Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 23 listopada 2004 r.

I CK 232/04

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 23 listopada 2004 r., I CK 232/04

Przytoczenie cudzego utworu nawet w całości jest dozwolone, jeżeli

następuje w celu określonym w art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o

prawie autorskim i prawach pokrewnych (jedn. tekst: Dz.U. z 2000 r. Nr 80,

poz. 904 ze zm.), przy czym przytaczany utwór musi pozostawać w takiej

proporcji do wkładu twórczości własnej, aby nie było wątpliwości co do tego,

że powstało własne dzieło.

Sędzia SN Gerard Bieniek (przewodniczący)

Sędzia SN Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca)

Sędzia SN Irena Gromska-Szuster

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Tomasza S. przeciwko wydawcy

tygodnika "P." – "P.", Spółdzielni Pracy w W. i Jerzemu B. o ochronę praw

autorskich, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 23 listopada

2004 r. kasacji pozwanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18

września 2003 r.

oddalił kasację i zasądził na rzecz powoda od pozwanych 1800 zł tytułem zwrotu

kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 26 kwietnia 2002 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił

powództwo Tomasza S. przeciwko wydawcy tygodnika „P.” – „P.”, Spółdzielni Pracy

w W. oraz redaktorowi naczelnemu Jerzemu B. o ochronę praw autorskich i

zasądził od nich solidarnie na rzecz powoda kwotę 5000 zł tytułem

zadośćuczynienia za zawinione naruszenie osobistych praw autorskich, kwotę 15

000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie majątkowych praw autorskich oraz

zobowiązał pozwanych do złożenia oświadczenia w formie materiału prasowego w

tygodniku „P.”, zawierającego informację o zamieszczeniu na okładce tego

czasopisma plakatu autorstwa powoda bez jego zgody.

Z ustaleń wynika, że na pierwszej stronie okładki tygodnika „P.” z dnia 5 czerwca

1999 r. opublikowano obszerne fragmenty znanego plakatu wyborczego Komitetu

Obywatelskiego „Solidarność” z wyborów parlamentarnych w czerwcu 1989 r.,

którego autorem był powód. Z plakatu tego wykorzystano bez zmian sylwetkę

szeryfa trzymającego w ręku kartkę z napisem „wybory”, noszącego nad gwiazdą

szeryfa plakietkę z wykonanym charakterystyczną czcionką napisem „Solidarność”.

Pominięto napis „Solidarność” umieszczony na wysokości głowy, a także napis „W

samo południe 4 czerwca 1989”. Na okładce zamieszczono natomiast tekst „10 lat

na wolności. Historia III RP. Raport specjalny”. Okładka ilustrowała zamieszczony w

numerze artykuł opatrzony takim tytułem, opublikowany w związku z dziesiątą

rocznicą wyborów. Plakat wykorzystano bez wiedzy i zgody autora, nie podano

również jego nazwiska, powód nie otrzymał też żadnego wynagrodzenia.

Sąd pierwszej instancji uznał, na podstawie opinii biegłego prof. Mariana N., że

utwór w postaci okładki tygodnika „P.” nie jest utworem inspirowanym przez plakat,

którego autorem jest powód, przenosił bowiem ten utwór wprost, wykorzystując w

90% formę plastyczną bez najmniejszych zmian. Projektant okładki nie przerobił

plakatu i utrzymał sens dzieła powoda, pozwani zatem naruszyli osobiste autorskie

prawo powoda do oznaczenia utworu jego nazwiskiem, a także majątkowe prawo

powoda do korzystania z utworu i rozporządzania nim oraz do wynagrodzenia za

korzystanie z utworu. Naruszenie praw powoda było zawinione, nie dołożyli bowiem

wymaganej od profesjonalistów staranności w ustaleniu autora plakatu. Sąd uznał,

że nie znajduje w sprawie zastosowania art. 29 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o

prawie autorskim i prawach pokrewnych (jedn. tekst: Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz.

904 ze zm. – dalej: "Pr.aut."), a działanie pozwanych nie mieściło się w ramach

dozwolonego użytku, o jakim mowa w art. 34 tej ustawy.

Powyższe ustalenia i ocenę prawną podzielił Sąd Apelacyjny w Warszawie, który

wyrokiem z dnia 18 września 2003 r. oddalił apelację pozwanych, wskazując

dodatkowo, że zakres zapożyczenia elementów utworu powoda przy tworzeniu

okładki czasopisma był tak znaczny, iż nie można traktować go jako „przejęcia

urywka cudzej twórczości” w rozumieniu art. 29 Pr.aut., a ponadto nie próbowano

nawet zmienić "atmosfery" plakatu. Sąd ten uznał także, że nie ma znaczenia fakt,

iż utwór powoda miał charakter polityczno-propagandowy i podkreślił, że doszło do

komercyjnego wykorzystania utworu powoda, noszącego znamiona bezprawności.

Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżyli pozwani kasacją opartą na obu

podstawach określonych w art. 3931

k.p.c. W ramach pierwszej zarzucali

naruszenie przepisów Prawa autorskiego: art. 29 ust. 1 przez błędną wykładnię

polegającą na przyjęciu, że przepis ten dotyczy jedynie przejęcia fragmentu cudzej

twórczości, art. 29 ust. 1 w związku z art. 35 przez błędną wykładnię polegającą na

uznaniu, że dla oceny granic dozwolonego użytku nie ma większego znaczenia

charakter polityczno-propagandowy utworu, oraz przez pominięcie przy wykładni

tych przepisów elementu praw gatunku twórczości, art. 16 pkt 3 i art. 78 ust. 1 oraz

art. 29 ust. 1 przez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że doszło do

naruszenia osobistych praw autorskich powoda i nieuwzględnienie praw gatunku

twórczości, art. 16 pkt 2, art. 34 i 78 ust. 1 przez niewłaściwe zastosowanie i

przyjęcie, że naruszono prawa osobiste powoda przez brak wskazania jego

personaliów, art. 35 przez niezastosowanie i nieuwzględnienie kryterium

normalnego korzystania z utworu, art. 17 i 79 ust. 1 przez niewłaściwe

zastosowanie i przyjęcie, że pozwani naruszyli majątkowe prawa autorskie powoda,

a także art. 34 i 29 ust. 1 i 3 przez ich niezastosowanie i przyjęcie, że powodowi

przysługuje stosowne wynagrodzenie z tego tytułu.

W ramach drugiej podstawy zarzucali naruszenie art. 233 § 1 w związku z art.

236 i 278 § 1 k.p.c. przez nierozważenie całego materiału dowodowego i

uwzględnienie dowodu z opinii biegłego na okoliczność zagadnień prawnych,

przeprowadzenia tego dowodu przy pomocy osoby, która nie miała niezbędnej

wiedzy do wypowiadania się w kwestiach oznaczonych w postanowieniu

dowodowym i nieuwzględnienie wniosków składanych przez pozwanych w tym

zakresie.

W konkluzji wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa,

ewentualnie o uchylenie go i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Powszechnie przyjmuje się w orzecznictwie i doktrynie, że przepisy ustawy z

dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wyróżniają utwory

samoistne (art. 1), wśród nich utwory w pełni samodzielne oraz utwory inspirowane,

a także utwory niesamoistne, przejmujące elementy twórcze z cudzych utworów, w

tym opracowania (art. 2), zbiory utworów (art. 3), utwory zbiorowe (art. 11). Istnieją

również inne utwory, tzw. utwory z zapożyczeniami. Wprowadzenie elementów

cudzej twórczości do własnego utworu może nastąpić w sposób nienaruszający

prawa, za zgodą twórcy, albo po upływie okresu ochrony lub w ramach

dozwolonego użytku, może też jednak nastąpić w sposób nielegalny i wówczas

twórcy, którego prawa naruszono przysługują stosowne roszczenia.

Skarżący podnosił zarówno w kasacji, jak i w toku dotychczasowego

postępowania, że okładka tygodnika „P.”, na której znalazły się elementy plakatu

autorstwa powoda, jest utworem samoistnym, jedynie przez ten utwór inspirowanym

i wykorzystującym jego fragment w ramach dozwolonego użytku publicznego. Z

takim twierdzeniem nie można zgodzić się z kilku przyczyn.

Oceniając charakter okładki czasopisma, trzeba przyznać skarżącym rację gdy

twierdzą, że stanowi ona utwór w rozumieniu art. 1 Pr.aut. Jest to utwór mieszczący

się w określonym gatunku, zawierającym pewne charakterystyczne elementy. Są to

zarówno stałe elementy, jak zamieszczona w określonym i charakterystycznym dla

konkretnego czasopisma układzie graficznym jego nazwa, określenie rodzaju

periodyku, jego numeru i daty wydania oraz ceny, ewentualnie inne elementy

informacyjne, jak i elementy zmienne, w tym hasła bądź tytuły niektórych artykułów i

zdjęcia, rysunki czy inne formy plastyczne ilustrujące niektóre artykuły bądź jeden z

nich. Na okładce tygodnika „P.” w każdym numerze zamieszczona jest, poza

hasłami czy tytułami niektórych artykułów, także ilustracja lub zdjęcie, niekiedy

komputerowo przetworzone, prezentujące wybrany artykuł wraz z jego tytułem i

hasłem zwięźle informującym o jego treści. Taka okładka może oczywiście stanowić

samoistny utwór – samodzielny lub inspirowany cudzą twórczością, pod warunkiem

jednak, że ta ilustracja czy fotografia stanowi wytwór własnej pracy intelektualnej,

choćby zawierającej cytat.

W okolicznościach sprawy nie można jednak uznać, by okładka tygodnika z dnia

5 czerwca 1999 r. stanowiła utwór samoistny, inspirowany cudzą twórczością i

posługujący się cytatem w sposób dozwolony przez ustawę. Jak wynika z

dokonanych ustaleń, ilustrację artykułu pt. „10 lat na wolności. Historia III RP.

Raport specjalny” stanowił plakat wyborczy autorstwa powoda, z którego przejęto

90% dzieła bez najmniejszych zmian, usunięto napisy i zamieszczono tytuł artykułu.

Skarżący zarzucali, że to przejęcie stanowi tylko cytat, uzasadniony prawami

gatunku twórczości, sam zaś rozmiar przejęcia (90%) nie oznacza naruszenia praw

twórcy, skoro art. 29 ust. 1 Pr.aut., określający tzw. prawo cytatu, pozwala na

przytaczanie w samoistnych utworach nie tylko urywków rozpowszechnionych

utworów, ale nawet drobnych utworów w całości. Nie wchodząc w polemikę z

budzącym zastrzeżenia twierdzeniem, czy plakat może być uznany za drobny

utwór, należy zgodzić się z zarzutem, że samo stwierdzenie Sądu drugiej instancji,

iż ze względu na tak znaczny zakres zapożyczenia elementów dzieła powoda nie

można traktować go jako przejęcia urywków cudzej twórczości. W art. 29 ust. 1

Pr.aut. nie chodzi o rozmiar przytaczanego we własnym dziele utworu, lecz o ich

wzajemne relacje i cel cytatu. W określonych wypadkach uzasadnione może być

nawet przytoczenie cudzego utworu w całości, jeżeli następuje to w celu

wyjaśniania, analizy krytycznej, nauczania lub uzasadnione jest prawami gatunku

twórczości. W każdym razie jednak cytowany urywek lub nawet cały drobny utwór

musi pozostawać w takiej proporcji do wkładu własnej twórczości, aby nie było

wątpliwości co do tego, że powstało własne, samoistne dzieło.

Ze względu na różnorodność stanów faktycznych nie jest możliwe stworzenie

ogólnej reguły, określającej proporcje utworu przejmowanego do utworu własnego,

w każdym razie jednak, jak przyjmuje się w literaturze przedmiotu, cytat w stosunku

do całości musi pełnić rolę podrzędną. Ocena, czy ze względu na rozmiar cytatu

przejęcie jest dozwolone, musi być dokonana zatem w okolicznościach konkretnej

sprawy, jak zaś wskazano wyżej, okładka czasopisma zawiera pewne stałe

elementy oraz elementy zmienne, przy czym hasła lub tytuły artykułów, poza

jednym, prezentowane są w każdym numerze w taki sam sposób. Po odrzuceniu

stałych elementów okładki, tytułów lub haseł artykułów nieilustrowanych graficznie

pozostaje na tej okładce charakterystyczna postać mężczyzny bez broni, z plakietką

z napisem „Solidarność” nad gwiazdą szeryfa i kartką z napisem „WYBORY” w

prawej ręce, umieszczona centralnie, stanowiąca 90% utworu powoda. Wkład

własny skarżących ogranicza się do usunięcia napisów stanowiących 10% dzieła

powoda, do odpowiedniego zmniejszenia tego dzieła i zamieszczenia tytułu i hasła

informującego o treści artykułu publikowanego w numerze. Nie można uznać, by

taki wkład własnej pracy twórczej uzasadniał tezę o stworzeniu samoistnego dzieła

inspirowanego utworem powoda i to nawet wtedy, gdy ocenia się okładkę w całości,

biorąc pod uwagę wszystkie jej elementy.

Nie można też podzielić zarzutu, że wykorzystanie utworu powoda uzasadnione

było prawami gatunku twórczości. Okładka czasopisma może, jak twierdzą

skarżący, zawierać elementy graficzne stanowiące pastisz, karykaturę czy kolaż. To

twierdzenie jest bez wątpienia prawdziwe, jeżeli jednak mowa o cytacie

plastycznym, którym posługują się takie gatunki twórczości jak pastisz, karykatura

czy kolaż, to trzeba zwrócić uwagę, że powstające w ramach takich gatunków

utwory, aby mogły być uznane za samodzielne, muszą na tyle zmieniać sens i

sytuację przejmowanego utworu, by było wiadomo, że przedstawiają własne

spojrzenie na problematykę zawartą w utworze inspirującym i nie są zwykłym

naśladownictwem. Tylko wtedy przejęcie cudzej twórczości nie wymaga zgody

twórcy. Warunków tych omawiana okładka nie spełnia, zatem wykorzystanie utworu

powoda w ramach dozwolonego użytku, o jakim mowa w art. 29 ust. 1 Pr.aut., nie

było dopuszczalne.

W konsekwencji uzasadniony jest wniosek, że przytoczenie na okładce

czasopisma znacznego urywka cudzego utworu plastycznego w taki sposób, że po

usunięciu tworzących część tego utworu napisów zamieszczono jedynie tytuł i

informację o treści publikowanego artykułu nie mieści się w pojęciu dozwolonego

użytku chronionych utworów, o jakim mowa w art. 29 ust. 1 Pr.aut. Takie

wykorzystanie cudzego utworu stanowi jego zapożyczenie, a więc działanie, które w

braku zgody twórcy narusza jego prawa autorskie osobiste i majątkowe.

Nawet gdyby uznać, do czego nie ma podstaw, że skarżący byli uprawnieni do

posłużenia się w takim zakresie cytatem bez zgody twórcy, to – jak wynika wprost z

art. 34 Pr.aut. – mogłoby to nastąpić pod warunkiem wymienienia twórcy i źródła, i

to bez względu na to, czy chodzi o cytat powszechnie rozpoznawalny, czy też nie.

Wymienienie twórcy oraz źródła stanowi conditio iuris i, wbrew zarzutom

skarżących, obowiązek określony w tym przepisie nie ogranicza się do sytuacji, w

których wykorzystanie cudzego utworu bez oznaczenia, że jest to utwór obcy,

mogłoby wprowadzać w błąd przeciętnego odbiorcę co do autorstwa utworu.

Obowiązek ten dotyczy także wymienienia twórcy i źródła utworów powszechnie

rozpoznawalnych i znanych.

Skarżący zarzucali także, że spełnienie warunku określonego w art. 34 nie było

możliwe, powód bowiem opublikował swój utwór anonimowo, a nawet nie

wymieniając jego nazwiska wręcz chronili prawo twórcy do zachowania

anonimowości. Podnosili ponadto, że ze względu na polityczno-propagandowy

charakter utworu powoda, wielość tego typu materiałów prasowych, trudności w

ustaleniu źródła, prasa w okresie np. wyborów parlamentarnych nie mogłaby w

istocie wypełniać swojej informacyjnej roli, co prowadziłoby w praktyce do

ograniczania prawa obywateli do informacji. Tego rodzaju zarzuty oparte są na

nieporozumieniu, stanowią też próbę przypisania prasie uprawnień, których ona nie

ma.

Anonimowe opublikowanie utworu jest prawem twórcy, nie stwarza to jednak w

żadnym wypadku domniemania, że twórca publikujący utwór upoważnia osoby do

przejmowania jego twórczości. Jeżeli ustalenie osoby twórcy nie jest możliwe, to

warunek określony w art. 34 Pr.aut. może wypełniać podanie informacji, że cytat

pochodzi od anonimowego twórcy. Skarżący pominęli też treść art. 8 ust. 3 Pr.aut.,

precyzującego, kto w takim wypadku zastępuje twórcę w wykonywaniu prawa

autorskiego. Nie można też uznać, by twórcy utworów o charakterze polityczno-

propagandowym pozbawieni byli, dla potrzeb prasy, ochrony wynikającej z

przepisów ustawy. Taki wniosek w żadnym razie z przepisów omawianej ustawy nie

wynika.

Ta kwestia wiąże się także z zarzutem naruszenia art. 35 Pr.aut. przez uznanie,

że wykorzystanie utworu powoda na okładce tygodnika „P.” narusza normalne

korzystanie z utworu i godzi w słuszne interesy twórcy. Także ten zarzut oparty jest

na nieporozumieniu. Przez normalne korzystanie z utworu o charakterze polityczno-

propagandowym skarżący rozumieją wykorzystanie plakatu w określonej sytuacji

społeczno-politycznej, publikowanie go w celach, do jakich został stworzony.

Tymczasem charakter dzieła nie ma tu znaczenia, w pojęciu normalnego

korzystania z utworu, jak przyjmuje się w doktrynie, mieści się bowiem takie

korzystanie z utworu, za które twórca może spodziewać się pewnych dochodów,

niezależnie od tego, w jakiej sytuacji dochodzi do jego wykorzystania. Okoliczność,

że plakat wyborczy stanowi materiał propagandowo-polityczny, będący, jak twierdzą

skarżący, z istoty swego przeznaczenia źródłem karykatury, pastiszu i innych form

twórczości, nie oznacza, że wykorzystanie takiego utworu ponad granice

dozwolonego użytku, jeżeli twórca w ogóle na to zezwoli, nie może przynieść mu

dochodu, w zależności od treści zawartej w tym względzie umowy.

Trafnie w tej sytuacji uznały Sądy obu instancji, że naruszenie osobistych i

majątkowych praw autorskich powoda uzasadnia uwzględnienie roszczeń o ich

ochronę, określonych na podstawie art. 16 i 17 w związku z art. 78 ust. 1 i art. 79

ust. 1 Pr.aut. (...)

Wobec powyższego orzeczono, jak w sentencji na podstawie art. 39312

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.