

tych względów Sąd nie dopatrzył się podstaw do przypisania pozwanemu

bezprawnego (bez wymaganej koncesji) działania, a więc deliktu w rozumieniu art.

3 ustawy.

Sąd podniósł ponadto, że pozwana nie wykazała w procesie wpływu, jaki na

cenę jego usługi związanej z udzielaniem dostępu do internetu, miało poniesienie

kosztów koncesji.

Kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego strona powodowa oparła na obu

podstawach wymienionych w art. 3931

k.p.c. W ramach podstawy naruszenia prawa

materialnego skarżąca zarzuciła naruszenie art. 2 u.z.n.k. przez jego błędną

wykładnię i wadliwe przyjęcie, że przedsiębiorcą w rozumieniu art. 2 tej ustawy nie

może być stowarzyszenie, które mimo, że po podjęciu odpowiedniej uchwały może

prowadzić działalność gospodarczą, stosownie do postanowień statutu, formalnie

nie prowadzi takiej działalności, przy jednoczesnym pominięciu zawodowego

charakteru prowadzonej przez pozwanego działalności. W ramach podstawy drugiej

skarżąca zarzuciła naruszenie art. 233 § 1 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. przez

przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów i bezpodstawne przyjęcie, że

pozwany nie działa w celach zarobkowych, a swoje usługi może świadczyć tylko

ograniczonemu kręgowi osób – jedynie członkom stowarzyszenia, czego skutkiem

było uznanie, że pozwany nie podlega ustawie o zwalczaniu nieuczciwej

konkurencji.

Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Bezpodstawny jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., który przez

zakwestionowanie prawidłowości oceny dowodów zmierza do podważenia ustalenia

Sądu, że pozwane stowarzyszenie nie działa w celach zarobkowych oraz że może

świadczyć usługi tylko zamkniętemu kręgowi odbiorców. Zarzut wadliwego uznania

przez Sąd drugiej instancji, „że nie zostało wykazane, iż w niniejszej sprawie

konieczne i uzasadnione jest przeprowadzenie dowodu z ustnej uzupełniającej

opinii biegłego” został wadliwie ujęty w ramach podstawy naruszenia art. 233 § 1

k.p.c. Niezależnie od tego, okoliczności, które – według skarżącego – wymagały

wyjaśnienia na podstawie opinii biegłego, nie mogły mieć dla sprawy

przesądzającego znaczenia. Sąd ustalił – i to ustalenie nie zostało podważone – że

stowarzyszenie, działając zgodnie ze statutem, świadczy usługi wyłącznie swoim

członkom. Okoliczność, czy z technicznego punktu widzenia pozwany miał

potencjalną możliwość świadczenia usług w szerszym zakresie, jeżeli nie

wykazano, by z możliwości takiej (jeśli ją ma) kiedykolwiek skorzystał, nie miała

doniosłości prawnej. Przy braku stwierdzenia określonego działania nie ma

naruszenia interesu innego przedsiębiorcy. Aby można było mówić o zagrożeniu

tego interesu, konieczne byłoby wykazanie konkretnych przesłanek takiego

rzeczywistego zagrożenia, do czego nie byłoby wystarczające stwierdzenie

dysponowania określonymi możliwościami technicznymi. Zauważyć należy, że

żądanie powoda jednoznacznie dotyczy dokonanych – według niego – aktów

nieuczciwej konkurencji, skoro powód domagał się złożenia oświadczenia

„przyznającego fakt świadczenia (bezprawnie) usług telekomunikacyjnych”. Ten

więc konkretnie fakt musiałby zostać udowodniony, a rozważanie hipotetycznych

możliwości działania nie mogło prowadzić do uwzględnienia żądania powoda, tak

jak zostało ono sprecyzowane.

Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w odniesieniu do stanowiska Sądu, że

pozwane stowarzyszenie nie działało w celach zarobkowych jest zupełnie

gołosłowny. Powód nie zaoferował dowodów mogących stanowić podstawę

ustalenia, że działalność pozwanego miała charakter zarobkowy. Brak zatem takich

dowodów, których nierozważenie z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c. miałoby

prowadzić do błędnego ustalenia przez Sąd niezarobkowego charakteru tej

działalności.

W tym stanie rzeczy ocenie prawnej podlegał wiążąco ustalony w sprawie stan

faktyczny. Poza rozważaniami w ramach tej oceny pozostaną te wywody kasacji,

które czynione są przy założeniu, że pozwane stowarzyszenie działało w celu

osiągnięcia zysku.

Nie można odmówić racji skarżącemu, jeżeli kwestionuje stanowisko Sądu, że

pozwane Stowarzyszenie Użytkowników Osiedlowej Telewizji Satelitarnej nie może

być uznane za przedsiębiorcę w rozumieniu art. 2 u.z.n.k. Na ocenie Sądu

zaważyło przyjęcie stanowczej tezy, że działanie nie w celach zarobkowych

wyłącza uznanie danego podmiotu jako uczestniczącego w działalności

gospodarczej. Bez wątpienia, zarobkowy charakter działalności jest konieczną

cechą przedsiębiorcy w rozumieniu ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. – Prawo

działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 101, poz. 1178 ze zm.), co wyraźnie wynika z

art. 2 ust. 1 i 2. Na tle tej ustawy zarówno w literaturze, jak i w orzecznictwie Sądu

Najwyższego (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18

czerwca 1991 r., III CZP 40/91, OSNCP 1992, nr 2, poz. 17) podkreślano, że aby

można było mówić o działalności gospodarczej, celem przedsiębiorcy musi być

osiągnięcie zysku.

Definicja zawarta w art. 2 ust. 2 Prawa o działalności gospodarczej jest

definicją na użytek tej ustawy. Poza nią w porządku prawnym funkcjonuje jeszcze

kilka definicji przedsiębiorcy, w tym – mająca charakter szczególny i autonomiczny

– definicja sformułowana w art. 2 u.z.n.k., dla potrzeb tej właśnie ustawy. Definicja

ta wyraźnie odbiega od określenia, którego używa się w ustawie o działalności

gospodarczej.

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji posługuje się niewątpliwie

szerszym pojęciem przedsiębiorcy, obejmując nim osoby fizyczne i prawne oraz

organizacje, które prowadząc działalność zarobkową lub zawodową, uczestniczą w

działalności gospodarczej.

Przede wszystkim zwraca więc uwagę odróżnienie podmiotów prowadzących

działalność zarobkową od podmiotów prowadzących działalność zawodową.

Działanie w celu osiągnięcia zysku (zarobkowe) nie jest konieczną przesłanką

zakwalifikowania określonego podmiotu jako przedsiębiorcy w rozumieniu art. 2 ust.

2 u.z.n.k. Przedsiębiorcami w rozumieniu tego przepisu mogą więc także być

podmioty prowadzące działalność zawodową, nie w celu osiągnięcia zysku.

Oczywiście, owo działanie, aby miało charakter „zawodowy”, musi odpowiadać

określonym cechom (stałość, ciągłość, organizacja). Chociaż więc przedmiotem

ustawy jest zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji w działalności

gospodarczej (art. 1), to pojęcie tej działalności w rozumieniu ustawy nie jest

nierozerwalnie związane z działaniem nastawionym na osiągnięcie zysku.

Zauważyć przy tym trzeba, że analogiczne odróżnienie występuje w art. 431

k.c., wprowadzonym przez ustawę z dnia 14 lutego 2003 r. o zmianie ustawy –

kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 49, poz. 408), który definiuje

przedsiębiorcę jako osobę fizyczną, prawną oraz jednostkę organizacyjną (o której

mowa w art. 331

§ 1 k.c.), prowadzącą we własnym imieniu działalność

gospodarczą lub zawodową. Ogólna formuła tego przepisu dopuszcza działalność

gospodarczą nienastawioną na osiąganie zysku.

Niezależnie od omówionego aspektu pojęcia przedsiębiorcy w rozumieniu

ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zauważyć należy, że art. 2 posługuje

się pojęciem „uczestniczenia” w działalności gospodarczej, a więc pojęciem

znaczeniowo pojemnym. Określony podmiot może zatem, prowadząc działalność

zawodową uczestniczyć w działalności gospodarczej, chociaż nie działa dla

zarobku. Uczestniczenie w obrocie gospodarczym może polegać na różnych

zachowaniach, które mogą mieć wpływ na bieżące albo przyszłe wyniki działalności

przedsiębiorców lub interesy klientów.

O tym, czy takie uczestnictwo występuje, decyduje nie tylko wola danego

podmiotu, ale przede wszystkim obiektywna ocena charakteru i rozmiaru jego

działania. Cechy te mogą powodować, że dany podmiot, sam nie działając w celu

osiągnięcia zysku, oddziaływuje na określoną sferę gospodarczą.

Z niespornych okoliczności sprawy wynika, że pozwane stowarzyszenie

działało w sposób profesjonalny (odpowiadający cechom działalności „zawodowej”)

oraz że teren i rozmiary jego działania (około 8000 członków, na rzecz których

świadczyło usługi oraz nastawienie się na powiększanie tego zakresu, o czym

świadczy prowadzenie akcji reklamowych) były znaczne. Stowarzyszenie

operowało w dziedzinie obecnie bardzo atrakcyjnej i objętej silną konkurencją.

Obiektywnie, efekty jego działania nie mogły pozostawać bez wpływu na

działalność podmiotów świadczących (w ramach zarobkowej działalności

gospodarczej) usługi w tym zakresie z tej choćby oczywistej przyczyny, że odbierało

im potencjalnych klientów. Trudno w takiej sytuacji zanegować, że pozwane

stowarzyszenie, swą zawodową choć nienastawioną na zysk aktywnością

„uczestniczyło” w działalności gospodarczej, wpływając na nią i na sytuację innych

podmiotów działających w danej sferze. Taka sytuacja mieścić się może w szeroko

rozumianym pojęciu konkurencji.

Nie można więc a priori wykluczyć możliwości zaliczenia takiego

stowarzyszenia, tylko ze względu na niezarobkowy charakter prowadzonego

przezeń przedsięwzięcia, do kręgu podmiotów definiowanych przez art. 2 u.z.n.k.

Założenie takie nie godzi w inicjatywy obywateli, którzy posługując się dopuszczaną

przez prawo formą organizowania się, potrafią zaspokoić swoje potrzeby w danej

dziedzinie w sposób dogodniejszy i tańszy, niż zapewniłoby to im korzystanie z

konwencjonalnych usług. Do tego momentu, do którego działanie takie nie będzie

bezprawne, pozostanie ono niezagrożone. Jeżeli jednak wykorzystanie takiej formy

służyłoby obejściu zasad obowiązujących w sferze gospodarczej, to brak byłoby

argumentów przeciwko zastosowaniu właściwych środków, w tym także

przewidzianych w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, oczywiście przy

spełnieniu wszystkich przesłanek uznania danego zachowania za delikt nieuczciwej

konkurencji.

W każdym razie, nie można odmówić racji skarżącemu, jeżeli zarzuca Sądowi

wadliwą wykładnię art. 2 u.z.n.k., opartą na tezie, że prowadzenie działalności nie w

celach zarobkowych wyklucza uznanie jej za działalność gospodarczą, i

konsekwentnie – wyklucza uznanie podmiotu prowadzącego działalność

nienastawioną na osiągnięcie zysku za przedsiębiorcę w rozumieniu art. 2. Jak

wykazano, dla dokonania takiej kwalifikacji konieczna jest analiza bardziej złożona,

a wskazana przez Sąd przesłanka nie była wystarczająca.

Sąd Apelacyjny przytoczył – jak można przyjąć, z intencją aprobującą –

pogląd Sądu Najwyższego, że działalnością gospodarczą nie jest działalność

prowadzona na potrzeby danej osoby prawnej lub zrzeszonych w niej członków.

Pogląd ten został w uzasadnieniu cytowanego postanowienia z dnia 29 kwietnia

1998 r. wyrażony na uboczu rozstrzyganego zagadnienia, które dotyczyło pojęcia

sprawy gospodarczej w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 24 maja 1989 r. o

rozpoznawaniu przez sądy spraw gospodarczych (Dz.U. Nr 33, poz. 175) oraz art.

4791

k.p.c. Kwestia ta nie była w powołanym orzeczeniu przedmiotem bliższej

analizy z punktu widzenia istotnego w niniejszej sprawie. Na tle tej samej ustawy (z

dnia 24 maja 1989 r.) Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 6 grudnia

1991 r., III CZP 117/91 (OSNCP 1992, nr 5, poz. 65 ) wyraził pogląd, że działalność

gospodarcza spółdzielni mieszkaniowej, dostosowana do jej specyficznych zadań,

choć nie prowadzona w celu zarobkowym, lecz podporządkowana nadrzędnej

zasadzie gospodarności (racjonalnego gospodarowania), mieści się w pojęciu

działalności gospodarczej. Sąd Najwyższy nie przypisał tu decydującego znaczenia

kwestii „wewnętrznego” (na potrzeby członków spółdzielni ) charakteru tej

działalności, którą zakwalifikował jako działalność gospodarczą. Sąd Apelacyjny,

stwierdzając, że stowarzyszenie zawiera ze swoimi członkami umowy o

świadczenie usług dostępu do internetu i pobiera za te usługi opłaty według

cennika, okoliczność tę uznał za pozbawioną znaczenia, właśnie ze względu na to,

że celem stowarzyszenia nie jest osiągnięcie zysku. Ten zatem element – brak celu

zarobkowego – ponownie został uznany za wystarczającą przesłankę negatywną

zastosowania ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Sąd nie rozważał ani

okoliczności, czy „wewnętrzny” (skierowany do własnych członków) cel działania

winien być oceniany niezależnie od rozmiaru i zasięgu owego działania, ani

okoliczności, że stowarzyszenie przez działalność reklamową kierowało swą ofertę

do osób spoza jego kręgu (chociaż ostatecznie korzystanie ze świadczonych

przezeń usług dostępu do internetu było uzależnione od uzyskania członkostwa w

stowarzyszeniu). W każdym razie, i ten – zaledwie zasygnalizowany przez Sąd –

aspekt sprawy, wymagał bliższego rozważenia konkretnych metod i zasad działania

pozwanego.

Zauważyć przy tym należy, że w piśmiennictwie dostrzega się, iż chociaż

ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nie jest objęta działalność o

charakterze charytatywnym (kulturalnym, religijnym, politycznym), to może ona

przybrać postać obejmującą prowadzenie działalności gospodarczej w celu

zaspokajania lub wspomagania celów statutowych danej organizacji, której nie

można z góry wykluczyć z kręgu działania ustawy.

Reasumując, przyznać należało rację skarżącemu, że ograniczenie się przez

Sąd jedynie do kwestii niedziałania stowarzyszenia w celu osiągnięcia zysku i

uznanie tej okoliczności za przesądzającą o niemożności zastosowania doń art. 2

u.z.n.k., nastąpiło bez rozważenia wszystkich elementów koniecznych do

właściwego zrozumienia znaczenia tej normy prawnej.

Pomimo częściowej zasadności zarzutów skarżącego, kasacja nie mogła być

uwzględniona.

W ramach prawnej oceny powództwa Sąd wypowiedział się negatywnie nie

tylko o omówionej przesłance podmiotowej, ale przyjął także brak podstaw do

stwierdzenia czynu nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 3 u.z.n.k., ze względu

na brak bezprawności działania. Nie zostało w procesie wykazane, by pozwane

stowarzyszenie prowadziło działalność z naruszeniem obowiązujących je

przepisów, a w każdym razie nie stwierdzono tego we właściwym – w kwestiach

dotyczących koncesji – postępowaniu administracyjnym. Jedną z koniecznych

przesłanek uznania określonego działania za delikt nieuczciwej konkurencji jest to,

by działanie było sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami. Brak wykazania

takiej cechy działania wyklucza je z kręgu działań niedozwolonych, definiowanych w

art. 3 u.z.n.k., i stanowi samodzielną przesłankę oddalenia żądania przysługującego

tylko w „razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji” (art. 18 u.z.n.k.).

Skarżący nie zakwestionował stanowiska Sądu w tym zakresie, w ramach

podstaw kasacji nie powołano art. 3 u.z.n.k. Skarżący skoncentrował się na kwestii

dotyczącej możliwości zakwalifikowania pozwanego stowarzyszenia jako podmiotu,

którego działanie może podlegać kwalifikacji na podstawie ustawy o zwalczaniu

nieuczciwej konkurencji. Do zastosowania tej ustawy, i skutecznego dochodzenia

opartych na niej roszczeń, konieczne jest wykazanie, że doszło do deliktu

nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 3 u.z.n.k.

Z tych powodów kasacja nie mogła być uwzględniona i podlegała oddaleniu

(art. 39312

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.