Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 3 lutego 2005 r.

SNO 2/05

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK DNIA 3 LUTEGO 2005 R.

SNO 2/05

Przewodniczący: sędzia SN Ewa Gaberle .

Sędziowie SN: Jerzy Kuźniar, Marek Sokołowski (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na rozprawie z udziałem Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego oraz protokolanta po

rozpoznaniu w dniu 3 lutego 2005 r. sprawy sędziego Sądu Rejonowego w

związku z odwołaniami: obwinionego, Ministra Sprawiedliwości i Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu

Dyscyplinarnego z dnia 2 lipca 2004 r., sygn. akt (...)

u t r z y m a ł w m o c y zaskarżony w y r o k , a kosztami postępowania

odwoławczego obciążył Skarb Państwa.

U z a s a d n i e n i e

Sędzia Sądu Rejonowego został obwiniony przez Rzecznika

Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego o to, że:

1. w okresie od dnia 27 lutego 2001 r. do dnia 10 maja 2002 r. zaniechał

obowiązku niezwłocznego zawiadomienia Prezesa Sadu Okręgowego o

toczących się sprawach sądowych, w których występował jako strona – tj. o

przewinienie służbowe z art. 90 u.s.p. i art. 107 § 1 u.s.p.,

2. w okresie od 1991 r. do dnia 1 stycznia 2000 r. udzielał pomocy prawnej

Marii Jolancie K. oraz Dominikowi K. – właścicielowi Biura Handlu i Usług

„P.(...)” w A., w zamian uzyskując wynagrodzenie od pełnomocnika tej

firmy Marii Jolanty K. – tj. przewinienia służbowego z art. 86 § 3 pkt 5 u.s.p.

i art. 107 § 1 u.s.p.,

3. w okresie od początku 2001 r. do dnia 31 marca 2001 r., wykorzystując

prestiż urzędu sędziowskiego w celu wspierania osobistego interesu, żądał od

Marii Jolanty K. miesięcznych wypłat pieniędzy w kwocie od 750 zł do 1000

zł miesięcznie za gotowość do świadczenia pomocy prawnej, a nadto żądał

przeniesienia własności samochodu VW Multivan stanowiącego własność

BHU „P.(...)” w A., czym rażąco uchybił godności urzędu sędziowskiego –

tj. przewinienia dyscyplinarnego z art. 107 § 1 u.s.p.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 2 lipca 2004 r.,

sygn. akt (...)

I. obwinionego sędziego Sądu Rejonowego uznał za winnego popełnienia

przewinienia dyscyplinarnego opisanego w pkt 1 wniosku o ukaranie i za

2

to na podstawie art. 107 § 1 u.s.p. w zw. z art. 90 u.s.p. w zw. z art. 109 §

1 pkt 1 u.s.p. wymierzył mu karę upomnienia,

II. na podstawie art.204 § 1 u.s.p. w zw. z art.81 § 1 u.s.p. z 1985 r. umorzył

postępowanie w przedmiocie przewinienia służbowego zarzuconego

w pkt 2,

III. uniewinnił obwinionego od zarzutu popełnienia czynu opisanego w pkt 3

wniosku o ukaranie,

IV. kosztami postępowania dyscyplinarnego obciążył Skarb Państwa.

Powyższy wyrok został zaskarżony odwołaniami wniesionymi przez

obwinionego sędziego Sądu Rejonowego, Ministra Sprawiedliwości oraz

Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego.

Obwiniony sędzia zarzucił:

1. obrazę przepisów prawa materialnego (art. 90 u.s.p.),

2. nieważność postępowania (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 111 u.s.p.)

i wniósł o:

1. zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie go od popełnienia

przewinienia służbowego opisanego w pkt I wyroku, względnie o:

2. uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania.

Minister Sprawiedliwości zaskarżył powyższy wyrok na niekorzyść

obwinionego sędziego Sądu Rejonowego w zakresie czynu przypisanego

obwinionemu w punkcie I w części dotyczącej orzeczenia o karze zarzucając:

„rażącą niewspółmierność orzeczonej wobec obwinionego kary upomnienia, nie

uwzględniającej w stopniu dostatecznym okoliczności odnoszących się do czynu

przypisanego w pkt I wyroku – o dużym znaczeniu i ciężarze gatunkowym”. W

konkluzji Minister Sprawiedliwości wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku

poprzez wymierzenie obwinionemu przewidzianej w art. 109 § 1 pkt 4 ustawy –

Prawo o ustroju sądów powszechnych kary przeniesienia na inne miejsce

służbowe.

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego zaskarżył wyrok w punkcie III, na

niekorzyść obwinionego zarzucając:

„1. obrazę przepisów postępowania, która miała istotny wpływ na treść

rozstrzygnięcia, a w szczególności:

a) art. 414 § 1 k.p.k. i art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. polegającą na niezasadnym

uniewinnieniu obwinionego bez wskazania podstawy prawnej, gdy

tymczasem w realiach niniejszej sprawy konieczne było umorzenie

postępowania z powodu przedawnienia karalności czynu z powołaniem

się na przepis art. 204 § 1 u.s.p. w zw. z art. 81 § 1 u.s.p. z 1985 r.;

b) obrazę art. 424 § 1 k.p.k. poprzez powołanie się przez Sąd Apelacyjny –

Sąd Dyscyplinarny w uzasadnieniu wyroku na przeprowadzone na

rozprawie dowody bez dokonania ich oceny i ustalenia zależności

każdego z nich od poszczególnych okoliczności faktycznych;

3

c) obrazę art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. polegającą na dokonaniu selektywnej,

sprzecznej z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy

i doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego ujawnionego w

toku rozprawy i w konsekwencji oparcie wyroku na części ujawnionego

materiału dowodowego, z pominięciem istotnych dla sprawy

okoliczności, a wyrażającej się w szczególności w:

pominięciu znaczenia zeznań świadków Marii K. i Dominika K. na

okoliczność wypłacania obwinionemu przez Marię K. pieniędzy w

kwotach od 750 zł do 1000 zł miesięcznie w okresie do końca 1999 r., w

kontekście zawartego w liście obwinionego żądania miesięcznych wypłat

w takiej samej wysokości z zaznaczeniem, że „wszystko byłoby po

staremu”, które to zeznania prawidłowo ocenione w konfrontacji z treścią

listu powinny prowadzić do wniosku, że zawarte w liście żądanie wypłat

wskazanych kwot odnosiło się do gotowości świadczenia pomocy

prawnej przez obwinionego, a nie stanowiło wezwania do dobrowolnego

świadczenia z tytułu poniesionych na firmę „P.(...)” nakładów z majątku

obwinionego:

- całkowicie dowolnej ocenie zawartych w liście żądań finansowych jako

„wezwania do dobrowolnego spełnienia świadczenia” z pominięciem

znaczenia sposobu proponowanego Marii K. rzekomego rozliczenia

nakładów obwinionego na firmę poprzez „wyprowadzenie” żądanych

kwot pieniędzy z firmy z zagwarantowaniem przez obwinionego

„absolutnej dyskrecji”;

- bezkrytycznym zaakceptowaniu wewnętrznie sprzecznych wyjaśnień

obwinionego, iż list skierowany do Marii K. zawierał słuszne,

znajdujące podstawę prawną żądania finansowe, skoro żądania te

skonkretyzowane jako „zwrot VAT za wydatki związane z

samochodem, miesięczne wypłaty kwot od 750 zł do 1000 zł”, a

jednocześnie żądanie przeniesienia własności samochodu, rozmijają się

z żądaniem zawartym w pozwie skierowanym przeciwko Dominikowi

K., a nie Marii K. w sprawie I C 15/02, gdy w uzasadnieniu pozwu o

zapłatę wskazuje się, że powód domaga się, jako poniesionych

nakładów na firmę, wyłącznie zwrotu kosztów nabycia i remontu

samochodu oraz kosztów jego eksploatacji;

3. wynikający z naruszenia art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. błąd w ustaleniach

faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na jego

treść i polegający na bezpodstawnym przyjęciu, że obwiniony nie popełnił

zarzucanego mu w punkcie 3 wniosku o ukaranie czynu, który stanowi

uchybienie godności urzędu sędziowskiego.

W konkluzji Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego wniósł o uchylenie

zaskarżonego wyroku w punkcie III wniosku i umorzenie w tej części

postępowania na podstawie art. 204 § 1 u.s.p. w zw. z art. 81 § 1 u.s.p. z 1985 r.

4

Rozstrzygając sprawę Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co

następuje:

W pierwszej kolejności rozważenia wymagają zarzuty podniesione w

odwołaniu obwinionego jako najdalej idące.

Oczywiście bezzasadny jest zarzut uchybienia wymienionego w art. 439 §

1 pkt 2 k.p.k., który został uzasadniony tym, że protokolantem – zgodnie z

art.111 § 2 u.s.p. – może być tylko sędzia wyznaczony przez prezesa sądu

dyscyplinarnego w porozumieniu z prezesem właściwego sądu. Stosownie do

art. 89 pkt 2 i art. 101 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym

(Dz. U. Nr 240 poz. 2052) uchylony został przepis § 2 art. 111 u.s.p. z mocą

obowiązującą od dnia 1 stycznia 2003 r. Zauważyć nadto należy, że obwiniony

nie podtrzymał tego zarzutu na rozprawie odwoławczej.

Także bezzasadny jest zarzut obrazy art. 90 u.s.p. Obwiniony nie neguje

faktu, że nie powiadomił niezwłocznie, na piśmie, Prezesa Sądu Okręgowego, iż

jest stroną w toczących się sprawach cywilnych oznaczonych sygnaturami I C

321/01 oraz I C 15/02. W wydanym w tej sprawie wyroku z dnia 12 listopada

2003 r., sygn. akt SNO 72/03 Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny dokonując

wykładni art. 90 u.s.p. w związku z art. 89 § 1 zd. 1 u.s.p. wskazał, że

dochowanie wymogu określonego w art. 90 u.s.p. wymaga formy pisemnej.

Obwiniony zresztą wykładni tej nie kwestionuje. Dla bytu omawianego

przewinienia dyscyplinarnego bez znaczenia jest zatem czy, to ustnie

informował Prezesa Sądu Okręgowego o uczestniczeniu w sprawach sądowych.

Nie jest trafny zarzut, że Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny nie

rozważył kwestii zamiaru (zawinienia) oskarżonego. Jest oczywiste, że

oskarżonego nie ekskulpuje ewentualny fakt, iż poprzednio takie uchybienia –

zaniechanie pisemnego zawiadomienia o występowaniu w sprawie sądowej –

nie spotykały się z żadną reakcją.

Podzielić należy pogląd, że obowiązek wynikający z art. 90 u.s.p. – jak

każdy obowiązek wynikający ze stosunku służbowego – może być

sankcjonowany odpowiedzialnością dyscyplinarną (por. Tadeusz Ereciński,

Jacek Gudowski, Józef Iwulski – Komentarz do prawa o ustroju sądów

powszechnych i ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, Warszawa 2002, str.

254, teza 3), a tym samym naruszanie tego obowiązku może być traktowane

jako zawierające pewien element społecznej szkodliwości.

Nie jest też zasadny zarzut (podniesiony w uzasadnieniu odwołania), że

zachodziły podstawy do odstąpienia od wymierzenia kary przewidziane w art.

109 § 1 u.s.p. Sąd Apelacyjny przekonująco uzasadnił dlaczego przewinienie

przypisane obwinionemu nie może być uznane za przewinienie mniejszej wagi

(str. 19/20 uzasadnienia) i Sąd Najwyższy w pełni tę argumentację podziela.

Tak więc odwołanie obwinionego należało uznać za bezzasadne w całości.

Nie jest również zasadne odwołanie Ministra Sprawiedliwości. Wbrew

stanowisku zawartemu w uzasadnieniu odwołania uzasadnienie zaskarżonego

wyroku wskazuje, iż przy wyrokowaniu uwzględnione zostały wszystkie

5

okoliczności istotne dla wymiaru kary i Sąd Apelacyjny prawidłowo ocenił

stopień społecznej szkodliwości czynu przypisanego obwinionemu. Nie ma

podstaw by generalnie traktować naruszenie obowiązku wynikającego z art. 90

u.s.p. jako przewinienie o dużym znaczeniu i ciężarze gatunkowym, a bardziej

uzasadnione jest twierdzenie przeciwne.

W realiach niniejszej sprawy brak jest szczególnych okoliczności

świadczących o wyjątkowo wysokim stopniu społecznej szkodliwości czynu

przypisanego obwinionemu. Za okoliczność taką nie może być uznany fakt, że

w następstwie tego przewinienia wiadomość o działalności obwinionego,

stanowiącej przedmiot zarzutu opisanego w pkt II wyroku, dotarła do Prezesa

Sądu z opóźnieniem czterech miesięcy. Prowadzi to do konkluzji, że nie można

uznać wymierzonej obwinionemu kary za rażąco niewspółmierną – jako zbyt

łagodną.

Niezasadne okazało się również odwołanie Zastępcy Rzecznika

Dyscyplinarnego dotyczące rozstrzygnięcia w punkcie III zaskarżonego wyroku.

Wyrok ten nie został wydany z obrazą art. 414 § 1 k.p.k. i art. 17 § 1 pkt 1 i

2 k.p.k. Wprawdzie art. 413 § 1 pkt 6 k.p.k. nakazuje wskazanie w każdym

wyroku zastosowanych przepisów karnych, to, w powszechnie przyjętej

praktyce, w sentencji wyroku uniewinniającego nie powołuje się stosownego

punktu przepisu art. 17 § 1 k.p.k. Jest to zrozumiałe, bowiem nie jest możliwe

powołanie wszystkich przepisów proceduralnych, które zostały zastosowane

przy wydaniu wyroku.

Błędny jest pogląd wyrażony w odwołaniu, że z uzasadnienia zaskarżonego

wyroku nie wynika jednoznacznie jaka w rzeczywistości była podstawa

uniewinnienia. Rzeczywiście na str. 21 uzasadnienia Sąd Apelacyjny odwołuje

się do „okoliczności wymienionych w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.”, lecz

zamieszczone są tam ogólne wywody dotyczące wyrokowania po stwierdzeniu

okoliczności wyłączającej ściganie. W tym kontekście prawidłowe było

przywołanie pełnego brzmienia art. 414 § 1 k.p.k. W tym miejscu godzi się

tylko zauważyć, że dla stosowania do tego przepisu znaczenie ma to, kiedy

stwierdzono okoliczność wyłączającą ściganie, a nie to, kiedy ona rzeczywiście

zaistniała. Znaczenie ma więc to, kiedy stwierdzono przedawnienie karalności, a

nie to, kiedy ono rzeczywiście nastąpiło. Oczywiście zbędne rozważania na ten

temat, zamieszczone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie mają żadnego

wpływu na treść tego orzeczenia.

Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku jednoznacznie wynika, że podstawę

uniewinnienia stanowiła okoliczność wymieniona w art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k.

Stwierdzenie zamieszczone na stronie 31 uzasadnienia, że obwiniony „nie

popełnił zarzucanego mu w pkt 3 czynu, który stanowiłby uchybienie godności

urzędu” jest jednoznaczne i nie może być odczytywane jako stwierdzenie, że

„wprawdzie oskarżony popełnił zarzucany mu czyn, ale czyn ten nie stanowi

uchybienia godności urzędu” – jak sugeruje to autor omawianego odwołania.

6

Błędne są wywody odwołania dotyczące wpływu kontynuowania

postępowania po dniu 30 marca 2004 r. na treść rozstrzygnięcia w pkt III.

Oczywiście z chwilą upływu terminu przedawnienia Sąd był władny podjąć

decyzję o zakończeniu procedowania, ale gdy tego nie uczynił, to orzekać

musiał na podstawie całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy

głównej, bowiem wymaga tego przepis art. 410 k.p.k.

Zauważyć też należy, że porównanie treści zeznań świadków

przesłuchanych po dniu 30 marca 2004 r. z uzasadnieniem zaskarżonego

wyroku wskazuje, iż nie miały one w zasadzie wpływu na ustalenie, że

obwiniony nie popełnił zarzucanego mu czynu. Na możliwość takiej oceny

materiału dowodowego wskazał już Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w

poprzednim wyroku wydanym w tej sprawie. Tak więc zasadnie można przyjąć,

iż materiał dowodowy zebrany w sprawie do dnia upływu terminu

przedawnienia dawał już podstawę do uniewinnienia obwinionego sędziego.

Całkowicie bezzasadny jest zarzut obrazy art. 424 § 1 k.p.k. Uzasadnienie

zaskarżonego wyroku spełnia wymogi określone tym przepisem. To, że ocena

dowodów dokonana przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny jest odmienna

od oceny dokonanej przez autora odwołania nie świadczy jeszcze o naruszeniu

prawa procesowego.

Nie jest również zasadny zarzut podniesiony w pkt 2 odwołania.

Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 7 k.p.k.) przekonanie

sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje

pod ochroną tego przepisu gdy:

a) jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu

okoliczności sprawy,

b) stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających

zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego,

c) jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto

zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku

przy zachowaniu zasad prawidłowego rozumowania.

W konsekwencji kontrola instancyjna oceny dowodów z natury nie

obejmuje sfery przekonania sędziowskiego, jaka wiąże się z bezpośredniością

przesłuchania, sprowadza się natomiast do sprawdzenia czy ocena ta nie

wykazuje błędów natury faktycznej (niezgodności z treścią dowodu) lub

logicznej (błędności rozumowania i wnioskowania), albo czy nie jest sprzeczna

z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy.

W odwołaniu nie wykazano istnienia takich uchybień, a zatem nie

wykazano obrazy art. 7 k.p.k..

Podnosząc także zarzut obrazy art. 410 k.p.k. odwołanie nie wskazuje

konkretnie, które dowody bezzasadnie zostały przez sąd pominięte, względnie

które ustalenia nie są oparte na przeprowadzonych dowodach.

Zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę

orzeczenia Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego ogranicza się do

7

przedstawienia swojej interpretacji ustalonych faktów, a jest to interpretacja

dowolna i wybiórcza.

Dotyczy to w szczególności interpretacji listu obwinionego do Marii K. W

tym liście obwiniony zawarł prośbę o „miesięczną wpłatę w wysokości 750 –

1 000 zł miesięcznie tytułem rozliczenia mojego nakładu na firmę (podkr. SN)

przez okres czasu do uzgodnienia”. Wbrew oczywistej treści tego zwrotu

Zastępca Rzecznika sugeruje, że była to propozycja wypłacania pieniędzy „za

gotowość świadczenia pomocy prawnej”. Służą temu wyrwane z kontekstu inne

fragmenty listu. Nie ma podstaw, by sugestie powrotu do „układu” jaki istniał

poprzednio uznać za żądanie wypłacania pieniędzy za gotowość do świadczenia

usług prawnych. Prawidłowo ocenił je Sąd Apelacyjny, jako odnoszące się

głównie do osobistych stosunków między obwinionym a Marią K. Jest również

zrozumiałe, dlaczego obwiniony zwrócił się do Marii K., a nie do jej syna. Istotą

propozycji zawartej w tym liście jest dojście do porozumienia w kwestiach

rozliczeń finansowych z wykorzystaniem osobistych więzów łączących autora

listu i adresata. W zamyśle obwinionego, to porozumienie miało być

„dyskretne” i z tym należy wiązać zwrócenie uwagi na możliwość

„wyprowadzenia pieniędzy z firmy” tak, aby inne osoby o tym nie wiedziały.

Nie jest także zrozumiałe dlaczego w odwołaniu uznano za „znamienną”

treść pozwu wniesionego przez obwinionego przeciwko Dominikowi K. w

sprawie oznaczonej sygnaturą I C 15/02. W liście obwiniony proponował

zaspokojenie jego roszczeń przez wypłacanie mu kwot 750 – 1 000 zł przez

ustalony okres, czyli spłatę wierzytelności w ratach, a wysokość całej spłaty

wynikałaby z ustalonego okresu i wysokości rat oraz ewentualnego

przeniesienia na niego własności samochodu. W pozwie domaga się

jednorazowej spłaty tej samej wierzytelności. Znamienne natomiast jest, że

obwiniony zaznaczył w pozwie, iż domaga się tylko spłaty części swoich

roszczeń. Poprawne rozumowanie nie pozwala na wyciągnięcie z tego wniosku,

że obwiniony domagał się wypłacania mu kwot z tytułu „gotowości do

świadczenia pomocy prawnej”.

Nie można też wyprowadzać z fragmentów listu dotyczących

ewentualności dochodzenia roszczeń na drodze sądowej wniosku, że obwiniony

w ten sposób „wykorzystywał prestiż urzędu sędziowskiego”. Byłaby to rażąca

nadinterpretacja, bowiem obwiniony jednoznacznie powoływał się na swoją

wiedzę, a nie na zajmowane stanowisko.

Tak więc zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do

ustalenia, że obwiniony „wykorzystywał prestiż urzędu sędziowskiego” oraz

„żądał wypłat pieniędzy za gotowość do świadczenia pomocy prawnej”. Taki

czyn był zarzucany obwinionemu i odnosił się on do działań w „okresie od

początku 2001 r. do 31 marca 2001 r”. Z obowiązującej w postępowaniu karnym

zasady skargowości wynika, że sądowi wolno orzekać jedynie o tym co jest

przedmiotem zarzutu uprawnionego oskarżyciela. Niedopuszczalne jest zatem

wyjście poza granice oskarżenia – orzekanie poza granicami wyznaczonymi

8

przez tak zwaną tożsamość czynu w sensie naturalnym. W odwołaniu Zastępcy

Rzecznika Dyscyplinarnego można doczytać się sugestii, że w liście

obwinionego zawarte są treści, których zamieszczenie należało potraktować

jako uchybienie godności urzędu (np. dotyczące „wyprowadzenia” pieniędzy).

Skoro jednak nie postawiono obwinionemu zarzutu w tym zakresie, to nie są

dopuszczalne rozważania czy obwiniony nie dopuścił się innego przewinienia

dyscyplinarnego.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny orzekł jak

na wstępie.

O kosztach postępowania dyscyplinarnego orzeczono na podstawie art.133

u.s.p.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.