Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 5 sierpnia 2004 r.

III CZP 40/04

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 5 sierpnia 2004 r., III CZP 40/04

Sędzia SN Antoni Górski (przewodniczący)

Sędzia SN Jan Górowski (sprawozdawca)

Sędzia SN Zbigniew Strus

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Ziemowita K. i Ryszarda C. przeciwko

Towarzystwu Ubezpieczeń i Reasekuracji "W." S.A. w W., Oddział K.-P. w T. o

zapłatę, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 5

sierpnia 2004 r., przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Jana Szewczyka,

zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Toruniu

postanowieniem z dnia 1 marca 2004 r.:

„Czy przepisy art. 826 § 1 i 2 k.c. znajdują zastosowanie w sytuacji, w której,

wbrew zawartej w ogólnych warunkach ubezpieczenia pojazdów od kradzieży

klauzuli, ubezpieczający lub kierowca nie zawiadomił w terminie zakładu

ubezpieczeń o kradzieży pojazdu?"

podjął uchwałę:

Przepisy art. 826 § 1 i 2 k.c. stosuje się w razie niewykonania przez

ubezpieczającego, przewidzianego w ogólnych warunkach ubezpieczenia,

obowiązku zawiadomienia ubezpieczyciela o kradzieży pojazdu.

Uzasadnienie

Sformułowane w sentencji postanowienia zagadnienie prawne zostało

przedstawione przez Sąd Okręgowy w Toruniu rozpoznający apelację pozwanego,

zawierającą zarzut obrazy art. 826 § 1 i 2 k.c., od wyroku Sądu Rejonowego w

Toruniu z dnia 24 października 2003 r., którym zostało uwzględnione powództwo o

zapłatę kwoty 21 500 zł wraz z odsetkami z tytułu szkody wynikłej na skutek

kradzieży ubezpieczonego samochodu volkswagen transporter.

Sąd ustalił, że strony zawarły umowę ubezpieczenia autocasco tego pojazdu,

w której suma ubezpieczenia została określona na kwotę 21 500 zł. W dniu 11

kwietnia 2002 r., około godziny 11.00, pomimo prawidłowego zabezpieczenia,

samochód został skradziony z parkingu przed Urzędem Miejskim w Ł. Niezwłocznie

o tym fakcie powiadomiono posterunek policji w Ł.

W dniu 16 kwietnia 2002 r. powodowie dokonali zgłoszenia szkody

ubezpieczycielowi, wypełniając w filii pozwanego Towarzystwa w W. stosowne

dokumenty i złożyli oryginał polisy autocasco oraz dowód rejestracyjny pojazdu

wraz z kompletem kluczyków. Pozwany odmówił wypłaty odszkodowania z

powołaniem się na postanowienie § 5 ust. 2 ogólnych warunków ubezpieczenia,

zarzucając, że powodowie nie wykonali wynikającego z niego obowiązku, tj. nie

powiadomili w ciągu 24 godzin ubezpieczyciela o kradzieży samochodu.

Sąd Rejonowy, rozważając tę kwestię, wskazał, że w sprawie miał

zastosowanie art. 826 § 1 i 2 k.c., w świetle którego postanowienia ogólnych

warunków ubezpieczenia nie mogą stanowić dostatecznej podstawy do odmowy

wypłaty odszkodowania, jeżeli niewykonanie przez ubezpieczającego któregoś z

obowiązków, nie stanowi rażącego niedbalstwa.

Według zapatrywania Sądu Okręgowego, przepisy kodeksu cywilnego

normujące umowę ubezpieczenia nie są przeszkodą do nałożenia w ogólnych

warunkach ubezpieczenia na ubezpieczającego określonych obowiązków,

zwłaszcza zachowania określonych środków ostrożności przy zabezpieczeniu

ubezpieczonego mienia, których niedopełnienie uprawnia ubezpieczyciela do

odmowy wypłaty lub zmniejszenia odszkodowania. Stwierdzając, że istota

zagadnienia prawnego sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy w wypadku

niezachowania określonego w ogólnych warunkach ubezpieczenia terminu do

zawiadomienia ubezpieczyciela o kradzieży samochodu znajduje zastosowanie art.

826 § 1 i 2 k.c., przedstawił je do rozstrzygnięcia na podstawie art. 390 § 1 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Źródłem wątpliwości jest niefortunna konstrukcja art. 826 § 1 k.c., który

zwalnia ubezpieczyciela od obowiązku wypłaty odszkodowania z tytułu umowy

ubezpieczenia, jeżeli ubezpieczający na skutek rażącego niedbalstwa nie

przedsięwziął wszelkich dostępnych mu środków zmierzających do zmniejszenia

szkody, oraz w celu zabezpieczenia bezpośrednio zagrożonego mienia przed

szkodą. Już na wstępie trzeba więc zauważyć, że użycie wyrażenia „wszelkich

dostępnych środków” wskazuje na konieczność szerokiej wykładni tego przepisu.

W judykaturze wyrażono pogląd, że ogólne warunki ubezpieczenia mogą

narzucić ubezpieczającemu obowiązek zawiadamiania zakładu ubezpieczeń o

kradzieży pojazdu (por. np. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23

października 2002 r., II CKN 992/00, nie publ.). Rozbieżność judykatury dotyczy

tylko tego, czy można poszkodowanemu odmówić wypłaty odszkodowania w

wypadku niewywiązania się z obowiązku zawiadomienia o tym zdarzeniu w

wyznaczonym terminie, jeżeli ubezpieczony nie dopuścił się w związku z tym

rażącego niedbalstwa (art. 826 § 2 k.c.).

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 września 2001 r., I CKN 31/99 (nie publ.)

stwierdził m.in., że obowiązek zawiadomienia ubezpieczyciela o szkodzie

spowodowanej kradzieżą ubezpieczonego pojazdu w ciągu trzech dni od daty

powzięcia informacji o kradzieży nie zmierza do zmniejszenia szkody, lecz do

odwrócenia jej skutków, niemniej obowiązek ten mieści się w ramach szeroko

pojmowanego współdziałania stron umowy ubezpieczenia. Analiza przepisu art. 826

§ 1 k.c. skłania do wyrażenia poglądu, że wolą ustawodawcy jest, aby

ubezpieczony tak samo zachował się w innych niż wymienione w nim przykładowo

sytuacjach. Innymi słowy, aby współdziałał z ubezpieczycielem, stwarzając tym

samym realną szansę ograniczenia zakresu świadczenia ubezpieczeniowego. Z

tych względów uzasadnione jest zastosowanie sankcji określonej w art. 826 § 2 k.c.

także do niewykonania obowiązku zawiadomienia ubezpieczyciela w oznaczonym

terminie o kradzieży pojazdu. Podobnie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku

z dnia 23 października 2003 r., V CK 412/02 (nie publ.). W orzeczeniach tych

uznano, że przepis art. 826 § 1 k.c. nakłada na ubezpieczonego ogólny obowiązek

współdziałania z ubezpieczycielem w celu ograniczenia zakresu świadczenia

ubezpieczeniowego i w konsekwencji, że wynikający z ogólnych warunków

ubezpieczenia obowiązek zawiadomienia o kradzieży pojazdu mieści się w jego

hipotezie.

Przeciwne stanowisko zostało wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia

23 października 2002 r., II CKN 992/00 (nie publ.), w którym stwierdzono, że skoro

zawiadomienie o kradzieży samochodu nie jest działaniem zmniejszającym szkodę,

zakład ubezpieczeń, odmawiając zapłaty odszkodowania, nie może powołać się na

art. 826 § 1 k.c. Pogląd taki wyraził Sąd Najwyższy także w wyroku z dnia 16

czerwca 2000 r., IV CKN 61/00 (nie publ.), stwierdzając, że wynikający z umowy

ubezpieczenia autocasco obowiązek niezwłocznego zawiadomienia

ubezpieczyciela o szkodzie spowodowanej kradzieżą samochodu nie ma na celu

spełnienia obowiązków ubezpieczonego wynikających z art. 826 k.c.

Podejmując uchwałę należało podzielić drugie z tych stanowisk, albowiem

zaaprobowanie pierwszego mogłoby prowadzić w niektórych wypadkach do

wyników absurdalnych. Uznanie za dopuszczalną klauzuli uzależniającej wypłatę

odszkodowania od zgłoszenia kradzieży ubezpieczycielowi w określonym terminie

doprowadziło do tego, że towarzystwa ubezpieczeniowe nie tylko powszechnie z

niej skorzystały, ale w sposób zasadniczy skróciły ten termin, który w

przedmiotowych ogólnych warunkach ubezpieczenia został oznaczony na 24

godziny. Nie trudno sobie wyobrazić stany faktyczne, w których ubezpieczony,

obiektywnie rzecz ujmując, nie jest w stanie go zachować. W konsekwencji ochrona

ubezpieczeniowa miałaby wówczas charakter iluzoryczny.

Z tego względu uzasadnione było sięgnięcie przy ustalaniu zakresu hipotezy

art. 826 § 1 i 2 k.c. do innych niż językowa metod wykładni. Niewątpliwie za

obowiązujące uważa się nie tylko te normy, które wynikają wprost z danego

przepisu, ale także te, które zostają zrekonstruowane na podstawie dyrektyw

interpretacyjnych. Skoro ustawodawca zezwala ubezpieczycielowi na odmowę

wypłaty odszkodowania, jeżeli ubezpieczony nie użyje wszelkich dostępnych

środków w celu zmniejszenia szkody, to tym bardziej odmowa taka jest

uzasadniona, jeżeli ubezpieczający nie użyje wszelkich dostępnych środków w celu

odwrócenia szkody (argumentum a minori ad maius).

Ponieważ celem unormowania zawartego w art. 826 § 1 i 2 k.c. jest

zapewnienie współdziałania ubezpieczyciela z ubezpieczonym, nie można go

ograniczać w czasie do chwili wystąpienia zdarzenia losowego, lecz powinno ono

mieć miejsce i na dalszych etapach „procesu ubezpieczeniowego”, w tym w fazie

postępowania likwidacyjnego, co wynika także z unormowania ogólnego zawartego

w art. 354 k.c. Wprawdzie powinność współdziałania wierzyciela z dłużnikiem na

gruncie tego przepisu pozbawiona jest sankcji, niemniej zawarte w nim dyrektywy

nie mogą pozostać bez wpływu na sposób interpretacji i stosowania pozostałych

przepisów kodeksu cywilnego (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16

października 1998 r., III CZP 42/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 69).

Zadaniem ochrony ubezpieczeniowej jest wypłata odszkodowania lub innego

świadczenia w wypadku zajścia zdarzenia losowego (art. 15 i 16 ustawy z dnia 22

maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej Dz.U. Nr 124, poz. 1151). Aby mogła

mieć ona charakter rzeczywisty, nie powinna być wyłączona, jeżeli ubezpieczający

nie dopuścił się rażącego niedbalstwa nie tylko w wykonaniu obowiązków mających

na celu zmniejszenie szkody, ale także jej odwrócenie. Nowe prawo

ubezpieczeniowe wzmacnia realność ochrony ubezpieczeniowej, czego przykładem

jest art. 12 powołanej ustawy. Wypracowane w judykaturze stanowisko (por.

uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 1993 r., III

CZP 1/93, OSNCP 1993, nr 10, poz. 170), że w razie niejasności, niedomówień,

braku jednoznaczności sformułowań ogólnych warunków ubezpieczenia wynikające

stąd wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść ubezpieczonego znalazło w nim swój

normatywny wyraz. Unormowanie to jest nawet dalej idące, gdyż obejmuje swym

zasięgiem także postanowienia umowy ubezpieczenia (art. 12 ust 3 i 4 tej ustawy).

Za wyrażonym poglądem przemawia także argument wynikający z wykładni

systemowej Przepis art. 818 k.c. stanowi, że ubezpieczony nie może ponieść

przewidzianych w umowie ubezpieczenia skutków niezawiadomienia zakładu

ubezpieczeń o zdarzeniu losowym, jeżeli otrzymał w terminie wyznaczonym do

zawiadomienia urzędową wiadomość o kradzieży samochodu. Wówczas nawet

niewykonanie tego obowiązku przez ubezpieczonego z winy umyślnej, nie zwalnia

ubezpieczyciela od świadczenia. Z tego względu odstąpienie od kwalifikowanego

stopnia winy rażącego niedbalstwa i przejście w interesie ubezpieczyciela na

miernik tylko należytej staranności (art. 472 k.c.) nie znajduje uzasadnienia.

Zawarty w ogólnych warunkach ubezpieczenia obowiązek zawiadomienia o

kradzieży pojazdu ma sens, gdy termin jego realizacji jest stosunkowo krótki. W

sytuacjach typowych taki termin ani nie narusza klauzuli dobrych obyczajów, ani

interesów ubezpieczającego i ubezpieczyciela. Trudno więc byłoby w ramach

kontroli abstrakcyjnej wzorca umowy (art. 47938

k.p.c.) czy incydentalnej, tj.

dokonywanej w toczącym się procesie, którego przedmiotem są skutki prawne

niewykonania ogólnych warunków ubezpieczenia, uznać danego postanowienia za

sprzeczne z dyspozycją art. 3851

§1 k.c., zwłaszcza że punktem odniesienia tej

kontroli jest stan z chwili zawarcia umowy (art. 3852

k.c.). Tymczasem kwestia

zawiadomienia ubezpieczyciela o kradzieży samochodu jest zagadnieniem

późniejszym, tj. dotyczącym wykonania umowy.

Z tych względów Sąd Najwyższy rozstrzygnął przedstawione zagadnienie, jak

w uchwale (art. 390 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.