Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 5 maja 2005 r.

V KK 414/04

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 5 MAJA 2005 R.

V KK 414/04

Uznanie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia z 7 lipca

2003 r., SK 38/01(Dz.U. Nr 121, poz. 1142) niekonstytucyjności pkt 3

obwieszczenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 13 października 1997 r.

o sprostowaniu błędów(Dz. U. Nr 128, poz. 840), dotyczącego spro-

stowania treści art. 156 § 1 pkt 2 k.k., spowodowało, że do dnia wej-

ścia w życie ustawy z dnia 3 października 2003 r. o zmianie ustawy –

Kodeks karny (Dz. U. Nr 199, poz. 1935), tj. dnia 9 grudnia 2003 r.,

przepis art. 156 § 1 pkt 2 k.k. miał treść faktycznie uchwaloną przez

Sejm w dniu 6 czerwca 1997 r., i w takim brzmieniu ma zastosowanie

do czynów popełnionych do dnia 9 grudnia 2003 r. Zatem, do wskaza-

nej ostatniej daty jednym ze znamion spowodowania ciężkiego

uszczerbku na zdrowiu była „długotrwała choroba realnie zagrażająca

życiu”, nie zaś „choroba długotrwała” lub „choroba realnie zagrażająca

życiu”.

Przewodniczący: sędzia SN F. Tarnowski.

Sędziowie: SN M. Sokołowski, SA (del. do SN) M. Gierszon

(sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Krajowej: K. Parchimowicz.

Sąd Najwyższy w sprawie Bogumiła H., skazanego z art. 156 § 1

pkt 2 k.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 5 maja

2005 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu

Apelacyjnego z dnia 15 lipca 2004 r., utrzymującego w mocy wyrok

Sądu Okręgowego z dnia 27 lutego 2004 r.,

2

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę Bogumiła H. p r z e k a z a ł

Sądowi Apelacyjnemu w P. do ponownego rozpoznania w postępowa-

niu odwoławczym.

Z u z a s a d n i e n i a :

Wyrokiem z dnia 27 lutego 2004 r. Sąd Okręgowy w P. uznał

Bogumiła H. za winnego tego, że w dniu 19 lipca 2002 r. w P. działając

w zamiarze ewentualnym dokonał uszkodzenia ciała Waldemara M. w

ten sposób, że bił go pięścią po twarzy powodując krwiak okularowy

lewego oka oraz krwiak małżowiny usznej oraz spowodował u niego

ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej

życiu w ten sposób, że kopnął go w klatkę piersiową, czym doprowa-

dził do złamania żebra VIII z następową odmą opłucnową lewostronną

– to jest dokonania przestępstwa z art. 156 § 1 pkt 2 k.k., i na podsta-

wie art. 156 § 1 k.k. wymierzył mu karę roku i sześciu miesięcy po-

zbawienia wolności. (...)

Apelację od tego wyroku wniósł obrońca Bogumiła H. (...)

Wyrokiem z 15 lipca 2004 r. Sąd Apelacyjny w P. – utrzymał w

mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną.

(...)

Kasację od tego wyroku wniósł obrońca skazanego.

Podniósł w niej jedyny zarzut dotyczący obrazy przepisów prawa

materialnego, polegający na naruszeniu przepisu art. 4 k.k. – poprzez

brak zastosowania ustawy względniejszej dla sprawcy obowiązującej

w czasie orzekania, to jest przepisu art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w brzmieniu

obowiązującym w okresie pomiędzy 11 lipca 2003 r. a 8 grudnia 2003

r., i wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy

do ponownego rozpoznania. (...)

3

(...) W sprawie niniejszej sądy obydwu instancji przypisały Bogu-

sławowi H. występek popełniony w dniu 19 lipca 2002 r., wyczerpujący

dyspozycję art. 156 § 1 pkt 2 k.k. Istotne jest zatem – tym bardziej przy

takiej treści zarzutu rozpatrywanej kasacji – ustalenie tego, czy ten

przepis w takim samym zakresie przedmiotowym obowiązywał w cza-

sie popełnienia przez oskarżonego przypisanego mu czynu oraz w

czasie orzekania przez sądy pierwszej i drugiej instancji. Lakoniczne

stwierdzenia Sadu Apelacyjnego pozwalają wnioskować o tym, że

uznał on fakt obowiązywania w czasie popełnienia przez oskarżonego

przypisanego mu czynu owego przepisu w takim brzmieniu, które wy-

nikało ze sprostowania oczywistej omyłki pisarskiej zawartej w tekście

pierwotnym. Ta konstatacja jest tyleż formalnie wadliwa, co niewystar-

czająca dla uznania poprawności rozstrzygnięcia tegoż Sądu, doty-

czącego prawno-karnej oceny przypisanego oskarżonemu występku.

Wyrok Sądu Apelacyjnego, jak też poprzedzający go wyrok Sądu

Okręgowego, opierają skazanie oskarżonego na przepisie art. 156 § 1

pkt 2 k.k. w brzmieniu ustalonym obwieszczeniem Prezesa Rady Mini-

strów z dnia 13 października 1997 r. o sprostowaniu błędów (Dz. U. Nr

128, poz. 840). Wyjaśnić należy, że zgodnie z pkt. 3 tego obwieszcze-

nia – Prezes Rady Ministrów stwierdził, iż „na podstawie art. 6 ust. 1

ustawy z dnia 30 grudnia 1950 r. o wydawaniu Dziennika Ustaw Rze-

czypospolitej Polskiej i Dziennika Urzędowego Rzeczypospolitej Pol-

skiej „Monitor Polski” (Dz. U. Nr 58, poz. 524, z 1991 r. Nr 94, poz. 420

i z 1993 r. Nr 7, poz. 34) prostuje się następujące błędy: (...) w ustawie

z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553) w

art. 156 § 1 pkt 2 zamiast wyrazów „ciężkiej choroby nieuleczalnej lub

długotrwałej choroby realnie zagrażającej życiu” powinny być wyrazy

„ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie za-

grażającej życiu”.

4

Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 7 lipca 2003 r. w spra-

wie SK 38/01 (OTK-A 2003/6/61) uznał, cytowany punkt 3 obwiesz-

czenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 13 października 1997 r. za nie-

zgodny z art. 42 ust. 1 zd. 1 w zw. z art. 2, art. 87 ust. 1 i art. 122 ust.

1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu tego orze-

czenia Trybunał podniósł, że z informacji Szefa Kancelarii Sejmu

przedstawionych Sądowi Najwyższemu (pismo z dnia 26 października

1999 r. w sprawie V KKN 137/99, OSNKW 2000, z. 3–4/, poz. 31) wy-

nika, iż w tekście ustawy przekazanej Prezydentowi do podpisu w art.

156 § 1 pkt 2 k.k., po słowie „długotrwałej” pojawił się przecinek, co

sprawiło, że przy tak zmienionym brzmieniu przepisu ciężki uszczer-

bek na zdrowiu mógł mieć postać m.in. 1) ciężkiej choroby nieuleczal-

nej, 2) ciężkiej choroby długotrwałej, 3) choroby realnie zagrażającej

życiu. Nie ulega zatem wątpliwości, że treść uchwalonego przez par-

lament przepisu była inna niż treść przepisu, który znalazł się w tek-

ście przekazanym przez Marszałka Sejmu do podpisu Prezydentowi.

Wprowadzenie, w toku prac w Kancelarii Sejmu, przecinka w art. 156

§ 1 pkt 2 k.k. po wyrazie „długotrwałej”, spowodowało nie tylko zmianę

merytoryczną tekstu przepisu. Tekst Kodeksu karnego podpisany

przez Prezydenta został przekazany, zgodnie z art. 122 ust. 2 Konsty-

tucji do publikacji w Dzienniku Ustaw. W trakcie przygotowania tekstu

ustawy do druku przecinek w art. 156 § 1 pkt 2 został pominięty. W

efekcie ogłoszony w Dzienniku Ustaw Nr 88 poz. 553 tekst Kodeksu

karnego, był zbieżny z tym, który uchwalił Sejm, różnił się jednak od

treści ustawy przekazanej przez Marszałka Sejmu Prezydentowi do

podpisu, gdyż nie zawierał przecinka w art. 156 § 1 pkt 2. Prezes Rady

Ministrów, traktując tę różnicę, jako błąd dokonał wówczas owego

wspomnianego sprostowania, które – w istocie – zmieniło treść tego

faktycznie uchwalonego przez Sejm przepisu. W świetle tych faktów

5

Trybunał Konstytucyjny doszedł do przekonania, że w toku prac nad

Kodeksem karnym (w szczególności dotyczących art. 156 § 1 pkt 2)

został naruszony przewidziany w przepisach konstytucyjnych tryb

ustawodawczy. Te wspomniane nieprawidłowości przesądziły – w

ocenie Trybunału – o niekonstytucyjności tego przepisu.

Zauważyć przy tym należy, że w okresie siedmiu lat poprzedza-

jących ogłoszenie tekstu Kodeksu karnego, w kolejnych jego projek-

tach wersja art. 156 § 1 pkt 2 k.k. była zarówno taka sama, jak i zgod-

na z tą, którą Sejm w dniu 6 czerwca 1997 r. uchwalił (por. K. Dasz-

kiewicz: Przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, Warszawa 2000, s.

290).

Konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego (ogłoszonego

dnia 11 lipca 2003 r.) było uchwalenie w dniu 3 października 2003 r.

ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny (Dz. U. Nr 199, poz. 1935),

mocą której w art. 156 § 1 pkt 2 k.k., jako znamiona określonego w

tym przepisie występku wskazano również tak „ciężką chorobę nieule-

czalną lub długotrwałą”, jak i „chorobę realnie zagrażającą życiu”, tym

samym jednak – wbrew treści uchwalonej w dniu 6 czerwca 1997 r.

ustawy, w której to nie występował przecinek między wyrazem „długo-

trwałej”, a wyrazem „choroby” – nadano temu brzmienie w istocie

zgodne z tym, które ustalono obwieszczeniem Prezesa Rady Mini-

strów z 13 października 1997 r. Ustawa ta weszła w życie z dniem 9

grudnia 2003 r.

Odnosząc te rozważania do realiów sprawy niniejszej nie ulega

zatem wątpliwości to (zważywszy na charakter skutków w zdrowiu po-

krzywdzonego spowodowanych przez oskarżonego przypisanym mu

działaniem), że w okresie od dnia popełnienia przestępstwa, do dnia

orzekania przez sądy pierwszej i drugiej instancji, przepis art. 156 § 1

pkt 2 k.k. miał różną treść. Charakter owych różnic był istotny, skoro

6

dotyczyły one zakresu znamion tegoż przestępstwa. W wersji pierwot-

nie uchwalonej przez Sejm (poprzedzającej czas popełnienia przez

oskarżonego czynu) dla bytu tego przestępstwa konieczne było spo-

wodowanie przez sprawcę „długotrwałej choroby realnie zagrażającej

życiu” (jako jednego z sześciu przewidzianych w tym przepisie rodza-

jów ciężkich uszkodzeń ciała), w wersji natomiast przyjętej w uchwalo-

nej ustawie o zmianie Kodeksu karnego – z dnia 3 października 2003

r. (już obowiązującej w chwili orzekania także przez Sąd pierwszej in-

stancji) wystarczyło już wywołanie przez niego „choroby nieuleczalnej

lub długotrwałej”, która wcale nie musi przy tym realnie zagrażać życiu

ofiary. W taki też sposób znamiona omawianego występku określało

owe – wspomniane już i uznane za sprzeczne z normami Konstytucji –

obwieszczenie Prezesa Rady Ministrów. Nie ulega przy tym wątpliwo-

ści, że wersja „pierwotna” była niekorzystna dla ofiar tego rodzaju

przestępstw, a korzystna dla ich sprawców, zaś „ostatnia” miała – w tej

mierze – charakter odwrotny.

Zważywszy na to, że sąd pierwszej instancji ustalił (co aprobował

sąd odwoławczy), iż doznane przez pokrzywdzonego na skutek dzia-

łania oskarżonego uszkodzenie ciała w postaci „złamania żebra VIII z

następową odmą opłucnową lewostronną” stanowiło wprawdzie „cho-

robę realnie zagrażającą życiu”, ale bez cech „długotrwałości” (skoro

już po tygodniu został on wypisany ze szpitala – w ogólnym stanie do-

brym – zob. kartę informacyjną leczenia szpitalnego), to w konse-

kwencji nie można aprobować dokonanej przez oba sądy prawno-

karnej oceny przypisanego mu działania, skoro uznając je za wyczer-

pujące dyspozycję art. 156 § 1 pkt 2 k.k., tym samym – wbrew treści

art. 4 § 1 k.k. – zastosowały one wobec oskarżonego tenże przepis w

takim brzmieniu, które jest dla niego mniej korzystne i skutkuje stwier-

dzeniem jego odpowiedzialności właśnie za tak kwalifikowany czyn.

7

Nie ulega przy tym wątpliwości sprzeniewierzenie się przez sądy

obu instancji przedstawionym już wymogom art. 4 § 1 k.k., i to nieza-

leżnie od oceny wpływu owego „niekonstytucyjnego” obwieszczenia na

obowiązujące po jego wydaniu brzmienie art. 156 § 1 pkt 2 k.k., i

uznania bądź tego, iż do czasu uchwalenia ustawy z dnia 3 paździer-

nika 2003 r. tenże przepis powinien był być stosowany w wersji fak-

tycznie w dniu 6 czerwca 1997 r. uchwalonej (a więc „bez przecinka”),

bądź też tego – tak jak autor kasacji – iż obwieszczenie to na czas

swojego obowiązywania „skutecznie” zakres znamion tego przestęp-

stwa zmieniało, toteż o obowiązywaniu (jego dotyczącego) przepisu w

wersji „bez przecinka” można mówić dopiero w okresie pomiędzy datą

ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdzał „nie-

konstytucyjność” tegoż obwieszczenia (to jest 11 lipca 2003 r.), a datą

wejścia w życie ustawy o zmianie kodeksu karnego z dnia 3 paździer-

nika 2003 r. (to jest 9 grudnia 2003 r.).

W obydwu bowiem tych przypadkach nastąpiła zmiana „stanu

prawnego” w rozumieniu art. 4 § 1 k.k. Nie ma wszak ani w doktrynie,

ani w orzecznictwie sądów sporu co do tego, że to zawarte w tym

przepisie wyrażenie „ustawa obowiązująca poprzednio” należy rozu-

mieć nie tylko jako ustawę obowiązującą w czasie popełnienia prze-

stępstwa, ale także wszystkie inne zmieniające się stany prawne obo-

wiązujące po czasie popełnienia przestępstwa, a przed momentem

wydania orzeczenia. Ustawą względniejszą dla sprawcy, w znaczeniu

art. 4 § 1 k.k., może być ustawa pośrednia, a więc taka, która weszła

w życie już po popełnieniu przestępstwa, a która przestała obowiązy-

wać jeszcze przed czasem orzekania (por. K. Buchała, Z. Ćwiąkalski,

M. Szewczyk, A. Zoll: Komentarz do kodeksu karnego. Część ogólna,

Warszawa 1990 s. 20; K. Buchała, A. Zoll: Komentarz do Kodeksu

karnego, Kraków 1998, tom I s. 64; uchwała SN z dnia 19 sierp-

8

nia1993 r., I KZP 20/93, OSNKW 1993 z.-10, poz. 55; wyrok SN z dnia

7 sierpnia 1982 r., VI KZP 20/82, OSNKW 1983 z. 1-2 poz. 1; uchwała

z dnia 28 października 1983 r., VI KZP 40/83, OSNKW 1984, z. 3-4,

poz. 23; uchwała SN z dnia 27 września 1985 r. OSNKW 1986 z. 3-4,

poz. 19).

Uwzględniając jednak treść (wspomnianego) orzeczenia Trybu-

nału Konstytucyjnego i jego motywację, w stwierdzonych (a opisanych

powyżej) realiach przebiegu prac legislacyjnych nad ustawą – Kodeks

karny, za wiążący należy uznać uchwalony w dniu 6 czerwca 1997 r.

jej tekst i tym samym, wówczas w tymże art. 156 § 1 pkt 2 k.k. sformu-

łowane warunki wypełnienia znamion tego przestępstwa. O ile bowiem

wolą ustawodawcy było inne ukształtowanie tego przepisu, to powinien

był dokonać zmiany tej ustawy w konstytucyjnie dopuszczalnym trybie.

Ten określa art. 10 ust. 1 Konstytucji, stanowiąc, że władzę ustawo-

dawczą sprawują Senat i Sejm.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lutego 2000 r. (V KKN 137/99,

OSNKW 2000, z. 3-4, poz. 31) w pełni zasadnie stwierdził (o czym już

zresztą była mowa), że postawienie w tym przepisie owego przecinka,

spowodowało istotną zmianę wyrażonej w nim normy, nie pozostawia-

jącą wątpliwości co do skutków prawnych w sferze stosowania prawa,

z uwagi na zmianę zakresu odpowiedzialności karnej sprawcy prze-

stępstwa. Jest to stwierdzenie – dla prezentowanych w tym miejscu

rozważań – pierwszorzędne. Bezsporne bowiem jest w tej sytuacji to,

że stosowanie przepisu o treści odmiennej od tej, jaką uchwalił Sejm,

stanowi oczywiste naruszenie wyrażonej w art. 42 ust. 1 zd. 1 Konsty-

tucji zasady nullum crimen sine lege, stosownie do której odpowie-

dzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronione-

go pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popeł-

nienia. Tę konstytucyjną zasadę recypuje przepis art. 1 § 1 k.k., nada-

9

jąc jej rangę priorytetową i gwarancyjną. Z tejże zasady – jak to pod-

kreślił Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 6 lipca 1999 r. (OTK ZU

1999, nr 5, poz. 103, s. 563), jak również Sąd Najwyższy w wyroku z

dnia 24 kwietnia 2000 r., (II KKN 335/99, Lex nr 50896) wynika dla

ustawodawcy nakaz typizacji czynów zabronionych w drodze ustawy

oraz maksymalnej określoności tworzonych typów, a dla osób stosują-

cych prawo – zakaz stosowania analogii i wykładni rozszerzającej.

Czyn zabroniony to zachowanie, którego znamiona zostały określone

w ustawie karnej. Podstawowe zatem znaczenie ma ustalenie zawi-

nionego i sprzecznego z prawem (a więc bezprawnego) wyczerpania

przez sprawcę ustawowych znamion czynu zabronionego. Opis tego

czynu zabronionego musi być zawarty w akcie prawnym o randze

ustawy. Taką rangę ma tylko akt normatywny wydany w przewidzia-

nym przez Konstytucję trybie (nie ma jej na pewno owo „obwieszcze-

nie” Prezesa Rady Ministrów). W omawianym wypadku wolą ustawo-

dawcy wyrażoną w uchwalonej w dniu 6 czerwca 1997 r. ustawie było

(przy kreowaniu treści tegoż art. 156 § 1 pkt 2 k.k.) wprowadzenie za-

miast określonych w dotychczas obowiązującym art. 155 § 1 pkt 2 k.k.

z 1969 r. dwóch uszkodzeń ciała w postaci: „spowodowania długotrwa-

łej choroby ofiary” i „spowodowania choroby zazwyczaj zagrażającej

życiu człowieka”, jednej kategorii „długotrwałej choroby realnie zagra-

żającej życiu”. Dlatego też skazanie – tak jak w niniejszym wyroku –

za czyn, którego konsekwencją była tylko choroba realnie zagrażająca

życiu, pozbawiona jednakże cech długotrwałości, uznać wypada – w

tym stanie rzeczy – za naruszenie tejże wyrażonej w art. 42 ust. 1 zd.

1 Konstytucji i art. 1 § 1 k.k. zasady. Rozważając bowiem kwestię po-

ciągnięcia danej osoby do odpowiedzialności karnej za popełnienie

przestępstwa, należy przede wszystkim ustalić, czy czyn przez nią po-

pełniony jest rzeczywiście zabroniony pod groźbą kary przewidzianej

10

dla przestępstw w ustawie obowiązującej w czasie jego popełnienia.

Dokonując takiej oceny w przypadku zaistnienia u pokrzywdzonego

tylko choroby „realnie zagrażającej życiu”, ale nie długotrwałej i rów-

nocześnie respektując obowiązujący nakaz określenia znamion dane-

go czynu tylko w trybie przewidzianym przepisami Konstytucji (a więc

– co raz jeszcze wypada podkreślić – aktem prawnym tylko o randze

ustawy), orzekające w obydwu instancjach sądy powinny przede

wszystkim – stosownie do wskazań art. 4 § 2 k.k. – rozważać przed-

miotowe zachowanie oskarżonego, nie w kontekście treści pkt. 3 obo-

wiązującego wówczas formalnie obwieszczenia Prezesa Rady Mini-

strów z 13 października 1997 r., którego niekonstytucyjność stwierdził

w wyroku z dnia 7 lipca 2003 r. Trybunał Konstytucyjny, ale takiej tre-

ści art. 156 § 1 pkt 2 k.k., która została rzeczywiście przez Sejm w

dniu 6 czerwca 1997 r. uchwalona. To bowiem – wówczas uchwalone

– brzmienie tego przepisu stanowiło tę „ustawę obowiązującą po-

przednio”, którą – zgodnie z nakazem w tymże art. 4 § 1 k.k. określo-

nym – jako „względniejszą” (bo pozwalającą na zakwalifikowanie owe-

go przypisanego oskarżonemu przestępstwa „tylko” z art. 157 § 1 k.k.,

a więc przepisu niewątpliwie dla niego łagodniejszego) należało wobec

niego zastosować. Nie ulega przy tym przecież wątpliwości to, że owo,

obecnie i podczas wyrokowania w sądach obu instancji, obowiązujące

brzmienie art. 156 § 1 pkt 2 k.k. (nadane wspomnianą ustawą o zmia-

nie Kodeksu karnego z dnia 3 października 2003 r.) pozwalałoby (z

uwagi na zakres przyjętych znamion tego przestępstwa) zakwalifiko-

wać przypisane oskarżonemu działanie właśnie z tego przepisu, a

więc w sposób zdecydowanie dla niego mniej korzystny.

Te wszystkie względy zadecydowały o uznaniu trafności zarzutu

rozpoznawanej kasacji. W ich świetle oczywiste staje się rażące naru-

szenie przez obydwa sądy normy określonej w art. 4 § 1 k.k. Nie spo-

11

sób przy tym nie uznać, że uchybienie to mogło mieć istotny – w ro-

zumieniu art. 523 § 1 k.p.k. – wpływ na treść zaskarżonego wyroku.

„Istotny” to przecież w języku polskim to samo co: „charakterystyczny,

główny, podstawowy, ważny, zasadniczy” (por. M. Szymczak red.:

Słownik języka polskiego, Warszawa 1982, tom I, s. 809). Taki też jest

możliwy wpływ omawianego uchybienia na treść zaskarżonego wyro-

ku. Skutkowało ono bowiem, uznaniem oskarżonego za winnego po-

pełnienia przestępstwa ciężkiego uszkodzenia ciała określonego w art.

156 § 1 pkt 2 k.k., mimo że nie wyczerpał on swoim działaniem (obo-

wiązujących w czasie jego popełnienia) koniecznych tegoż występku

znamion. (...)

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.