Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 19 marca 2004 r.

IV CK 157/03

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 19 marca 2004 r., IV CK 157/03

Do oceny skutków naruszenia po dniu 22 sierpnia 2001 r. prawa

z rejestracji znaku towarowego stosuje się przepisy ustawy z dnia 30 czerwca

2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2001 r. Nr 49, poz. 508 ze

zm.; jedn. tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.), także wtedy, gdy

prawo z rejestracji znaku towarowego istniało w dniu wejścia w życie tej

ustawy.

Sędzia SN Barbara Myszka (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Józef Frąckowiak

Sędzia SN Marek Sychowicz

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa "Juvena (International)" AG w V. w S.

przeciwko "Juvena" Przedsiębiorstwu Prywatnemu G., spółce jawnej w S.

o ochronę własności przemysłowej, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 19 marca 2004 r. kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego

w Białymstoku z dnia 19 listopada 2002 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu

w Białymstoku do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi

rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w Białymstoku – w częściowym uwzględnieniu powództwa

spółki "Juvena (International)" AG z siedzibą w V., skierowanego przeciwko spółce

pod firmą "Juvena", Przedsiębiorstwo Prywatne G., spółka jawna z siedzibą w S. –

wyrokiem z dnia 23 maja 2002 r. nakazał pozwanej zaniechanie używania w nazwie

przedsiębiorstwa oznaczenia „Juvena”, zbieżnego z nazwą handlową powódki, oraz

posługiwania się oznaczeniem „Juvena” jako znakiem towarowym w odniesieniu do

produktów kosmetycznych i perfumeryjnych. Za podstawę orzeczenia Sąd

Okręgowy przyjął następujące ustalenia i wnioski.

Powodowa spółka wpisana została do rejestru handlowego Kantonu Zurych

w dniu 5 sierpnia 1988 r. jako sukcesorka ujawnionej w tym rejestrze w 1964 r.

spółki "Juvena Produits de Beauté" AG z siedzibą w V. Przedmiotem jej działalności

jest produkcja i handel produktami kosmetycznymi, które od 1968 r. są

sprzedawane również w Polsce. Produkty te powódka opatruje znakiem towarowym

„Juvena”, zarejestrowanym na jej rzecz w Urzędzie Patentowym w dniu 5 maja

1989 r.

Pozwana wpisana została do Krajowego Rejestru Sądowego w dniu 20

kwietnia 2001 r. jako spółka jawna powstała w wyniku przekształcenia spółki

cywilnej. Od dnia 1 września 1990 r. Walentyna G. i Tadeusz G., na podstawie

wpisu do ewidencji działalności gospodarczej z dnia 23 sierpnia 1990 r., prowadzili

działalność w formie spółki cywilnej pod nazwą „Juvena”, Przedsiębiorstwo

Prywatne, spółka cywilna – Walentyna G. i Tadeusz G. z siedzibą w S.

Przedmiotem ich działalności była m.in. produkcja i konfekcjonowanie towarów

w branży chemiczno-kosmetycznej. W związku z przekształceniem tej spółki

w spółkę jawną, w Krajowym Rejestrze Sądowym wpisano pozwaną pod firmą

„Juvena” Przedsiębiorstwo, Prywatne G., spółka jawna z siedzibą w S.

Przedmiotem jej działalności jest m.in. sprzedaż hurtowa perfum i kosmetyków. Na

folderach reklamowych, ulotkach oraz na dokumentach związanych z prowadzoną

działalnością pozwana umieszcza oznaczenie w postaci skrótu "Juvena S.",

pomijając pozostałe elementy składające się na jej pełną nazwę.

Przed wystąpieniem z pozwem, który zapoczątkował postępowanie w sprawie,

powódka wezwała pozwaną do zaniechania używania w nazwie oraz na

materiałach reklamowych oznaczenia „Juvena”, jednak pozwana nie

zadośćuczyniła temu żądaniu.

Sąd Okręgowy uznał, że używanie przez pozwaną dla oznaczenia

prowadzonego przedsiębiorstwa słowa „Juvena” stanowi czyn nieuczciwej

konkurencji w rozumieniu art. 5 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu

nieuczciwej konkurencji (jedn. tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm. –

dalej: „u.z.n.k.”), słowo to ma bowiem dominujący charakter i może wprowadzić

przeciętnego konsumenta w błąd co do tożsamości z przedsiębiorstwem powódki, a

zwłaszcza może sugerować, że pozwana ma powiązania kapitałowe z powódką lub

stanowi jej oddział na terenie S. Skoro powódka jako pierwsza rozpoczęła używanie

w nazwie elementu „Juvena”, powództwo o nakazanie pozwanej, aby zaniechała

dalszego używania tego elementu, jest uzasadnione.

Zdaniem Sądu Okręgowego, pozwana naruszyła też wyłączne prawo

używania przez powódkę znaku towarowego „Juvena”, wynikające z przepisów art.

11 i 13 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz.U. Nr 5, poz.

17 ze zm. – dalej: „u.z.t.”). Bez znaczenia dla takiej oceny pozostają zarzuty

pozwanej, że nie produkuje wyrobów z oznaczeniem „Juvena”, używanie bowiem

znaku towarowego – według art. 154 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. –

Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2001 r. Nr 49, poz. 508 ze zm.; jedn. tekst:

Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm. – dalej: „Pr.w.p.”) – polega także na jego

umieszczaniu na dokumentach związanych z wprowadzaniem towarów do obrotu

czy posługiwaniu się nim w celu reklamy, a działania takie pozwana bezsprzecznie

podejmowała. Mogły one wzbudzać u potencjalnych klientów błędne

przeświadczenie, że pozwana jest dystrybutorem renomowanych kosmetyków

produkowanych przez powódkę, wobec czego spełnione zostały przesłanki

odpowiedzialności określone w art. 19 u.z.t. Sąd Okręgowy podkreślił, że

powszechne znaczenie pojęcia „Juvena” nie podważa jego zdolności rejestrowej,

gdyż ma wystarczającą zdolność odróżniającą.

Na skutek apelacji pozwanej Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia

19 listopada 2002 r. zmienił wyrok Sądu Okręgowego i oddalił powództwo,

przytaczając w uzasadnieniu następujące ustalenia i oceny prawne.

Ochrona wynikająca z art. 5 u.z.n.k. jest ochroną ograniczoną warunkiem

posiadania tej samej klienteli, zatem w sytuacji, w której dwa przedsiębiorstwa

działają w różnych miejscowościach, a ich klientela nie krzyżuje się, nie mogą

wchodzić w grę roszczenia oparte na tym przepisie. Powódka prowadzi działalność

na rynkach 165 państw świata i uchodzi za firmę renomowaną, wobec czego jej

klientela należy również do takiego kręgu, pozwana działa natomiast na terenie

województwa podlaskiego, na rynku mającym charakter lokalnego. Zgodnie z art. 6

k.c., dowód dopuszczenia się czynu nieuczciwej konkurencji obciążał powódkę,

powódka nie przedstawiła natomiast konkretnego dowodu, potwierdzającego, że

obie firmy działają w tej samej miejscowości oraz że ich klientela krzyżuje się.

W tym stanie rzeczy powództwo o ochronę oznaczenia przedsiębiorstwa ulega

oddaleniu.

Niezasadne było też – zdaniem Sądu Apelacyjnego – udzielenie powódce

ochrony wynikającej z przepisów art. 11, 13 i 19 u.z.t. na tej podstawie, że element

nazwy prowadzonego przez pozwaną przedsiębiorstwa okazał się tożsamy

z zarejestrowanym na rzecz powódki znakiem towarowym „Juvena”. Samo

brzmienie słowa „Juvena” jest wprawdzie zbieżne, ale jego grafika i barwa są

odmienne, wobec czego nie może być mowy o niebezpieczeństwie wprowadzenia

odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. „Nie do końca” uzasadnione jest

ponadto stanowisko, że strony prowadzą działalność gospodarczą o zbieżnym

profilu. Powódka prowadzi przede wszystkim działalność badawczo-rozwojową,

a jej głównym produktem są kremy i inne środki do pielęgnacji skóry, pozwana

trudni się natomiast handlem artykułami chemii gospodarczej, nie wyłączając

kosmetyków, ale innych niż powódka; sprzedaje np. perfumy „Wars”, „Nivea”,

„Bond”. Nie można tym samym jednoznacznie stwierdzić, że są to towary należące

do tego samego profilu działalności. Powódka nie przedstawiła zresztą dowodu

potwierdzającego, że przeciętny odbiorca nie odróżnia zarejestrowanego na jej

rzecz znaku towarowego od znaku, którym posługiwała się pozwana w materiałach

reklamowych. Z tych względów powództwo o zaniechanie posługiwania się

oznaczeniem „Juvena” jako znakiem towarowym ulega oddaleniu.

Sąd Apelacyjny podkreślił przy tym, że żądanie powódki, jako uprawnionej

z tytułu rejestracji znaku towarowego, dokonanej pod rządem ustawy z dnia 31

stycznia 1985 r. o znakach towarowych, podlega rozpoznaniu na podstawie

przepisów tej ustawy, a wniosek taki wypływa z art. 315 Pr.w.p.

W kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego powódka – powołując się na obydwie

podstawy określone w art. 3931

k.p.c. – wnosiła o jego uchylenie i przekazanie

sprawy do ponownego rozpoznania. W ramach pierwszej podstawy kasacyjnej

wskazała na naruszenie przepisów art. 5 u.z.n.k. przez błędną wykładnię,

polegającą na uznaniu, że warunkiem jego zastosowania jest istniejący między

stronami stosunek konkurencji i udowodnienie, iż doszło do wprowadzenia aktualnej

klienteli w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa, art. 3 powołanej ustawy przez

jego niezastosowanie pomimo wykazania interesu w zaniechaniu używania

oznaczenia „Juvena” przez niekonkurencyjnego przedsiębiorcę, art. 8 Konwencji

paryskiej o ochronie własności przemysłowej w brzmieniu nadanym jej aktem

sztokholmskim (Dz.U. z 1975 r. Nr 9, poz. 51) przez jego niezastosowanie, mimo że

jest on przepisem bezpośredniego stosowania, a powódka podmiotem

przynależnym do państwa będącego uczestnikiem tej Konwencji, art. 19 u.z.t. przez

jego niezastosowanie w sytuacji, w której przewidziana w tym przepisie przesłanka

podobieństwa znaku została wykazana, i wreszcie art. 296 ust. 2 pkt 3 Pr.w.p. przez

jego niezastosowanie w odniesieniu do działań podejmowanych przez pozwaną po

dniu 22 sierpnia 2001 r. W ramach drugiej podstawy postawiła natomiast zarzut

obrazy art. 233 § 1 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 382 k.p.c. przez

przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów spowodowane pominięciem, przy

ocenie profilu prowadzonej przez strony działalności, dowodów z dokumentów,

w tym wyciągu z rejestru handlowego Kantonu Zurych oraz odpisu z rejestru

znaków towarowych Urzędu Patentowego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wobec podniesienia przez skarżącą zarzutu naruszenia art. 8 Konwencji

paryskiej o ochronie własności przemysłowej w brzmieniu nadanym jej aktem

sztokholmskim (Dz.U. z 1975 r. Nr 9, poz. 51 – załącznik), rozważania trzeba

rozpocząć od wskazania zasad, na których korzystają z ochrony w Polsce

oznaczenia zagranicznych przedsiębiorstw. Powołany przepis, stanowiący, że

nazwa handlowa będzie chroniona we wszystkich państwach będących członkami

Związku Ochrony Własności Przemysłowej bez obowiązku zgłoszenia lub

rejestracji, niezależnie od tego czy stanowi ona, czy nie stanowi części znaku

towarowego, nie określa ani przesłanek ochrony oznaczenia przedsiębiorstwa

(„nazwy handlowej”), ani skutków jego naruszenia. Z tej przyczyny nie może on

stanowić samodzielnej podstawy ochrony oznaczeń zagranicznych przedsiębiorstw.

Przepis ten nakazuje chronić oznaczenia przedsiębiorców przynależnych do państw

będących członkami Związku Ochrony Własności Przemysłowej, jednak ochrona ta

udzielana jest – z zachowaniem zawartych w nim postanowień – na podstawie

przepisów obowiązujących w państwie udzielającym ochrony. W prawie polskim

oznaczenie przedsiębiorstwa jest chronione m.in. przez przepisy ustawy z dnia 16

kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z art. 5 tej ustawy,

czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie przedsiębiorstwa, które może

wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości, przez używanie firmy, nazwy,

godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej

używanego, zgodnie z prawem, do oznaczenia przedsiębiorstwa. Jak wskazał Sąd

Najwyższy w wyroku z dnia 7 października 1999 r., I CKN 126/98 (OSNC 2000, nr

4, poz. 70), na podstawie przytoczonego przepisu mogą być chronione w Polsce

oznaczenia przedsiębiorstw zagranicznych, jeżeli możliwość taką przewiduje

obowiązująca Polskę umowa międzynarodowa lub usprawiedliwia ją zasada

wzajemności (art. 4 u.z.n.k.); umową taką jest powoływana Konwencja paryska.

Sąd Apelacyjny trafnie zatem uznał, że do oceny pierwszego z dochodzonych

roszczeń ma zastosowanie art. 5 u.z.n.k.

U podstaw odmowy udzielenia skarżącej ochrony wynikającej z tego przepisu

legła konstatacja, że strony nie działają w tej samej miejscowości, że prowadzone

przez skarżącą przedsiębiorstwo „uchodzi za firmę renomowaną” i wreszcie, że

skarżąca nie przedstawiła żadnego dowodu, który potwierdziłby, że przeciętny klient

został w jakikolwiek sposób wprowadzony w błąd co do tożsamości

przedsiębiorstwa wskutek użycia przez pozwaną oznaczenia z wyróżnikiem

„Juvena”.

Przytoczone argumenty pozwalają przyjąć, że przysługujące powódce

pierwszeństwo używania, zgodnie z prawem, oznaczenia „Juvena”, decydujące –

w świetle aprobowanego przez doktrynę orzecznictwa (zob. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 7 marca 1997 r., II CKN 70/96, OSNC 1997, nr 8, poz. 113

i z dnia 7 października 1999 r., I CKN 126/98, OSNC 2000, nr 4, poz. 70) –

o udzieleniu ochrony na podstawie art. 5 u.z.n.k. nie budziło wątpliwości Sądu

Apelacyjnego. Nie nasuwała też wątpliwości moc dystynktywna tego oznaczenia,

nie został jedynie spełniony warunek, że oznaczenie to może wprowadzić klientów

w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa.

Z art. 5 u.z.n.k. wynika, że oznaczenie przedsiębiorstwa przez użycie „firmy,

nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej

używanego, zgodnie z prawem, do oznaczenia innego przedsiębiorstwa” jest

niedozwolone tylko wtedy, gdy może wprowadzić klientów w błąd co do jego

tożsamości. Jak trafnie podniesiono w kasacji, w przepisie tym jest mowa

o możliwości wprowadzenia klientów w błąd bez względu na to, czy wypadki takie

miały rzeczywiście miejsce. Oznacza to, że o udzieleniu ochrony decyduje sama

możliwość, a więc potencjalne niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd, nie zaś –

jak uznał Sąd Apelacyjny – przedstawienie dowodu wystąpienia takich zdarzeń.

Analiza przytoczonych przez Sąd Apelacyjny argumentów prowadzi do

wniosku, że w ocenie tego Sądu niebezpieczeństwo wprowadzenia klientów w błąd

zachodzi w sytuacji, gdy oba przedsiębiorstwa działają w tej samej miejscowości

i adresują swoją ofertę do ściśle określonej kategorii nabywców danego rodzaju

dóbr. Przyjęte kryteria nawiązują do bardzo wąsko pojmowanego stosunku

konkurencji. Zacieśnienie ochrony oznaczenia przedsiębiorstwa, przewidzianej art.

5 u.z.n.k., jedynie do wypadków, w których podstawą wnioskowania o możliwości

wprowadzenia klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorstw byłyby kryteria

wskazane przez Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie

znajduje oparcia w treści analizowanego przepisu. Ryzyko wprowadzenia klientów

w błąd, o którym mowa, nie jest bowiem wyłączone, jak trafnie zauważa się

w doktrynie, nawet w sytuacji, w której przedsiębiorstwa nie działają na tym samym

obszarze i w tej samej lub podobnej sferze produkcji, usług czy handlu. Z ustaleń

przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku wynika, że skarżąca, która działa na

rynkach 165 państw, używa oznaczenia „Juvena” na obszarze Polski. Nie wiadomo,

na jakiej podstawie Sąd Apelacyjny przyjął, że działalność pozwanej ogranicza się

do rynku lokalnego obejmującego województwo podlaskie, i dlaczego wykluczył

krzyżowanie się klienteli stron nawet na terenie tak określonego rynku.

Z powyższych względów podniesiony w kasacji zarzut naruszenia art. 5

u.z.n.k. jest usprawiedliwiony.

Wobec wskazania przez skarżącą równocześnie na naruszenie art. 3 u.z.n.k.,

trzeba dodać, że przepis ten może stanowić podstawę udzielenia ochrony

w wypadku takiego naruszenia oznaczenia przedsiębiorstwa, które nie stwarza

niebezpieczeństwa wprowadzenia klientów w błąd, niemniej narusza interes

uprawnionego przedsiębiorcy. Jego zastosowanie wymaga wykazania, po pierwsze,

interesu uprawnionego przedsiębiorcy w tym, aby inny przedsiębiorca nie używał

jego oznaczenia i po drugie, naruszenia dobrych obyczajów.

Rozważania dotyczące drugiego z dochodzonych roszczeń rozpocząć trzeba

od rozstrzygnięcia podniesionego przez skarżącą zagadnienia intertemporalnego,

gdyż stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 w związku

z art. 391 § 1 k.p.c.) obejmuje nie tylko okoliczności faktyczne rozpoznawanej

sprawy, lecz także obowiązujące przepisy, mogące stanowić podstawę

rozstrzygnięcia.

W dniu 22 sierpnia 2001 r. weszła w życie ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. –

Prawo własności przemysłowej i z tym dniem utraciła moc ustawa z dnia 31

stycznia 1985 r. o znakach towarowych. Istotny dla rozstrzygnięcia rozważanego

zagadnienia art. 315 Pr.w.p. stanowił, że „prawa w zakresie... znaków

towarowych..., istniejące w dniu wejścia w życie ustawy, pozostają w mocy. Do

praw tych stosuje się przepisy dotychczasowe, o ile przepisy niniejszego działu nie

stanowią inaczej” (ust. 1). „Do stosunków prawnych powstałych przed dniem

wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe” (ust. 2).

Wykładnia przytoczonych przepisów – na co trafnie zwrócono już uwagę

w doktrynie – nie może prowadzić do wniosku, że przepisy dotychczasowe (tzn.

przepisy ustawy o znakach towarowych) stosuje się także do oceny skutków

prawnych zdarzeń, które miały miejsce po dniu 22 sierpnia 2001 r., wniosek taki

byłby bowiem sprzeczny z ogólnymi regułami prawa intertemporalnego. Zawarte

w art. 315 ust. 1 zdanie drugie Pr.w.p. wskazanie rozumieć trzeba w ten sposób, że

przepisy ustawy o znakach towarowych stosuje się do oceny skutków zdarzeń

prawnych, mających miejsce w czasie ich obowiązywania, natomiast skutki zdarzeń

prawnych, które nastąpiły po dniu 22 sierpnia 2001 r., podlegać powinny ocenie na

podstawie przepisów Prawa własności przemysłowej także wtedy, gdy dotyczyły

praw już istniejących. Uwzględnienie zasad ogólnych prawa międzyczasowego

prowadzi zatem do wniosku, że do oceny skutków naruszenia prawa dokonanego

po dniu 22 sierpnia 2001 r. stosować należy przepisy Prawa własności

przemysłowej. Trzeba dodać, że odmienne rozstrzygnięcie rozważanego

zagadnienia międzyczasowego prowadziłoby do niczym nieusprawiedliwionego

zróżnicowania po dniu 22 sierpnia 2001 r. statusu uprawnionych z tytułu rejestracji

znaków towarowych, zwłaszcza do zróżnicowania zakresu udzielanej ochrony

prawnej.

Jak trafnie zauważyła skarżąca, z dniem 22 sierpnia 2001 r. uległa

wzmocnieniu ochrona renomowanych znaków towarowych. Według art. 296 ust. 2

pkt 3 Pr.w.p., naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy polega bowiem

także na bezprawnym używaniu w obrocie gospodarczym znaku identycznego lub

podobnego do renomowanego znaku towarowego, zarejestrowanego w odniesieniu

do jakichkolwiek towarów, jeżeli takie używanie może przynieść używającemu

nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy

znaku wcześniejszego.

Sąd Apelacyjny, wychodząc z założenia, że żądanie powódki – jako

uprawnionej z tytułu rejestracji znaku towarowego uzyskanej przed dniem 22

sierpnia 2001 r. – podlega ocenie także po tym dniu w świetle przepisów ustawy

o znakach towarowych, w ogóle nie rozważał, czy spełnione zostały przesłanki

określone w przytoczonym przepisie. Do zastosowania art. 296 ust. 2 pkt 3 Pr.w.p.

jest wystarczające, by czyn o określonych w nim znamionach rozpoczęty przed jego

wejściem w życie był kontynuowany po dniu 22 sierpnia 2001 r. Dotyczy to także

pozostałych określonych w art. 296 ust. 2 Pr.w.p. sposobów naruszenia prawa

ochronnego na znak towarowy.

Zgodzić trzeba się z także z zarzutami skarżącej, że dokonana przez Sąd

Apelacyjny ocena żądania przez pryzmat art. 19 u.z.t., w którym – podobnie jak

w art. 296 ust. 2 pkt 2 Pr.w.p. – była mowa o podobieństwie oznaczeń i towarów

oraz o możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd, nasuwa uzasadnione

zastrzeżenia. Spełnienie przewidzianej w tym przepisie przesłanki

niebezpieczeństwa nie było – wbrew odmiennemu poglądowi Sądu Apelacyjnego –

uzależnione od przedstawienia dowodu potwierdzającego, że wypadki takie

rzeczywiście miały miejsce.

Wyprowadzając wniosek o braku takiego ryzyka z analizy podobieństwa

porównywanych oznaczeń i towarów, Sąd Apelacyjny pominął wymagane kryteria

oceny, a ponadto przyjął za jej podstawę ustalenia faktyczne, które – jak trafnie

zarzuciła skarżąca – poczynione zostały z naruszeniem art. 233 § 1 i art. 382 k.p.c.,

tylko wybiórczo bowiem wskazał na wynikający z zebranego materiału dowodowego

przedmiot działalności stron i rodzaj oferowanych towarów.

Jeśli chodzi o ocenę podobieństwa oznaczeń, to powinna być ona

dokonywana jednocześnie w trzech płaszczyznach: fonetycznej, wizualnej

i znaczeniowej, natomiast Sąd Apelacyjny ograniczył się jedynie do wskazania na

odmienną grafikę używanego przez pozwaną oznaczenia, pomijając pozostałe

kryteria, w szczególności bezsporną okoliczność, że w oznaczeniu używanym przez

pozwaną doszło do pełnego przyswojenia warstwy słownej znaku zarejestrowanego

na rzecz skarżącej.

Z przytoczonych wyżej powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39313

§ 1

k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania,

postanawiając o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 108 § 2 w związku z art.

39319

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.