Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 22 stycznia 2004 r.

I PK 341/03

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 22 stycznia 2004 r.

I PK 341/03

Obowiązek zaniechania działalności konkurencyjnej po ustaniu stosunku

pracy jest ściśle związany z osobą pracownika, co w razie jego śmierci powo-

duje wygaśnięcie umowy o zakazie konkurencji.

Przewodniczący SSN Andrzej Kijowski (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Roman Kuczyński, Jadwiga Skibińska-Adamowicz.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 stycznia 2004 r.

sprawy z powództwa Danuty P., Macieja P., Magdaleny G. przeciwko B. Holdingowi

Produkcyjno - Usługowemu Spółce Akcyjnej w B. o zapłatę, na skutek kasacji powó-

dek Danuty P. i Magdaleny G. od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 20

września 2002 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyro-

kiem z dnia 12 grudnia 2001 r. [...] zasądził od pozwanego B. Holdingu Produkcyjno-

Usługowego S.A. w B. na rzecz powódek Danuty P. i Magdaleny G., żony i córki Ma-

riana P. zmarłego w toku postępowania, po 9.413,25 zł, 9.861,50 zł, 9.413,25 zł,

8.463,37 zł z ustawowymi odsetkami odpowiednio od dnia 1 sierpnia, 1 września, 1

października i 5 grudnia 2000 r., a ponadto po 649,50 zł z ustawowymi odsetkami od

dnia 23 lipca 2001 r., oddalając powództwo w pozostałej części. W motywach tego

rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy powołał się na ustalenie poniższego stanu faktycz-

nego.

Powód Marian P. był u strony pozwanej zatrudniony na podstawie beztermino-

wej umowy o pracę z dnia 1 marca 1997 r. na stanowisku wiceprezesa zarządu. Pra-

codawca wypowiedział ten stosunek pracy w dniu 20 marca 2000 r. z zachowaniem

trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia, chociaż w treści umowy przewidziano

2

okres sześciomiesięczny. Jako przyczynę wypowiedzenia podano odwołanie powoda

ze składu zarządu. Umowa o pracę przewidywała ponadto zakaz działalności konku-

rencyjnej przez okres roku od rozwiązania umowy, przy zapewnieniu pracownikowi

odszkodowania karencyjnego w wysokości połowy przeciętnego wynagrodzenia po-

bieranego w ostatnim roku pracy. W oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy strona

pozwana zwolniła powoda z tego zakazu. Powód wystąpił wówczas do sądu pracy,

przed którym po ostatecznym sprecyzowaniu roszczeń domagał się odszkodowania

w kwocie 54.686 zł z tytułu niedotrzymania uzgodnionego okresu sześciomiesięcz-

nego wypowiedzenia oraz „nagrody barbórkowej” za dziewięć miesięcy 2000 r. W

dniu 3 października 2000 r. powód jednak zmarł, wobec czego do procesu wstąpiły

powódki jako osoby uprawnione po nim do renty rodzinnej (art. 631

§ 1 k. p.), które w

piśmie procesowym z dnia 3 lipca 2001 r. domagały się ponadto zasądzenia kwoty

158.042,15 zł z tytułu odszkodowania karencyjnego zastrzeżonego w § 8 umowy o

pracę. Strona pozwana uznała powództwo w zakresie dotyczącym wynagrodzenia za

skrócenie okresu wypowiedzenia, który powinien się zakończyć w dniu 30 września

2000 r. oraz z tytułu odpowiedniej części nagrody barbórkowej, wobec czego należ-

ności te Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powódek w równych częściach.

Sąd Okręgowy uznał też zasadność żądania wypłaty odszkodowania z tytułu

zakazu prowadzenia działalności konkurencyjnej, gdyż zwolnienie z tego zakazu nie

pozwala pracodawcy uchylić się od obowiązku wypłaty umówionego odszkodowania.

Stwierdził jednak, że skoro umowa o pracę uległa rozwiązaniu dopiero z końcem

września 2000 r., to odszkodowanie karencyjne powinno obejmować okres od dnia 1

do dnia 3 października 2000 r., a więc do dnia zgonu pracownika. Sąd zwrócił też

uwagę, że strony umowy nie określiły terminu płatności odszkodowania, więc zgod-

nie z art. 455 k.c. odsetki zostały uwzględnione od wezwania dłużnika do spełnienia

świadczenia.

Apelację wniesioną przez powódki oddalił Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubez-

pieczeń Społecznych w Katowicach wyrokiem z dnia 20 września 2002 r. [...]. W

uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny podniósł, że umowa o zakazie

konkurencji nie sprecyzowała terminu płatności odszkodowania karencyjnego, przy

czym powódki nie wykazały też, iżby Marian P. do momentu ustania stosunku we-

zwał pracodawcę do spełnienia tego świadczenia. Wymagalność odszkodowania nie

wynika też - wbrew twierdzeniom powódek - z treści samej umowy, a w szczególno-

ści z użytego w niej sformułowania „z jednoczesnym przyznaniem pracownikowi od-

3

szkodowania karencyjnego”. Oznacza ono bowiem tylko tyle, że z tytułu ustanowie-

nia zakazu podejmowania działalności konkurencyjnej na okres roku przyznaje się

pracownikowi odszkodowanie w określonej wysokości. „W tym stanie rzeczy zasadne

było zasądzenie na rzecz powódek odszkodowania za okres od prawidłowej daty

rozwiązania stosunku pracy do daty zgonu pracownika. Podobne stanowisko w tej

kwestii jest reprezentowane w doktrynie (PiZS 1997 nr 7-8, s. 32)”.

W kasacji skierowanej przeciw „całości” powyższego wyroku, powódki zarzu-

ciły błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 1012

k. p. oraz § 8 umowy o

pracę z dnia 1 marca 1997 r., jak też naruszenie art. 328 § 2 k. p.c. przez sporzą-

dzenie nadmiernie lakonicznego uzasadnienia, w którym pominięto w szczególności

wyjaśnienie prawnej podstawy wyroku, domagając się uchylenia kwestionowanego

rozstrzygnięcia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu

kasacji napisano, że prawo do odszkodowania karencyjnego było wymagalne w da-

cie rozwiązania umowy, co wynika z terminu „jednoczesny”’, użytego w § 8 umowy.

Według słownika języka polskiego ( S. Skorupki, H. Auderskiej, Z. Łempickiej, PWN

Warszawa 1974 r.) oznacza to „odbywający się, zachodzący w tym samym czasie, w

tej samej chwili”. Skoro więc Marian P. został zwolniony z zakazu konkurencji, to miał

prawo do pełnego odszkodowania nawet gdyby podjął zatrudnienie w firmie zajmują-

cej się - jak strona pozwana - restrukturyzacją branży górniczej. „Dlaczego więc li-

mitować odszkodowanie jedynie do czasu odpowiadającego życiu pracownika. Je-

śliby twierdzenia Sądu Apelacyjnego są racjonalne, to należałoby przyjąć, iż odszko-

dowanie wypłacone pracownikowi, spadkobiercy obowiązani byli zwrócić po jego

śmierci, która nastąpiła przed umówionym wcześniej okresem karencyjnym”. Wno-

szący kasację stwierdził ponadto, że nawet gdyby przyjąć, iż w uzasadnieniu wyroku

można w miejsce wywodu przedstawiającego sposób dochodzenia do określonego

wniosku odwołać się do odpowiedniej publikacji prawniczej, to „ w niniejszym przy-

padku taka metoda zawodzi. Cytowany artykuł zawiera jedynie wyrażona w 5 sło-

wach wzmiankę, bez próby uzasadnienia stanowiska autorki”. W konkluzji swoich

wywodów wnoszący kasację napisał, że „stanowisko Sądu Apelacyjnego jest ambi-

walentne, bowiem choć z jednej strony przyznaje, iż Marian P. mógł oczekiwać za-

płaty odszkodowania bez względu na swoje zachowanie, to jednocześnie ogranicza

odszkodowanie do okresu jego życia”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

4

Kasacja podlega oddaleniu, gdyż jej podstawy okazały się niezasadne. Mo-

tywy zaskarżonego wyroku są rzeczywiście lakoniczne w stopniu niespełniającym

wymagań z art. 328 § 2 k. p. c., ale to uchybienie proceduralne nie miało istotnego

wpływu na wynik sprawy. Motywy te są zresztą również częściowo dyskusyjne, lecz

mimo to kwestionowane orzeczenie pozostaje w zgodzie z obowiązującym prawem.

Niesporne w niniejszej sprawie jest to, iż w piśmie dokonującym wypowiedzenia

umowy o pracę zawarte było również oświadczenie o „zwolnieniu” Mariana P. z

umownego obowiązku powstrzymania się od działalności konkurencyjnej przez okres

roku od ustania stosunku pracy, przy dość oczywistym - nawet jeśli expressis verbis

niewyartykułowanym - założeniu pracodawcy, że tym sposobem uzyskuje równocze-

sne zwolnienie z obowiązku zapłaty karencyjnego odszkodowania. Utrwalona judy-

katura uznaje wprawdzie, że próba takiego jednostronnego zwolnienia się z powin-

ności wypłaty wspomnianego odszkodowania jest bezskuteczna, ale to nie oznacza,

iżby - jak sugeruje wnoszący kasację - na obowiązek ten żadnego wpływu nie wywie-

rało późniejsze zachowanie się pracownika, w tym zwłaszcza podjęcie działalności

konkurencyjnej wyrządzającej pracodawcy rzeczywistą szkodę albo że obowiązek

odszkodowawczy miałby trwać do upływu uzgodnionego terminu bez względu na po-

zostawanie pracownika przy życiu. Świadczenie pracownika polega bowiem na za-

niechaniu i jako takie ma ściśle osobisty charakter, wobec czego jego śmierć przed

upływem okresu, na który zawarto umowę powoduje wygaśnięcie zakazu konkuren-

cji. Wygaśnięcie obowiązku świadczenia ze strony pracownika prowadzi z kolei do

wygaśnięcia w odpowiedniej części obowiązku pracodawcy co do zapłaty karencyj-

nego odszkodowania. Gdyby więc pracodawca był zobowiązany do wypłacenia z

góry odszkodowania za cały okres objęty zakazem i wypłaty takiej faktycznie doko-

nał, to miałby wobec spadkobierców pracownika roszczenie o zwrot stosownej części

swego świadczenia.

W przedmiotowej sprawie strony nie uzgodniły jednak terminu wypłaty od-

szkodowania z tytułu zakazu działalności konkurencyjnej na okres roku od dnia usta-

nia stosunku pracy, a zwrot o „jednoczesnym” przyznaniu tego odszkodowania w

wysokości połowy przeciętnego wynagrodzenia pobieranego w ostatnim roku trwania

umowy, jest w tym kontekście synonimem (skądinąd zbędnym) świadczenia wza-

jemnego, a nie dowodem jego wymagalności w momencie ustania stosunku pracy, a

więc obowiązku wypłacenia z góry w pełnej wysokości. Słusznie zatem Sądy obu in-

5

stancji uznały, że zgodnie z art. 455 k. c. w związku z art. 300 k. p. odszkodowanie

za okres do śmierci Mariana P. stało się wymagalne co najwyżej po wezwaniu pra-

codawcy do jego spełnienia.

Jest przy tym znamienne, że wezwanie to wystosowały dopiero żona i córka

Mariana P., kiedy po jego śmierci wstąpiły do procesu, w którym sam zainteresowany

„po ostatecznym sprecyzowaniu żądań” domagał się „jedynie” odszkodowania za

niedotrzymanie okresu wypowiedzenia przedłużonego w umowie o pracę do sześciu

miesięcy oraz ¾ nagrody barbórkowej za 2000 r. Innymi słowy, Marian P. w procesie

wszczętym niezwłocznie po otrzymaniu oświadczenia o wypowiedzeniu stosunku

pracy i „zwolnieniu” z zakazu konkurencji nie dochodził w procesie odszkodowania

karencyjnego, choć musiał mieć świadomość, że pracodawca w ogóle nie zamierzał

go wypłacić, czy to z góry, czy w ratach miesięcznych, czy po upływie roku trwania

uzgodnionego zakazu. Takie zachowanie Mariana P. mogłoby sugerować, że

przedmiotowe oświadczenie pracodawcy o „zwolnieniu” z zakazu konkurencji trakto-

wał jako ofertę rozwiązania klauzuli konkurencyjnej, którą w istocie przyjął, nawet je-

śli tylko w pośredni sposób, to znaczy w treści pozwu, a więc pisma procesowego

kierowanego w zasadzie do sądu, ale mającego ze swego przeznaczenia dotrzeć

także do pracodawcy. Gdyby zaś taką specyficzną postać umowy o rozwiązaniu

klauzuli konkurencyjnej uznać jako koncepcję zbyt kontrowersyjną, to wspomniane

zachowanie można by traktować jako dorozumiane zrzeczenie się roszczenia, przy-

najmniej w znaczeniu procesowym, co nawet przy wykluczeniu materialnoprawnego

skutku owego zrzeczenia, to znaczy ewentualnego wygaśnięcia zobowiązania,

uniemożliwiałoby po śmierci pracownika dochodzenie przedmiotowego roszczenia

również przez jego żonę i córkę. Jeśli więc ustalony stan faktyczny zostałby poddany

podobnej kwalifikacji prawnej, to żonie i córce zmarłego Mariana P. nie przysługiwa-

łaby żadna część odszkodowania karencyjnego, nawet gdyby kwota zasądzona

przez Sąd pierwszej instancji nie mogła zostać w postępowaniu apelacyjnym odda-

lona ze względu na zakaz reformationis in peius (art. 384 k. p. c.).

Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312

k.p.c. orzekł

jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.