Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 19 marca 2004 r.

IV CK 172/03

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 19 marca 2004 r., IV CK 172/03

Świadczenie wykonawcy wynikające z umowy o roboty budowlane jest

podzielne (art. 379 § 2 k.c.).

Sędzia SN Barbara Myszka (przewodniczący)

Sędzia SN Józef Frąckowiak (sprawozdawca)

Sędzia SN Marek Sychowicz

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Ogólnokrajowego Przedsiębiorstwa

Ekologiczno-Inżynieryjnego "E.", spółki z o.o. w B. przeciwko Zakładom

Chemicznym "O.Z." w B. (obecnie Zakłady Chemiczne "Z." S.A. w B.) o zapłatę, po

rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 19 marca 2004 r. kasacji strony

powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 września 2002 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu

w Gdańsku do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił wyrok Sądu

Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 13 listopada 2001 r. w ten sposób, że uchylił

w całości nakaz zapłaty z dnia 5 listopada 1996 r. wydany przez Sąd Rejonowy

w Bydgoszczy i oddalił powództwo. Sąd Okręgowy utrzymał w mocy nakaz zapłaty

z dnia 5 listopada 1996 r. w części zasądzającej roszczenie główne wraz

z odsetkami, opierając rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach.

Powód Ogólnopolskie Przedsiębiorstwo Ekologiczno-Inżynieryjne „E.”, spółka

z o.o. w B., jako generalny wykonawca, zawarł z pozwanymi Zakładami

Chemicznymi „O.-Z.” w B., obecnie Zakłady Chemiczne „Z.” w B., umowę

o wykonanie „Chemiczno-mechanicznej oczyszczalni ścieków – CSN”. Umowa

przewidywała udział w procesie realizacji zadania inwestycyjnego także innych

wykonawców. Strony określiły wartość robót na kwotę 7 294 000 zł, przewidując

waloryzację tego wynagrodzenia o wskaźnik wzrostu cen. Pismem z dnia 17 maja

1996 r. pozwany odstąpił od umowy ze względu na niedostarczenie przez powoda

w terminie dokumentacji, co uniemożliwiło uzyskanie pozwolenia na budowę.

Powód nie zakwestionował zasadności odstąpienia od umowy, natomiast domagał

się rozliczenia dotychczas wykonanych i przekazanych pozwanemu obiektów

wystawiając faktury w wysokości dochodzonej pozwem, tj. kwotę 433 274,14 zł.

W celu rozliczenia wykonanych robót strony powołały wspólną komisję

inwentaryzacyjną, która dokonała oszacowania wartości wykonanych przez powoda

robót w dniu odstąpienia przez pozwanego od umowy.

W związku z tym, że zarzuty od nakazu zapłaty strony pozwanej dotyczyły

przede wszystkim charakteru łączącego strony stosunku prawnego oraz charakteru

świadczenia wynikającego z tej umowy i skutków odstąpienia od umowy, Sąd

Okręgowy skoncentrował swoje rozważania na tych właśnie zagadnieniach.

Zdaniem Sądu, umowa łącząca strony była umową o roboty budowlane

z elementami umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług. Świadczenie, do

którego na jej podstawie zobowiązany był powód, było świadczeniem podzielnym

w rozumieniu art. 379 § 1 k.c. Za takim stanowiskiem przemawiają okoliczności

związane z realizacją tego świadczenia: wykonywanie i rozliczanie robót etapami,

a także zachowanie pozwanego po odstąpieniu od umowy. Pozwany dokonał

inwentaryzacji prac wykonanych przez powoda do chwili odstąpienia od umowy

oraz zlecił kontynuowanie budowy innemu wykonawcy. Ustalając, że świadczenie

powoda było świadczeniem podzielnym, Sąd Okręgowy uznał w konsekwencji, iż

zgodnie z art. 491 § 2 oraz art. 656 i 635 k.c. (stosowanym odpowiednio)

uprawnienie pozwanego do odstąpienia od umowy ograniczone było do części

świadczenia, co do której wykonawca był w zwłoce lub też co do pozostałej części

niespełnionego jeszcze świadczenia. Mając na względzie, że opinia biegłego

potwierdziła zasadność dochodzonego roszczenia co do jego wysokości, Sąd

Okręgowy uznał roszczenie powoda za uzasadnione i utrzymał w mocy nakaz

zapłaty z dnia 5 listopada 1996 r..

W apelacji pozwany zarzucił naruszenie prawa procesowego polegające na

sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału oraz

naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 379 § 2, art. 491 § 2,

art. 656 i 647 k.c.

Sąd Apelacyjny uznał, że łącząca strony sporu umowa z dnia 18 listopada

1994 r. była umową o roboty budowlane, a nie umową o dzieło. Świadczenie

powoda, do którego był zobowiązany na podstawie tej umowy, zdaniem Sądu

Apelacyjnego, nie może być uznane za świadczenie podzielne. Powołując się na

pogląd Sądu Najwyższego, wyrażony przy okazji rozpoznawania kasacji w sprawie

pomiędzy tymi samymi stronami, dotyczącej zapłaty w związku z wykonaniem tej

samej umowy z dnia 18 listopada 1994 r. (wyrok z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN

821/00, nie publ.), Sąd Apelacyjny podkreślił, że skoro świadczenie powoda

w postaci wybudowania oczyszczalni ścieków w B. było świadczeniem oznaczonym

co do tożsamości, to jest ono niepodzielne. Wobec tego oświadczenie pozwanego

o odstąpieniu od umowy odniosło skutek ex tunc, czyli zniweczyło łączący strony

stosunek od początku. Podstawą rozliczeń stron nie może więc być umowa z dnia

18 listopada 1994 r.

Możliwość odstąpienia od umowy, w świetle art. 635 k.c. stosowanego

odpowiednio na podstawie art. 658 k.c., nie budzi wątpliwości. Sam powód nigdy

też nie kwestionował, że pozwany skutecznie od umowy odstąpił. Znając

stanowisko Sądu Najwyższego, nie dokonał w drugiej fazie postępowania

nakazowego zmiany przedmiotowej powództwa, co w świetle art. 493 § 1 k.p.c. było

możliwe, i w dalszym ciągu podtrzymał swoje pierwotne stanowisko, żądając

zasądzenia dochodzonej kwoty na podstawie umowy z dnia 18 listopada 1994 r.,

która – jego zdaniem – w skutek odstąpienia wygasła tylko ze skutkiem ex nunc.

W opinii Sądu Apelacyjnego, roszczenie powoda jest nieuzasadnione nie tylko

dlatego, że jego podstawą nie może być umowa z dnia 18 listopada 1994 r., ale

także dlatego, że nie przysługuje mu ono nawet na podstawie przepisów

o bezpodstawnym wzbogaceniu. Powołując się na opinię biegłego, który uznał, że

doliczenie przez komisję inwentaryzacyjną do wartości wykonanych przez powoda

robót, tj. kwoty 4 608 519,01 zł i kwoty 525 379,98 zł z tytułu wzrostu cen, jest

dyskusyjne, Sąd Apelacyjny przyjął, iż pozwany zapłacił powodowi w całości za

wykonane roboty, a nawet nadpłacił, skoro przekazał mu z tego tytułu kwotę 4 860

824,87 zł. W tej sytuacji nie zachodzi po stronie pozwanego bezpodstawne

wzbogacenie.

W kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego powód zarzucił naruszenie prawa

materialnego, tj. art. 379 § 2 k.c. przez błędną wykładnie polegającą na przyjęciu,

że świadczenie wykonawcy wynikające z umowy o roboty budowlane ma zawsze

charakter niepodzielny, co prowadzi do naruszenia art. 491 § 2 k.c. przez jego

niezastosowanie. Zarzucił również naruszenie art. 491 § 1 k.c. polegające na tym,

że Sąd Apelacyjny przyjął, iż oświadczenie o odstąpieniu od umowy wzajemnej

pociąga zawsze za sobą skutek ex tunc, nawet jeżeli strona odstępująca od umowy

wyraża wolę zniesienia umowy ze skutkiem ex nunc, a także jeżeli charakter

świadczenia wykonanego przez jedną ze stron powoduje, iż odstąpienie od umowy

wzajemnej ze skutkiem ex tunc jest niedopuszczalne. Ponadto skarżący zarzucił

naruszenie art. 405 k.c., gdyż w zaskarżonym wyroku przyjęto bezpodstawnie, że

pozwany nie jest wzbogacony kosztem powoda, a także naruszenie przepisów

postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 39317

k.p.c. przez

przyjęcie, że wykładnia prawa dokonana przez Sąd Najwyższy w innej sprawie jest

wiążąca dla rozstrzygnięcia w rozpatrywanej sprawie, oraz naruszenia art. 278 § 1

k.p.c. polegające na ustaleniu, iż pozwany nie jest wzbogacony kosztem powoda,

co wymagało wiadomości specjalnych, bez przeprowadzenia dowodu z opinii

biegłego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Trafnie Sąd Apelacyjny uznał, że umowa z dnia 18 listopada 1994 r., zawarta

pomiędzy stronami, była umową o roboty budowlane. Świadczenie powoda, do

którego był on zobowiązany w ramach stosunku powstałego z tej umowy, polegało

na wykonaniu przewidzianego w umowie obiektu i oddania go pozwanemu.

Przedmiot tego świadczenia rzeczywiście, jak podkreślił Sąd Apelacyjny, jest

oznaczony co do tożsamości, a w związku z tym w zasadzie niepodzielny. Takie też

w istocie zajął stanowisko Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 marca 2002 r. IV

CKN 821/00 (nie publ.). Niepodzielność przedmiotu świadczenia nie może jednak

być utożsamiana z niepodzielnością samego świadczenia.

Zgodnie z art. 379 § 2 k.c., podzielność świadczenia występuje wtedy, gdy

może ono być spełnione bez istotnej zmiany jego przedmiotu lub wartości. Przy

świadczeniu z umowy o roboty budowlane zachowanie dłużnika polega na

wykonaniu określonych robót, których efektem jest wytworzenie oznaczonego

w umowie obiektu, stanowiącego następnie przedmiot odbioru. Nie ma przeszkód,

aby strony w umowie przewidziały, że przedmiotem konkretnej umowy o roboty

budowlane jest nie cały obiekt, lecz jego część. Tak też w istocie jest z reguły przy

bardziej skomplikowanych obiektach. Oprócz umowy inwestora z generalnym

wykonawcą, której przedmiotem jest cały obiekt, pojawiają się umowy dotyczące

wykonania robót odnoszących się tylko do wyodrębnionych jego części.

Świadczenie z umowy o roboty budowlane może zatem więc spełniane częściowo

bez istotnej zmiany jego przedmiotu. Co więcej, można stwierdzić, że aby powstał

skomplikowany obiekt, wymaga to z reguły wykonania wielu odrębnych robót

(budowlanych, instalacyjnych, czy wykończeniowych), które mogą wykonać tylko

wyspecjalizowani przedsiębiorcy. Każdy z nich wykonuje swoje roboty

w odniesieniu do tego samego obiektu, tyle tylko, że ma wyraźnie sprecyzowany

zakres tych robót, odnoszących się do części obiektu lub pewnego fragmentu

składającego się na całość. To, że świadczenie z umowy o roboty budowlane może

być spełniane częściowo wynika również pośrednio z art. 654 k.c. Zgodnie z tym

przepisem, inwestor ma obowiązek na żądanie wykonawcy przejmować wykonane

roboty częściowo, w miarę ich ukończenia, za zapłatą odpowiedniej części

wynagrodzenia. Przepis ten wyraźnie zakłada, że tylko postanowienie umowy

o roboty budowlane może w konkretnej sytuacji wyłączyć możliwość spełniania

świadczenia częściowo. Należy wobec tego przyjąć, że świadczenie wykonawcy

z umowy o roboty budowlane jest podzielne, gdyż z reguły może być spełniane bez

istotnej zmiany przedmiotu świadczenia.

Czym innym jest to, że inwestor zainteresowany jest otrzymaniem

określonego co do tożsamości przedmiotu jakim jest obiekt budowlany, czym innym

zaś możliwość wykonywania robót niezbędnych do tego, aby taki obiekt powstał

częściami. Takie częściowe wykonywanie robót, odnoszące się do określonego

obiektu, jest właśnie częściowym spełnianiem świadczenia w rozumieniu art. 379 §

2 k.c., gdyż możliwe jest bez istotnej zmiany tego obiektu. Jeżeli strony umówiły się

o oddanie określonego obiektu, to do chwili odbioru całego obiektu nie można

uznać, że wykonawca spełnił swoje świadczenie, natomiast nie wyklucza to

częściowego wykonania świadczenia i rozliczenia się stron w tym zakresie. (...)

W tej sytuacji zaskarżony wyrok narusza art. 379 § 2 k.c. przez błędną

wykładnię, a zatem – w konsekwencji – usprawiedliwiony jest zarzut kasacji

naruszenia art. 491 § 2 k.c. przez jego niezastosowanie. Skoro świadczenie

z umowy z dnia 18 listopada 1994 r. było podzielne to nie ma przeszkód, aby

odstąpienie od tej umowy dotyczyło tylko reszty niespełnionego świadczenia. Co

więcej, z zachowania strony pozwanej, która odstąpiła od umowy, wynika, że taka

była właśnie jej wola. Strona pozwana, po odstąpieniu od umowy zgodziła się na

powołanie komisji inwentaryzacyjnej w celu wyceny robót wykonanych do dnia

odstąpienia, a następnie powierzyła dokończenie robót związanych z realizacją

budowanego zadania inwestycyjnego innemu wykonawcy. Jej zachowania nie

można więc kwalifikować jako zamiaru odstąpienia od umowy w całości, gdyż skutki

odstąpienia zostały wyraźnie ograniczone tylko na przyszłość, czyli co do

niewykonanej jeszcze części robót potrzebnych do zakończenia obiektu. Skutki

odstąpienia strony pozwanej od wspomnianej umowy należało zatem oceniać

właśnie w świetle art. 491 § 2 k.c.

Podkreślić należy, że taka ocena skutków odstąpienia od umowy z dnia 18

listopada 1994 r. stanowi dobry punkt wyjścia dla oceny wzajemnych rozliczeń

stron, związanych z tą umową. Do chwili odstąpienia od umowy podstawą rozliczeń

jest wspomniana umowa, gdyż odstąpienie dotyczy tylko robót, które miały być

wykonane po odstąpieniu. W ten sposób pojawia się jasny i zgodny z wolą stron

sposób oceny zakresu i wartości wykonanych robót. Rozwiązanie przyjęte

w zaskarżonym wyroku prowadzi zaś z konieczności do przyjmowania fikcji, że

pozwany powinien zwrócić powodowi roboty, które wykonał, skoro strony w razie

przyjęcia, iż odstąpienie od umowy powoduje zawsze skutek ex tunc, powinny sobie

zwrócić wszystko, co świadczyły na podstawie umowy. Na marginesie warto

również zauważyć, że pozwany nigdy nie zgłosił wobec powoda roszczenia o zwrot

zapłaconej mu kwoty z tytułu wykonanych przez powoda robót. Jest to jeszcze

jeden dowód na potwierdzenie tego, że same strony uznały, iż skutek odstąpienia

od umowy z dnia 18 listopada następował ex nunc, a nie, jak przyjął Sąd

Apelacyjny, ex tunc.

Mając na względzie poczynione ustalenia, za uzasadniony należy także uznać

zarzut naruszenia art. 491 § 1 k.c., gdyby nawet bowiem uznać, że świadczenie

z umowy z dnia 18 listopada 1994 r. było niepodzielne, to wola stron tej umowy,

wyrażona w umowie, a także w ich zachowaniach związanych z odstąpieniem od

niej, wyraźnie wskazywała, że ograniczyły one skutek odstąpienia tylko na

przyszłość. Także charakter świadczenia wykonawcy w robotach budowlanych

wskazuje, że chodzi o świadczenie, którego zwrot jest fizycznie niemożliwy.

Podniesione argumenty przemawiają więc za tym, aby nawiązując do poglądów

wyrażonych w literaturze przedmiotu, uznać w niektórych sytuacjach możliwość

ograniczenia skutków odstąpienia od umowy tylko do skutku ex nunc. Zarzut ten nie

ma jednak decydującego znaczenia zważywszy, że w rozpoznawanej sprawie

znajduje zastosowanie art. 491 § 2 k.c., który przesądza możliwość ograniczenia

skutków odstąpienia od umowy z dnia 18 listopada 1994 r. tylko co do części robót,

które miały być wykonane pod dniu odstąpienia od umowy.

Uzasadniony jest również zarzut naruszenia art. 278 § 1 k.p.c., jeżeli bowiem

Sąd Apelacyjny uznał, że pozwany nie jest wzbogacony kosztem powoda tylko na

podstawie wątpliwości jaką wyraził biegły co do wyliczenia wartości wykonanych

robót, którego to wyliczenia biegły dokonał w oparciu o zasady przewidziane

w umowie z dnia 18 listopada 1994 r., to tym samym naruszył art. 278 § 1 k.p.c.

Ustalenie wielkości bezpodstawnego wzbogacenia, w sytuacji, w której chodziło

o roboty budowlane o znacznym stopniu komplikacji, wymaga niewątpliwie

specjalistycznych wiadomości i nie może być oparte tylko na ocenie samego sądu

nawiązującej do opinii biegłego, której podstawą była umowa. Nie jest natomiast

uzasadniony zarzut naruszenia art. 39317

k.p.c., gdyż Sąd Apelacyjny nie uznał

wprost za wiążącą dla siebie wykładnię jakiej dokonał Sąd Najwyższy w wyroku

z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN 821/00, a jedynie, wskazując na podobieństwo tej

sprawy, przyjął podobną wykładnię.

Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39313

k.p.c.,

orzekł, jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.