Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 23 lutego 2005 r.

III CZP 89/04

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 23 lutego 2005 r., III CZP 89/04

Sędzia SN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący)

Sędzia SN Bronisław Czech

Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Mariana T. przeciwko Zbigniewowi L.

o zapłatę, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 23

lutego 2005 r., przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Iwony Kaszczyszyn

zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie

postanowieniem z dnia 25 sierpnia 2004 r.:

"1. Czy osoba, która jako wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

wytoczyła powództwo o odszkodowanie na podstawie art. 294 § 1 rozporządzenia

Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 – Kodeks handlowy (Dz.U. Nr

57, poz. 502 ze zm.) – obecnie art. 295 § 1 ustawy z dnia 15 września 2000 r. –

Kodeks spółek handlowych (Dz.U. Nr 94 poz. 1037 ze zm.)– zachowuje w tym

procesie legitymację czynną po wykluczeniu jej ze spółki prawomocnym wyrokiem

sądowym?

a w przypadku pozytywnej odpowiedzi na pytanie pierwsze

2. Czy na podstawie art. 294 § 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej

z dnia 27 czerwca 1934 – Kodeks handlowy (Dz.U. Nr 57, poz. 502 ze zm. ) –

obecnie art. 295 § 1 ustawy z dnia 15 września 2000 r. – Kodeks spółek

handlowych (Dz.U. Nr 94 poz. 1037 ze zm.) – powództwo mogło zostać wniesione

przeciwko osobie trzeciej, która wyrządziła szkodę spółce z ograniczoną

odpowiedzialnością?"

podjął uchwałę:

Osoba, która jako wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

wytoczyła powództwo o odszkodowanie na podstawie art. 294 § 1

rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 27 czerwca

1934 r. – Kodeks handlowy (Dz.U. Nr 57, poz. 502 ze zm.), traci w tym procesie

legitymację czynną po wykluczeniu jej ze spółki prawomocnym wyrokiem

sądowym;

odmówił odpowiedzi na pytanie drugie.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 25 sierpnia 2004 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie

przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawne budzące poważne

wątpliwości, które powstały na tle następującego stanu faktycznego.

Powód Marian T. do dnia 23 listopada 1993 r. pełnił funkcję prezesa zarządu

spółki "L.", będąc, wraz z Januszem M. i Krystyną L., wspólnikiem tej spółki. W

czasie pełnienia funkcji prezesa zarządu spółka otrzymała od Zbigniewa L., jako

pełnomocnika wspólniczki Krystyny L., pożyczkę w kwocie ponad dwa miliardy

starych złotych, którą powód częściowo przeznaczył na zakup maszyn i urządzeń

dla spółki "L.", a częściowo zużył na własne potrzeby. W dniu 11 grudnia 1993 r.

Zbigniew L. odebrał od powoda szereg maszyn i urządzeń oraz materiałów do

produkcji, a w dniu 29 stycznia 1994 r. zarząd spółki "L." przekazał mu maszyny i

urządzenia o łącznej wartości blisko pół miliarda starych złotych jako zwrot części

pożyczki udzielonej spółce.

Powód wystąpił z wnioskiem o ogłoszenie upadłości spółki "L.", który jednak

został prawomocnie oddalony postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 22

listopada 1999 r., I CKN 566/98, Marian T. został zaś, prawomocnym wyrokiem

Sądu Okręgowego z dnia 19 października 2001 r., wyłączony ze spółki "L.", przy

czym wartość jego udziałów została ustalona na kwotę 50 zł za udział i Sąd

wyznaczył trzydziestodniowy termin do daty wyroku do uiszczenia wyłączonemu

wspólnikowi ceny przejęcia udziałów wraz z odsetkami od dnia 21 czerwca 1994 r.

Brak informacji co do tego, czy cena ta została powodowi zapłacona. Ponadto

powód został dwukrotnie skazany za działanie na szkodę spółki.

Powód wystąpił przeciwko Zbigniewowi L. oraz przeciwko Jerzemu W. (jego

następcy na stanowisku prezesa zarządu spółki) o naprawienie szkody powstałej w

wyniku przejęcia przez Zbigniewa L. maszyn i urządzeń spółki "L.". Jako podstawę

wskazał art. 294 § 1 k.h.

Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo w stosunku do Zbigniewa L.,

natomiast umorzył postępowanie w stosunku do Jerzego W. ze względu na

cofnięcie w tym zakresie powództwa wraz ze zrzeczeniem się roszczenia. (...)

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W sprawie znajduje zastosowanie art. 294 § 1 k.h., dający podstawę do

wytoczenia przez każdego wspólnika powództwa o odszkodowanie za szkodę

wyrządzoną spółce, jeżeli sama spółka nie wystąpi z takim powództwem w ciągu

roku od ujawnienia czynu wyrządzającego szkodę. Analogiczne uregulowanie

znajduje się obecnie w art. 295 § 1 k.s.h. W doktrynie nie budzi żadnych

wątpliwości ratio legis tych uregulowań; zostały one wprowadzone w celu ochrony

interesów wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przed nieuczciwym

postępowaniem organów spółki, które z różnych powodów mogą zachowywać

bezczynność w przypadku wyrządzenia szkody w majątku spółki. Każdy ze

wspólników ma prawo podjąć czynności zmierzające do ochrony majątku spółki

przed jego uszczupleniem, a więc do działania w interesie wszystkich wspólników.

Wskazuje się zgodnie, że legitymacja czynna przysługuje każdemu wspólnikowi i że

prawo do wytoczenia powództwa odszkodowawczego jest prawem korporacyjnym.

W charakterze powoda występuje wspólnik, z czym łączy się obowiązek poniesienia

kosztów sądowych, natomiast odszkodowanie należy się spółce, w interesie której

działa wspólnik.

Ukształtowanie uprawnienia uregulowanego w art. 294 § 1 k.h. jako prawa

korporacyjnego mającego służyć określonym celom już przemawia za stanowiskiem

zaprezentowanym w podjętej uchwale. Ponadto, za przyjęciem, że wyłączenie

wspólnika w toku procesu pociąga za sobą utratę przez niego legitymacji czynnej,

przemawiają następujące argumenty.

Po pierwsze, określając osobę legitymowaną do wystąpienia z żądaniem

naprawienia szkody wyrządzonej spółce jako „każdy wspólnik", ustawodawca

wskazuje, że w obronie majątkowych interesów spółki, a tym samym wszystkich

wspólników, może występować jedynie podmiot należący do tego kręgu. Należy

przyjąć, że nie chodzi jedynie o chwilę wytoczenia powództwa, ale także o czas

trwania zainicjowanego postępowania. Utrata przymiotu wspólnika pociąga za sobą

także taki skutek, że wyłączony wspólnik nie może już realizować celów, o których

była mowa.

Po drugie, trzeba się odwołać do argumentów procesowych. Legitymacja

czynna oznacza możliwość występowania w konkretnym procesie w charakterze

powoda i przysługuje osobie wskazanej w ustawie; zwykle jest to osoba mająca

interes prawny w uzyskaniu orzeczenia określonej treści. Wspólnik spółki z

ograniczoną odpowiedzialnością ma interes prawny w uzyskaniu orzeczenia

zasądzającego odszkodowanie, które zrekompensuje uszczerbek w majątku spółki,

a tym samym chroniony jest także interes prawny wszystkich wspólników, gdyż

chronione są ich prawa spółkowe. Wyłączony wspólnik traci przysługujące mu

prawa, w związku z czym wygasa interes prawny w dochodzeniu odszkodowania na

rzecz spółki. Skoro zaś wyłączony wspólnik nie jest zainteresowany ochroną

majątku spółki, przyznanie mu prawa działania w sprawie, która ma na celu

zasądzenie odszkodowania na rzecz spółki, jest nieracjonalne.

Po trzecie, utrata legitymacji procesowej czynnej przez jednego ze wspólników

w toku procesu nie narusza praw pozostałych wspólników, gdyż nie prowadzi do

wyłączenia możliwości dochodzenia odszkodowania przez każdego z pozostałych

wspólników. Jeżeli wyłączony wspólnik uważa przy tym, że wszczęte przez niego

postępowanie powinno toczyć się dalej, gdyż tego wymaga interes spółki, może

zgłosić wniosek o zawiadomienie właściwej osoby o toczącym się procesie i w

rezultacie doprowadzić do zmiany po stronie powodowej.

Po czwarte, regulacja zawarta w art. 294 § 1 k.h. ma charakter wyjątkowy,

zasadą jest bowiem, że w obrocie prawnym osoba prawna działa przez swoje

organy (art. 38 k.c.). Oznacza to m.in., że z roszczeniem o naprawienie szkody

wyrządzonej spółce występuje jej zarząd, a nie jeden ze wspólników, zgodnie zaś z

powszechnie przyjmowaną zasadą, wyjątków nie powinno się interpretować

rozszerzająco.

Po piąte wreszcie, jak już wspomniano, prawo wspólnika uregulowane w art.

294 § 1 k.h. jest powszechnie traktowane jako jedno z uprawnień korporacyjnych.

Prawa te wygasają, gdy ustanie członkostwo.

Te wszystkie względy przemawiają za przyjęciem, że wyłączenie wspólnika ze

spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w toku procesu wytoczonego przez niego

na podstawie art. 294 § 1 k.h. pociąga za sobą utratę legitymacji czynnej. Podjęcie

uchwały tej treści czyni zbędnym rozstrzygnięcie drugiego zagadnienia.

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł, jak w uchwale (art. 390 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.