Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 sierpnia 2004 r.

I CK 91/04

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 26 sierpnia 2004 r., I CK 91/04

Wykryciem wady w rozumieniu art. 563 k.c. nie jest stwierdzenie przez

kupującego okoliczności, które usprawiedliwiają przekonanie o możliwości

skutecznego usunięcia wady w ramach udzielonej mu gwarancji jakości.

Sędzia SN Bronisław Czech (przewodniczący)

Sędzia SN Zbigniew Strus

Sędzia SN Marek Sychowicz (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Ryszarda G. przeciwko "A." S.A. w M.

o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli i zasądzenie, po rozpoznaniu na

rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 26 sierpnia 2004 r. kasacji powoda od wyroku

Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 października 2003 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w

Warszawie do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 2 października 2002 r. Sąd Okręgowy w Warszawie

rozwiązał zawartą między stronami w dniu 17 grudnia 1997 r. umowę sprzedaży

samochodu marki "Polonez" nakazał powodowi wydanie pozwanemu tego

samochodu, zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 39 259,15 zł z

odsetkami ustawowymi oraz umorzył postępowanie co do kwoty 1350,82 zł. Wyrok

ten – poza częścią o umorzeniu postępowania – jest wynikiem uwzględnienia

powództwa na podstawie przepisów o rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej.

Sąd Okręgowy ustalił, że powód zgłaszał usterki pojazdu w autoryzowanym

serwisie w dniach 3 i 25 marca oraz 27 maja 1998 r. Także czwarta naprawa w dniu

3 września 1998 r. okazała się nieskuteczna. Wtedy powód zwrócił się do Biura

Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego o zbadanie

samochodu. W ekspertyzie wydanej przez to Biuro w dniu 7 października 1998 r.

stwierdzono, że samochód ma liczne wady, które powstały w procesie produkcji i

nie zostały skutecznie usunięte w ramach kolejnych napraw. Po zapoznaniu się z

ekspertyzą, dniu 27 października 1998 r. powód wystosował do pozwanego pismo,

w którym zażądał rozwiązania umowy sprzedaży. W tych okolicznościach Sąd

Okręgowy uznał, że powód skutecznie odstąpił od umowy sprzedaży. Nie podzielił

obrony pozwanego, że powód utracił roszczenia z tytułu rękojmi, albowiem nie

zawiadomił sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia (art. 563 § 1

k.c.). Wyraził pogląd, że dopiero, gdy się okaże, że wady usunąć nie można lub

mimo jej usunięcia występuje ona ponownie i zachodzi wysokie

prawdopodobieństwo, iż problem będzie się powtarzał, kupujący powinien o tego

typu wadzie zawiadomić sprzedawcę. Tak też zachował się powód i jego

zachowanie było racjonalne. Odmienna interpretacja art. 563 § 1 k.c.

powodowałaby, że kupujący zmuszeni byliby powiadamiać sprzedawcę o każdej

wizycie w serwisie lub własnoręcznej naprawie w przypadku zaistnienia nawet

najdrobniejszej wady.

Po rozpoznaniu apelacji pozwanego Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z

dnia 17 października 2003 r. zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji w ten sposób,

że oddalił powództwo. Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił, że powód już na początku

eksploatacji samochodu stwierdził głośną pracę i stuki tylnego mostu. Usterkę tę

zgłosił na pierwszym przeglądzie gwarancyjnym, jednakże naprawa nie przyniosła

rezultatu. Według Sądu Apelacyjnego, pismo powoda do pozwanego z dnia 27

października 1998 r. zawierało oświadczenie o odstąpieniu od umowy.

Oświadczenie to złożone zostało jednak z uchybieniem terminu miesięcznego,

przewidzianego w art. 563 § 1 k.c., powód wykrył bowiem wadę – w rozumieniu

tego przepisu – już w dniu 3 marca 1998 r. Mimo pełnej wiedzy i świadomości co do

istnienia wady nie zawiadomił o niej sprzedawcy w ciągu miesiąca od jej wykrycia,

lecz przez okres sześciu miesięcy zlecał wykonanie naprawy w stacjach

serwisowych, żądając usunięcia wady, utracił zatem uprawnienie do odstąpienia od

umowy. Według Sądu Apelacyjnego, uwzględnienie upływu terminu przewidzianego

w art. 563 § 1 k.c. nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i nie ma

podstawy do uwzględnienia powództwa na podstawie ogólnych przepisów o

naprawieniu szkody.

Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył kasacją powód, zarzucając naruszenie

art. 563 k.c. przez błędne przyjęcie, że kupujący, korzystając równolegle z

uprawnień gwarancyjnych, ma obowiązek zawiadomić sprzedawcę o każdej

wadzie, a nie tylko o takiej, która uprawnia go do wystąpienia z roszczeniami z

tytułu rękojmi i że za datę wykrycia wady produkcyjnej (przy obrocie konsumenckim

i w stosunku do kupującego nieposiadającego wiedzy specjalistycznej) należy

uznać datę wystąpienia usterki. Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i

oddalenie apelacji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Artykuł 563 k.c. uzależnia realizację uprawnień kupującego z tytułu rękojmi za

wady rzeczy sprzedanej od dopełnienia przez niego aktu staranności w postaci

zawiadomienia sprzedawcy o wadzie w terminie określonym w tym przepisie. Ten

obowiązek kupującego zastrzeżony jest w interesie sprzedawcy, gdyż w jego

interesie leży jak najszybsze dowiedzenie się o wadzie rzeczy sprzedanej i

niepozostawanie w niepewności co do możliwości dochodzenia od niego przez

kupującego roszczeń wynikających z rękojmi. W interesie sprzedawcy jest jak

najwcześniejsze dowiedzenie się o wadzie także dlatego, żeby mógł skutecznie i

przy poniesieniu jak najmniejszych kosztów skorzystać z możliwości wymiany

rzeczy wadliwej na rzecz wolną od wad albo niezwłocznego usunięcia wady (art.

560 § 1 zdanie drugie k.c.). Przy wykładni art. 563 k.c. należy jednak mieć również

na względzie interes kupującego, przepisy o rękojmi mają bowiem na celu ochronę

tego interesu przez zapewnienie uprawnień, których nie przewidują przepisy o

skutkach nienależytego wykonania zobowiązań (art. 471 i nast. k.c.), przy czym

ułatwiają możliwość skorzystania z tych uprawnień, nakładając na sprzedawcę

odpowiedzialność za wady rzeczy bez względu na jego winę i wiedzę o istnieniu

wady. Odnotować należy pogląd, że przepisy o rękojmi za wady mają na celu

wyłącznie ochronę interesów kupującego (np. uzasadnienie uchwały Sądu

Najwyższego z dnia 30 stycznia 1970 r., III CZP 102/69, OSNCP 1970, nr 10, poz.

176).

Instytucja rękojmi za wady rzeczy sprzedanej uległa na przestrzeni lat ewolucji

w kierunku ochrony kupującego. W szczególności, w znacznym stopniu charakter

taki miała zmiana przepisów kodeksu cywilnego o rękojmi za wady, dokonana

ustawą z dnia 23 sierpnia 1996 r. o zmianie ustawy – kodeks cywilny (Dz.U. Nr 114,

poz. 542). Jedną z wprowadzonych wówczas zmian jest przyznanie kupującemu

możności wykonania uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy

niezależnie od uprawnień wynikających z gwarancji jakości, podczas gdy

poprzednio kupujący, który otrzymał gwarancję, mógł wykonać uprawnienia z tytułu

rękojmi za wady fizyczne rzeczy dopiero wtedy, gdy sprzedawca we właściwym

czasie nie uczyni zadość obowiązkom wynikającym z gwarancji (art. 579 k.c.).

Zmiana ta, wprowadzona w interesie kupującego, nie może oznaczać pogorszenia

jego położenia przy wykonywaniu uprawnień z tytułu rękojmi, w sytuacji, w której

pozostawał on w przekonaniu usprawiedliwionym okolicznościami, że wykryta

przezeń wada może zostać usunięta w drodze skorzystania przez niego z

uprawnienia wynikającego z udzielonej mu gwarancji. Należy to mieć na względzie

przy stosowaniu art. 563 k.c. i wykładni użytego w nim pojęcia „wykrycia wady”.

Z ustaleń stanowiących podstawę zaskarżonego wyroku wynika, że powód

stwierdził głośną pracę i stuki tylnego mostu w kupionym przez niego samochodzie

już w dniu 3 marca 1998 r. Ocena, że objawy złej pracy podzespołów pojazdu są

wynikiem usterek, które mogą zostać usunięte w drodze naprawy wykonanej w

ramach udzielonej gwarancji, została podtrzymana przez autoryzowany serwis, a

następnie przez zakład produkujący podzespoły, skoro podjęły się one wykonania

naprawy. W tej sytuacji nie można powodowi przypisać świadomości, że zaistniały

warunki do skorzystania przez niego z dalej idących uprawnień z tytułu rękojmi.

Ponieważ art. 563 k.c. dotyczy realizacji uprawnień z tytułu rękojmi za wady

fizyczne rzeczy sprzedanej, należy przyjąć, że wykryciem wady w rozumieniu tego

przepisu jest stwierdzenie przez kupującego takiej okoliczności świadczącej o

wadzie rzeczy (art. 556 § 1 k.c.), która uzasadnia skorzystanie z tych uprawnień.

Wbrew stanowisku wyrażonemu przez Sąd Apelacyjny, w przypadku powoda miało

to miejsce dopiero po zapoznaniu się przez niego z ekspertyzą wydaną w dniu 7

października 1998 r. Jak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 lutego 1967 r., I

CR 521/66 (OSNCP 1967, nr 9, poz. 164), wykrycie wady rzeczy, której konstrukcja

i właściwości nie są znane użytkownikowi nie posiadającemu wiadomości

specjalnych, następuje – w rozumieniu art. 324 k.z., stanowiącego odpowiednik art.

563 k.c. – wtedy, kiedy kupujący definitywnie przekonał się, że nabyta rzecz nie

nadaje się do użytku zgodnie z jej przeznaczeniem.

Na aprobatę zasługuje pogląd Sądu Okręgowego, że art. 563 § 1 k.c. nie

może być rozumiany jako przepis nakładający na kupującego obowiązek – pod

rygorem utraty uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy – o każdej nawet

najdrobniejszej wadzie, a także o wadzie, która według uzasadnionego w danych

okolicznościach przekonania kupującego może być usunięta w drodze naprawy, w

ramach udzielonej gwarancji jakości. Zachowanie powoda w zakresie korzystania

przez niego z przysługujących mu uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne

kupionego samochodu i z tytułu udzielonej mu gwarancji jakości, trafnie ocenione

przez Sąd Okręgowy jako racjonalne, nie może powodować niekorzystnych dla

niego konsekwencji co do możliwości skutecznej realizacji tych uprawnień.

Zachowanie się kupującego, polegające na skorzystaniu przez niego z

uprawnień z tytułu udzielonej mu gwarancji jakości, a nie z tytułu rękojmi za wady

fizyczne rzeczy sprzedanej, w sytuacji, w której gwarantem nie jest sprzedawca,

jest korzystne dla sprzedawcy. Z takiego zachowania się kupującego, które –

konsekwentnie – łączy się z niezawiadomieniem sprzedawcy o wadzie, nie mogą

wynikać negatywne skutki dla kupującego dlatego, że nie zawiadomił sprzedawcy o

wadzie.

Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy uznał, że kasacja oparta została

na usprawiedliwionej podstawie i stosownie do art. 39313

§ 1 k.p.c. oraz art. 39319

w

związku z art. 108 § 2 k.p.c. orzekł, jak w sentencji. (...)

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.