Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 25 maja 2004 r.

WZP 1/04

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

50

UCHWAŁA Z DNIA 25 MAJA 2004 R.

WZP 1/04

Artykuł 7 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o zasadach użycia lub

pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa (Dz.U.

Nr 162, poz. 1117) jest przepisem szczególnym w rozumieniu art. 3 § 2 k.w.;

tym samym może stanowić podstawę odpowiedzialności za wykroczenia

popełnione przez żołnierzy wchodzących w skład jednostek wojskowych

wykonujących zadania poza granicami państwa.

Przewodniczący: Prezes SN J. Godyń.

Sędziowie SN: W. Błuś, J. Steckiewicz (sprawozdawca).

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: płk J.

Ciepłowski.

Sąd Najwyższy w sprawie st. plut. rez. Roberta W., st. szer. rez. Janusza K. i st.

szer. rez. Roberta S., po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 25 maja 2004 r. w Izbie

Wojskowej, przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Wojskowy Sąd

Okręgowy w P., postanowieniem z dnia 22 marca 2004 r., zagadnienia prawnego

wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

„Czy art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o zasadach użycia lub

pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa

(Dz.U. Nr 162, poz. 1117) jest przepisem szczególnym w rozumieniu

art. 3 § 2 k.w., stanowiącym podstawę do przyjęcia odpowiedzialności

żołnierzy polskich za wykroczenia popełnione za granicą?”,

u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi j a k w yż e j .

U z a s a d n i e n i e :

Zagadnienie prawne przedstawiono Sądowi Najwyższemu w następującej

sytuacji procesowej.

Postanowieniem z dnia 9 lutego 2004 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy w S., na

podstawie art. 5 § 1 pkt 10 k.p.s.w. w zw. z art. 3 § 2 k.w., umorzył postępowanie

przeciwko st. plut. rez. Robertowi W. i st. szer. rez. Januszowi K., obwinionym o

popełnienie wykroczenia określonego art. 43 1

ust. 1 ustawy z dnia 26 października

1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. Nr

35, poz. 230 ze zm.) oraz st. szer. rez. Robertowi S., obwinionemu o popełnienie

wykroczeń określonych w art. 86 § 2 k.w. w zw. z art. 9 § 1 k.w. i art. 43 1

ust. 1

ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i

przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Wykroczeń tych obwinieni żołnierze dopuścili się poza granicami kraju, pełniąc

służbę w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Republice I.

Zażalenie na to postanowienie wniósł prokurator.

Zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 § 2 k.w. i art. 7 ust. 1

ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych

Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami kraju (Dz.U. Nr 162, poz. 1117) przez

przyjęcie, że art. 7 ust. 1 powołanej ustawy nie jest przepisem szczególnym w

stosunku do art. 3 § 2 k.w., a tym samym uznanie, że obwinieni nie mogą ponosić

odpowiedzialności za wykroczenie popełnione za granicą, postulował uchylenie

zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do

ponownego rozpoznania.

Wojskowy Sąd Okręgowy w P. rozpoznając zażalenie prokuratora uznał, że

wyłoniło się zagadnienie prawne – sformułowane jak wyżej – wymagające

zasadniczej wykładni ustawy.

Ustosunkowując się do przedstawionego zagadnienia prawnego Naczelny

Prokurator Wojskowy stwierdził, że „...przedstawione zagadnienie prawne nie

wymaga zasadniczej wykładni ustawy w rozumieniu art. 441 § 1 k.p.k., co winno

prowadzić do odmowy odpowiedzi w omawianym zakresie”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Skuteczne wystąpienie z pytaniem prawnym wymaga spełnienia trzech

warunków, a mianowicie: zawarte w nim zagadnienie powinno wyłonić się przy

rozpoznawaniu środka odwoławczego, musi mieć charakter prawny, czyli dotyczyć

istotnego problemu interpretacyjnego, a dla jego rozstrzygnięcia potrzebna jest

zasadnicza wykładnia ustawy (zob. szerzej T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania

karnego. Komentarz, wyd. III rozszerzone i uzupełnione, Kraków 2003, s. 1161–

1163 oraz powołane tam orzecznictwo).

W ocenie Sądu Najwyższego wszystkie te warunki zostały spełnione, bowiem

nie ulega wątpliwości okoliczność, że przedstawione zagadnienie prawne ujawniło

się przy rozpoznawaniu środka odwoławczego, jest powiązane z konkretną sprawą,

a od udzielenia na nie odpowiedzi, będzie zależał sposób jej rozstrzygnięcia.

Przedstawione zagadnienie ma niewątpliwie charakter prawny, gdyż brzmienie

wskazanego w nim przepisu (art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o

zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami

państwa) nie jest jasne i powoduje rozbieżne interpretacje w orzecznictwie sądów

wojskowych (patrz np. wyroki Wojskowego Sądu Garnizonowego w Krakowie Sg.

96/02, Wg. 24/03); wymaga zatem zasadniczej wykładni ustawy. Dodać też należy,

że jak dotąd, ani orzecznictwo Sądu Najwyższego, ani doktryna nie wypowiadały

się na temat odpowiedzialności żołnierzy polskich dopuszczających się wykroczeń

w trakcie pobytu ich jednostek wojskowych poza granicami państwa oraz podkreślić

wagę i potrzebę ujednolicenia stosowania prawa przez sądy wojskowe w omawianej

kwestii, spowodowane tym, że udział Sił Zbrojnych RP w wykonywaniu zadań za

granicą jest coraz szerszy.

2. Przechodząc do zagadnień merytorycznych Sąd Najwyższy rozważył:

W przedmiocie odpowiedzialności obywateli polskich za wykroczenia

popełnione za granicą jest regułą (inaczej niż w odniesieniu do przestępstw), że jej

nie ponoszą, chyba że przepis szczególny taką odpowiedzialność przewiduje (art. 3

§ 2 k.w.).

Przepis szczególny, to zarówno przepis, który zawarty jest w Kodeksie

wykroczeń (zgodnie z art. 131 k.w. są trzy takie wykroczenia, a mianowicie

określone w: art. 119, art. 122 i art. 124) lub w innej ustawie. Z zaprezentowanego

w pytaniu prawnym stanu faktycznego wynika, że obwinionym nie przedstawiono

zarzutu popełnienia któregokolwiek z powołanych wykroczeń. Również ustawa z

dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu

alkoholizmowi, której naruszenie zarzucono wymienionym żołnierzom, nie

przewiduje odpowiedzialności obywateli polskich za jej złamanie poza granicami

kraju. W świetle tych faktów podstawą prawną umożliwiającą pociągnięcie

żołnierzy (szerzej „osób wchodzących w skład jednostek wojskowych

wykonujących zadania poza granicami państwa”) do odpowiedzialności za

popełnione przez nich wykroczenie, może być art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia

1998 r. o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza

granicami państwa. Przepis ten brzmi: „Osoby wchodzące w skład jednostek

wojskowych wykonujących zadania poza granicami państwa podlegają na

terytorium państwa obcego przepisom dyscyplinarnym, karnym i porządkowym

obowiązującym w Rzeczypospolitej Polskiej”. Zacytowany przepis nie jest jasny i

rzeczywiście może budzić wątpliwości interpretacyjne, bowiem odczytywany

wprost (wykładnia językowa) wskazuje, że reguluje „podległość” przepisom

karnym, dyscyplinarnym i porządkowym, a nic nie mówi o wykroczeniach. Rodzi

się zatem problem prawny, który sprowadza się do pytania, czy podleganie

przepisom karnym obejmuje również wykroczenia?

Ponieważ wykładnia językowa omawianego przepisu odpowiedzi na to pytanie

nie daje, należy zatem sięgnąć do innych metod interpretacyjnych, przede

wszystkim wykładni logicznej i celowościowej (teleologicznej); wcześniej jednak

kilka uwag natury ogólnej, dotyczących omawianego problemu.

Pozycja prawna wykroczeń w systemie prawnym wywoływała spór dotyczący

tego, czy prawo wykroczeń należy do prawa administracyjnego, czy prawa karnego

(zob. T. Bojarski, Z. Świda, Podstawy materialnego i procesowego prawa o

wykroczeniach, wyd. 4, Wrocław 2002, s. 24). Aktualnie, zdecydowanie przeważa

pogląd, że prawo wykroczeń stanowi część prawa karnego w znaczeniu szerokim,

bowiem jest z nim ściśle powiązane, będąc jego przedłużeniem i dopełnieniem (zob.

A. Marek, Prawo wykroczeń, wyd. 3, Warszawa 2002, s. 2) lub przynajmniej jest

„...dziedziną prawa blisko spokrewnioną z prawem karnym” (zob. L. Gardocki,

Prawo karne, wyd. 8, Warszawa 2002, s. 2). Nie wdając się w szczegółowe

rozważania na ten temat i dostrzegając odrębności prawa wykroczeń od prawa

karnego, Sąd Najwyższy przychyla się do poglądów, że przepisy prawa o

wykroczeniach składają się na system prawa karnego obowiązującego w Polsce. W

szczególności za takim rozumieniem przepisów prawa o wykroczeniach

przemawiają następujące zasadnicze okoliczności:

Odpowiedzialność za wykroczenia opiera się na zasadach wspólnych (bliskich)

prawu karnemu lub wręcz przejętych z Kodeksu karnego (dotyczy zwłaszcza jego

części ogólnej).

I tak, do cech podstawowych prawa wykroczeń należy m.in. odpowiedzialność

za czyn zawiniony (zasada winy), który musi być określony w ustawie, zgodnie z

zasadą nullum crimen sine lege certa . Również kara musi być określona przepisami

ustawy (nulla poena sine lege anteriori), a warunkiem odpowiedzialności jest to, że

aby czyn mógł być wykroczeniem powinien charakteryzować się społeczną

szkodliwością. Konsekwencją tych zasad jest w prawie wykroczeń, tak jak w prawie

karnym, zakaz stosowania analogii i działania ustawy wstecz na niekorzyść sprawcy

(szerzej na ten temat patrz: T. Bojarski, Polskie prawo wykroczeń. Zarys wykładu,

Warszawa 2003, s. 39–43).

Podkreślić też należy, że od dnia 17 października 2001 r. orzekanie w sprawach o

wykroczenia przejęły sądy rejonowe (wydziały grodzkie), a popełnione przez

żołnierzy w czynnej służbie wojskowej i podmioty wymienione w art. 10 § 1 pkt 2

k.p.s.w. – wojskowe sądy garnizonowe, a więc te same organy, które orzekają w

sprawach o przestępstwa. Zatem w rzeczywistości różnice między wykroczeniem a

przestępstwem sprowadzają się do stopnia społecznej szkodliwości czynu i

intensywności karania, przy czym w Kodeksie karnym, tak jak i w Kodeksie

wykroczeń, są to kary i środki karne, często te same.

Reasumując, można stwierdzić, że istota odpowiedzialności za wykroczenie jest

taka sama jak w przypadku przestępstwa. Pośrednim potwierdzeniem tego poglądu

jest uchwała Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 1973 r., VI KZP 80/72 (OSNKW

1973, z. 6, poz. 62), w której dokonano wykładni określenia „odpowiedzialność

karna”, o jakiej mowa w art. 166 § 1 k.p.k. (obecnie art. 183 § 1 k.p.k.). Teza owej

uchwały brzmi: „Określenie «odpowiedzialność karna» użyte w art. 166 § 1 k.p.k.

obejmuje odpowiedzialność zarówno za przestępstwo, jak i za wykroczenie”.

Wyrażony wówczas pogląd – podzielany przez Sąd Najwyższy rozpoznający

niniejszą sprawę – był na ogół aprobowany w doktrynie (patrz: W. Daszkiewicz,

PiP 1974, z. 6, s. 108 oraz M. Cieślak, Z. Doda, Pal. 1974, nr 10, s. 199).

Odnotować też należy glosę krytyczną L. Gardockiego (OSP 1973, nr 10, poz. 199).

Wreszcie też pośrednim, ale istotnym zdaniem Sądu Najwyższego, argumentem

na to, że ustawodawca używając określenia „odpowiedzialność karna” ma na myśli

również odpowiedzialność za wykroczenia, jest uzasadnienie do projektu ustawy o

zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego, ustawy – Przepisy wprowadzające

Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (patrz druk sejmowy

nr 388 z dnia 12 kwietnia 2002 r., s. 15–16), przyjętego następnie w „noweli” z dnia

10 stycznia 2003 r. (Dz.U. Nr 17, poz. 155), w części, w której wyjaśnia się sens

zmiany brzmienia art. 183 § 1 k.p.k.

Jak stwierdzono należyte rozumienie art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998

r. o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza

granicami państwa wymaga sięgnięcia do wykładni logicznej i celowościowej.

Opierając się na tej pierwszej, zgodnie z wnioskowaniem a maiori ad minus , nie

sposób byłoby przyjąć, że ustawodawca podporządkowując w powołanej ustawie

określone w niej podmioty przepisom karnym, pominąłby przepisy z zakresu prawa

wykroczeń. Byłby to nielogiczny i niezrozumiały zabieg legislacyjny, zwłaszcza że

obok przepisów karnych wymieniono również przepisy dyscyplinarne i

porządkowe. Pogląd, że ustawodawca wyłączył stosowanie tylko przepisów prawa

wykroczeń byłby rozumowaniem zakładającym jego nieracjonalność. Tezy takiej

Sąd Najwyższy nie podziela i uznaje, że celem ustawodawcy wprowadzającym

zapis, o którym mowa w art. 7 ust. 1 cyt. ustawy, było wyraźne podporządkowanie

osób wchodzących w skład jednostek wojskowych wykonujących zadania poza

granicami państwa przepisom – mówiąc ogólnie – dyscyplinującym, a zatem

również i wykładnia teleologiczna uzasadnia rozumienie omawianego przepisu w

sposób przyjęty w uchwale. Argumentem wspierającym ten pogląd może być fakt,

że poprzednio obowiązująca ustawa z dnia 19 lutego 1998 r. o zasadach użycia Sił

Zbrojnych poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej w 1998 r. (Dz.U. Nr 23, poz.

119) w ogóle nie regulowała kwestii podporządkowania żołnierzy i pracowników

wojska tego rodzaju przepisom.

Wykładnia dokonana przez Sąd Najwyższy nie narusza zasady in dubio pro reo

(zasada ta dotyczy nie tylko faktów, ale i prawa – patrz wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 24 czerwca 1994 r, WO 68/94, OSNKW 1994, z. 11–12, poz. 73), bowiem

reguła, o której mowa, stosowana jest dopiero wtedy, gdy pomimo wszelkich

możliwych starań organu prowadzącego postępowanie, nie zdoła on usunąć

występujących wątpliwości.

Obawa sądu odwoławczego zasygnalizowana w uzasadnieniu postanowienia

przekazującego do rozpoznania zagadnienie prawne, że uznanie odpowiedzialności

za wykroczenia żołnierzy polskich, którzy dopuścili się ich w warunkach służby

poza granicami kraju byłoby „sprzeczne z przepisami art. 32 Konstytucji RP”,

bowiem rozszerzałoby odpowiedzialność „na określoną grupę podmiotów”, jest z

gruntu bezzasadna. Nie jest bowiem niczym szczególnym w prawie polskim, że

tylko „określona grupa podmiotów” może być sprawcą pewnych przestępstw

(czynów zabronionych), czego wymownym przykładem jest chociażby

odpowiedzialność żołnierzy za tzw. przestępstwa wojskowe, określone w części

wojskowej Kodeksu karnego, jak również odpowiedzialność , np. osób pełniących

funkcje publiczne.

Z przytoczonych względów, Sąd Najwyższy uchwalił udzielić odpowiedzi jak na

wstępie.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.