Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 27 listopada 2003 r.

III CZP 74/03

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 27 listopada 2003 r., III CZP 74/03

Sędzia SN Filomena Barczewska (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Mirosław Bączyk

Sędzia SN Barbara Myszka

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wspólnoty Mieszkaniowej

Nieruchomości nr 61 w S. przeciwko Jolancie W. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie

Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 13 listopada 2003 r., przy udziale

prokuratora Prokuratury Krajowej Jana Szewczyka, zagadnienia prawnego

przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Szczecinie postanowieniem z dnia 30

czerwca 2003 r.:

„1. Czy Szczecińskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego spółka z

ograniczoną odpowiedzialnością w Szczecinie, której na podstawie uchwały

wspólnoty mieszkaniowej z grudnia 1998 r. został powierzony zarząd tej wspólnoty

jest uprawnione do reprezentowania na zewnątrz tej wspólnoty na podstawie art. 21

i n. ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (jedn. tekst: Dz.U. z 2000 r.

Nr 80, poz. 903) w brzmieniu nadanym tej ustawie ustawą z dnia 16 marca 2000 r.

o zmianie ustawy o własności lokali... (Dz.U. Nr 12, poz. 355), a w przypadku

odpowiedzi negatywnej,

2. czy kontrola prawidłowości reprezentacji wspólnoty mieszkaniowej przy

udzieleniu pełnomocnictwa procesowego radcy prawnemu odbywa się na

podstawie art. 130 § 1 i 2 k.p.c., czy też na podstawie art. 70 i 199 § 1 pkt 3 k.p.c.

?"

podjął uchwałę:

1. Osoba prawna, której wspólnota mieszkaniowa uchwałą, podjętą z

powołaniem się na podstawę z art. 20 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o

własności lokali (Dz.U. Nr 85, poz. 388 ze zm.), "powierzyła" zarząd wspólnotą,

traci – po nowelizacji tego przepisu dokonanej ustawą z dnia 16 marca 2000 r.

o zmianie ustawy o własności lokali oraz zmieniającą ustawę o zmianie

ustawy o własności lokali (Dz.U. Nr 29, poz. 355) – status prawny zarządu

wspólnoty.

2. Kontroli, czy pozew został wniesiony przez należycie umocowanego

pełnomocnika procesowego, dokonuje się na podstawie art. 130 § 1 i 2 k.p.c.

Uzasadnienie

Przedstawione do rozstrzygnięcia postanowieniem Sądu Okręgowego w

Szczecinie z dnia 30 czerwca 2003 r., dwa zagadnienia prawne, powstały przy

rozpoznawaniu przez ten Sąd zażalenia strony powodowej na zarządzenie

przewodniczącego sądu pierwszej instancji o zwrocie pozwu z powodu

bezskutecznego upływu terminu do usunięcia jego braków formalnych (art. 130 § 1 i

2 zdanie pierwsze k.p.c.). Jako przypadek nieusunięcia braku formalnego pozwu

przewodniczący potraktował sytuację, w której pełnomocnik powoda, mimo

wezwania i upływu zakreślonego terminu, nie przedstawił dokumentów

uzasadniających uprawnienie do reprezentacji powodowej wspólnoty

mieszkaniowej przez podmiot, który udzielił pełnomocnictwa procesowego. W

sprawie stroną powodową jest wspólnota mieszkaniowa, w imieniu której pozew

wniósł jako pełnomocnik procesowy radca prawny. Pełnomocnictwa udzielił mu

prezes zarządu Szczecińskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, sp. z o.o.

(dalej: "Towarzystwo") działający na podstawie uchwały wspólnoty mieszkaniowej z

grudnia 1998 r., na podstawie której Towarzystwu powierzony został zarząd

wspólnoty. Przewodniczący mając na uwadze nowelizację ustawy z dnia 24

czerwca 1994 r. o własności lokali (jedn. tekst Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze

zm. – dalej: "u.w.l.") dokonaną ustawą z dnia 16 marca 2000 r. o zmianie ustawy o

własności lokali oraz zmieniająca ustawę o zmianie ustawy o własności lokali (Dz.U.

Nr 29, poz. 355) zakwestionował umocowanie Towarzystwa do działania w imieniu

wspólnoty mieszkaniowej i dlatego wezwał do uzupełnienia braków w tym zakresie.

Sąd Okręgowy uzasadniając wątpliwości w zakresie objętym pierwszym

pytaniem prawnym podkreślił, że w stanie faktycznym występującym w sprawie,

powodowa wspólnota powierzyła zarząd Towarzystwu uchwałą z grudnia 1998 r. z

powołaniem się na art. 19 i 20 u.w.l. Należy więc przyjąć, że w uchwale tej chodziło

o zarząd w rozumieniu organu wspólnoty, który jest uprawniony do czynności

zarządu określonych w art. 21 powołanej ustawy. Według zaś stanu prawnego na

dzień orzekania członkiem takiego zarządu może być tylko osoba fizyczna. W

ocenie Sądu drugiej instancji nie jest trafne stanowisko strony skarżącej, że

uchwała o powierzeniu osobie prawnej zarządu jest nadal obowiązująca, gdyż art.

18 ust. 1 u.w.l. dopuszcza powierzenie zarządu również osobie prawnej. Powodowa

wspólnota nie powierzyła bowiem zarządu Towarzystwu na podstawie jednej z

umów przewidzianych w tym przepisie, ale na podstawie uchwały z powołaniem się

na art. 19 i 20 u.w.l. Ustawa nowelizująca z dnia 16 marca 2000 r. nie zawiera

przepisów przejściowych, a zatem należy przyjąć, że z dniem jej wejścia w życie

osoby prawne, które pełniły funkcje organu wspólnoty uprawnionego do

reprezentacji, tracą taki przymiot wobec jednoznacznej regulacji przewidzianej w

art. 20 ust. 1 u.w.l., że w skład zarządu – organu wspólnoty – mogą wchodzić

wyłącznie osoby fizyczne. Ponieważ jednak w praktyce prezentowany też jest

pogląd odmienny, a Sąd Najwyższy nie zajmował się dotychczas tą problematyką,

zdaniem Sądu Okręgowego zaszła konieczność przedstawienia tego zagadnienia

do rozstrzygnięcia w trybie art. 390 § 1 k.p.c.

Odnośnie do drugiego z przedstawionych zagadnień Sąd Okręgowy

wskazując na rozbieżną praktykę podniósł, że nie podziela stanowiska, zgodnie z

którym brak należytego pełnomocnictwa to brak formalny pozwu, który powinien być

uzupełniony w trybie art. 130 § 1 k.p.c. Pełnomocnik występujący w sprawie należy

do kręgu określonego w art. 87 § 1 k.p.c., a pełnomocnictwo podpisała osoba

będąca organem Towarzystwa. Badając warunki formalne pozwu, przewodniczący

stwierdził, że Towarzystwo nie może być organem wspólnoty mieszkaniowej, a to

dotyka materii unormowanej w art. 70 k.p.c. i braki w tym zakresie winny być

usuwane przez sąd w sposób powołany w tym przepisie w związku z art. 199 § 1

pkt 3 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Ustawa z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali wprowadziła do systemu

polskiego prawa cywilnego pojęcie „wspólnoty mieszkaniowej”, jako podmiotu

któremu nie przyznała wprawdzie osobowości prawnej, lecz dopuściła do obrotu

cywilnoprawnego (art. 6). Wspólnoty mieszkaniowe powstają ex lege z chwilą gdy

zostają spełnione ustawowe przesłanki. Unormowanie przyjęte w art. 6 ust. 1 ma

doniosłe znaczenie zarówno w zakresie prawa materialnego (wspólnota

mieszkaniowa ma „swój” majątek w znaczeniu, jakie temu pojęciu nadaje co do

majątku spółki jawnej art. 28 ksh, uprzednio 82 k.h.), jak i w zakresie prawa

procesowego, gdyż wspólnota mieszkaniowa ma, podobnie jak organizacje

społeczne, nie mające osobowości prawnej (art. 64 § 2 k.p.c.), własną zdolność

sądową, jako jednostka odrębna od ogółu właścicieli lokali (por. np. uzasadnienie

uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2003 r., III CZP 100/03, OSNC 2004,

nr 1, poz. 5).

W odniesieniu do istotnej w tej sprawie problematyki zarządu wspólnotą

mieszkaniową kluczowe znaczenie mają przepisy art. 18, art. 19 i art. 20 u.w.l.

Artykuł 18 ust. 1 u.w.l. w jego pierwotnym brzemieniu stanowił, że właściciele

lokali mogą w umowie o ustanowieniu odrębnej własności lokali albo w umowie

zawartej później, w formie aktu notarialnego, określić sposób zarządu

nieruchomością wspólną, a w szczególności powierzyć zarząd osobie fizycznej lub

prawnej. Ustawą z dnia 22 sierpnia 1997 r. o zmianie ustawy o własności lokali

(Dz.U. Nr 106, poz. 682) do art. 18 dodano ustęp 2a, zgodnie z którym zmiana

ustalonego w trybie ust. 1 sposobu zarządu nieruchomością wspólną mogła

nastąpić na podstawie uchwały właścicieli lokali sporządzonej w formie aktu

notarialnego. Ustawa ta weszła w życie z dniem 25 września 1997 r.

Stosownie do treści art. 18 ust. 3 u.w.l. jeżeli sposób zarządu nie został

określony w trybie określonym w ust. 1 wówczas obowiązuje regulacja ustawowa

przewidziana w dalszych przepisach rozdziału 4 ustawy. Ustawa przewiduje dwa

ustawowe reżimy zarządu nieruchomością wspólną, pierwszy przewidziany w art.

19, ma zastosowanie do wspólnot mniejszych, a drugi unormowany w art. 20-32 do

wspólnot większych.

Kolejna ustawa z dnia 16 marca 2000 r. o zmianie ustawy o własności lokali

oraz zmieniająca ustawę o zmianie ustawy o własności lokali wprowadziła

niewielkie korekty w art. 18 ust. 2a, w wyniku czego zmiana sposobu zarządzeniem

nieruchomością wspólną może nastąpić na podstawie uchwały właścicieli lokali

zaprotokołowanej przez notariusza. Do tej treści dostosowano również ust. 3 art. 18

u.w.l.

Znacznie istotniejszej zmianie uległo uregulowanie zawarte w art. 20 ust. 1

u.w.l. W zdaniu pierwszym tego przepisu zmniejszono liczbę lokali z 10 do 7, zaś w

zdaniu drugim przyjęto, że „członkiem zarządu może być wyłączenie osoba fizyczna

wybrana spośród właścicieli lokali lub spoza ich grona”. Powołany przepis wyklucza

więc możliwość „bycia” członkiem zarządu przez osobę prawną.

W piśmiennictwie podkreśla się, że ustawa o własności lokali posługuje się

pojęciem zarządu w dwojakim znaczeniu, a mianowicie w znaczeniu podmiotowym,

jako organu wspólnoty, oraz w znaczeniu funkcjonalnym, czyli jako zarządzanie,

administrowanie. Podkreśla się przy tym, że zarząd w znaczeniu funkcjonalnym to

działanie w sferze prawnej innej osoby podejmowane w interesie tejże osoby przez

podmiot do tego uprawniony. Przykładowo zgodnie z treścią art. 18 u.w.l.

właściciele lokali mogą w umowie lub w drodze uchwały powierzyć zarządzanie

nieruchomością osobie fizycznej lub prawnej, którą ustawodawca w innych

przepisach nazywa zarządcą (np. art. 14 pkt 5, art. 24, 29, 30, 31, 32, 32a u.w.l).

Zarządca jest osobą trzecią (odrębnym podmiotem) w stosunku do wspólnoty

mieszkaniowej. Niektórzy autorzy reprezentację wspólnoty przez zarządcę (osobę

trzecią) nazywają reprezentacją powierzoną (powierniczą). Zgodnie z treścią art. 18

ust. 1 u.w.l., powierzenie zarządu może nastąpić w umowie o ustanowieniu

odrębnej własności lokali, lub w umowie późniejszej zawartej w formie aktu

notarialnego, ponadto w uchwale zaprotokołowanej przez notariusza.

Zarząd w znaczeniu podmiotowym to organ (wykonawczy) ułomnej osoby

prawnej, jaką jest wspólnota mieszkaniowa. Organ ten wchodzi w skład struktury

organizacyjnej wspólnoty, nie jest więc odrębnym podmiotem prawa. Zarząd

reprezentuje wspólnotę na zewnątrz i w sprawach zwykłego zarządu składa

oświadczenia woli za wspólnotę (art. 21 ust. 1 i 2 u.w.l.), a nie w jej imieniu.

Działanie zarządu jest więc w zasadzie działaniem samej wspólnoty. W odróżnieniu

od zarządcy ustanowionego w trybie art. 18 u.w.l. zarząd lub poszczególni

członkowie zarządu mogą być na mocy uchwały właścicieli lokali w każdej chwili

zawieszeni w czynnościach lub odwołani. Zarząd w znaczeniu organu występuje w

ustawie, gdyż rozróżnia ona pojęcia zarząd i zarządca (np. art. 14 pkt 5, art. 23, art.

30).

Uchwałą nr 5/98 z grudnia 1998 r. powodowa wspólnota mieszkaniowa

„powierzyła zarząd” wspólnoty Towarzystwu. Uchwała ta nie była sporządzona w

formie aktu notarialnego, a jako jej podstawę wskazano art. 20 u.w.l. Wobec braku

formy należy wykluczyć, że wspólnota powierzyła zarząd Towarzystwu w trybie art.

18 ust. 2a u.w.l. jako osobie trzeciej – zarządcy. Należy zatem przyjąć, że

wspólnota na podstawie art. 20 u.w.l. dokonała wyboru zarządu, jako organu

wykonawczego. Jedynym członkiem tego organu zastała wybrana osoba prawna.

W ustawie o własności lokali, w jej pierwotnym brzmieniu, nie było

wyrażonego zakazu sprawowania funkcji członka zarządu (organu wykonawczego)

przez osobę prawną. Dopiero ustawa z dnia 16 czerwca 2000 r. (powołana wyżej),

nowelizująca m.in. art. 20 u.w.l., wprowadziła wprost zastrzeżenie, że członkiem

zarządu może być wyłączenie osoba fizyczna. Z uzasadnienia rządowego projektu

tej ustawy wynika, że przepis art. 20 budził wątpliwości związane z wyborem

członków zarządu i dlatego też uznano za konieczne doprecyzowanie treści

przepisu, polegające na uściśleniu, że członkiem zarządu może być wyłączenie

osoba fizyczna.

Strona powodowa podnosi, że uchwała wspólnoty mieszkaniowej, która

została podjęta przed nowelizacją dokonaną ustawą z dna 16 czerwca 2000 r.,

nadal daje podstawę Towarzystwu do działania w imieniu wspólnoty, szczególnie

gdy się zważy, że zgodnie z art. 18 u.w.l. osoba prawna może sprawować zarząd.

Argumentów tych nie można uznać za trafne. Jak wskazano wyżej osoba prawna, o

której mowa w art. 18 u.w.l. nie jest zarządem (organem) wspólnoty, lecz osobą

trzecią zarządzającą nieruchomością (zarządcą). Do powierzenia zarządu osobie w

trybie art. 18 u.w.l., jeszcze przed grudniem 1998 r. (a więc przed datą podjęcia

uchwały nr 5/98) wymagana była uchwała w formie aktu notarialnego, który to

wymóg nie został spełniony w niniejszym przypadku.

Dopuszczalność sprawowania funkcji członka organu wspólnoty, po wejściu w

życie noweli z dnia 16 marca 2000 r., przez osobę prawną, której powierzono tę

funkcję przed wejściem w życie ustawy nowelizującej, należy dokonywać

rozważając treść znowelizowanego art. 20 u.w.l., jak i brak w ustawie przepisów

przejściowych. Z brzmienia art. 20 u.w.l. wynika bowiem wyraźnie zasada

bezpośredniego działania tej normy. W ust. 1 zdaniu drugim tego przepisu nie mówi

się o zakazie wyboru na tę funkcję osoby prawnej, ale o zakazie bycia osoby

prawnej członkiem zarządu („członkiem zarządu może być wyłącznie osoba

fizyczna”). Tak więc powyższy zakaz powoduje ograniczenie zdolności prawnej

osoby prawnej, która nie może być już członkiem zarządu wspólnoty

mieszkaniowej.

Taka interpretacja, wbrew stanowisku skarżącego, nie narusza w niczym

reguły wynikającej z art. 3 k.c. Nie chodzi bowiem w sprawie o wsteczne działanie

nowej ustawy tylko o bezpośrednie jej działanie, po wejściu w życie.

W piśmiennictwie podkreśla się, że zasada, iż prawo nie działa wstecz, nic nie

mówi o tym, czy po wejściu w życie nowego prawa istniejący stosunek między

stronami ma od tego momentu regulować prawo dawne czy nowe. Wybór między

tymi dwoma możliwościami należy do ustawodawcy. Ustawodawca w zasadzie

winien wprowadzić klauzule intertemporalne, a skoro tego nie uczynił, jak w

przypadku omawianej noweli, zatem należy przyjąć uwzględniając jednoznaczne

brzmienie przepisu, że ustawodawca dał wyraz zasadzie bezpośredniego działania

nowej ustawy. Za przyjęciem tej zasady przemawiają też przyczyny (wynikające z

uzasadnienia projektu ustawy), które spowodowały, że poprzednie unormowanie

zostało zastąpione nowym.

Reasumując należy przyjąć, że osoba prawna (Towarzystwo) po nowelizacji

art. 20 u.w.l. utraciła status prawny zarządu wspólnoty.

Drugie z przedstawionych do rozstrzygnięcia zagadnień prawnych w dużej

mierze, sprowadza się do kwestii czy badanie przez przewodniczącego warunków

formalnych pozwu winno zostać ograniczone jedynie do formalnego stwierdzenia

dołączenia do pisma procesowego dokumentu pełnomocnictwa, czy też musi ono

obejmować także ustalenia, czy załączony dokument pełnomocnictwa obejmuje

skuteczne udzielenie umocowania.

W doktrynie i orzecznictwie (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia

25 lutego 1998 r., II UZ 4/98, OSNAPUS 1999, nr 6, poz. 228, postanowienie z dnia

17 marca 1999 r., II UZ 30/99, OSNAPUS 2000, nr 20, poz. 776, czy postanowienie

z dnia 26 kwietnia 2001 r., II CZ 10/01, nie publ.) zgodnie przyjmuje się, że skoro

stosownie do treści art. 126 § 1 k.p.c. warunkiem formalnym pisma procesowego

wniesionego przez pełnomocnika jest dołączenie do niego pełnomocnictwa, jeżeli

wcześniej nie zostało złożone, to niezachowanie tego warunku uzasadnia

zastosowanie przez przewodniczącego przepisu art. 130 k.p.c.

Sąd Najwyższy w kilku orzeczeniach dał wyraz temu, że do dochowania

warunków formalnych pisma procesowego nie wystarcza złożenie przez

pełnomocnika dowolnego pełnomocnictwa, lecz musi to być dokument

pełnomocnictwa odpowiadający niezbędnym wymaganiom przypisanym dla

pełnomocnictwa procesowego, z którego przy tym wynika upoważnienie do

działania w imieniu powoda w danej sprawie. Jeżeli wymaganie to nie jest spełnione

winien mieć zastosowanie art. 130 k.p.c. – odpowiednik dawnego art. 141 – (por.

np. orzeczenie z dnia 24 sierpnia 1937 r., C I 2384/26, Zb. Urz. 1930, poz. 282,

postanowienie z dnia 5 stycznia 2000 r., I CKN 1143/00, nie publ. czy

postanowienie z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 345/98, OSNC 2000, nr 7-8, poz.

140).

Również w doktrynie przyjmuje się, że przewodniczący przy badaniu pozwu

pod względem formalnym nie może zadowolić się dołączeniem do niego dowolnego

pełnomocnictwa, ale musi przestrzegać by dołączone było niewadliwe

pełnomocnictwo upoważniające do działania w imieniu powoda w danej sprawie.

Jeżeli wymaganie to nie jest spełnione winien mieć zastosowanie art. 130 k.p.c.

W piśmiennictwie i orzecznictwie podkreśla się, że pełnomocnictwo ma

dwojakie znaczenie, z jednej strony oznacza ono pochodzące od mocodawcy

umocowanie pełnomocnika do działania w imieniu mocodawcy, a z drugiej strony –

dokument obejmujący (potwierdzający) to umocowanie. Od udzielenia

pełnomocnictwa należy odróżnić, jego wykazanie przed sądem, stanowiące jeden z

warunków jego skuteczności, a tym samym podejmowania czynności procesowych

przez pełnomocnika w imieniu mocodawcy (por. np. uzasadnienie postanowienia

Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2003 r., III CZP 54/03, nie publ.).

Zgodnie z art. 89 § 1 zdanie pierwsze k.p.c., pełnomocnik obowiązany jest

przy pierwszej czynności procesowej dołączyć do akt sprawy pełnomocnictwo

(rozumiane jako dokument stwierdzający umocowanie) z podpisem mocodawcy lub

wierzytelny odpis pełnomocnictwa. Dokument pełnomocnictwa (lub jego wierzytelny

odpis) jest w tym wypadku jedynym dowodem potwierdzającym przed sądem

istnienie umocowania pełnomocnika do działania w imieniu strony. Dokumentu

tego, z wyjątkiem wypadku wskazanego w art. 85 § 2 i art. 118 k.p.c., nie można

zastąpić innym środkiem dowodowym.

Mając to na uwadze należy przyjąć, że wymaganie, o którym mowa w art. 126

§ 3 k.p.c., aby do pisma procesowego dołączyć pełnomocnictwo, należy rozumieć

jako obowiązek dołączenia dokumentu pełnomocnictwa, jeżeli pismo wnosi

pełnomocnik, który wcześniej nie złożył pełnomocnictwa. Przepis ten służy realizacji

obowiązku pełnomocnika wynikającego z treści art. 89 § 1 k.p.c. wykazania

umocowania. Na tle art. 126 § 3 k.p.c. nie budzi zatem wątpliwości, że załączenie

dokumentu pełnomocnictwa do pisma procesowego, w sytuacji określonej w tym

przepisie, stanowi warunek formalny tego pisma. Należy przy tym mieć na

względzie, że warunek formalny w postaci załączenia do pisma (w tym wypadku do

pozwu) pełnomocnictwa może być spełniony tylko, w razie załączenia takiego

dokumentu, z którego wynika skuteczne umocowanie osoby podającej się za

pełnomocnika, do występowania w imieniu mocodawcy w danej sprawie. Tylko

złożenie takiego dokumentu pełnomocnictwa może być ocenione jako dochowanie

warunku formalnego pozwu z art. 126 § 3 k.p.c. i wykluczać zastosowanie art. 130 §

1 k.p.c. Nie wystarczy natomiast złożenie pełnomocnictwa np. podpisanego przez

inną osobę niż mocodawca, a nieuprawnioną do działania w jego imieniu. Z

powyższego wynika, że kognicja przewodniczącego przy badaniu dochowania

warunków formalnych pisma procesowego w zakresie wynikającym z art. 126 § 3

k.p.c. obejmie także badanie czy dokument pełnomocnictwa został należycie

sporządzony, a w szczególności, czy został podpisany przez mocodawcę i czy z

jego treści wynika umocowanie do działania za mocodawcę w danej sprawie.

Zważywszy, że dołączenie pełnomocnictwa do pisma procesowego stanowi jego

warunek formalny, należy przyjąć, że niedochowanie wymagań co do dokumentu

pełnomocnictwa stanowi o niezachowaniu warunków formalnych w odniesieniu do

całego pisma procesowego w rozumieniu art. 130 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. (por.

np. uzasadnienie uchwały z dnia 14 grudnia 2001 r., III CZP 67/01, "Prokuratura i

Prawo. Orzecznictwo" 2002, nr 6, poz. 38).

W niniejszej sprawie do pozwu zostało dołączone pełnomocnictwo udzielone

przez prezesa Towarzystwa, które twierdzi, że jest uprawnione do reprezentowania

wspólnoty mieszkaniowej występującej w sprawie jako powód. W ocenie Sądu

Okręgowego badanie kwestii czy Towarzystwo jest organem wspólnoty

mieszkaniowej nie należy do przewodniczącego w ramach art. 130 k.p.c., lecz do

sądu na podstawie art. 70 k.p.c. Sąd ten podniósł, że załączone do pozwu

pełnomocnictwo spełnia wymogi procesowe – radca prawny, któremu udzielono

pełnomocnictwa należy do kręgu osób, mogących być zgodnie z treścią art. 87

k.p.c. pełnomocnikiem w postępowaniu cywilnym, a samo pełnomocnictwo

podpisane zostało prawidłowo przez prezesa Towarzystwa.

Stanowisko Sądu Okręgowego nie zasługuje na aprobatę, bowiem w sytuacji,

w której pełnomocnictwo załączone do pozwu zostało podpisane przez podmiot

nieuprawniony do reprezentacji strony (w tym wypadku powoda) należy ocenić w

taki sposób, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż dany dokument został

sporządzony należycie. Zgodnie z treścią art. 89 § 1 zdanie pierwsze k.p.c.

dokument pełnomocnictwa musi być podpisany przez stronę (mocodawcę), wyjątek

przewidziany w art. 90 k.p.c. w sprawie nie zachodzi. To istotne wymaganie w

stosunku do strony nie będącej osobą fizyczną może być spełnione jedynie w ten

sposób, że podpis na pełnomocnictwie złożony zostanie przez osobę (osoby)

będące członkiem (członkami) jej właściwego organu albo osobą wprost

uprawnioną do działania w imieniu strony np. jej pełnomocnika. Odnosi się to

również do wspólnoty mieszkaniowej, za którą, albo w imieniu której, działać mogą

osoby ustanowione zgodnie z przepisami ustawy o własności lokali. Wymaganie

podpisania pełnomocnictwa przez stronę nie jest spełnione nie tylko wówczas, gdy

na pełnomocnictwie w ogóle nie ma podpisu, ale także wtedy gdy znajduje się na

nim podpis, ale nie jest to podpis strony lub członka jej organu (innej osoby

uprawnionej do reprezentacji).

W sytuacji konieczności badania przez przewodniczącego w ramach

stosowania art. 130 k.p.c. uprawnienia osoby działającej za stronę (mocodawcę) do

udzielenia pełnomocnictwa procesowego może zajść potrzeba analizy zagadnień

prawno-materialnych dla oceny czy dokument pełnomocnictwa, a tym samym pismo

procesowe (w tym wypadku pozew) składane przez pełnomocnika, nie jest

dotknięte brakami formalnymi. Niemniej nawet jeśli przewodniczący w czasie tego

badania stwierdzi, że pełnomocnictwo jest sporządzone nienależycie, gdyż osoba je

podpisująca nie jest organem strony albo (jak w sprawie niniejszej) osoba ta działa

za podmiot, który nie jest członkiem organu strony, ponieważ strona nie ma organu

uprawnionego do reprezentacji, to nie oznacza to wkraczania w kompetencje

zastrzeżone w art. 70 k.p.c. dla sądu. Stwierdzenie to bowiem będzie tylko

podstawą do przyjęcia, że dokument pełnomocnictwa został sporządzony

nienależycie i tym samym ustalenia, że pozew został wniesiony przez osobę

podającą się za pełnomocnika, a przedkładającą dokument pełnomocnictwa, nie

odpowiadający warunkom formalnym. W takiej sytuacji żądanie przedłożenia

należycie sporządzonego pełnomocnictwa, nie zmierza do usunięcia braków w

składzie organu strony, a jedynie do usunięcia braku formalnego pisma

procesowego wynikającego z braku formalnego dokumentu pełnomocnictwa.

Podsumowując należy stwierdzić, że złożenie przez osobę występującą jako

pełnomocnik wraz z pozwem dokumentu podpisanego przez osobę działającą za

podmiot, który podaje się za członka organu strony powodowej albo za podmiot

uprawniony do działania w imieniu strony powodowej z innego tytułu, który to

podmiot jak wynika z załączonych do pozwu dokumentów, ani członkiem organu,

ani też podmiotem uprawnionym do działania z innego tytułu nie jest, dotknięte jest

brakiem formalnym (art. 89 § 1 i art. 126 § 3 k.p.c.) podlegającym usunięciu w trybie

przewidzianym w art. 130 k.p.c. pod rygorem zwrotu pozwu.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 390 § 1 k.p.c.

rozstrzygnął przedstawione zagadnienia prawne jak w uchwale.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.