Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 3 marca 2005 r.

I UK 196/04

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 3 marca 2005 r.

I UK 196/04

Przepis art. 907 § 2 k.c. nie może być podstawą żądania zmiany wysoko-

ści renty ustalonej w ugodzie sądowej zawartej na czas oznaczony, po upływie

okresu, na który ugoda ta została zawarta, nawet gdy pracodawca nadal wy-

płaca dobrowolnie tę rentę na zasadach określonych w ugodzie.

Przewodniczący SSN Barbara Wagner, Sędziowie SN: Zbigniew Hajn (spra-

wozdawca), Andrzej Kijowski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 3 marca 2005 r. sprawy z powództwa Ro-

mana B. przeciwko G. Spółce Węglowej SA w G. o rentę wyrównawczą, na skutek

kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecz-

nych w Gliwicach z dnia 10 marca 2004 r. [...]

o d d a l i ł kasację.

U z a s a d n i e n i e

Powód Roman B. żądał od pozwanej G. Spółki Węglowej SA w G. renty wy-

równawczej (poczynając od 1 stycznia 1999 r.) co najmniej po 800 zł miesięcznie z

ustawowymi odsetkami i zasądzenia kosztów procesu według spisu lub taryfy. Po-

nadto domagał się naprawienia szkody poczynając od 1 stycznia 1999 r. w odniesie-

niu do jego sytuacji zawodowej i zarobkowej, jaka stałaby się jego udziałem co naj-

mniej w tym okresie, gdyby nie utracił zdolności do pracy „w odniesieniu do dozoru

średniego przy uwzględnieniu ówczesnego prawa górniczego i jego osobistych, na-

bytych kwalifikacji”.

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa.

Wyrokiem z 14 kwietnia 2003 r. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Gliwicach zasądził w pkt 1 od pozwanej na rzecz powoda określone

kwoty tytułem renty wyrównawczej za okresy od 1 stycznia 1999 r. do 31 grudnia

2

2001 r., zastrzegając płatność poszczególnych rat renty do 15 dnia każdego miesią-

ca z ustawowymi odsetkami za zwłokę w razie uchybienia terminu płatności której-

kolwiek z rat (począwszy od 15 lipca 1999 r.). W pkt. 2 wyroku oddalił powództwo w

pozostałym zakresie, a w pkt 3 zasądził od pozwanej na rzecz powoda 1.000 zł ty-

tułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd Rejonowy ustalił, że powód był zatrudniony przez pozwaną od 13 wrze-

śnia 1979 r. jako mechanik, a następnie jako hydraulik - górnik pod ziemią. W dniu 3

maja 1991 r. uległ wypadkowi przy pracy doznając nagłego bólu kręgosłupa. Od 1

marca 1992 r. powód pobiera z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych rentę inwalidzką

z ogólnego stanu zdrowia. W sprawie [...] została przesądzona odpowiedzialność

pozwanej za schorzenie powoda. Strony zawarły także ugodę w zakresie wyliczenia i

wypłacania powodowi renty wyrównawczej do 31 grudnia 1998 r. Pozwana wyliczyła

na dotychczasowych zasadach, wynikających z zawartej wcześniej ugody, dalszą

rentę wyrównawczą od 1 stycznia 1999 r. do 31 lipca 1999 r. i poinformowała powo-

da, że stawia do jego dyspozycji kwotę 4.546,07 zł tytułem renty wyrównawczej za

wymieniony okres oraz zaproponowała wypłacenie dalszej renty wyrównawczej we-

dług dotychczasowych kryteriów. Powód nie wyraził zgody na wyliczenie renty we-

dług zaproponowanych przez pozwaną kryteriów.

Sąd Rejonowy wskazał, że podstawą roszczenia powoda jest art. 444 § 2 w

związku z art. 435 i art. 907 k.c., mające zastosowanie do stosunków pracy na mocy

art. 300 k.p. Pozwana nie kwestionowała swojej odpowiedzialności za szkodę powo-

da powstałą w wyniku wypadku przy pracy. Kwestią sporną była jedynie zmiana sto-

sunków w rozumieniu art. 907 k.c., jaka nastąpiła po 31 grudnia 1998 r. w zakresie

szkody występującej u powoda. W ocenie Sądu powód, z uwagi na zachowaną czę-

ściową zdolność do pracy, posiada sprawdzone możliwości zarobkowe na poziomie

najniższego miesięcznego wynagrodzenia. Niezasadny jest zarzut pozwanej, że

renta wyrównawcza powoda winna być ustalona w wysokości 80% kwoty wynikającej

z zastosowania nieadekwatnych do szkody powoda kryteriów porównawczych, albo-

wiem gdyby nie wypadek przy pracy, powód uzyskałby lepsze wykształcenie i awan-

sowałby na wyższe stanowiska.

Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniosła strona pozwana. Apelująca za-

rzuciła, między innymi, sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w

sprawie materiału dowodowego, poprzez przyjęcie, że zeznania świadka J.P. doty-

czące możliwości awansowych powoda oraz jego przypuszczenia (sprzeczne z ze-

3

znaniami powoda) co do przyczyn nieukończenia przez powoda szkoły średniej, sta-

nowią dostateczną podstawę do ustalenia, że powód awansowałby z dniem 1 stycz-

nia 1999 r. i z tego względu jego wynagrodzenie od tej daty uległoby podwyższeniu o

20%. Jednocześnie pozwana wskazała, iż nie kwestionuje faktu, że jest zobowiązana

do wypłacania powodowi renty wyrównawczej, co czyni dobrowolnie w wysokości

wynikającej z kryteriów, które stanowiły podstawę zawarcia przez strony ugody są-

dowej w sprawie [...]. W sprawie zachodzi stan rzeczy ugodzonej i z tego względu

obliczanie renty wyrównawczej za okres od 1 stycznia 1999 r. „i nadal” powinno się

odbywać zgodnie z kryteriami ustalonymi w sprawie [...]. Przyjęcie innych kryteriów

byłoby możliwe jedynie po wykazaniu, że w dacie, od której powód domaga się ich

zmiany, wystąpiły jakieś szczególne okoliczności, które można uznać za zmianę sto-

sunków w rozumieniu art. 907 k.c. Zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy

pozwala na ustalenie, że wyliczenie renty zgodne z zasadami ustalonymi w poprzed-

niej sprawie nie krzywdzi powoda, a zasądzenie na jego rzecz dalszej renty wyrów-

nawczej narusza „zasadę odpowiedzialności renty”, o której mowa w art. 444 § 2 k.c.

Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gliwicach wyrokiem

z 10 marca 2004 r. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1 i 3 i oddalił powództwo.

Sąd przyjął ustalenia Sądu pierwszej instancji dotyczące stanu faktycznego, z wyjąt-

kiem określenia przyczyn nieukończenia przez powoda technikum górniczego. Nie

podzielił natomiast ocen prawnych. Powództwo dotyczy renty wyrównawczej za

okres od 1 stycznia 1999 r. Jego podstawę prawną stanowią art. 444 § 2 i 435 k.c. w

związku z art. 300 k.p., a nie - wbrew twierdzeniu pozwanej - zmiana stosunków, o

której stanowi art. 907 § 2 k.c., ponieważ w sprawie [...] ugoda sądowa między stro-

nami została zawarta na zamknięty okres do 31 grudnia 1998 r. Nie można więc

mówić o istniejącym stanie rzeczy ugodzonej. Ustalenia poczynione w tej sprawie są

jednak bardzo istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Powód nie wykazał, że

gdyby nie wypadek przy pracy to pracowałby w dozorze. Technikum górniczego nie

ukończył ze względów osobistych, a nie z powodu wypadku. Naukę w technikum

rozpoczął w 1983 r., a więc osiem lat przed wypadkiem i miał zamiar je ukończyć w

1990 r. Ustalenia te wynikają wprost z oświadczeń powoda złożonych w niniejszej

sprawie oraz z jego szczegółowych zeznań w sprawie [...]. Co prawda w sprawie [...]

powód stwierdził, że nie ukończył technikum górniczego z uwagi na wypadek przy

pracy, któremu uległ w pozwanej Spółce, ale wypadek nastąpił 3 czerwca 1991 r., a

4

więc po roku 1990. Natomiast bezspornie w okresie zatrudnienia przez pozwaną od

13 września 1979 r. do 28 lutego 1992 r. pracował jako mechanik pod ziemią i hy-

draulik - górnik pod ziemią. Niesporne jest także to, że otrzymuje rentę z ZUS z tytułu

częściowej niezdolności do pracy z ogólnego stanu zdrowia, z czego wynika, że po-

siada ograniczone możliwości zarobkowe. Pozwana wykazała, że zarobki powoda

były ponad 20% niższe niż górników, których wynagrodzenia stanowiły bazę porów-

nawczą do obliczenia jego renty wyrównawczej przez biegłego. Z tych też względów

strony ustaliły, iż renta wyrównawcza przyjęta do ugody powinna stanowić 80% renty

wyrównawczej wyliczonej przez biegłego i pomniejszona o możliwości zarobkowe na

poziomie połowy najniższego krajowego wynagrodzenia. W tak ustalonej sytuacji

strona pozwana dobrowolnie likwiduje szkodę powoda wypłacając mu na bieżąco

rentę wyrównawczą. Wobec tego kryteria obliczenia renty wyrównawczej powoda za

zamknięty okres od 1 marca 1992 r. do 31 grudnia 1998 r., ustalone przez strony w

ugodzie zawartej w sprawie [...], zgodnie z którymi 18 czerwca 1999 r. została za-

warta ugoda sądowa, są właściwe, tym bardziej, że powód nie wykazał, iż powinny

być one inne. Obliczona w wyżej określony sposób i wypłacana powodowi dobrowol-

nie przez pozwaną renta wyrównawcza jest zgodna z dyspozycją art. 444 § 2 k.c.

W kasacji powód zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w całości zarzucając mu

naruszenie przepisów prawa materialnego oraz procesowego, tj.: 1. błąd w ustale-

niach faktycznych stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, polegający na bezzasad-

nym przyjęciu, że przyczyną przerwania przez powoda nauki w technikum górnicze-

go nie był wypadek w pracy; 2. naruszenie prawa procesowego, a w szczególności

art. 233 k.p.c. i przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów (Sąd nie dał wiary

zeznaniom J.P., które potwierdzały możliwości awansowe powoda oraz fakt, że był

on cenionym pracownikiem); 3. naruszenie prawa procesowego, a w szczególności

art. 361 k.c., przez jego niezastosowanie, wynikające z nieuprawnionego przyjęcia,

że wypadek w pracy nie pozbawił powoda możliwości awansowych, a w konsekwen-

cji nie stał się przyczyną szkody; 4. naruszenie art. 444 § 2 k.c. w związku z art. 907

§ 2 k.c., przez ich niezastosowanie, wynikające z błędnego przyjęcia, że nie doszło

do zmiany stosunków w rozumieniu wyżej wymienionego przepisu, podczas gdy

zmiana ta zaistniała po stronie potencjalnych dochodów uzyskiwanych przez powo-

da, które byłyby wyższe, niż aktualnie otrzymywane, gdyby powód nie uległ wypad-

kowi i awansował na stanowisko dozoru średniego, nadto że po stronie powoda nie

występuje szkoda; 5. art. 386 § 1 k.p.c. przez jego zastosowanie i uwzględnienie

5

apelacji pozwanej pomimo jej bezzasadności oraz 6. art. 385 k.p.c., przez jego nie-

zastosowanie, pomimo że istniały podstawy do oddalenia apelacji z powodu jej cał-

kowitej bezzasadności. Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez

uwzględnienie powództwa lub jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania oraz zasądzenie od pozwanej kosztów procesu.

W uzasadnieniu kasacji pełnomocnik powoda wskazał, między innymi, że wy-

padek, na skutek którego powód utracił możliwość dalszej pracy górniczej, stał się

przyczyną przerwania edukacji w szkole górniczej, jako z zawodowego punktu wi-

dzenia bezcelowej, zważywszy że nauka ta z dotychczasową pracą była ściśle zwią-

zana. Gdyby powód nie uległ wypadkowi, wówczas z całą pewnością jego losy poto-

czyłyby się inaczej, albowiem kontynuowałby zatrudnienie górnicze, a perspektywa

osiągania wyższych dochodów stanowiłaby czynnik motywujący go do jak najszyb-

szego ukończenia technikum. Nie ulega zatem wątpliwości, że powód ukończyłby

technikum górnicze i awansowałby na wyższe stanowisko. Sąd dopuścił się naru-

szenia prawa materialnego, a w szczególności art. 361 k.c. Nie ustalił bowiem istnie-

nia związku przyczynowego pomiędzy szkodą, a utratą możliwości awansowych i do-

znaną w konsekwencji szkodą. Ustalenie, że powód ukończyłby szkołę jest równo-

znaczne ze zmianą stosunków w rozumieniu art. 907 § 2 k.c. po stronie potencjal-

nych dochodów i koniecznością zastosowania innych kryteriów wyliczenia renty wy-

równawczej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja podlega oddaleniu, ponieważ nie ma usprawiedliwionych podstaw.

Wobec tego, że kasacja została oparta na obydwu podstawach określonych w art.

3931

k.p.c., w pierwszej kolejności należy rozpoznać zarzuty proceduralne. Ograni-

czają się one w istocie do twierdzenia o naruszeniu art. 233 k.p.c., ponieważ zasto-

sowanie przez Sąd art. 386 § 1 k.p.c. i niezastosowanie art. 385 k.p.c. jest w okolicz-

nościach sprawy logiczną konsekwencją uwzględnienia apelacji i zarzut naruszenia

tych przepisów w postaci sformułowanej przez skarżącego nie może stanowić

usprawiedliwionej podstawy kasacji. Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. okazał się jed-

nak również bezzasadny. Jego ocenę utrudnia to, że pełnomocnik skarżącego nie

wskazał, który z paragrafów tego artykułu został jego zdaniem naruszony przez za-

skarżony wyrok. Należy przypomnieć, że powołanie w całości artykułów ustawy,

6

składających się z kilku mniejszych jednostek systematyzacyjnych normujących

różne kwestie, nie spełnia zasadniczego wymogu stawianego kasacji, jakim jest

przytoczenie podstaw kasacyjnych (art. 3933

§ 1 pkt 1 in initio k.p.c.), zwłaszcza,

gdy uszczegółowienie w tym zakresie nie nastąpi w uzasadnieniu kasacji. Sąd

Najwyższy, działając jako sąd kasacyjny, nie jest bowiem uprawniony do

samodzielnego konkretyzowania zarzutów lub też stawiania hipotez co do tego,

jakiego przepisu dotyczy podstawa kasacji (postanowienie Sądu Najwyższego z 17

stycznia 2002, III CKN 760/00, LEX nr 53138; wyrok z 27 kwietnia 2004 r., II UK

330/03). W tej sytuacji, na marginesie jedynie można wskazać, że podniesione przez

autora kasacji okoliczności, włącznie z tą, iż „Sąd nie dał wiary zeznaniom J.P., które

potwierdzały możliwości awansowe powoda oraz fakt, że był on cenionym

pracownikiem” nie usprawiedliwiają zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny

dowodów. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ukształtował się trafny pogląd, że

wprawdzie ocena dowodów podlega kontroli kasacyjnej, jednakże sąd kasacyjny

władny jest ją podważyć tylko wówczas, gdy w świetle dyrektyw płynących z art. 233

§ 1 k.p.c. w związku z art. 3931

pkt 2 k.p.c. okaże się rażąco wadliwa lub w sposób

oczywisty błędna (por. np. postanowienie z dnia 17 kwietnia 1998 r., II CKN 704/97

OSNC 1998 nr 12, poz. 214 i orzecznictwo powołane w uzasadnieniu tego

postanowienia oraz wyrok z 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 nr 7-8,

poz.139). Oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy nie można uznać za

rażąco wadliwą lub błędną. Przeciwnie, Sąd logicznie i przekonująco, odwołując się

skrupulatnie do zgromadzonych w sprawie dowodów uzasadnił tezę, że

nieukończenie przez powoda technikum górniczego, a tym bardziej utrata

perspektywy na uzyskanie lepiej płatnej pracy w dozorze, nie mogą być wiązane z

wypadkiem przy pracy. To twierdzenie Sądu jest trudne do zakwestionowania,

choćby wobec faktu długotrwałej nauki powoda w technikum w okresie od 1983 r.,

której nie zdołał ukończyć do dnia wypadku, tj. do 3 czerwca 1991 r. Z tych względów

nietrafny okazał się także materialnoprawny zarzut naruszenia przez Sąd art. 361

k.c. (błędnie zakwalifikowany w petitum kasacji jako zarzut procesowy). Można

dodać, że na jego uzasadnienie pełnomocnik skarżącego podniósł w uzasadnieniu

kasacji jedynie to, że Sąd „nie ustalił istnienia związku przyczynowego istniejącego

pomiędzy szkodą, a utratą możliwości awansowych i doznaną w konsekwencji

szkodą.” Wobec tego argumentu wypada wskazać, że wykazanie takiego związku

należało, zgodnie z zasadami procesu cywilnego, do powoda.

7

Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy najistotniejsze jest to, że w ugodzie są-

dowej zawartej w sprawie [...] strony ustaliły kryteria obliczania renty wyrównawczej

powoda. Ugoda ta została zawarta 18 czerwca 1997 r., a zatem więcej niż 6 lat po

wypadku, co w świetle reguł doświadczenia życiowego powinno być wystarczająco

długim okresem na przemyślenie skutków wypadku. Powód nie kwestionował prawi-

dłowości i skuteczności tak zawartej ugody dostępnymi środkami prawnymi. Wystę-

pując z żądaniami w niniejszej sprawie powód nie wykazał, jak trafnie ustalił Sąd

Okręgowy, że zaszły jakiekolwiek nowe okoliczności, uzasadniające ustalenie no-

wych zasad obliczania renty. W tym stanie rzeczy należy uznać, że renta obliczona

zgodnie z ugodą i wypłacana dobrowolnie przez pozwanego pracodawcę po upływie

okresu, na który tę ugodę zawarto, jest rentą odpowiednią w rozumieniu art. 444 § 2

k.c. w związku z art. 300 k.p. Z tego względu także zarzut naruszenia tego przepisu

okazał się nieuzasadniony. Oczywiście bezpodstawny jest zarzut naruszenia art. 907

§ 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. Przepis ten, co wynika jasno z jego treści, nie może

być podstawą żądania zmiany wysokości renty ustalonej w ugodzie sądowej zawartej

na czas oznaczony, po upływie okresu, na który ugoda ta została zawarta, nawet,

gdy pracodawca nadal wypłaca dobrowolnie tę rentę na zasadach określonych w

ugodzie.

Wobec powyższego Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39312

k.p.c., orzekł jak

w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.